Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Zgred prosi życzliwych o pomoc w wyborze pojazdu

    20.10.05, 09:42
    Moim, zgredowskim, zamierzeniem jest umrzeć jak najzdrowszym i jak
    najpóźniej:) Dla spełnienia ww. zamierzeń zamierzam kontynuować
    rowerkowanie - na miarę aktualnie posiadanej kondycji i roweru.
    Mam dość swego makrokesza typu czołg [ciężar] i z wątpliwej jakości osprzętem!
    Nie mam ambicji i zdrowia do szaleństw na kołach, ale chciałbym w miarę
    bezawaryjnie i spokojnie parę lat pojeździć - ciesząc się zdrowiem i
    zasłużoną emeryturą :)))
    Zamierzam kupić nowy MTB i dlatego proszę o pomoc w wyborze odpowiedniego
    pojazdu nożnego.
    Kupić: www.unibike.pl/?3&
    czy ten: www.zasada-rowery.pl/oferta.php?men=3 [jaką renomę ma ta
    firma?]
    Ceny mają porównywalne ale nie znam ich praktycznych walorów. Dlatego proszę
    o pomoc w wyborze - za którą z góry dziękuję :))
    Obserwuj wątek
      • krzyk007 Re: Zgred prosi życzliwych o pomoc w wyborze poja 20.10.05, 09:58
        Podaj modele, o które Ci chodzi, bo te linki coś słabo działają.
        • paranormalny Re: Zgred prosi życzliwych o pomoc w wyborze poja 20.10.05, 10:19
          Maxim to "highlander 301"
          Unibike to "Mission"

          Dzięki za zainteresowanie:)
          • Gość: diafora Re: Zgred prosi życzliwych o pomoc w wyborze poja IP: *.aplikom.com.pl 20.10.05, 11:41
            Z tych 2 modeli wybrałabym na Twoim miejscu Unibike`a. Zastanawiam się tylko,
            czy na pewno potrzebny ci amortyzowy widelec. Jeśli chcesz zmniejszyć wagę
            roweru - wybierz coś z widelcem sztywnym. Masz mniej elementów do konserwacji i
            ewentualnych defektów. Zakładam bowiem, że masz świadomość, iż używanie
            amortyzatora pochłania znaczną część Twojej energii włożonej w pedałowanie.
            Albo posuwasz się do przodu albo bujasz na amorku... Wszystko zależy, jaki styl
            jazdy uprawiasz i jakie masz potrzeby.
            • Gość: Jacu Re: Zgred prosi życzliwych o pomoc w wyborze poja IP: *.icpnet.pl 20.10.05, 12:43
              A przede wszystkim od tego ile wydasz na amorka...

              Pomyśl nad Crossem, na utwardzone nawierzchnie i lekki teren dla mniej wysportowanych ludzi niezły pomysł...

              szybkie kamieniste zjazdy nie służą zdrowiu, więc cross wydaje się dla Ciebie odpowiedni ;)

              Co do amorka, to nowe sensowne modele kosztują min 600pln.
              Te tanie (jak RST w unibiku) są g. warte - psują się, nie działają od nowości i są diabelnie ciężkie - lepiej daruj sobie takiego amorka i kup miękkie chwyty firmy setlaz i żelowe nie za szerokie siodło...
      • paranormalny Do diafory i Jacu 20.10.05, 19:24
        Dzięki za wypowiedzi ale ....
        1. Amorki muszą być! Kto uważa inaczej, to oznacza że nigdy nie jeździł rowerem
        na kacu:)) Ja po takiej jednej jeździe natychmiast wstawiłem RST do mego treka
        [Wheeler 1600]. Od tego czasu nie wsiadam na rower bez amorków:)
        Treka używam do jazdy po (w miarę równej) powierzchni - jezdnie, ścieżki
        rowerowe z małymi wybojami.

        2. MTB używam do przemieszczania się po naszych okolicznych pagórkach
        morenowych i ścieżkach leśnych, z prędkością 20-30km/h. Szybciej organizm mi
        zabrania:)
        Tu amorki też mi się przydają.

        3. Zależy mi przede wszystkim na ocenie wybranych typów w zakresie:
        osprzęt/cena, jakości wyrobu (a w tym jego trwałości, kultury montażu).
        Ja wyczynowcem już nigdy nie będę i dlatego nie zależy mi na osiąganiu
        większych prędkości kosztem mego komfortu na rowerze.
        Dzisiaj np. przejechałem 42 km po okolicznych wertepach leśnych i nawet nie
        sprawdzałem prędkości przeciętnej. Liczyła się tylko jazda w dobrym
        towarzystwie:)

        W dalszym ciągu proszę o pomoc w wyborze jednego z dwu ww. typów lub
        podpowiedzenie równorzędnego.
        • stefan4 Anty-amoroso 20.10.05, 19:52
          paranormalny:
          > 1. Amorki muszą być! Kto uważa inaczej, to oznacza że nigdy nie jeździł
          > rowerem na kacu:))

          To chyba masz mnie na myśli. Nie jeździłem na kacu i wolę rower lekki niż
          amortyzowany.

          Ale amorki mają jakąś przedziwną moc hipnotyczną. Co kto się zabiera do
          kupienia roweru, to najpierw rozważa amorki. Ludzie ponad sto lat jeździli
          rowerami po łonie przyrody, nieraz i na kacu, i było im dobrze. Aż tu nagle
          kilka lat temu wylansowano amorki i nagle każdy bezamorkowiec odczuwa alienację,
          deprywację i kompleks Edypa.

          Rozumiem jeszcze amorki na wściekłe zjazdy kamienistym żlebem. Ale na ścieżki
          leśne i drogi rowerowe w mieście? Jak trafi się jakaś nierówność, to trzeba się
          unieść w strzemionach... tfu, na pedałach i amortyzować ugiętymi kończynami
          dolnymi. A w mieście żeby podjechać pod krawężnik to nawet nie jest jasne, czy
          taki amorek nie przeszkadza. Poderwiesz kierownicę a przednie koło zamiast też
          się poderwać, zostanie na jezdni
          • paranormalny Re: Anty-amoroso 20.10.05, 20:50
            > .... Ale amorki mają jakąś przedziwną moc hipnotyczną ...

            Masz niewątpliwą rację i twe argumenty niewątpliwie przekonają normalnego
            człowieka. Ja jednak jestem para... i stąd amorkowate uwielbienie :)))
            A poza amorkowatościami, to jak oceniasz moje typy rowerowe?
          • Gość: diafora Re: Anty-amoroso IP: *.lodz.mm.pl 20.10.05, 20:51
            I tu się z kolegą zgadzam.
            Miałam możliwość pojeździć sobie dłużej na rowerze z amorkiem (pożyczonym z
            okazji kradzieży mojego sprzętu). I była to dla mnie mordęga. Ogólnie wrażenia
            mam takie:
            - nigdy nie wiadomo, co zrobi twoje przednie koło, jeżeli podczas jazdy musisz
            puścić kierownicę ( żeby wysiąkać nos, napić się lub zdjąć zbyt ciepłą bluzę )
            - podrzut przedniego koła nad dziurą czy krawężnikiem następuje w zwolnionym
            tempie i z denerwującym opóźnieniem - co jest dość niebezpieczne moim zdaniem
            - wiecznie coś wymaga oliwienia, czyszczenia, wymiany ( zależnie od typu),
            regulacji, albo coś skrzypi
            - duża waga przedniej części roweru jest zjawiskiem upiornym, jeśli rower trzeba
            wnosić na 4-te piętro wąską klatką schodową
            - bolą ręce, ponieważ trzeba mocniej trzymać kierownicę celem utrzymania
            pożądanego kierunku jazdy
            • Gość: kazik Re: Anty-amoroso IP: 83.238.13.* 21.10.05, 12:19
              Amory są fajne, bo
              1. jak jedziesz przez dróżkę wybrukowaną kostką, to kierownica nie drży
              okropnie, a i własna szynka mniej boli
              2. Jak wjedziesz z rozpędu w dziurę, pokrywę studzienki itp., to jest mniejsze
              szarpnięcie kierownicą - to ma znaczenie dla bezpieczeństwa
              3. Mniej trzęsie rowerem w terenie
              4. Amor nawet podły poprawia przyczepność

              Diafora ręce w czasie jazdy należy trzymac na kierownicy
              Ściągania bluzy i innego striptease jak również konsumpcji należy dokonywać po
              zatrzymaniu. Jazda bez trzymanki to skrajna głupota, nawet na prostej drodze(
              wjedziemy na niezbyt duży kamień lub większy papier i gleba prawie pewna)
              • Gość: diafora Re: Anty-amoroso IP: *.lodz.mm.pl 21.10.05, 17:54
                Zgadzam sie co do uwag dot. bezpieczeństwa, ale życie to raczej odstępstwa od
                normy niż sama norma. Przeciez nie mówię, że jeżdżę jak cyrkowiec-na monocyklu,
                ani nie robię makijażu w bocznym lusterku. Natomiast nie wyobrażam sobie latem
                zatrzymywania się co chwila celem pociągnięcia z bidonu! Poza tym jadąc z grupą
                indywidualne potrzeby trzeba dostosować do sposobu poruszania się grupy. Jeśli
                będę się zatrzymywała to nigdy nie dogonię chłopaków jadących ze średnią 25 -
                30km/h ! A potrafi nas tak jechać i 20 osób.
                • paranormalny Dzieweczko Diaforo! :)) 21.10.05, 18:48
                  Przeca rzem ci siem przedstawiał: jestem zgred, emeryt:) Gdzie takiemu średnia
                  prędkość 25 - 30km/h --> ew. w marzeniach sennych po kilku koniakach :)))
                  Wyraźnie przeceniłaś moją wydolność rowerową;)
                  Amorek musi być i juz! Bo tak:))
                  Z bidonu pociągnę na postoju - co 20 km!
                  • yb Kolego emerycie, więcej wiary w swoje mozliwości 21.10.05, 23:12
                    25-30 km/h to wcale nie zawrotna prędkość.
                    Trzeba trenować i tyle a nie biadolic.
                    Spotykam wielu tzw.emerytów, ktorzy pieknie smigają.
                    Kręcić, jeszcze raz kręcic!!!!!
                    • Gość: Jacu Re: Kolego emerycie, więcej wiary w swoje mozliwo IP: *.icpnet.pl 22.10.05, 01:37
                      Ba, ja spotykam nawet mniej doświadczonych (czyt. młodych) kolarzy co w lekkim terenie mają średnią powyżej 30km/h po 100km, ale czy każdy musi czerpać przyjemność z totalnego skatowania siebie i towarzystwa...

                      A do tego poświęcać dziesiątki godzin tygodniowo na treningi... ;)
                      • paranormalny Re: Kolego emerycie, więcej wiary w swoje mozliwo 22.10.05, 09:13
                        Gość portalu: Jacu napisał(a):
                        > ...ale czy każdy musi czerpać przyje mność z totalnego skatowania siebie i
                        towarzystwa... A do tego poświęcać dziesiątki godzin tygodniowo na
                        treningi... ;)

                        Święte słowa, święte słowa ... :))))
                        Gdy byłem piękny i młody, to też lubiłem sobie dać w d..ę na maxa :) Niestety,
                        przestałem być młody i sposób osiągania tego stanu spowodował, że moja
                        wydolność jest taka jaka jest, czyli nie najgorsza ale ...
                        Ja teź widuję panów w moim wieku, śmigających po lasach w stylu znacznie
                        lepszym od mego. No i co z tego? Cytuję Jacu: "...ale czy każdy musi czerpać
                        przyjemność z totalnego skatowania siebie ..."??
                        Dlatego nie wpadam w kompleksy!
                        Dla mnie przyjemnością jest np. wycieczka 60-70km w dobrym/sympatycznym
                        towarzystwie, po leśnych drogach, z przeciętną 15km/h, trwająca [z popasami i
                        ogniskiem grilowym, nie licząc umiarkowanej ilości piwa] cały dzionek.
                        Do tego potrzebny mi jest niezbyt wypasiony MTB [czyt. o umiarkowanej cenie],
                        który dowiezie mnie w zaplanowane miejsce i w trakcie tej wycieczki nie zrobi
                        głupiej niespodzianki:) I w tym stylu mam zamiar dociągnąć minimum do 100-ki :))
                  • Gość: diafora Re: Dzieweczko Diaforo! :)) IP: *.lodz.mm.pl 22.10.05, 08:34
                    Emeryci bywają różni;) Na przykład piloci odrzutowców przechodzą na emeryturę
                    około 30-stki :):):) Ale poważnie - wiek nie ma większego znaczenia - liczy się
                    zacięcie. Niektórzy Twoi respondenci, Zgredzie, pochodzą z szalonech lat
                    50-tych i 60-tych! Poza tym jeździłam z nieodżałowanym Januszem Kunce i nie
                    nadążałam za nim. A miał on wówczas 72 lata. Większość moich znajmomych z rajdów
                    czy maratonów rowerowych to panowie między 45 a 75 rokiem życia. A pamiętajmy,
                    że mówimy o amatorskiej jeździe. I nie mam doprawdy nadziei, iż kiedykolwiek
                    osiągnę formę zbliżoną do tej, którą oni posiadają. A osiągana prędkość? Dla
                    człowieka dojeżdżającego codziennie do pracy rowerem niedzielna wycieczka 100 km
                    z prędkością 25-30km/h nie stanowi szczególnego wyczynu. Cały dowcip polega na
                    tym, że człowiek MOŻE tak jechać, ale przecież wcale nie musi! To jest pewien
                    wysiłek, ale dla organizmu przyzwyczajonego - przyjemny wysiłek dający taki
                    zastrzyk endorfin, że niech się schowa wszystko inne!
                    Zresztą obejrzyj wyniki z imprezy mBanku - na samym dole strony są wyniki
                    maratonu na 200 km z podaną datą urodzenia uczestników - popatrz ilu z nich
                    urodziło się w latach 40-stych...

                    www.mbank.com.pl/sielpia2005/wyniki.html
                    • paranormalny Re: Dzieweczko Diaforo! :)) 22.10.05, 09:34
                      Gość portalu: diafora napisał(a):
                      > ... Cały dowcip polega na tym, że człowiek MOŻE tak jechać, ale przecież
                      wcale nie musi! .....
                      Tu mamy absolutną zgodność poglądów:))

                      > ... To jest pewien wysiłek, ale dla organizmu przyzwyczajonego - przyjemny
                      wysiłek dający taki zastrzyk endorfin, że niech się schowa wszystko inne! ...
                      A co powiem św. Piotrowi, gdy bedę stał w kolejce przed bramą niebiańską, a On
                      spyta: "co w życiu zrobiłeś pożytecznego dla siebie i innych?"
                      Odpowiem: "przystosowywałem swój organizm do maksymalnej wydolności w jeździe
                      rowerem"
                      On: "a poza tym?" ............... :))) No i może mi nie wystawić przepustki :((
                      • diafora Re: Dzieweczko Diaforo! :)) 22.10.05, 12:37
                        A co zrobisz, jak św. Piotr, nie schodząc z trenażera, zapyta - "czy poza
                        wszystkimi pożytecznymi rzeczami - przystosowywałeś swój organizm do maksymalnej
                        wydolności w jeździe rowerem? Dlaczego zmarnowałeś taką frajdę?!"
                        • paranormalny Re: Dzieweczko Diaforo! :)) 22.10.05, 12:46
                          To mu odpowiem, że to z powodu braku czasu. W zamian przystosowywałem wnuka :)))
                    • Gość: Jacu Re: Dzieweczko Diaforo! :)) IP: *.icpnet.pl 22.10.05, 20:15
                      No 200km ze średnią 30km/h to żaden niedzielny rowerzysta na góralu nie zrobi, nawet na szosówce wymaga to pewnego przygotowania. Wiek ma drugorzędne znaczenie, ważniejsza jest przemyślana regularna praca nad sobą.

                      Co do ludzi regularnie śmigających rowerkiem do roboty, którym wydaje się że przejechanie setki w terenie ze średnią powyżej 25km/h (licząc bez poprawek na postoje) to dla "chcącego" żaden problem - niestety tak nie jest. Już nieraz jeszcze żywe zwłoki takich ludzi musiałem transportować do domu... nic tak nie psuje wycieczki.
                      Warto sprawdzić własne możliwości a nie łudzić się że skoro inni dają radę to...

                      Z drugiej strony, jak ktoś regularnie trenuje to wcale nie może ale MUSI zapewnić organizmowi właściwą dawkę wysiłku - organizm bardzo zdecydowanie się tego dopomina... uzależnia toto jak mycie zębów ;)

                      Wyczynowe/turystyczne/towarzyskie wyprawy mogą być przyjemne, byle wszyscy uczestnicy mieli takie samo nastawienie ;)

                      Pozdrowerek
          • dr.krisk O wyzszosci hardprzodu nad amorem.. 25.10.05, 18:45
            Calkowicie zgadzam sie z ta krytyka powszechnego uwielbienia dla amortyzacji z
            przodu. Probowalem jezdzic na rowerze z amortyzatorem z przodu (Manitou) -
            bardzo mi sie nie spodobalo. Przod ciezszy, rower dziwnie sie zachowuje.....
            Wole po staremu - grube opony na lesnie sciezki calkowicie wystarcza. No chyba
            ze ktos ma raczusie wyjatkowo delikatne, to moze faktycznie warto.
            Tanie amortyzatory niewiele pomagaja, drogie sa drogie...
            Wedlug mnie, to kolejny pomysl zeby ludziom wmowic ze czegos potrzebuja.
        • Gość: Jacu Re: Do diafory i Jacu IP: *.icpnet.pl 21.10.05, 13:50
          1. kto nie jeżdził na rowerze z amorkiem za tysiaka nie wie co to amor
          - to co zwykle oferuje RST amorka jedynie przypomina.

          Jak chodzi o te 2 rowery to moim zdaniem szkoda kasy.

          Najtańszy Unibike godny zakupu to Evolution.
          (dobre piasty,dobre stery Ahead, markowe elementy Kalloya)
          RST Gila to całkiem niezły amorek - działa średnio, ale wyjątkowo mocny
          i wytrzymuje trudy eksploatacji w terenie. (Capa jest "łamliwa"...)
          Ma wymienny hak i kilka innych cech porządnego roweru.

          Jak już chcesz oszczędzać to lepiej wydać nieco więcej kasy od razu
          - naprawy są bardzo nieopłacalne...
          • paranormalny Re: Do Jacu 21.10.05, 19:08
            Wygląda na to, że muszę dołożyć 500PLN [miałem dogadanego MAXIM'a "Helios" za
            800PLN] :(((

            A co powiesz o tym:
            KROSS LEVEL A4
            typ [ XC ]
            rama / materiał [ Al 6061 ]
            rama męska [ 19.5"] --> mam 175 cm - czy rama nie za duża?
            widelec [ amortyzowany RST Gila C-5 ]
            przerzutki tył/przód [ SRAM 7.0/3.0 ]
            manetki [ SRAM 7.0, 27 biegów ]
            siodło [ Active 501 ]
            hamulce [ Tektro 843AL ]
            mechanizm korbowy [ Cyclone AL7-3225P 42-32-22 ]
            piasty [ Assess AE-718 36H, QR ]
            obręcze [ Remerx Grand Rock 36H ]
            opony [ Kenda KOYOTE 26x1,95" ]
            cena 1359,- czyli porównywalna z Evolution.
            Podobno Krossowi ostatnio opadła jakość produkcji - nastawił się na masówkę
            [makrokeszową]:(
            • Gość: jasio Re: Do Jacu IP: 213.192.64.* 21.10.05, 19:56
              Zdecydowanie za duża. Powineneś mieć coś między 17 a max 18, no maxylamny max
              18,5! Jeśli chodzi o rower górski.
            • Gość: Jacu Re: Do Jacu IP: *.icpnet.pl 21.10.05, 20:34
              Rama 19" na 175cm będzie dobra - gdybyś miał ambicję na szybkie techniczne trasy to mniejsza mogła by okazać się lepsza, do normalnej jazdy 19" najprawdopodobniej bedzię najlepszym wyborem.

              Co do dokładania to moment zakupu jest najlepszym do tego momentem
              - zakup złomu na bylejakim osprzęcie, kiepskich kołach, wolnobiegu, klasycznych sterach i tragicznym suporcie to nie oszczędność a rozrzutność...

              Najlepsze (jakość/cena) dla "normalnego" człowieka rowery kosztują katalogowo 1700-2500pln, poniżej 1200pln to już złom/skarbonka - dużo lepiej kupić używany.

              Ten Unibike Evolution w miarę eksploatacji można łatwo udoskonalić, przy niedzielnym jeźdzcu ma szanse dłuuuugo wytrzymać (wprawny amator MTB zajedzie tani napęd w niecałe 5tyś km, drogi żyje max 12tyś - po zajechaniu można zamontować coś lepszego). Evo wygrał pare testów (np Power w "magazyn rowerowy")
              a firma Unibike ma dość dobrą opinię wśród userów.

              Kross ma opinie fatalną, robi koszmarne rowery wg marketowych standardów
              - nie ryzykował bym zakupu czegoś tej marki.

              jak szukasz innego to dorzuce kilka uszeregowanych alternatywnych propozycji
              1. UNIBIKE evolution - 1299zł
              2. GIANT Boulder SE - 1299zł
              3. TREK 3700 - 1259żł
              4. KELLY`S Scarpe - 1259zł
              (ceny stare, pewnie już nieaktualne)
      • yb Re: Zgred prosi życzliwych o pomoc w wyborze poja 21.10.05, 21:38
        Kup Giant Cypress SX. Bardzo fajny rowerek.
        • paranormalny Re: Zgred prosi życzliwych o pomoc w wyborze poja 21.10.05, 22:18
          yb napisał:
          > Kup Giant Cypress SX. Bardzo fajny rowerek.

          Żarty się ciebie trzymają mimo późnej pory :)))
          Nie ten przedział cenowy!
          PS
          MCM też niczego sobie rowerek:)))
          • yb Re: Zgred prosi życzliwych o pomoc w wyborze poja 21.10.05, 23:03
            Żarty za płoty. Pospaceruj po sklepach, oczywiscie nie w centrach metropolii, a
            mozna ten rower kupić za 2 tys. PLN. Troche arabskiego targu. Ten model to nie
            nowość żadna.
            • dr.rocco Re: Zgred prosi życzliwych o pomoc w wyborze poja 22.10.05, 19:53
              Teraz sa jesienne przeceny , mozna kupic u treka po przecenie , ten 3700
              bedzie teraz tanszy , to najlepszy rower dla ciebie , a amorek jest ok na
              lesne drogi , ja mam MTB z amorkiem o skoku 100 i jest jak najbardziej do
              lasu , a jak ktos ma problem z amorkiem i sie go boi , :) ja tego nie rozumiem :)
              Dla faceta co ma 175 cm wzrostu , jest odpowiednia rama 19.5 ja taka mam i
              mam wlasnie te 175 , no a jak myslisz o konkretnych zjazdach i skokach , to
              juz nie jest to MTB. Bez amorka to sa dobre rowerki szosowe , tam sie liczy
              waga i te sprawy o ktorych tu pisano , a do lasu amorek jest ok.
              • paranormalny Re: Zgred prosi życzliwych o pomoc w wyborze poja 22.10.05, 20:51
                dr.rocco napisał:
                > .... treka po przecenie , ten 3700 bedzie teraz tanszy , to najlepszy rower
                dla ciebie ....

                1. Rozumiem, że piszesz o tym:
                www2.trekbikes.com/bikes/bike.php?bikeid=1014600&f=19
                2. Tańszy tzn. cena ok. .....?? Nie znalazłem linka do polskich dystrybutorów:(
                3. Z opisu nie widzę jego przewagi nad UNIBIKE Evolution, polecanym przez Jacu,
                ale ja jestem małoznający się :))

                Jak tak dalej pójdzie, to "przetarg" wygra Evolution - bez problemu znalazłem
                wykaz okolicznych (Trójmiasto) dystybutorów :)
                • Gość: Jacu Re: Zgred prosi życzliwych o pomoc w wyborze poja IP: *.icpnet.pl 22.10.05, 21:52
                  Treka sprowadza wiele firm, w Poznaniu np firma Colex
                  (ceny katalogowe w Polsce nie powinny się różnić)

                  katalog.colex-rowery.pl/towar.php?t=94
                  Osobiście firmę Trek darzę największą sympatią, ale ze względu na doskonałe produkty z najwyższej półki. Niestety amerykańskie logo Trek kosztuje nieco więcej niż bydgoskie Unibike.


                  Sam mam w planach na przyszły sezon zakup Treka, tyle że radykalnie droższy model (btw. kupno Treka po polskich cenach to czysta rozrzutność).
                • Gość: Jacu Re: Zgred prosi życzliwych o pomoc w wyborze poja IP: *.icpnet.pl 22.10.05, 22:24
                  Zresztą zerknij na ten link:
                  www.searchengines.pl/phpbb203/lofiversion/index.php/t38470.html
                  tam jest nieco przerobiony test z magazynu rowerowego.
                  (oczywiście każdy ma inne preferencje, zachęcam do własnych przemyśleń
                  bo sporo opinii tam zawartych budzi uśmiech politowania)

                  Co do Treka to on ma nakręcany wolnobieg - dla mnie to chory pomysł.
                • mobile5 Re: Zgred prosi życzliwych o pomoc w wyborze poja 23.10.05, 01:19
                  www.wheeler.pl/mtb_wl1900zx.html
                  Sąsiad kupił takiego za 1400.
                  • dr.rocco Re: Zgred prosi życzliwych o pomoc w wyborze poja 23.10.05, 20:59
                    U nas w 3 miasto jest teraz promocja u Treka , wiec wlasnie z tego powodu
                    polecam , ta marka ma dobre ramy , a na ramie bedziesz budowal wszystko....
                    Sam mam szosowego treka Madone SSL i hardtaila treka Elite 9.8 , wiec wiem
                    co to za rowery......... wiec wiem co polecam , co prawda moje sa z innego
                    przedzialu cenowego , no ale zawsze bede za ta marka , no chyba , ze pojawi sie
                    cos nowego z kosmosu i pobije treka...........
                    • paranormalny Re: Zgred prosi życzliwych o pomoc w wyborze poja 23.10.05, 21:30
                      dr.rocco napisał:
                      > U nas w 3 miasto jest teraz promocja u Treka ...
                      Ziomal, w których sklepach jest ta promocja?
                      Przejdę się z ciekawości - na przebudowę roweru jestem za stary i nie mam
                      ambicji aby jeździć na wypasionym MTB :))
                      • dr.rocco Re: Zgred prosi życzliwych o pomoc w wyborze poja 23.10.05, 21:59
                        W sklepie ,, Buga '' na Kartuskiej.
                    • Gość: Jacu Re: Zgred prosi życzliwych o pomoc w wyborze poja IP: *.icpnet.pl 23.10.05, 22:20
                      Apropos tego Treka Elite 9.8
                      - wiesz może ile on waży ??

                      Porównywanie rowerów OCLV z rowerem tańszym od przedniego widelca jest moim zdaniem mocno kontrowersyjne ;) jednak troszke inna bajka... ;)

                      Ale fakt faktem, wszyscy znani mi posiadacze Treków chwalą sobie tą markę
                      (ja zresztą też). Ale 3700 z wolnobiegiem z tyłu to troszke przesada - wyjątkowo kłopotliwa przeszkoda przy modernizacji.
                    • spector1 Re: Zgred prosi życzliwych o pomoc w wyborze poja 23.10.05, 22:28
                      dr.rocco napisał:

                      > U nas w 3 miasto jest teraz promocja u Treka , wiec wlasnie z tego powodu
                      > polecam , ta marka ma dobre ramy , a na ramie bedziesz budowal wszystko....
                      > Sam mam szosowego treka Madone SSL i hardtaila treka Elite 9.8 , wiec wiem
                      > co to za rowery......... wiec wiem co polecam , co prawda moje sa z innego
                      > przedzialu cenowego , no ale zawsze bede za ta marka , no chyba , ze pojawi
                      sie
                      > cos nowego z kosmosu i pobije treka...........

                      Trek jest dobrym rowerem, ale nie za taka cene jaka oferuja polskie sklepy.
                      Ceny rowerow z wyzszej polki sa zawyzone o ok 40% w stosunku do cen w USA.
                      Minimalnie uzywany Trek SSL za 25000 zl to o ok 9500 zl za drogo.

                      cgi.ebay.com/2005-Trek-Madone-5-9-SSL-58cm-Road-Bike-OCLV-55_W0QQitemZ7187262768QQcategoryZ98084QQrdZ1QQcmdZViewItem

                      Treki maja swoje wady.Karbonowe kola sa delikatne i nie obejmuje je gwarancja
                      w przypadku odpryskow obreczy, co zdarza sie podczas kryterium gdzie czesto
                      wchodzi sie w zakret z 50km/h i trafi sie na uskok w asfalcie.
                      Podobny los moze spotkac te kola podczas jazdy po polskich dziurach.
                      Geometria ramy nie jest odpowiednia dla wiekszosci kobiet i kolarzy nizszego
                      wzrostu.Tutaj zdecydowanie lepsze sa LOOK'i.
                      Przesiadka z roweru za 6000 zl na maszyne Treka za 30tys zl nie poprawi
                      rezultatow np z 35km/h na 40km/h w jezdzie godzinnej.
                      Poprawa bedzie glownie samopoczucia.Silni kolarze z grupy na rowerach za 2000zl,
                      ktorzy z latwoscia gubili nas na podjazdach nadal bez wysilku nas zgubia.
                      Jedynie zawodnicy,ktorym brakuje Treka do kolekcji moga go kupic.
                      Przecietny kolarz,amator w USA ma 4 rowery z wyzszej polki.
                      Jakos w peletonach gdzie nasycenie rowerami z wyzszych polek jest maksymalne
                      nikt specjalnie nie zwraca uwagi kto na jakim jedzie rowerze
                      (Look,Litespeed,Colnago,Cervelo,Cannondale,DeRosa,Orbea etc).
                      Zawodnicy zmieniaja sponsora i marke roweru i ewentualnych porazek nie zwalaja
                      na marke roweru.
                      Im slabszy zawodnik tym bardziej zachwala swoja nowa maszyne bez podania
                      konkretow.
                      Warto kierowac sie rozsadkiem i nie przeplacac szczegolnie gdy nie startujemy
                      w zawodach i nie kupowac modnych rowerow po wysrubowanych cenach.
                      Spector

      • dr.rocco Re: Zgred prosi życzliwych o pomoc w wyborze poja 23.10.05, 22:03
        Tylko w poniedzialki maja zamkniety sklep , teraz u nich treki sa tansze ,
        i mozna jeszcze cos utargowac.........
      • yb Paranormal? Kiedy prezentacja bika 23.10.05, 22:25
        oczywiście przy grillu?
        • paranormalny Re: Paranormal? 23.10.05, 22:51
          yb napisał:
          > Kiedy prezentacja bika oczywiście przy grillu?
          Po zakupie:)) - na co mam czas przynajmniej do końca stycznia 2006.
          Liczę,że pod koniec roku sprzedawcy zaczną odczuwać brak płynności finansowej i
          będą bardzie skłonni do rabatów:))
          • Gość: gospodarz Re: Paranormal? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.05, 20:46
            paranormalny napisał:

            > Liczę,że pod koniec roku sprzedawcy zaczną odczuwać brak płynności finansowej
            i
            >
            > będą bardzie skłonni do rabatów:))

            Nie czekałby tak długo.
            Jak tylko zrobi się trochę chłodniej w górach i bedzie można śnieżyć stoki to
            rowerki pojadą do magazynów a w ich miejsce pojawią się narty.

            Pozdrawiam
            P
      • yb Jeszcze jedna propozycja... 23.10.05, 22:33
        może taki rowerek?
        www.savvysurvivor.com/montague_folding_paratrooper_bik.htm
      • paranormalny Zgred dziękuje życzliwym za ich o pomoc w doborze 24.10.05, 09:28
        pojazdu :)))
        Najprawdopodobniej będzie to UNIBIKE Evolution!
        Zakup będzie "na gwiazdkę" - może rodzina nieco dołoży emerytowi :)) Oczywiście
        kasiory :)

        Szkoda, że nikt mi nie polecał MAXIM'a - kupiłbym "Heliosa" [pasował
        mi "ergonomicznie"] :(
      • paranormalny Re: Zgred prosi .... To już OSTATNI RAZ! 06.11.05, 13:30
        Trochę się poszlajałem po sklepach i w efekcie mam problem/rozterkę:
        UNIBIKE:Evolution [??biegów] czy AUTHOR: BASIC SX [24 biegi] - patrz:
        katalog.colex-rowery.pl/towar.php?t=21
        Który kupić --> który odpowiedniejszy dla zgreda?
        Osiołkowi w żłobie dano ....
        Poradźcie!
        • paranormalny Re: Pokręciłem :(( 06.11.05, 13:34
          Winno być
          UNIBIKE - 24 biegi
          AUTHOR - ???? biegów
          • mobile5 Re: Pokręciłem :(( 06.11.05, 14:25
            basic też 24.
            • paranormalny Re: Pokręciłem :(( 06.11.05, 14:47
              mobile5 napisał:
              > basic też 24.

              Dziękuję za informację:) A reszta ich zalet/wad? --> który odpowiedniejszy dla
              zgreda?
              • mobile5 Re: Pokręciłem :(( 06.11.05, 15:04
                Mój szwagier 55lat, ma basica prawie dwa lata i jak do tej pory chwali. Jeździ
                głównie po leśnych ścieżkach, raczej w łatwym terenie. Żadnych mechanicznych
                kłopotów, dość lekki . Do rekreacji w sam raz. Musisz się przejechać żeby
                sprawdzić geometrię. W tej grupie cenowej poziom jakości i osprzętu jest
                wyrównany, są jedynie drobne różnice w geometrii. Nadal polecam sprawdzenie
                wheelera.
                • paranormalny Re: Pokręciłem :(( 06.11.05, 17:32
                  mobile5 napisał:
                  > Mój szwagier 55lat ....
                  To młodzieniec! I na pewno waży TYLKO ok. 80kg:)) Ja mam tu znaczną przewagę w
                  obu konkurencjach :)))

                  > ...Nadal polecam sprawdzenie wheelera.
                  Rozumien, że 900ZX'a. Niestety w mych wędrówkach nie trafiłem na takiego.
                  Patrzyłbym na niego z sympatią, ponieważ od 5-ciu lat posiadam już wheelera
                  1600 [treka]i bardzo go sobie chwalę. Ten 900ZX pasowałby do rodziny :))
                  Dzięki za post.
                  • mobile5 Re: Pokręciłem :(( 06.11.05, 19:05
                    Pisałem o tym:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=372&w=30695044&a=30834848
                    • paranormalny Re: Pokręciłem :(( 06.11.05, 19:21
                      Jego cena przekracza moją tolerancję ekonomiczną :))
            • Gość: Jacu Re: Pokręciłem :(( IP: *.icpnet.pl 06.11.05, 15:49
              Specyfikacja Autora jest tutaj:
              www.velo.com.pl/www_rowery2005/www_mtb2005/mtbwiecej.php?wybrany=Basic%20SX
              - jeszcze w sklepie warto wymienić łańcuch na Shimano 30 choćby na 50
              (zwróci się w długości życia napędu)

              - wywaliłbym teś stalową kierę i zamontował coś lżejszego

              - beznadziejny amor, ale że złapie szybko luzy więc problem zniknie wraz z nowym amorkiem

              - stalowe szprychy (nie nierdzewne)


              Za taką kasę cudów nie ma, Unibike powyższych wad nie ma ale swoje minusy też ma:

              - mechanizm korbowy raczej długo nie pożyje
              - przednia przezutka niskiej klasy, ale tu akurat można oszczędzać

              W Unibiku dostajesz lepszy(co nie znaczy dobry) i wytrzymalszy amor co jest poważną zaletą jeśli nie planujesz szybkiej jego wymiany. Lepsze są też trwałe komponenty(wsporniki, stery, hamulce itp). Po zajechaniu i wymianie napędu z Unibika zrobi się moim zdaniem lepszy rower niż a Autorka...

              W tym przedziale cenowym lepszego roweru nie znajdziesz, nieco ciekawszy (bardziej perspektywiczny) wydaje się rodzimy unibike.

              Osobiście przestrzegałbym przed zakupami w firmie Colex, mają tam karygodne podejście do reklamacji...

              A wybór zależy od Ciebie, nie bagatelizowałbym estetycznych aspektów :)
              • paranormalny Re: Pokręciłem :(( 06.11.05, 17:20
                Gość portalu: Jacu napisał(a):
                ..........> Za taką kasę cudów nie ma ....
                To nawet zgredy wiedzą :))

                Rocznie, na MTB, przejeżdżałem ok. 2000km, więc "zajechanie" go, to dość
                odległa perspektywa:)
                Chyba, że moje 105kg żywca zrobi swoje:)

                W obu, z tyłu jest SHIMANO ALIVIO, co mnie b. cieszy. Mój makrokesz dał mi tu
                popalić :((

                > - beznadziejny amor, ale że złapie szybko luzy więc problem zniknie wraz z
                nowym amorkiem ....
                Wyczuwam tu wisielczy humor --> szybko wymienię na np. GILA :))??

                > A wybór zależy od Ciebie, nie bagatelizowałbym estetycznych aspektów :)
                Przy moim poczuciu estetyki nie widzę różnicy:)

                > Osobiście przestrzegałbym przed zakupami w firmie Colex ....
                Ja tylko korzystałem z ich strony internetowej - i tak zakupy w jednym ze
                sklepów 3miejskich :)

                W sumie sugerujesz popieranie polskiej produkcji?
                • Gość: Jacu Re: Pokręciłem :(( IP: *.icpnet.pl 06.11.05, 23:55
                  > Rocznie, na MTB, przejeżdżałem ok. 2000km

                  no w sezonie tyle można przejechać w niecały miesiąc, wtedy wiele części nie wytrzymuje nawet jednego sezonu... a problem zakupu zbyt tanich części szybko rozwiązuje się sam... ;)

                  >Chyba, że moje 105kg żywca zrobi swoje:)

                  - no to z amorkiem pewnie będziesz miał problemy, one są robione pod ludzi 60-80kg (wymiana standardowych bebechów może okazać się niezbędna żeby nie dobijał na zjazdach w terenie)

                  Koła w Unibiku są na 36szprychach i dwukomorowych obręczach więc powinny bez problemów wytrzymać.

                  Gila ma o ile się nie mylę większą średnicę i jest sporo mocniejsza, Cappa przy tej wadze to dość ryzykowny pomysł... Oba te amorki działają kiepsko, jak już wymieniać to na taki za minimum 500pln(z tłumieniem olejowym - działanie zupełnie nieporównywalne).

                  > Ja tylko korzystałem z ich strony internetowej
                  a ja tylko dbam o właściwą opinię tego sklepu... ;)
                  (może komuś zaoszczędzi to troche nerwów)

                  Popieranie dobrych polskich produktów nie jest złe...
                  ten dla osób bez ambicji sportowych nieźle się nadaje.
                  (geometria turystyczna)

                  Sugeruje pochodzić po sklepach, pomacać i wybrać.
      • Gość: Adam Re: Zgred prosi życzliwych o pomoc w wyborze poja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.05, 10:11
        Osobiscie tez rozgladam sie za nowym rowerkiem w karzdym badz razie polecił bym
        rozejrzec sie za rowerkiem na kołach 28" gdyz sa szybsze i lepirj tłumia
        nierównosci sam rozgladam sie własnie za takom pojazdem - pozdrawiam
        • Gość: Vicky Re: Zgred prosi życzliwych o pomoc w wyborze poja IP: *.staff.wsb-nlu.edu.pl 29.01.06, 13:15
          Wlasnie kupilem Author Stratus. Rewelacyjny rowerek, do tej pory mialem stara
          szosowka. Nie do wiary jaki postep w tych rowerach nastapil w ostatnich
          kilkunastu latach!
          Vicky
          • Gość: Super zgred Re: Zgred prosi życzliwych o pomoc w wyborze poja IP: *.crowley.pl 02.02.06, 16:02
            Jestem super zgredem (rocznik 1938).Jeżdzę latem na szosie na GIANT OCR 7,jazdy
            rekreacyjne po lesie to stalowa rama Hi-teh,z zalżonym w tym roku "amorkiem"
            RST Gila T 5.Spawuje się doskonale,mimo mojej wagi ok.87 kg.Jesienią
            kupiłem " górala" Giant Rincon.Zdążyłem parę razy sprawdzić w prawdziwych
            górach.Jest OK.Polecam zakup górala firmy Giant.Powodzenia i przyjemnych
            eskapad.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka