Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Slang rowerowy

    21.03.04, 15:26
    Biustonosz - plastykowa lub gumowa tasma chroniaca detke przed nyplami.
    Dzikie swinie - piszczace hamulce.
    Epopeja - Wyprawa trwajaca min 6 godzin z min 3 ma mechanicznymi problemami.
    FRED - 1.Pozer osoba, ktora wydaje kupe pieniedzy na rower i odziez a nie
    potrafi jezdzic."Typowy FRED : nadmiar lycry i tytanu przy deficycie
    umiejetnosci".
    2.Osoba absolutnie nie przywiazujaca wagi do ubioru i sprzetu
    wpadajaca w tym w skrajnosc. Jazda np w bialych podkolanowkach z tatuazem
    przekladni to awans do pozycji Freda.

    Implanty - czesci rowerowe kiepskiej jakosci.
    Kapitanska wywrotka - pojscie na dno ze swoim "statkiem", zwykle dotyczy to
    nowicjuszy, ktorzy wypinaja buty z pedalow z opoznieniem.

    Klakson - osoba wymiotujaca z uwagi na nadmierny wysilek podczas jazdy.
    Kotwica - twoje dziecko, ktore uniemozliwia ci treningi.

    Marsz smierci- jazda na 100% mozliwosci, "szedlem w trupa gdy moj pulsometr
    wskazal 220".
    Mozg- wielofunkcyjny licznik rowerowy.

    Pirellologia - sztuka identyfikacji opon w oparciu o slady jakie zostawiaja
    one na ziemi.
    Sepy - Kibice oczekujacy na krew w niebezpiecznych punktach wyscigu.
    Skasowany - krancowo wyczerpany, nie majacy sily do dalszej jazdy.
    Superman - Osoba wylatujaca ponad kierownica i lecaca dlugo w powietrzu.

    Obserwuj wątek

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka