Widzę ostatnio coraz więcej przejść/dróżek/chodników oznaczonych w taki sposób:
Kiedy zobaczyłem takie coś po raz pierwszy, wydało mi się to dziwne: ,,droga dla pieszych, nie dotyczy rowerów''. Coś jak ,,skup złomu, nie dotyczy starych kapci''.
Znakodawca pewnie rozumował tak, że okrągły znak niebieski z ludzikami oznacza zakaz ruchu wszystkiego poza pieszymi i chciał rowerzystów wyjąć spod zakazu. Ale znaki zakazu normalnie wyglądają inaczej: to powinien być

z tabliczką ,,nie dotyczy pieszych i rowerów''.
Tradycyjnie drogę dla pieszych i rowerów oznacza się tak:
ale wtedy niektórzy myśleliby, że rowerzysta ma obowiązek jechać tak oznaczonym chodnikiem. Znak z ludzikami i tabliczka ,,nie dotyczy'' sugeruje zapewne, że rowerzysta nie ma obowiązku jechania chodnikiem, ale jest tam tolerowany.
Rozumiem intencję, ale i tak uważam to oznaczenie za dzikie. Najlepiej byłoby po prostu znieść obowiązek korzystania z drogi dla rowerów. Wtedy zamiast takich dziwactw możnaby zwyczajnie stawiać znak łączony z ludzikami i rowerem.
- Stefan