Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Duża dziura w dętce i mały problem

    IP: *.free.aero2.net.pl 01.02.14, 15:46
    Znacie jakiś dobry sposób na załatanie domowymi sposobami nieco większej dziury? Jest to wzdłużne pęknięcie ok. 3 mm długości. Jakby tego było mało, jest to tzw. "snejk", czyli obok (ok. 1 cm od tej dziury) jest druga, mniejsza dziurka. Łatka i klej do dętek - nic z tego, szybko się odkleiła. Spróbowałem więc Super Glue - ogólnie trzyma lepiej, ale niestety klej skleja "na sztywno" i po jakimś czasie pojawiają się pęknięcia w spoinie, przez które ulatuje powietrze. Wpadłem zatem na następujący pomysł: mała łatka na dziurki przyklejona Super Glue (która osłabiłaby największy napór powietrza z dętki przez dziurę), na to większa łatka przyklejona klejem do dętek (która zatrzymałaby resztki wydostającego się powietrza). Przez jakiś czas trzymało, potem znowu zaczęło coraz bardziej popuszczać.

    Trochę szkoda wyrzucać mi dętki, gdyż całkiem nowa, z tylko tym jednym przebiciem.
    Obserwuj wątek
      • stefan4 Re: Duża dziura w dętce i mały problem 01.02.14, 21:44
        arek:
        > Jest to wzdłużne pęknięcie ok. 3 mm długości. Jakby tego było mało, jest to tzw.
        > "snejk", czyli obok (ok. 1 cm od tej dziury) jest druga, mniejsza dziurka.
        > Łatka i klej do dętek - nic z tego, szybko się odkleiła.

        Jeśli łatka i zwykły klej do dętek nie dają rady pęknięciu długości 13 mm, to podejrzewam, że coś robisz źle. Takim samym butaprenem klei się w warunkach terenowych kilkudziesięciocentymetrowe rozdarcia powłoki kajaka-składaka i to trzyma.

        Czyścisz papierem ściernym miejsce, na które naklejasz łatkę? Myjesz je potem jakimś rozpuszczalnikiem, żeby pozbyć się pyłu? Może po posmarowaniu klejem nie odczekujesz 5 minut, żeby wstępnie wysechł? A potem bardzo silnie przyciskasz łatkę i jeździsz po niej czymś twardym, żeby dobrze przywarła?

        Jeśli tego wszystkiego przestrzegasz, a łatki i tak się odklejają, to znaczy, że przyczyna nie jest materialna tylko ezoteryczna, więc powinieneś zgłosić się do wróżki, bo forum rowerowe jest bezsilne.

        - Stefan

        Zwalczaj biurokrację!
        • Gość: arek Re: Duża dziura w dętce i mały problem IP: *.free.aero2.net.pl 01.02.14, 22:41
          Pęknięcie nie jest na 13 mm, tylko 3 mm. 13 mm to wątpię, żebym czymkolwiek zakleił. Nie czekam 5 minut, ale dużo krócej - po 5 minutach to już nie byłoby czym kleić, gdyż klej dawno by wysechł. No i nie używam butaprenu, tylko aktualnie jakiś SVS-VULC - specjalny klej do dętek zakupiony w sklepie rowerowym.

          Poza tym resztę robię tak, jak opisałeś. Przeczyszczenie papierem ściernym, chwila odczekania, po czym mocny uścisk przez ładnych kilka godzin. Zawsze bez problemu kleiło przy mniejszych dziurkach.

          Może rzeczywiście trzeba będzie wybrać się do wróżki, jeśli na forum rowerowym nikt nie znajdzie jakiegoś dobrego pomysłu.
          • stefan4 Re: Duża dziura w dętce i mały problem 02.02.14, 00:22
            arek:
            > Pęknięcie nie jest na 13 mm, tylko 3 mm.

            Ale w odległości 10mm jest druga (mniejsza) dziurka. Ja bym to traktował jednolicie i kleił jak jedną większą dziurę.

            arek:
            > 13 mm to wątpię, żebym czymkolwiek zakleił.

            Mówiłem Ci, że tak się klei półmetrowe rozdarcia gumowej powłoki kajaka.

            arek:
            > Nie czekam 5 minut, ale dużo krócej - po 5 minutach to już nie byłoby czym kleić, gdyż
            > klej dawno by wysechł.

            A na tym Twoim kleju nie jest napisane, żeby zaczekać?

            W każdym razie spróbuj
            • Gość: arek Re: Duża dziura w dętce i mały problem IP: *.free.aero2.net.pl 02.02.14, 00:40
              stefan4 napisał:

              > Ale w odległości 10mm jest druga (mniejsza) dziurka. Ja bym to traktował jedno
              > licie i kleił jak jedną większą dziurę.

              I tak też robię. Mimo to pęknięcia są dwa, mniejsze. Zakleiłeś kiedyś pęknięcie w dętce długości 13 mm?

              > Mówiłem Ci, że tak się klei półmetrowe rozdarcia gumowej powłoki kajaka.

              Dętka to nie kajak. Nie kleiłem nigdy kajaka, więc nie wiem, o co chodzi.

              > A na tym Twoim kleju nie jest napisane, żeby zaczekać?

              Nic nie jest napisane na ten temat. Jakieś szwargotanie po niemiecku, domyśliłem się, że chodzi o skład i pewnie jakieś ostrzeżenia dot. bezpieczeństwa.

              > W każdym razie spróbuj
              • Gość: abc Re: Duża dziura w dętce i mały problem IP: *.adsl.inetia.pl 02.02.14, 14:23
                Super Glue nie nadaję się do dętek. Jest to klej do połączeń sztywnych.

                Zrób tak, jak ci radzi @stefan4.

                _
                • Gość: arek Re: Duża dziura w dętce i mały problem IP: *.free.aero2.net.pl 02.02.14, 15:21
                  Wiem, że się nie nadaje. Jednak gdy nie sprawdza się klej do dętek, trzeba szukać innych rozwiązań.
                  • Gość: zalogowany opona - i żaden problem IP: *.pawluk.org 02.02.14, 17:06
                    Od kiedy założyłem w rowerze opony z grubym protektorkiem, nie pamiętam, by mi przyszło dętki w nich łatać. Z półtora dekady temu. A jeździło się po tym i owym.

                    Od kiedy rodzince łatałem dziurawe dętki, nadmuchiwane materace i gumowane wańki-wstańki, odczekując te bite 5 minut dla kleju, od wtedy przestałem dziwić się, że plama kleju wygląda po 5 minutach na nieklej, a klei.
                    Tako i niech uwierzy wątkozakładźca.
                    Albo niech sobie zafunduje opony terenowe.
                    • Gość: zalogowany kwestia rozmiaru... IP: *.pawluk.org 02.02.14, 17:20
                      Zapomniałbym:
                      Kwestia rozmiaru szkodzenia dętki i pasującej do tego łatki jest żadna - zależy tylko od wytrwałości uszorstniania okolic otworu i odpowiednio przyciętego fragmentu starej dętki, też i ilości kleju w tubce, zawsze przymałej.
                      Warto mieć drugą tubkę kleju i zapas starych, pociętych dętek [nie tylko rowerowych].

                      Z tych ostatnich można dociąć dowolnie dużą gumkę recepturkę [te nowe kolorowe tleją za szybko], chlapacz, a nawet klapkę w kocie drzwiczki...
                      • Gość: arek Re: kwestia rozmiaru... IP: *.free.aero2.net.pl 02.02.14, 17:59
                        Gość portalu: zalogowany napisał(a):

                        > Zapomniałbym:
                        > Kwestia rozmiaru szkodzenia dętki i pasującej do tego łatki jest żadna - zależy
                        > tylko od wytrwałości uszorstniania okolic otworu i odpowiednio przyciętego fra
                        > gmentu starej dętki, też i ilości kleju w tubce, zawsze przymałej.

                        Zauważ, że jak łatka jest większa od szerokości dętki, to jest problem z jej przyklejeniem. Trudno ją w całości docisnąć do dętki, przez co zawsze pozostanie jakieś niedoklejone miejsce.
                    • Gość: arek Re: opona - i żaden problem IP: *.free.aero2.net.pl 02.02.14, 17:56
                      Gość portalu: zalogowany napisał(a):

                      > Od kiedy założyłem w rowerze opony z grubym protektorkiem, nie pamiętam, by mi
                      > przyszło dętki w nich łatać. Z półtora dekady temu. A jeździło się po tym i owy
                      > m.

                      Mnie ostatnio często pękają dętki przy połączeniu z wentylem (w miejscu, gdzie wentyl jest zwulkanizowany z dętką). Jakieś słabe dętki produkują, bo dawniej nie miałem takich problemów. Na to nawet najgrubszy protektor nie pomoże. Dętka potem nadaje się już tylko na gumki recepturki (i inne tego typu wycinanki).
                      • Gość: zalogowany opona co nowsza, to problem IP: *.pawluk.org 02.02.14, 20:50
                        Dawno nie musiałem kupować dętek, niewykluczone, że one co nowsze, to mają „zaprogramowany" krótszy okres używalności...
                        Wentyl?
                        U mego ojczulka w zapasach warsztatowych sprzed lat są takie wentyle wklejane i wkręcane: nakrętka od końca wewnętrznego, na to nakłada się łatkę z dziurką na ten wentyl, całość skręca i łatkę przykleja w dowolnym miejscu w oponie.
                        Ciekawe, czy coś takiego jeszcze jest w sprzedaży...
                        Może się teraz przydałaby?
                        • Gość: arek Re: opona co nowsza, to problem IP: *.free.aero2.net.pl 02.02.14, 21:33
                          Gość portalu: zalogowany napisał(a):

                          > Wentyl?
                          > U mego ojczulka w zapasach warsztatowych sprzed lat są takie wentyle wklejane i
                          > wkręcane: nakrętka od końca wewnętrznego, na to nakłada się łatkę z dziurką na
                          > ten wentyl, całość skręca i łatkę przykleja w dowolnym miejscu w oponie.
                          > Ciekawe, czy coś takiego jeszcze jest w sprzedaży...
                          > Może się teraz przydałaby?

                          Nie wiem, jak ten konkretnie wentyl działa, ale coś podobnego byłoby bardzo dobre. Ściślej: w moich dętkach odpada ta metalowa rurka, w którą potem wkręca się wentyl Dunlopa. Pozostaje tylko dziurka w dętce. Gdyby w tę dziurkę dało się włożyć taką rurkę, skręcić nakrętkami i wszystko to byłoby szczelne, to byłby to świetny sposób naprawienia dętki. Mam już kilka takich sztuk, z którymi nie wiem, co zrobić. Nawet niekoniecznie musi to być wentyl Dunlopa.
                          • Gość: arek Re: opona co nowsza, to problem IP: 93.154.165.* 02.02.14, 21:42
                            Wujek Google wyrzucił coś takiego:
                            swiatroweru.com.pl/item.php?show=product&pid=4079
                            artus.com.pl/zawory-rolnicze-ciagnikowe-zawor-so-ciagnika,p166,l1.html?podstrona=1&akcja2=sklep_zobacz&sortuj=0&id_kat=41
                            Jak będę w sklepie rowerowym albo jakimś z częściami do samochodów, będę musiał popytać o to. Dzięki za radę!
                      • scept89 @arek: pekanie wokol wentyla 01.03.14, 00:18
                        To prawdopodobnie nie slabe detki tylko ich pompowanie. Tez tak mialem.

                        Pompka z wezykiem, zero targania wentylem przy pompowaniu. Inaczej to sie tych detek nazmieniasz.

                        Pzdr.
                        • Gość: arek Re: @arek: pekanie wokol wentyla IP: *.free.aero2.net.pl 01.03.14, 21:45
                          Tyle, że ja wcale nie targam podczas pompowania. Zawsze tak pompowałem i dawniej nie pękało. Bardziej bym stawiał na przesuwającą się dętkę w miarę jazdy, ewentualnie niedopompowaną dętkę. Z tym że też wcześniej takich problemów nie miałem, więc łączenia kominków z dętką muszą być słabsze.
                  • Gość: abc Re: Duża dziura w dętce i mały problem IP: *.zeo.pl 03.02.14, 07:22
                    Wiesz, że Super Glue się nie nadaje, ale jednak próbujesz nim kleić?
                    Nie rozumiem...

                    .
              • Gość: V Re: Duża dziura w dętce i mały problem IP: *.atman.pl 03.02.14, 10:24
                A jaka to różnica czy dziura ma 3 czy 13 mm, jeśli masz odpowiedniej wielkości łatę? W grudniu wjechałem w butelkę i miałem przynajmniej ponad 2cm dziurę w dętce i taką samą w oponie. Dętka do dziś działa, a na oponie zanim zmieniłem jeździłem kilka dni (choć oponę musiałem wzmocnić srebrną taśmą, żeby dętka nie wypłynęła).

                Jeśli kleisz klejem i łatkami rowerowymi i się nie trzyma to albo coś robisz źle albo masz jakiś wadliwy zestaw. Obstawiam, że źle kleisz i nie czekasz wystarczajaco aż klej podeschnie. Aha, po przyłożeniu łatki najlepiej przez chwilę poza bardzo mocnym dociskaniem potłuc w nią czymś płaskim.

                O super glue zapomnij lepiej.
            • Gość: arek Re: Duża dziura w dętce i mały problem IP: *.free.aero2.net.pl 05.02.14, 15:05
              stefan4 napisał:

              > W każdym razie spróbuj
              • Gość: v Re: Duża dziura w dętce i mały problem IP: *.dynamic.vectranet.pl 05.02.14, 21:09
                Łatek się nie czyści bo mają folię, którą się zdejmuje tuż przed naklejeniem. Czas pewnie zależy od kleju, w moich o ile pamiętam są 2-3 minuty (wygląda jakby był prawie suchy). Po przyłożeniu łatki należy ścisnąć mocno, najlepiej też czymś tępym uderzyć kilkanaście razy. Ja dociskam płaską końcówką pompki, opierając się o nią, uderzam też nią kilkanaście razy. Robię tak przez kilka minut, a potem pompuję i wszystko się trzyma. Trzymanie na noc mija się z celem, ważna jest duza siła nacisku przez kilka minut.
                • Gość: arek Re: Duża dziura w dętce i mały problem IP: *.free.aero2.net.pl 05.02.14, 22:43
                  Gość portalu: v napisał(a):

                  > Łatek się nie czyści bo mają folię, którą się zdejmuje tuż przed naklejeniem.

                  Ja łatki wycinam ze starych dętek.

                  > Czas pewnie zależy od kleju, w moich o ile pamiętam są 2-3 minuty (wygląda jakby
                  > był prawie suchy).

                  Przez kilkadziesiąt lat korzystałem z klejów różnych marek (przy czym zawsze był to specjalny klej do dętek zakupiony w sklepie rowerowym) i od kiedy pamiętam - zawsze kleiłem w ten sam sposób. Przeważnie trzymało dobrze. Prawdopodobnie sam za pomocą prób i błędów doszedłem do krótkiego czasu czekania (choć tego już nie pamiętam), tym bardziej mnie więc zdziwiło, że robię coś źle. Ale mimo to sprawdziłem, jak będzie inaczej - z ciekawości, czy nie popełniam automatycznie od dawien dawna błędu. I okazało się, że jednak mój sposób jest lepszy. Ciekawe, co na to Stefan?

                  > Trzymanie na noc mija się z celem, ważna
                  > jest duza siła nacisku przez kilka minut.

                  Wydaje mi się, że jednak spoina nie uzyskuje pełnej wytrzymałości po kilku minutach. Dlatego, gdy mogę, zawsze staram się zostawić przynajmniej na kilka godzin pod naciskiem.
                  • stefan4 Re: Duża dziura w dętce i mały problem 05.02.14, 23:00
                    arek:
                    > Ciekawe, co na to Stefan?

                    Średnio ciekawe. Jeśli to nie klei, to masz niewłaściwy klej. Proszę, przytocz, co na nim jest napisane, nawet jeśli to jest po niemiecku. Ja nigdy nie używałem żadnych niemieckich ekstra-lepideł, tylko zawsze zwykłych klejów do dętek, kupionych byle gdzie; albo butaprenu z puszki. I nigdy nie miałem z tym żadnego problemu porównywalnego z Twoim.

                    arek:
                    > Wydaje mi się, że jednak spoina nie uzyskuje pełnej wytrzymałości po kilku
                    > minutach.

                    Nie wiem, czy uzyskuje pełną wytrzymałość, jednak wystarczającą, żeby dętkę w oponie napompować na kamień.

                    - Stefan
                    • Gość: arek Re: Duża dziura w dętce i mały problem IP: *.free.aero2.net.pl 06.02.14, 01:16
                      stefan4 napisał:

                      > Proszę, przytoc
                      > z, co na nim jest napisane, nawet jeśli to jest po niemiecku.

                      Nic ciekawego. Jest napisana regułka w kilku językach: "Nafta (ropa naftowa). Niebezpieczeństwo. Może wywoływać uczucie senności lub zawroty głowy". Do tego dane producenta: REMA TIP TOP GmbH, Gruber Strasse 63, 85586 Poing, Germany, nr tel., www itd. Dokładnego składu nie ma na tubce.
                      To jest ten klej w tubce 3 g: felgeo.pl/product-pol-5376-Klej-do-latek-detkowych-25g-TipTop.html

                      Z tym, że jak zaznaczyłem wyżej, używałem też wielu innych klejów do dętek.

                      > I nigdy nie miałem z tym żadn
                      > ego problemu porównywalnego z Twoim.

                      Ja też nigdy nie miałem problemów (poza tą jedną dziurą, co do której próbujecie mi wmówić, że da się ją bez problemu zakleić).

                      > Nie wiem, czy uzyskuje pełną wytrzymałość, jednak wystarczającą, żeby dę
                      > tkę w oponie napompować na kamień.

                      A możesz podać też ty dokładne dane swojego superkleju?
                      • Gość: abc Re: Duża dziura w dętce i mały problem IP: *.zeo.pl 06.02.14, 07:39
                        Odnoszę wrażenie, że problemem nie jest klej tylko dętka, a dokładniej materiał z jakiego została zrobiona.
                        Jeśli jest to jakieś chińskie "plastykowe" goowno z małą zawartością gumy, to nic dziwnego, że mimo dobrego kleju nie dochodzi do wulkanizacji i łatka nie trzyma.

                        Od lat używam dętek Schwalbe lub Continental i NIGDY nie miałem kłopotu z łataniem.

                        .
                        • stefan4 Re: Duża dziura w dętce i mały problem 06.02.14, 11:34
                          abc:
                          > Jeśli jest to jakieś chińskie "plastykowe" goowno z małą zawartością gumy, to nic
                          > dziwnego, że mimo dobrego kleju nie dochodzi do wulkanizacji i łatka nie trzyma.

                          Jeszcze nigdy na takie goowno nie natrafiłem
                          • Gość: arek Re: Duża dziura w dętce i mały problem IP: *.free.aero2.net.pl 06.02.14, 14:58
                            Nie wiem, czy jest to "chińskie plastikowe goowno". Dętka X Tube: allegro.pl/detka-27x1-1-4-32-630-dv-i3836590950.html (tylko inny rozmiar). Na kartoniku jest napisane: "Ta dętka została wyprodukowana z najwyższej jakości kauczuku butylowego...".

                            Przypominam, że gdy łatkę przyklei się od razu po naniesieniu kleju, to trzyma. Gdy po 5 minutach - już nie. Więc raczej jest to kwestia techniki, ewentualnie korzystamy z innych klejów.

                            > . O ile się dezorientuję, klej do gumy tak działa, że rozpuszcza lokalnie gumę
                            > i potem dochodzi do wymieszania gumy z łatki i gumy z dętki.

                            Nigdy czegoś takiego nie zauważyłem. Każdą łatkę da się odkleić przy odrobinie wysiłku i powierzchnia dętki pod nią w żaden sposób nie jest zmieniona.
                            • Gość: v Re: Duża dziura w dętce i mały problem IP: *.dynamic.vectranet.pl 06.02.14, 16:14
                              W poprzednim rowerze miałem z tyłu chińską dętkę z supermarketu, a z przodu jakąś kende chyba. Łącznie na obu miałem co najmniej kilkanaście łatek, z czego najwięcej z tyłu. Zawsze kleiłem tak jak opisałem i w ciągu kilku minut pompowałem na 3-4atm i w drogę. Dętki do dziś działają, tyle że rower stoi na działce. Zawsze używałem wszelkiej maści łatek z zestawów (z auchan, decathlonu, lidla itd). Może warto użyć łatki zamiast dętki? Może to faktycznie jakaś pechowa dętka z innej gumy.
              • Gość: zalogowany klej klejowi nierówny IP: *.pawluk.org 05.02.14, 22:46
                - zmienić klej na właściw[sz]y [nawet madeinczajnowy];
                - zmienić książki na ... powietrze [nam klej wiąże bez większego dociskania] - kiedyś wymagał ścisku [miniimadła];
                - użyć cieńszych łatek;
                - odtłuścić benzynką łatkę przed uszorstnieniem jej i po;
                - jw. samo miejsce wokół dziury;
                [...].
                ***
                - skrócić czas klejenia [w podróży byłby czasem kłopot z noclegiem].
      • bimota Re: Duża dziura w dętce i mały problem 03.02.14, 12:53
        JA SCISKAM I TAK TRZYMAM KILKA GODZIN, JESLI JEST TKAA MOZLIWOSC...

        ALE DUZYMI DZIURAMI RACZEJ SIE NIE BAWIE. CO Z TEGO, ZE NOWA DETKA ? SZKODA CI DETKI, ANIE SZKODA TEGO CALEGO PIEPRZENIA... ?
        • jantoni.jajcorz Re: Duża dziura w dętce i mały problem 25.02.14, 12:35
          bimota napisał:
          > JA SCISKAM I TAK TRZYMAM KILKA GODZIN, JESLI JEST TKAA MOZLIWOSC...
          Oczywizda, sciskasz kolanamy?
      • Gość: xxx Re: Duża dziura w dętce i mały problem IP: *.adsl.inetia.pl 03.02.14, 20:04
        > Znacie jakiś dobry sposób na załatanie domowymi sposobami nieco większej dziury
        > ?
        Tak, znam doskonaly sposob, niezawodny, jeszcze nigdy nie mialem z nim problemu. Ide do sklepu rowerowego i kupuje nowa detke. Jakis czas juz temu doszedlem do wniosku, ze wycieranie szklem dupy nie jest najrozsadniejsze.
      • Gość: nMo dętka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.14, 11:46
        nowa to koszt od 19,90 za 2 szt w masowej sieciówce, wiadomo że jakaś super extra potrafi kosztować tyle co dobra opona, klejenie mija się z celem wiadomo że w trasie nie ma wybrzydzania :)
        • Gość: zalogowany w promieniu 100 km 3 markety? IP: *.pawluk.org 24.02.14, 14:57
          Powybrzydzajmy:
          Każdy rowerzysta wie, że nawet w centrum Bieszczadów można znaleźć ze 3 markety ze stoiskiem z dętkami, więc zanika na górskich bezdrożach widok rowerzysty okrzyżowanego zapasowymi dętkami...
          Nieprawdaż?

          ***
          Jeden telefon i z dostawą dętki w kilka chwil pojawi się kurier ... na rowerze.
          • Gość: KLM Re: w promieniu 100 km 3 markety? IP: *.warszawa.vectranet.pl 26.02.14, 00:41
            Szczerze mówiąc miałem kiedyś sezon, w którym najczęściej kleiłem dętki w drodze do pracy i choć w promieniu 5 km są dwa hipermarkety, a w promieniu 10 kilka i nawet jakiś budowlany się znajdzie to zawsze zdejmowałem oponę, wyjmowałem zestaw do łatania z decathlonu za chyba 5 zł (dołączyłem do niego tylko metalową tarkę -taką wielkości paznokcia, ale centymetr papieru ściernego też wystarczy), lekko przecieram, nakładam klej, bez czekania (szczerze mówiąc to tej pory nie wiedziałem, że trzeba czekać:), dociskałem łatę, dętkę w miejscu sklejenia przykładam do pudełka zestawu naprawczego, zakręcam dętkę z wyczuciem i powoli ale dosyć mocno na pudełku zestawu naprawczego (nie wiem jak to wyjaśnić ale zakręcam tak, że gdybym puścił, to pudełko zaczęło by się obracać jak śmigło -bardziej obrazowo nie potrafię tego wyjaśnić), jedną ręką trzymam, a drugą zapalam papierosa. Gdy skończę palić klejenie jest już gotowe. Sprawdzam jeszcze czy w dętce nie tkwi jakiś kawałek szkła, pompuje i w czasie krótszym niż trwałby spacer do najbliższego hipermarketu jestem gotowy do drogi. To co jest ważne to dobra, mała, lekka pompka. Kupiłem tanią w markecie i to był błąd, następną kupiłem jeszcze tańszą w tchibo i uważam, że jest świetna. Druga ważna sprawa to porządna dętka bo wszystkie przebicia łapałem na kendach, które później wymieniłem na schwalbe. Te drugie faktycznie raz uległy (tylna bardziej zdarta), ale było to tak dawno temu, że pompkę przestałem ze sobą wozić, chyba, że wybieram się właśnie w jakieś dzikie ostępy. Wszystkie łatki mi trzymały choć muszę zaznaczyć, że z zasady nie kleję dętki więcej niż 3 razy no i dętki też wymieniłem na bontrager. Nie wiem jak teraz, ale ostatnio płaciłem 12 zł za sztukę czyli 3-4 złote więcej niż za hipermarketową i uważam, że są warte tej różnicy.
            • Gość: arek Re: w promieniu 100 km 3 markety? IP: *.free.aero2.net.pl 26.02.14, 15:39
              Gość portalu: KLM napisał(a):

              > Wszystkie łatki mi trzymały choć muszę zaznaczyć
              > , że z zasady nie kleję dętki więcej niż 3 razy.

              Zawsze kleję dętki tyle razy, ile się da, tj. przeważnie do momentu, gdy pojawi się dziura, której zakleić się nie da (tak jak w tym przypadku), ewentualnie powstaną jakieś inne uszkodzenia uniemożliwiające dalszy użytkowanie dętki (np. oderwie się kominek). Łatek może być nawet kilkanaście. Szczerze mówiąc, nie pamiętam, żeby w ostatnich latach jakaś łatka zaczęła mi przepuszczać powietrze. Zmienianie dętki po 3 czy 5 łatkach to dla mnie marnowanie dobrej dętki. Obecnie moje dętki znacznie szybciej przestają nadawać się do użytku w wyniku naderwania kominka czy innych uszkodzeń niż ze względu na stopień ich poklejenia.
              • Gość: KLM Re: w promieniu 100 km 3 markety? IP: *.warszawa.vectranet.pl 27.02.14, 20:44
                Wiem, że można kleić do skutku, ale nigdy nie czułem potrzeby zostania właścicielem najbardziej łaciatej dętki w okolicy, zresztą jak wspomniałem przy dobrych oponach to człowiek zapomina kiedy ostatnio łatał.
                • Gość: arek Re: w promieniu 100 km 3 markety? IP: *.free.aero2.net.pl 28.02.14, 17:16
                  Gość portalu: KLM napisał(a):

                  > Wiem, że można kleić do skutku, ale nigdy nie czułem potrzeby zostania właścici
                  > elem najbardziej łaciatej dętki w okolicy

                  Jeździsz z dętką na wierzchu, że tak się boisz, żeby nie być na tzw. języku? Są tacy, co wybierają pragmatyzm, i są konformiści, którzy panicznie boją się odróżniać od innych.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka