Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    fotki z masy 25 02 2005

      • freaky_mati Re: fotki z masy 25 02 2005 26.02.05, 00:21
        Nio to ja takze dodaje swoje 3 grosze! :D
        www.angelfire.com/freak/kret/rowerowe/2005_02_25.html
        Fotki tak jak ostatnim razem wyszly dosc ciemne, ale troche sie pomeczylem i
        wycisnolem z nich jak najwiecej moglem. Milego ogladania.

        Pozdrawiam rowerowo,
        Mati
        • roweroraffi Dzieki za fotki i nieco filozofowania [długie] 26.02.05, 02:17
          Dzieki za fotki "Zielonej single'owej Zadymy"... być może to już jej ostatnie
          kilometry (zwłaszcza jak niewymienialny i pogięty w 3 płaszczyznach hak
          przerzutki pęknie przy próbie prostowania) więc tym bardziej się cieszę, że
          zostaly uwiecznione.

          A były to kilometry, które były dla mnie jakże wielką przyjemnością... nie były
          nudne jak dziesiątki tysięcy innych kilometrów, które pokonałem. Jadąc "po
          białym" na Modlinskiej podczas gdy śnieg walił w oczy, TIR wyprzedzał lewym
          pasem ledwo rozwijając 40km/h na śliskiej nawierzchni, a łańcuch radośnie
          chrobotał o korbę z rzadka tylko skacząc po tylnym trybie zrozumiałem...
          przypomniałem sobie co tak naprawdę lubię w jeździe na rowerze... co cenię
          najbardziej - niepewność. Można siedzieć i 20 lat przed telewizorem, jak
          większość ludzi z resztą, i tego nie poczuć...to, że nawet zwykłe wyjechanie na
          ulice może stać się przygodą życia... jedziesz radośnie szosą między polami, a
          już za chwilę szukasz schronienia przed gradem, wjeżdżasz na most nieświadomie,
          a już po chwili pomagasz wydostać się komuś z rozbitego auta, wracasz z nudnego
          spotkania i spędzasz godzinę na lewym pasie Jagiellońskiej patrząc na
          ślizgające się auta i mając nadzieję, że wyhamują, skręcasz w lewo z mostu
          Grota, a w chwilę później zajmujesz się ściąganiem pijaczki z estakady... w
          końcu jedziesz w najnudniejszej ze wszystkich Mas, na których byłem i nagle
          masz możliwość sprawdzenia się jako mechanik w najmniej sprzyjających warunkach
          (ciemno, zimno, mokro, brak narzędzi, brak części zapasowych), a potem jeszcze
          zaufać swojej pracy i spróbować dojechać do domu...i to nie Komunikacją
          Miejską, choć przystanek był naprzeciwko, a bilet mogłem mieć bez problemu.

          A co to była za jazda... łańcuch 3 razy spadał w najmniej odpowiednich
          momentach, przypominając o tym, że naprawa jest tylko prowizoryczna i
          że "Zadyma" nie będzie nigdy single speedem. Trzeba było jechać ostrożnie i
          delikatnie (nie mylić z wolno - na 3:4 nie jedzie się wolno), bo inaczej można
          było stawać nawet co sto metrów. Słuchało się najmniejszego szumu... tarcia
          opony o lód na błotniku, zgrzytania łańcucha o korbę, do której już dawno nie
          pasuje, skakania po trybach - to jak rozmowa z rowerem... On szepcze Ci co
          zamierza zrobić, a Ty na to reagujesz... jeżeli za późno, to jakaś część ma
          szansę powędrować do sakwy, albo do kosza przy najbliższym przystanku. Prawie
          słysze te dźwięki teraz opisując ten powrót.

          Pomyśleć, że są ludzie, którzy tego nigdy nie przeżyją... siedząc przed
          telewizorem przenudzą się aż do śmierci nawet nie wiedząc co stracili ;-)

          Załóżmy pesymistycznie, że nie wyklepię ramy...że złamie się przy prostowaniu
          dziś rano. To koniec? Nie... to nie był koniec, gdy dowiedziałem się kiedyś, że
          jestem chory na serce i Lekarz zalecił mi zaprzestanie uprawiania sportu, nie
          był to koniec także, gdy złamałem obojczyk i rękę i wszyscy mówili mi, że tak
          nie da się jeździć na rowerze, nie był też, gdy skradziono mi rower (swoją
          drogą łatwo go nie oddałem) i fizycznie nie było na co wsiąść, albo gdy
          widziałem pierwszego martwego rowerzystę na drodze i przez głowę przechodziły
          setki myśli... Ci, którzy bywają na Preclu, wiedzą, że jakby podświadomie
          wiedząc co się stanie, rozglądałem się niedawno za nową ramą. Teraz po prostu
          przyśpieszę zakup. Za co? Nieważne! To już nie będzie 'Zielona Zadyma'... ale
          ciąg dalszy nastąpi... możecie być pewni :-)
          • sebias Re: Dzieki za fotki i nieco filozofowania [długie 26.02.05, 18:00
            Witam!

            roweroraffi napisał:
            > Załóżmy pesymistycznie, że nie wyklepię ramy... że złamie się
            > przy prostowaniu dziś rano. To koniec? Nie...

            Pewnie, że nie koniec. To będzie dopiero początek...
            Ja kiedyś mówiłem, że nawet jak sobie kupię nowy rowerek (a raczej złożę - bo
            będzie to co chcę, a nie to, co "spece" mi włożą do gotowego) to stary rowerek
            będzie ze mną do końca... z perspektywy czasu patrząc (filozofowanie:P) to
            owszem będzie do końca, ale pewnie zmieni trochę formę - może zostanie rowerem
            poziomym albo chopperem do lansowania się <lol>.

            Tak więc każdy koniec jest swego rodzaju początkiem czegoś nowego...

            Do zobaczenia na nowej maszynie: lżejszej, szybszej po prostu lepszej i miliona
            kilometrów :P

            --
            Pozdrawiam
            SeBeQ

            ..::> Makes Gravity Your Slave <::..
            • roweroraffi Re: Dzieki za fotki i nieco filozofowania [długie 26.02.05, 20:55
              sebias napisał:

              > Pewnie, że nie koniec. To będzie dopiero początek...
              > Ja kiedyś mówiłem, że nawet jak sobie kupię nowy rowerek (a raczej złożę - bo
              > będzie to co chcę, a nie to, co "spece" mi włożą do gotowego) to stary
              rowerek
              > będzie ze mną do końca... z perspektywy czasu patrząc (filozofowanie:P) to
              > owszem będzie do końca, ale pewnie zmieni trochę formę - może zostanie
              rowerem
              > poziomym albo chopperem do lansowania się <lol>.

              Będzie do końca - swojego końca ;-) Tak czy siak nie będę przerabiał 'Zadymy'
              na choppera jak już będę miał nową ramkę (na razie Zadyma zostaje, bo udało się
              jako tako wyklepać ramę) - w końcu ten rower nigdy nie miał aspiracji być
              chopperem - brzydki, niepozorny, nie zwracający uwagi, a na trasie zaskakujący
              możliwościami ;-) Choppery takie nigdy nie były, nie sa i nie będą - nie ten
              klimat :-P

              > Tak więc każdy koniec jest swego rodzaju początkiem czegoś nowego...

              Fakt... zawsze. I to jest pozytywne przesłanie tej awarii ;-)

              > Do zobaczenia na nowej maszynie: lżejszej, szybszej po prostu lepszej i
              miliona
              >
              > kilometrów :P

              Dziękówa. Mam nadzieję, że razem będziemy ją składać za jakiś czas gdy już
              zbiorę materiały. Czajnik zainspiruje mnie do nadania kolejnej ciekawej nazwy
              dla nowej maszyny (tak jak po zajściu z Prewencją i Drechami na początku
              BalticCycle zainspirował nazwę 'Zielona Zadyma') i wszystko będzie jak dawniej -
              tyle że inaczej.

              Swoją drogą to cóż za zbieg okoliczności... wczoraj zrobiłem
              czterdziestotysieczny kilometr w życiu (w tym 33500km na 'Zielonej Zadymie' od
              2000r.)... wyjątkowo ciekawy moment jak na awarię krytyczną i zmianę roweru ;-)
              Zwłaszcza, że właśnie teraz prawdopodobnie zacznę pracować w serwisie rowerowym
              i tym samym będę miał jak finansować nową maszynkę.

              • freaky_mati Re: Dzieki za fotki i nieco filozofowania [długie 27.02.05, 10:11

                roweroraffi napisał:
                > Zwłaszcza, że właśnie teraz prawdopodobnie zacznę pracować w serwisie
                rowerowym
                >
                > i tym samym będę miał jak finansować nową maszynkę.

                Cos mi sie wydaje, ze ten serwis niezle sie wzbogaci... ;)
                • roweroraffi Re: Dzieki za fotki i nieco filozofowania [długie 27.02.05, 11:47
                  freaky_mati napisał:

                  >
                  > roweroraffi napisał:
                  > > Zwłaszcza, że właśnie teraz prawdopodobnie zacznę pracować w serwisie
                  > rowerowym
                  > >
                  > > i tym samym będę miał jak finansować nową maszynkę.
                  >
                  > Cos mi sie wydaje, ze ten serwis niezle sie wzbogaci... ;)

                  Jest całkiem spora szansa, że większość pensji z pierwszych miesięcy będę
                  zostawiał właśnie w serwisie rowerowym ;-)
                  Na razie koniecznie chcę wymienić ramę (a co za tym idzie widelec, stery,
                  kierę, przerzutkę przednią, wkład suportu, sztycę itp itd) i przerzutkę tylną
                  nową też potrzebuję. Później pewnie bym inwestował dalej (wymiana piasty tylnej
                  bo zużyta, nowy bagażnik bo pęknięty od dawna, nowy napęd (już pewnie na 8),
                  nowy system oświetlenia diodowego (przynajmniej ze 2 lampki na przód)... a w
                  jeszcze dalszej przyszłości marzą mi się tarczówki hydrauliczne zamiast V-ek na
                  obu kołach, bagażnik lowrider na przód i komplet sakw crosso ;-)
      • filipwpr Re: fotki z masy 25 02 2005 26.02.05, 01:07
        I ja dorzucę coś od siebie.

        www.filipt.prv.pl/masafoto.html
        Miłego oglądania
      • qbamo Re: fotki z masy 25 02 2005 26.02.05, 10:02
        tak jak piszesz - twoj pierwsza masa z aparatem, więc na przyszłość zanim
        zamieścisz zdjęcia to przejżyj czy na nich cokolwiek widać. Większość to
        zdjęcia mocno rozmazane (tych wogole bym nie zamieszczał, chyba że miałyby dużą
        wartość artystyczną ;) inne są strasznie ciemne a to można poprawić na kompie.
        Te ktore mnie zainteresowały sam rozjasniłem, ale nie chciało mi sie robic tego
        ze wszystkimi jak musiałem przerzucić sto kilkadziesiąt zdjęć. Idź w jakość a
        nie w ilość!
        To swoje marudzenie zresztą kieruję do wszystkich fanów wielkich galerii.
        Zycze lepszych zdjec w przyszlosci, chociaż te nierozmazane które rozjaśniłem
        całkiem mi się podobały :)
        Pozdro, Qba
        • zbeczek Re: fotki z masy 25 02 2005 26.02.05, 10:50
          Wybacz Qubo i inni któryn to przeszkadza, ja tez to zobaczylem, niestety apracik
          mam taniutki, mała średnica obiektywu - mala ilość swiatła do niego wpadająca -
          długie czasy otwarcia przesłony. Przy krótszych czasach jak sam zauważyłeś -
          strasznie ciemno.

          Co do ilości zdjęci to popadłem w zachwyt nad możliwościa ich robienia i stąd ta
          ilość. W przyszłości mam nadzieje że mi przejdzie :)

          Poprawić jasne że mogłem, co przy okazji obiecuje,wpadłem w obłęd prędkości (na
          stronie były już wczoraj kolo godz. 11), postaram sie o poprawe. ;)

          Dzięki za kubeł zimnej wody.
          Zbeczek
          • freaky_mati Re: fotki z masy 25 02 2005 26.02.05, 15:19
            Hej Zbeczek, jesli chcesz to Tobie doradze.

            Ja tem mam cyfrowke ktora niezbyt da sie ustawic na wymarzony czas otwarcia
            przeslony itd. Jednak zauwazylem, ze gdy ma sie taki aparat, to lepiej jest
            robic zdjecia z blyskiem. Gdy cyfrowka strzela flashem to automatycznie skraca
            sie czas otwarcia przeslony.

            Wynik:
            Nie rozmazane, lecz dosc ciemne zdjecia.
            (Ale wszyscy sie ze mna zgodza, ze latwiej jest troche rozjasnic na kompie
            zdjecia niz poprawic rozmazana osobe na pol fotki...) ;)

            Jest jednak efekt uboczny, jesli chcialbys rozjasnic i poprawic 100 fotek to
            wczesniej czy pozniej trafi Cie szlak... :D (Wiem z doswiadczenia)


            A teraz sie jeszcze pochwale, ze moje fotki byly juz gotowe na netcie o godz.
            23:30... ;)

            Pozdro,
            Mati

            P.S. Do Raffiego: Bardzo podobal mi sie Twoj filozoficzny post. Mam nadzieje,
            ze "Zielona Zadyma" jeszcze powroci nie raz na Mase. :) Uszy do gory.
            • zbeczek Re: fotki z masy 25 02 2005 26.02.05, 17:53
              Dzieki Mati

              Zadzialalem zgodnie z twoim algorytmem, rzeczywiscie lepiej :)

              Zbeczek
              • freaky_mati Re: fotki z masy 25 02 2005 26.02.05, 18:24
                Wow Zbeczek! Czy to naprawde te same zdjecia... :D

                Musze przyznac, ze jest piorunujaca roznica. Good job!

                Pozdro,
                Mati
            • roweroraffi Re: fotki z masy 25 02 2005 26.02.05, 21:11
              freaky_mati napisał:

              > P.S. Do Raffiego: Bardzo podobal mi sie Twoj filozoficzny post.

              W końću Eseista - skądś ta ksywa się wzięła ;-)

              > Mam nadzieje,
              > ze "Zielona Zadyma" jeszcze powroci nie raz na Mase. :) Uszy do gory.

              Spokojnie. Wyklepałem ramę, a i przerzutkę w domu mam jeszcze jedną (zabytkowy,
              mocno używany Altus z 2000r. od Cezara - dziękówa!) i pewnie jutro zamontuje,
              więc póki co będzie mnie można jeszcze zobaczyć na 'Zielonej Zadymie' na
              mieście i na Masie pewnie też. Przynajmniej do czasu kiedy:
              a) nadwyrężona rama nie pęknie w miejscu prostowania (już kiedyś była w okolicy
              haka przerzutki prostowana po TIRze na Armii Krajowej - stad jedna z moich
              ksyw: TIRbuster).
              b) będę miał kasę na nową ramę plus niezbędne komponenty (co może być całkiem
              niedługo już).
              Tak czy siak do zobaczenia na trasie ;-)


              P.s. Przy okazji naprawy wymienię też łańcuch (ma już jakieś 8000 km + VAT,
              więc najwyższy czas na zmianę, oraz kasetę, która ma niemniej km natrybione).
              Polecam łańcuchy IG 51 - wytrzymują "moje użytkowanie"* to i Wasze wytrzymają

              * - "moje użytkowanie" - katowanie przerzutek spod każdych świateł by auta
              zostawały na starcie w tyle ;-) Do tego zero smarowania od momentu montażu
              czasem aż do momentu montażu kolejnego łańcucha... Bonusowo jazda z pasażerami,
              wyładowaną po brzegi przyczepką (dodatkowe 60-70km do pociągnięcia), za
              autobusami, TIRami, także po górach i Mazurach.
              Na ostatnim łańcuchu z 8000km ponad 4000km były z wyładowaną przyczepką
              (wyprawy turystyczne+Masy+pochodne).
      • pimpf101 Re: fotki z masy 25 02 2005 26.02.05, 11:32
        i moje 3 grosze też już możecie obejrzeć ;)
        www.fotomasa.za.pl/20050225/index.html
      • olecky Re: fotki z masy 25 02 2005 27.02.05, 11:33
        www.fz.eco.pl/?a=mk2005-02#Zdjecia_z_przejazdu

        pozdrawiam, olek
      • kanguur2 Re: fotki z masy 25 02 2005 28.02.05, 19:27
        Dosłownie pare fotek z masy umieściłem w katalogu:
        kangur.250free.com/masa25_02_05.
        Sorki, ze nie ma galerii, ale mi sie z lekka nie chcialo ;)
        Pozzdro
        • kanguur2 Re: fotki z masy 25 02 2005 28.02.05, 19:49
          jakby co to link bez kropeczki na koncu :
          kangur.250free.com/masa25_02_05

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka