Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    [OT] Komunikacja miejska - Wrocław

    15.06.05, 11:29
    Witam!

    Wywiad z rzecznikiem wrocławskiego MPK

    Chętnie narzekamy na warszawski ZTM. Przeczytajcie co dzieje się we
    Wrocławiu.

    "Joanna Banas: - Dlaczego pasażer waszego tramwaju nie może przesiąść się z
    wagonu do wagonu?
    Janusz Rajces, rzecznik wrocławskiego MPK: - Może, tylko musi skasować drugi
    bilet.
    - Jak to? Przecież nadal jedzie tym samym tramwajem i ma
    bilet.
    - Regulamin przewozowy mówi wyraznie: bilet jest ważny w tym wagonie, w
    którym został skasowany.
    - Przepis przepisem, ale staram się zrozumieć jego sens. Tak naprawdę,
    dlaczego nie mogę zmienić wagonu?
    - Przebiec na czerwonym też pani może, tyle ze ryzykuje pani wypadkiem albo
    mandatem. A tutaj ryzykuje pani, że złapie ją kontroler.
    - Ale przechodzenie na czerwonym jest niezgodne z prawem, a przesiadanie się
    z wagonu do wagonu nie.
    - Jakby się ludzie tak przesiadali, to kontrolerom byłoby trudno pracować.
    - Czyli wygoda kontrolerów ma być argumentem?
    - Argumentem jest przepis. A poza tym, jeśli kupuje pani
    bilet na
    pociąg, to, chociaż do Gdańska jedzie i 15.30, i o 18.15, to pani ma bilet
    tylko na ten o 15.30.
    - Przepraszam, ale tylko jeśli to miejscówka, a u nas jakoś
    w
    tramwajach ich nie ma.
    - A po co w ogóle się przesiadać?
    - Przecież są sytuacje, kiedy trzeba się przesiąść, na przykład, gdy w naszym
    wagonie jadą pijani, agresywni ludzie.
    - O tak, uciec jest najprościej, a przecież trzeba zainterweniować.
    - Szczególnie, gdy się jedzie na przykład z małym dzieckiem?
    - Nie ma powodu, by zmieniać wagon. Można, podejść do motorniczego, a on już
    wie, co robić.
    - Ale przecież w drugim wagonie nie ma motorniczego...
    - No właśnie, on przestrzega przepisu. Nie ma go w drugim wagonie, bo nie
    może przejść, gdyż też musiałby skasować bilet.
    - To jak interweniować, jeśli jest się w drugim wagonie, w ktorym nie ma
    motorniczego?
    - Przejść do pierwszego i skasować bilet...
    - Skasować bilet?!
    - Oczywiście. Przepis jest wyraźny.
    - Czy motorniczy przejdzie do drugiego wagonu i
    interweniuje?
    - Jeśli skasuje mu Pani bilet, to tak.
    - Ja mam kasować bilet za motorniczego?!
    - Oczywiście, przecież mówiłem Pani, że motorniczy nie przechodzi, bo
    musiałby kasować bilet. Jeśli chce Pani interwencji, to musi Pani mieć
    dodatkowy bilet dla motorniczego, a najlepiej dwa, żeby mogł wrocić do
    pierwszego wagonu.
    - A po co będzie jeszcze przechodził?
    - Jak to po co? Ktoś musi kierować tramwajem!
    - To nie może po prostu przejść jak człowiek?!
    - Proszę Pani, przecież przepis wyraźnie mówi, że bez skasowania dodatkowego
    biletu nie można przechodzić... Poza tym motorniczy to nie jakiś człowiek,a
    motorniczy. To zasadnicza różnica!
    - Wie Pan, to ja wolę zostać w tym pierwszym wagonie i nie interweniować...
    - No widzi Pani, od razu mowiłem: po co przechodzić i robić zamieszanie..."

    Joanna Banas 11.6.2005 @ 10:29
    Obserwuj wątek
      • roweroraffi Re: [OT] Komunikacja miejska - Wrocław 15.06.05, 11:44
        sebias napisał:

        > Witam!
        >
        > Wywiad z rzecznikiem wrocławskiego MPK
        >
        > Chętnie narzekamy na warszawski ZTM. Przeczytajcie co dzieje się we
        > Wrocławiu.

        Ja nie narzekam... po pierwsze prawie wcale nie jeżdżę, a po drugie od kiedy
        mogę wozić rower za darmo nie widzę powodów do narzekań :-P


        > - Argumentem jest przepis. A poza tym, jeśli kupuje pani
        > bilet na
        > pociąg, to, chociaż do Gdańska jedzie i 15.30, i o 18.15, to pani ma bilet
        > tylko na ten o 15.30.

        Nieprawda. Bilet jest ważny na dowolny pociąg danego typu (czyli np pośpieszny)
        na danej relacji w ciągu najbliższej doby. Dodatkowo kupując bilet na
        pośpieszny kiedyś można było jechać także zwykłym, gdzie opłata jest tańsza.
        Teraz to nie wiem jak jest, bo bywa, że przewozy regionalne i międzyregionalne
        organizują różne spółki. Tu lepiej wypowiedzieliby się Skeler i Olek... lepiej
        się na tym znają :-)

        > - A po co w ogóle się przesiadać?

        To w sumie jest niezłe pytanie... sam sobie je zadałem już na poczatku, bowiem
        nigdy tego robić nie musiałem. No ale stuacje są różne... pijacy to jedna
        sytuacja, kolejna to tłok (często w jednym wagonie jest, a w drugim nie ma) itp
        itd. W ogóle to w nocy radzę jeździć w pierwszym wagonie.

        > - Przecież są sytuacje, kiedy trzeba się przesiąść, na przykład, gdy w naszym
        > wagonie jadą pijani, agresywni ludzie.
        > - O tak, uciec jest najprościej, a przecież trzeba zainterweniować.

        Już widzę jak Pani Joasia interweniuje przeciwko powiedzmy pięciu kibolom <lol>

        > - Nie ma powodu, by zmieniać wagon. Można, podejść do motorniczego, a on już
        > wie, co robić.
        > - Ale przecież w drugim wagonie nie ma motorniczego...

        To w sumie było dośc odkrywcze :-)

        > - No właśnie, on przestrzega przepisu. Nie ma go w drugim wagonie, bo nie
        > może przejść, gdyż też musiałby skasować bilet.

        ROTFL!

        > - To jak interweniować, jeśli jest się w drugim wagonie, w ktorym nie ma
        > motorniczego?
        > - Przejść do pierwszego i skasować bilet...
        > - Skasować bilet?!

        LOL! Mam nie przechodzić do drugiego wagonu tylko interweniować poprzez
        przejście do drugiego wagonu. Ale logika!

        > - Oczywiście. Przepis jest wyraźny.
        > - Czy motorniczy przejdzie do drugiego wagonu i
        > interweniuje?
        > - Jeśli skasuje mu Pani bilet, to tak.

        ROTFL! To już niech rozpier...ą ten tramwaj... ja mam w dupie, przechodzę,
        mówię motorniczemu, a On już jak nie chce wracać na zajezdnię z płonącym drugim
        wagonem, to nich se sam kasuje ;-)

        > - Ja mam kasować bilet za motorniczego?!
        > - Oczywiście, przecież mówiłem Pani, że motorniczy nie przechodzi, bo
        > musiałby kasować bilet. Jeśli chce Pani interwencji, to musi Pani mieć
        > dodatkowy bilet dla motorniczego, a najlepiej dwa, żeby mogł wrocić do
        > pierwszego wagonu.

        ROTFL!

        > - A po co będzie jeszcze przechodził?
        > - Jak to po co? Ktoś musi kierować tramwajem!

        Kierowco - bądź swoim pasażerem :-)

        > - To nie może po prostu przejść jak człowiek?!

        Przecież to takie oczywiste - NIE! A dlaczego?

        > - (...) motorniczy to nie jakiś człowiek,a
        > motorniczy. To zasadnicza różnica!

        I dlatego kasuje bilet jak każdy normalny człowiek <lol>

        > - Wie Pan, to ja wolę zostać w tym pierwszym wagonie i nie interweniować...
        > - No widzi Pani, od razu mowiłem: po co przechodzić i robić zamieszanie..."

        Słusznie, niech sobie demolują na zdrowie... będzie powód by poprosić o kasę na
        nowe wagony i przy okazji łyknąć sporą łapówkę od formy, która przetarg wygra :-
        )

        I króki (jak na moje możliwości) komentarzyk: Głupota niektórych ludzi poraża i
        odstrasza nawet od tak bezpiecznego, szybkiego i wygodnego środka transportu
        jak tramwaj.
      • batory555 Re: [OT] Komunikacja miejska - Wrocław 15.06.05, 11:46
        ROTFL

        Piękne... Sytuacja żywcem wyjęta z Kafki albo "Paragrafu 22" Hellera (polecam
        lekturę).

        Stosunek władzy wszelakiej (tu akurat zakładu administracyjnego) do ludzi:
        "Milczec i słuchac! My wiemy lepiej, co dobre dla Ciebie! Nie wychylac się!..."

        "Wojna to pokój.
        Wolnośc to niewola.
        Ignorancja to siła."

        ;-)
        • lukaszolszewski Re: [OT] Komunikacja miejska - Wrocław 15.06.05, 15:50
          Myslałem, że to jest żart, ale słyszałem już z rok temu ten wywiad w Powtórce z
          Rozrywki w Programie 3 P.R. Tekst jest super, ale żebyście to słyszeli na żywo,
          Człowiek wymyślał te bzdury bez zająkania, jakby był na jakimś dopalaczu.
          • roweroraffi Re: [OT] Komunikacja miejska - Wrocław 16.06.05, 07:58
            lukaszolszewski napisał:

            > Myslałem, że to jest żart, ale słyszałem już z rok temu ten wywiad w Powtórce
            z
            >
            > Rozrywki w Programie 3 P.R. Tekst jest super, ale żebyście to słyszeli na
            żywo,
            >
            > Człowiek wymyślał te bzdury bez zająkania, jakby był na jakimś dopalaczu.

            Może się spalin tramwajowych nawdychał. ROTFL!
      • beeren Re: [OT] Komunikacja miejska - Wrocław 15.06.05, 15:48
        Ej ale gosciu sam sobie zaprzecza mowiac ze 2 bilety trzeba skasowac bo
        motorniczy musi wrocic do 1 wagonu. Niby z kad przyszedl?? Z pierwszego wagonu
        wiec albo ma skasowany bilet na tamten wagon i spokojnie moze tam wrocic albo
        jedzie na gape :-)


        Beeren
        • light_trance Re: [OT] Komunikacja miejska - Wrocław 15.06.05, 17:19
          Moim zdaniem to jest Fake, może nie do końca, ale to z motroniczym to jest
          napewno Fake :]
          • cosmit Re: [OT] Komunikacja miejska - Wrocław 15.06.05, 19:07
            Ciekaw jestem jak sobie poradząz tramwajami przegubowymi, przecież one też
            składaja się z dwóch wagonów, może nieco innej konstrukcji, ale jednak są to
            dwa wagony. Może ustawiają taka bramke jak w metrze?

            Cosmit
            gg2923475
            • roweroraffi Re: [OT] Komunikacja miejska - Wrocław 15.06.05, 19:43
              cosmit napisał:

              > Ciekaw jestem jak sobie poradząz tramwajami przegubowymi, przecież one też
              > składaja się z dwóch wagonów, może nieco innej konstrukcji, ale jednak są to
              > dwa wagony. Może ustawiają taka bramke jak w metrze?

              <ironia mode on>
              LOL! Tak, a Ikarus przegubowy to tak naprawdę dwa autobusy. ROTFL!
              <ironia mode off>

              Zastanów się na spokojnie co powiedziałeś i pomyśl nad różnicą pomiędzy jednym
              tramwajem jednowagonowym z wagonem wieloczłonowym (to taki, w którym jeden z
              członów nie może jechać sam... chociażby dlatego, że w nim nie ma kabiny
              kierowcy/motorniczego, silnika lub innego niezbędnego do jazdy elementu), a
              dwóch oddzielnych wagonów połączonych ze sobą sprzęgiem (każdy z wagonów po
              rozłączeniu - o ile nie jest to wagon pasywny,czyli bez kabiny i silnika - może
              jeździć zupełnie sam, albo w innym składzie, albo w innej kolejności w bieżącym
              składzie).

              I małe zadanie na udowodnienie mojej racji. Spróbuj taki tramwaj 116N
              (przegubowy właśnie) ustawić tak: tylny człon (lub wagon jak go zwiesz) stoi z
              przodu i ciągnie przedni człon. Wszystko ma być tak połączone by żaden z
              członów (wagonów) nie jechał tyłem. Czyli tylny człon na przedzie ma być
              ustawiony przegubem do przodu, a przedni człon przegubem do tyłu. Powodzenia :-
              ) Jak to wszystko zobaczę jadące po Wawie na własne oczy, to oddam Ci cały
              zapas piwa z lodówki, bo to oznacza, że już nie powinienem pić :-P

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka