Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Jakie piasty to zjeżdżania z krawężników

    16.10.05, 22:02
    Ja mam jakieś "Quanto", ale jak nie zwalniam przed krawężnikami, tudzież pędze
    po korzeniach w lesie to się obluzowują(koło chodzi na boki), a najgorsze jest
    to że po jakimś czasie od dokładnego wyregulowania piasty te nakrętki tak
    jakby się same dokręcały(czuć delikatne opory przy obracaniu)
    Moje pytanie, jakie sa najtańsze piasty z którymi nie będzie się trzeba
    delikatnie obchodzić?
    Obserwuj wątek
      • Gość: Jacu Re: Jakie piasty to zjeżdżania z krawężników IP: *.icpnet.pl 16.10.05, 22:54
        Generalnie na obluzowujące się gwinty to jest cudowny środek...
        Loctite 243 (klej do gwintów za 20pln) - skleja połączenia śrubowe tak że można je póżniej rozkręcić używając większej siły. (są też słabiej wiążące i takie które puszczają dopiero po podgrzaniu elementu).

        Obluzowanie stożka piasty do efekt skrzywienia osi lub zbyt słabego skontrowania
        - jeśli oś krzywa to nic poza wymianą nie da się zrobić.

        Co do dokręcania, to po skręcaniu powinien pozostać minimalny luz który zniknie po zamnknięciu szybkozamykacza.

        Co do tanich piast to mniej znana firma Formula tanio robi niezłe piasty.
        Można też polecić już nie produkowane Shimano STX RC
        (do zdobycia na Allegro i w niektórych sklepach).

        Dobre są też współczesne Shimano Deore LX i wyższe (zwykłe deore się sypią).
        • Gość: diafora Re: Jakie piasty to zjeżdżania z krawężników IP: *.lodz.mm.pl 17.10.05, 16:40
          A czy nie pogłoby raczej centrowanie kół?
      • beton44 Re: Jakie piasty to zjeżdżania z krawężników 18.10.05, 11:43
        Problem znacznie zmaleje gdy zaprzestaniesz łamiącej Prawo o Ruchu Drogowym
        jazdy po chodnikach...
        • Gość: maratończyk Remerx Grand Rock IP: *.asta-net.com.pl 18.10.05, 12:46
          j.w.
        • gozin Re: Jakie piasty to zjeżdżania z krawężników 18.10.05, 13:10
          Ciekawe ile razy Twoje życie lub zdrowie było narażone z powodu jeżdżenia po
          jezdni? Napewno nie raz. Prawa nie łamię bo mimo że w centrum Poznania przez
          cały rok poruszam się po chodnikach, żaden policjant/straż miejska mnie nie
          zatrzymała, a kilka razy ich mijałem. A prawo raczej reprezentują w.w jednostki
          a nie Ty.
          Jazdę po ulicy rozumiem tylko w przypadku gdy jeździ się rowerem szosowym, po
          drodze bez pobocza gdy jest mały ruch, a jak jest bardzo duży ruch to tylko jak
          jest pobocze. W innych przypadkach pchanie się wśród samochody jest głupotą
          nieopisaną.
          A piesi na chodniku niech się nie boją że jadę szybko, to ja wymijam ich a nie
          oni mnie, więc drodzy piesi, widząc jadący z naprzeciwka rower idźcie tak jakby
          go nie było, nie zbaczajcie, nie zwalniajcie, nie przyspieszajcie. Te manewry
          wykona rowerzysta.
          • Gość: Jacu Re: Jakie piasty to zjeżdżania z krawężników IP: *.icpnet.pl 18.10.05, 15:50
            No to cię niestety zmartwię...

            ...w centrum Poznania można dostać mandat za jazdę chodnikiem
            - kosztuje toto 50PLN/sztuka. (art 97 KW)
            (niedawno nawet taka akcja policji była)

            Co do ulicy, to mnie bardziej wkurzają kierowcy którzy wpychają się przede mnie gdy jadę 50km/h 5-10 metrów za poprzedzającym samochodem - jakby nie można było sobie za rowerzystą jechać... oraz kretyni co lubią sobie potrąbić na rowerzystę. Po chodnikach raczej nie jeżdzę.
            • gozin Re: Jakie piasty to zjeżdżania z krawężników 18.10.05, 16:14
              > ...w centrum Poznania można dostać mandat za jazdę chodnikiem
              > - kosztuje toto 50PLN/sztuka. (art 97 KW)
              > (niedawno nawet taka akcja policji była)

              Naprawdę?nie wiedziałem. W każdym razie jak akcji nie ma to nie
              zatrzymują:)Zresztą i tak bym się nie zatrzymał.
              Jak jeździsz z takimi prędkościami to słusznie po jezdni. Wogóle powinien być
              jakiś przepis że na ruchliwej jezdni można się poruszać z min.prędkością 30km/h,
              a na zatłoczonym chodniku max.30km/h i wszyscy byliby z tego zadowoleni.
              • Gość: Jacu Re: Jakie piasty to zjeżdżania z krawężników IP: *.icpnet.pl 18.10.05, 16:34
                No ja wtedy jeszcze nie miałem żadnych negatywnych doświadczeń z "władzą" więc nie przyszło mi do głowy że pełna lodówa prewencji może czepiać się rowerzysty snującego się 10km/h po chodniku w czasie szalejącej ulewy...

                ...teraz moje nastawienie do niebieskich jest już inne i prewencyjnie omijam "władzę" szerokim łukiem...
              • stefan4 Re: Jakie piasty to zjeżdżania z krawężników 18.10.05, 17:52
                gozin:
                > Wogóle powinien być jakiś przepis że na ruchliwej jezdni można się poruszać z
                > min.prędkością 30km/h

                Wtedy w godzinach szczytu samochody musiałyby jeździć po chodniku. Prędkość
                podróżna samochodów w miastach spada do kilkunastu km/h. To dlatego rower bywa
                szybszy nawet pod niezbyt silnym rowerzystą.

                gozin:
                > a na zatłoczonym chodniku max.30km/h

                Stanowczo zbyt szybko. Z tą prędkością jesteś już bardzo niebezpieczny dla
                ciężarnych staruszek z dzieckiem na ręku, które na chodniku mają święte prawo
                nie być straszone.

                W dodatku jak tak ustawisz przepis, to co ma zrobić koleś-legalista jadący
                średnio 30 czyli czasem trochę wyżej a czasem trochę niżej?

                Moim zdaniem rower w mieście jest (w braku drogi dla rowerów) bardziej u siebie
                na jezdni niż na chodniku. Na chodniku przeszkadza wszystkim pieszym a na
                jezdni tylko piratom samochodowym. Pod warunkiem, że orientuje się w ruchu
                drogowym i nie stara się go tamować.

                - Stefan

                www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                • Gość: Jacu Re: Jakie piasty to zjeżdżania z krawężników IP: *.icpnet.pl 18.10.05, 18:39
                  Staruszki nie bywają ciężarne ;)

                  Co do roweru na jezdni to zupełnie nie jest on "u siebie".

                  Problem to nakaz jazdy po prawej krawędzi jezdni.

                  1)jedziesz sobie prawą stroną,
                  2)wjezdzasz na prawy skraj pasa ze strzałką "prosto i w prawo"
                  3)wymija cię samochód i jakgdyby nigdy nic skręca w prawo
                  4)lądujesz na słupku na podoczu albo prawej burcie auta

                  Zachowując odstęp od pojazdów przed sobą zostawiasz lukę w którą wciśnie się kierowca ze swoim blaszakiem obrażony widokiem rowerzysty przed sobą...
                  Więc jeśli w porę nie zajmiesz w takiej sytuacji środka pasa narazisz się na wypadek...
                  Nie da się nie jechać prawym skrajem pasa tak by nie jechać obok samochodu, a który kierowca przed skrętem w prawo zerka w prawe lusterko...

                  Do tego niektórzy lubią sobie czasem celowo zajechać drogę rowerzyście...
                  albo chociaż spryskać biedaka spryskiwaczem...
                  • stefan4 Re: Jakie piasty to zjeżdżania z krawężników 18.10.05, 19:40
                    Jacu:
                    > Staruszki nie bywają ciężarne ;)

                    A rowerzyści nie jeżdżą rutynowo 50km/h w ruchu ulicznym. No, to mamy remis
                    1:1.

                    Jacu:
                    > Co do roweru na jezdni to zupełnie nie jest on "u siebie".

                    Nie powiedziałem, że jest u siebie, tylko że BARDZIEJ u siebie niż na chodniku.
                    Powiedzmy: z dwojga złego na ogół lepiej po jezdni niż po chodniku (oczywiście
                    mogą być miejscowe wyjątki). NAPRAWDĘ u siebie rower jest na drodze dla
                    rowerów.

                    Jacu:
                    > Problem to nakaz jazdy po prawej krawędzi jezdni.
                    [...]

                    No tak, dręczy Cię to samo co i mnie. Moim prywatnym sposobem zwiększenia
                    bezpieczeństwa jest jazda środkiem swojego pasa. To kierowców zmusza do pełnego
                    manewru wyprzedzania a nie do przejechania obok na odległość lusterka.
                    Oczywiście ich to wkurza, ale wkurzenie jest dla mnie mniej groźne niż
                    niezauważenie.

                    Powiedziałem, że to mój prywatny sposób, bo nie doradzam go osobom o słabych
                    nerwach: swoje miejsce na jezdni trzeba wymusić w dość zdecydowany sposób.
                    Kierowca nie chce rowerzysty zabić, więc rowerzysta chronić się musi tylko przed
                    zabiciem z nieuwagi lub lekceważenia.

                    Jacu:
                    > 1)jedziesz sobie prawą stroną,
                    > 2)wjezdzasz na prawy skraj pasa ze strzałką "prosto i w prawo"
                    > 3)wymija cię samochód i jakgdyby nigdy nic skręca w prawo
                    > 4)lądujesz na słupku na podoczu albo prawej burcie auta

                    No właśnie, przed skrzyżowaniem KONIECZNIE trzeba jechać środkiem pasa, żeby
                    kierowcy nawet nie przyśniło się, że ma szansę Cię wyprzedzić. Kiedy nie będzie
                    mógł, to będzie jechał noga za nogą, klął i wygrażał. Żal mi go, ale cóż, kiedy
                    kupował sobie spalinowca, to wiedział, że ulice miasta są zatłoczone. Mógł
                    zamiast tego kupić rower, jako i ja kupiłem.

                    Przy tym absolutnie nie namawiam, żeby utrudniać samochodom wyprzedzanie
                    • Gość: Jacu Re: Jakie piasty to zjeżdżania z krawężników IP: *.icpnet.pl 18.10.05, 21:02
                      Większość rzeczywiście nie jeżdzi 50km/h, ale zdarzają się wyjątki.

                      No więcej niż 50km/h formalnie nie można, więc o prędkości osiągane w ramach pośpiechu przemilczałem.

                      Generalnie nawet jak akurat śmigasz rowerem ponad 60km/h to i tak autko za tobą zapragnie wyprzedzić wolnego rowerzystę i jechać za samochodem poruszającym się z tą samą prędkością, ewentualnie wepchnąć się obok na lewą część pasa i obejrzeć sobie szybkiego rowerzystę...

                      Co do jazdy przy prawym krawężniku to problem natury formalno-prawnej,
                      mój instynkt przetrwania jest dużo silniejszy od potrzeby przestrzegania głupich przepisów zupełnie nieuwzględniających rowerzystów z 500W mocy w nogach i stanu polskich dróg (nakazujących jechać prawą krawędzią jezdni tak by nie jechać obok pojazdów, tylko ciekawe jak to zrobić jeśli samochód i rower mają identyczne ograniczenia prędkości... a prawy skraj jezdni przypomina tor przeszkód)
                      • stefan4 Re: Jakie piasty to zjeżdżania z krawężników 18.10.05, 22:48
                        Jacu:
                        > Co do jazdy przy prawym krawężniku [...] głupich przepisów zupełnie
                        > nieuwzględniających [...] stanu polskich dróg (nakazujących jechać prawą
                        > krawędzią jezdni tak by nie jechać obok pojazdów

                        No właśnie, pamiętam, że przepis nakazywał jechanie tak blisko prawej krawędzi
                        jezdni, jak to możliwe i bezpieczne
                        • Gość: Jacu Re: Kodeks Drogowy IP: *.icpnet.pl 19.10.05, 00:39
                          Art o rowerach, pojazdach jednośladowych i bezsilnikowych jest sporo.
                          Gdzie jest wzmianka o prawej krawędzi to nie wiem dokładnie, kiedyś była a nie słyszałem żeby znikła - gdzieś się pewnie skrywa ;) W każdym razie obowiązek uciekania na prawo gdy blachosmród chce cię wyprzedzić jest ;)

                          Taryfikator wykroczeń można znaleźć tutaj:
                          prawo.hoga.pl/taryfikator/start.asp
                          a kilka rowerowych przepisów tutaj:

                          Art. 16.5

                          Kierujący pojazdem zaprzęgowym, rowerem, motorowerem, wózkiem ręcznym oraz osoba prowadząca pojazd napędzany silnikiem są obowiązani poruszać się po poboczu, chyba że nie nadaje się ono do jazdy lub ruch pojazdu utrudniałby ruch pieszych.

                          Art. 24.2

                          Kierujący pojazdem jest obowiązany przy wyprzedzaniu zachować szczególną ostrożność, a zwłaszcza bezpieczny odstęp od wyprzedzanego pojazdu lub uczestnika ruchu. W razie wyprzedzania pojazdu jednośladowego lub kolumny pieszych odstęp ten nie może być mniejszy niż 1 m.

                          Art. 24.6

                          Kierującemu pojazdem wyprzedzanym zabrania się w czasie wyprzedzania i bezpośrednio po nim zwiększania prędkości. Kierujący pojazdem wolnobieżnym, ciągnikiem rolniczym lub pojazdem bez silnika jest obowiązany zjechać jak najbardziej na prawo i - w razie potrzeby - zatrzymać się w celu ułatwienia wyprzedzania.
                          • stefan4 Re: Kodeks Drogowy 19.10.05, 09:28
                            Jacu:
                            > Gdzie jest wzmianka o prawej krawędzi to nie wiem dokładnie, kiedyś była a nie
                            > słyszałem żeby znikła - gdzieś się pewnie skrywa ;)

                            No, ja też ją kiedyś widziałem, a teraz sie schowała...

                            - Stefan

                            www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                            • rkcb Re: Kodeks Drogowy 19.10.05, 17:35
                              Prowo o ruchu drogowym
                              Paragraf 16 p4
                              Kierujący pojazdem jest zobowiązany jechać możliwie blisko prawej krawędzi
                              jezdni. Jeżeli pasy ruchu na jezdni są wyznaczone, nie może zajmować więcej niż
                              jednego pasa.
                              To drgie zadanie to chyba nie dotyczy rowerzystów :-))
                          • Gość: Król Re: Kodeks Drogowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.05, 14:33
                            Nawiązując do dyskusji chciałem dodać nieśmiało , że w "Prawie o ruchu
                            drogowym" oprócz artykułów dotyczacych bezposrednio rowerów jest jeszcze jeden
                            uniwersalny a dotyczy ruchu prawostronnego , który dotyczy wszystkich . Otóż
                            ten artykuł nakazuje Cytuję z pamięci "...jechać wszystkim użytkownikom drogi
                            po jej prawej stronie , możliwie blisko jej prawej krawędzi ...." .Oczywiście
                            jeżeli kierujemy pojazdem wielośladowym a droga ma wyznaczone przynajmniej dwa
                            pasy ruchu , po jednym dla kazdego kierunku, użytkownik takiego pojazdu
                            (wielośladowego) może jechać środkiem swojego pasa ale po prawej stronie drogi.
                            I tu powinna być jeszcze tyrada na temat różnych sytuacji drogowych z tym, że
                            darujemy to sobie. Dla nas ważne jest to, iż rower będąc zazwyczaj pojazdem
                            jednośladowym musi jechać blisko prawej krawędzi (jeżeli nie ma drogi dla
                            rowerów , albo pobocza lub obie części pasa drogowego nie nadają się do ruchu
                            pojazdów) . Na ścieżce rowerowej również zgodnie z zasadą ruchu prawostronnego
                            cytowanej wyżej też trzeba jechać blisko jej prawej krawędzi. Myślę , że na to
                            powołują się stróże porzadku na drogach. Ja zdaję sobie sprawę z wagi problemu
                            i sam chociaż wiem, że po chodniku nie wolno jeździć rowerem (można go tylko
                            prowadzić)często wjeżdżam na niego i robie przymusowy slalom między
                            przechodniami lub częściej wybieram na wycieczki takie trasy gdzie przeważają
                            ścieżki dla rowerów . Na szczęście w Szczecinie jest trochę takich ciekawych
                            tras. Co do różnych drogowych sytuacji to boję się jadąc po ulicy autobusów
                            przegubowych i pojazdów ciężarowych z przyczepami. Przy wyprzedzaniu przez te
                            pojazdy często musiałem uciekać przed zjeźdżającą do krawężnika przyczepą.
                            Jeżeli chodzi natomiast o unikanie takich sytuacji to stosuje bardzo prosty
                            sposób: nie jeźdżę zbyt blisko prawej krawędzi a to po to , żeby
                            pierd.....nięty kierowca nie próbował mnie wyprzedzać na siłę na odległość
                            włosa. Zazwyczaj skutkuje. I jest to zgodne z prawem bo zawsze mogę
                            powiedzieć , że studzienki kanalizacji burzowej uniemożliwiają mi jazdę zbyt
                            blisko krawędzi. Ot i tyle pozdrawiam Król
          • stefan4 Re: Jakie piasty to zjeżdżania z krawężników 18.10.05, 16:16
            gozin:
            > Prawa nie łamię bo mimo że w centrum Poznania przez cały rok poruszam się po
            > chodnikach, żaden policjant/straż miejska mnie nie zatrzymała, a kilka razy
            > ich mijałem. A prawo raczej reprezentują w.w jednostki a nie Ty.

            To kiepski argument. W kraju demokratycznym policjant nie jest źródłem prawa
            tylko Sejm. Sprawdź lepiej, co kodeks drogowy mówi o jeżdżeniu na rowerze po
            chodnikach.

            Ujął bym to tak: jeśli policjant był na służbie i Cię nie zatrzymał, a nie miał
            nic poważniejszego do roboty, to można domniemywać, że złamał prawo.

            - Stefan

            www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka