Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    dyskusja z ograniczonymi

    05.05.05, 19:42
    Mój brat, którego pierwszy raz wyciągnąłem na mase, pochwalił się swoim nowym
    sąsiadom z osiedla w ursusie, że był na masie. rozpętała się mocną dyskusja
    (oczywiście z argumentami typu: stałem 1,5 h i spaliłem mnóstwo benzyny, albo
    w autobusach ślęczały biedne dzieci, które były obrabiane przez dresiarzy).
    Szlag mnie trafia jak to czytam. On nie zna się za bardzo na ideologii
    masowej, więc coś niecoś mu napisałem (ostatni post chudkiewicza), ale liczę,
    że pomożecie i dorzucicie swoje trzy grosze do dyskusji...

    Forum jest tu:www.jerozolimskie.pl/forum/showflat.php?
    Cat=&Board=osiedle&Number=73607&page=0&view=collapsed&sb=5&o=93&fpart=1&vc=1
    Obserwuj wątek
      • roweroraffi Re: dyskusja z ograniczonymi 05.05.05, 20:12
        Ludzie dzielą się na 3 typy:
        -tych co mają zdanie jak Twoje i niezależnie od niczego Go nie zmienią
        -tych, co mają zdanie inne, ale rozsądnymi argumentami dadzą się przekonać
        -tych, co niezależnie co powiesz/zrobisz i tak obrócą kota ogonem i będą
        przeciwko Tobie i Twoim pomysłom samemu nie robiąc nic lepszego, ani nawet nic
        gorszego... z tymi trzecimi nie ma co gadać, bo Oni nie tyle nie zrozumieją, co
        zrozumieć nie chcą.

        Ja osobiście preferuję ludzi z drugiej grupy... sceptyków, ale otwartych na
        idee, propozycje, możliwości, a nie zamkniętych w ramach jedynie słusznej idei
        i to niezaleznie czy samochodowej, czy jakiejkolwiek innej. Takim ludziom da
        się wytłumaczyć czym jest Masa, że korek to skutek uboczny, a nie cel Masy, że
        podróż codzienna do Wawy zatnakymi tunelami nie trwa 1,5h może, ale za to
        godzinę, więc i tak dresy mają czas wyrwac torebkę, wyciągnąć portfel, a
        samochodziarze zmarnować całe tony paliwa.

        Niemniej w wolnej chwili może coś tam naskrobię ;-)
      • sebias Re: dyskusja z ograniczonymi 05.05.05, 20:34
        Witam!

        Ideologia masowa:

        "Spotkałem się ze znajomymi w liczbie około 1250 i pojechaliśmy na wycieczkę"
      • tegucigalpa1 Re: dyskusja z ograniczonymi 05.05.05, 21:53
        witam,
        napisałem na tym forum, dosyć długie w sumie, ale i tak łopatologiczne
        wytłumaczenie ludziskom co i jak z tą naszą masą.....podłapcie temat, może uda
        nam się przekonać tych wszystkich ludzi ( czytając ich wpisy to kurde aż boję
        sobie wyobrazić tych ludzi, oni są przesyceni nienawiścią)
        pozdrawiam
        • de_boer Re: dyskusja z ograniczonymi 06.05.05, 14:03
          Przeczytałem całą dyskusję i muszę powiedzieć, że kolejny już raz dochodzę do
          wniosku, że największy problem masy polega na nieumiejętnym komunikowaniu z
          szeroko rozumianym otoczeniem. Może jeździ z nami jakiś PR - owiec aktywista,
          który mógłby podpowiedzieć organizatorom, w jaki sposób wygrywać takie sytuacje
          dla idei, którą staramy się propagować. Niestety większość sytuacji trudnych na
          linii masa - niezadowoleni kierowcy, masa - niezadowoleni piesi, masa - ...
          przegrywamy, bo dyskusja, o ile się w ogóle zawiąże przekształca się szybko w
          zwykłą pyskówkę i licytację, co nakręca tylko spiralę wrogości.
          Z całym szacunkiem „tegucigalpa1” - Twoja argumentacja na forum nie mogła
          przekonać żadnego sceptyka, bo nie przekonała nawet mnie, a ja jeżdżę z Wami ;-
          ))
          A więc jeszcze raz – POTRZEBNY SPECJALISTA OD SKUTECZNEGO PR!!!
          Pozdrawiam
          D_B
          • xun_vixx Re: dyskusja z ograniczonymi 06.05.05, 18:54
            Ja zawsze traktuje efekty uboczne w stylu korka do nakrecenia rozmowcy...
            Blokujemy troche ruch? My jestesmy ruchem na rownych uprawnieniach z kierowcami (do tego poruszamy sie kolumna w formie przejazdu uprzywilejowanego)... Zatem korek de facto nie istnieje. To raz, dwa, jesli chcesz bysmy rzadziej jezdzili Twoja trasa to czemu nie przylaczysz sie do nas z pismami do urzedu by powstalo wiecej sciezek (lepsze sciezki w wiekszej ilosci zmniejszaja ilosc rowerzystow jezdzacych ulicami)...

            Czasem to dziala, czasem nie... Jak to sie mawia: sa ludzie, stolki i parapety.
      • tegucigalpa1 Re: dyskusja z ograniczonymi 06.05.05, 20:57
        jakiekolwiek próby z mojej strony nie przyniosły najmniejszego rezultatu....
        i mnie wywalili, chociaż starałem się być grzeczny, trudno....
        wiem, że mediator ze mnie żaden, ale co można przeciwstawić argumentom
        mieszkańca URSUS-a "mieszkańcy psów(psiarze) powinni też robić manifestacje
        żeby było więcej miejsca dla psów" cytat niedokładny ale sens ten sam...
        pozdrawiam i się wiecej do mediacji nie wbijam
        • xun_vixx Re: dyskusja z ograniczonymi 06.05.05, 21:54
          Na ten argument ze moze wszystcy powinni manifestowac to moge tylko odpowiedziec: czemu nie? chyba tylko dlatego tego nie robia bo im sie tylka w swojej sprawie ruszyc nie chce...

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka