rafiki_yako
30.07.12, 23:01
Szanowni Forumowicze,
Piszę, by zasięgnąć Waszej opinii na temat kilku rzeczy. Wiem przy tym, że opinie indywidualnych użytkowników tego Forum mogą się od siebie trochę różnić (może będzie to zarzewiem jakiejś ciekawej, a nawet ognistej, dyskusji), ale jestem pewien, że i tak będę miał już większe rozeznanie, niż teraz.
A zatem, nie zwlekając:
Kwestia PIERWSZA. Z pewnych powodów zależy mi na Waszej opinii na temat POLSKICH producentów rowerów, przy czym jako takich rozumiem zarówno tych, którzy składają rowery z międzynarodowych komponentów, tworząc rowery polskiej marki, jak i tych, którzy większość rzeczy robią sami (choć nie jestem pewien, czy są już polscy producenci takich podzespołów jak przerzutki etc.). Po poszukiwaniach w Internecie i nie tylko ułożyłem następującą listę polskich (producentów) rowerów. Moje pierwsze pytanie jest następujące: w bardzo ogólnych kategoriach, bez wnikania w przeznaczenie poszczególnych rowerów i jakość poszczególnych podzespołów, który z poniższych marek lub którego z poniższych producentów umieścilibyście zdecydowanie w pierwszej piątce i dlaczego?
1, Arkus*
2. Arkus-Romet*
3. B’Twin
4. Bio Bike (ale ich strona internetowa jest nieaktywna)
5. Boplight
6. Eurobike
7. FHMM (Brennabor – w sumie niemiecka marka, tyle, że robiona w Polsce)
8. Folta
9. GTiX
10. IB (ItalBike)
11. Kross
12. M-Bike
13. MBM
14. Northtec
15. Olsh
16. Orłowski (tylko ramy)
17. Peritus
18. Romet*
19. Tolin
20. Unibike
21. Univega
22. Victus
*Nie jestem pewien, czy istnieją oddzielne marki Arkus, Romet oraz Arkus-Romet, czy nie (prosiłbym przy okazji o wyjaśnienie, bo ze stron jakoś klarownie to nie wynikało).
Kwestia DRUGA: Do swych celów (o których za chwilę powiem, ale tylko troszkę) potrzebuję… no właśnie, nie jestem pewien, czy bardziej roweru trekkingowego, czy MTB, czy cross, czy może jeszcze innego – i tu proszę Was o dwie porady: 1. Jaki rower uważacie, że byłby najlepszy do długiej wyprawy, liczonej już nie w setkach, ale w tysiącach kilometrów (może nawet w dziesiątkach tysięcy, choć wszystko zależy), zarówno po drogach utwardzonych lub gruntowych, jak i po kompletnych bezdrożach, błotach, skałach, piasku etc., w warunkach upału i/lub deszczu i/lub wiatru i/lub pyłu, w których jeśli już w ogóle istnieje jakiś warsztat, to bardzo, ale to bardzo podstawowy, a sprowadzanie części zamiennych jest koszmarem logistyczno-czasowo-pieniężnym? Dodam, że ważę (obecnie, może się to rzecz jasna zmienić) 95 kg i mam 193 cm wzrostu. I 2. Czy któraś z "wytypowanych" przez Was pięciu firm robi takie rowery?
Kwestia TRZECIA: Może się okazać, że – na przykład z powodów owych warsztatów, o których powyżej wspomniałem – w ogóle potrzebna będzie rama jak najprostsza (i osprzęt pewnie też), być może nawet stalowa, gdyż w niemal każdym warsztacie można wystukać lub zespawać rurę ze stali, ale nie w każdym – z aluminium czy innych materiałów. Czy – wziąwszy to pod uwagę, oraz to, że czołowi producenci raczej już (na ile zdążyłem się zorientować) nie wyrabiają rowerów z ramami stalowymi – owa "czołowa" piątka może w takim razie ulec zmianie na rzecz tych mniej znanych wytwórców, którzy produkują coś prostszego i tańszego (w sensie materiałów oraz komponentów), ale nadal rzetelnie i dobrze zbudowanego?
Kwesta CZWARTA – ostatnia (przynajmniej na razie): czy firmy rowerowe w ogóle, a zwłaszcza te "czołowe", wytypowane przez Was (bardziej oraz mniej znane) są skłonne do rozmów dotyczących "kastomizowania" rowerów, czyli dostosowania rozmiarów, materiałów, zastosowanych technologii i osprzętu do konkretnych warunków konkretnej wyprawy i konkretnego jeżdżącego, czyli do zrobienia roweru niejako "na miarę"?
To w tej chwili wszystko, czego chciałbym się dowiedzieć i oczywiście z jednej strony z góry bardzo dziękuję za wszelkie (p)odpowiedzi, a z drugiej pozwolę sobie jeszcze napisać, gdyby coś mi się przypomniało.
Pozdrawiam serdecznie
Wojtek