Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    wymiana lancucha co 1000 km?!

    25.07.06, 14:44
    wlasnie mnie uswiadomiono, ze mniej wiecej co tyle powinnam wymieniac
    lancuch. teraz mi sie "przeskoczylo" o 200 km i lancuch razem z wielotrybem
    do wymiany. niby zadne pieniadze, ale biorac pod uwage fakt, ze ja swojego
    roweru uzywam jak przecietny zjadach chleba, to cos jest nie halo! i to nie
    jest marketowiec, tylko kellys -tansza wersja.

    ps. po wymianie lancucha przyblokowal mi sie hamulec przedni. jest jakis
    domowy sposob na rozwarcie mu szczek, czy tylko serwis?
    Obserwuj wątek
      • grooszek Re: wymiana lancucha co 1000 km?! 25.07.06, 15:49
        uprzejmie prosze o sprawdzenie skrzynki ;))))
        • Gość: gobo Re: wymiana lancucha co 1000 km?! IP: *.lodz.mm.pl 25.07.06, 19:40
          Witam
          Po 1000km. łańcuch do wymiany to co to jest za chłam?
          Fakt są łańcuchy takiej firmy jak SHIMANO
          • Gość: gobo Re: wymiana lancucha co 1000 km?! IP: *.lodz.mm.pl 25.07.06, 19:48
            Przepraszam ale coś mnie wyłączyło.
            Kończe myśł łańcuchy firmy SHIMANO są dość kiepskie ale raczej tyle to da się na
            nich przejechać.
            Mój kolego wymienia je co jakieś 1500-1600km,ale on ma wagę ok.100kg i dość
            sporo siły.
            Przy spokojnej jeżdzie wystarczają one na ok.2500-3000km.
            Potem zalecana jest wymiana łańcucha beż konieczności wymiany tylnych koronek.
            Po wymianie na samym początku w czasie jazdy trochę przeskakuje na trybach
            najczęściej używanych ale i to po pewnym czasie ustaje.
            Pozdrawiam
            • Gość: Sławek Rz. Re: wymiana lancucha co 1000 km?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.06, 20:18
              gobo napisał(a):

              > Kończe myśł łańcuchy firmy SHIMANO są dość kiepskie ale raczej tyle to da się
              > na nich przejechać...

              Hmmmm... Dość ciekawe stwierdzenie. Ciekawe, czy poparte własnym doswiadczeniem?

              Używam łańcuchów Shimano CN-HG93.
              Po przejechaniu mniej wiecej 500km zdejmuję łańcuch, czyszczę i porównuję jego
              długość z drugim. Ten który jest krótszy wędruje na rower.
              Na komplecie 2 takich łańcuchów przejeżdżam zazwyczaj 12÷14 tys. km.
              Potem następuje wymiana kasety i łańcuchów na nowe.
              Jeżdżę cały rok bez względu na pogodę. Rocznie jest tego ok. 7 tys. km. Ważę 88kg.


              Pozdrawiam.
              Sławek
              • saqqara Re: wymiana lancucha co 1000 km?! 26.07.06, 10:11
                kolejna osoba wspomina o koniecznosci posiadania 2-3 lancuchow, ktore sie co
                jakis czas wymienia. teraz mam juz nowy lancuch ze spinka wiec na razie moge
                spac spokojnie, ale chyba kupie drugi i bede mierzyc, bo inaczej z torbami
                pojde przy tak systematycznej wymianie czesci.

                ps. prosze mnie nie pytac jakiej firmy mam lancuch. nie mam nawyku sprawdzania
                metki;)
                • Gość: Jacu Re: wymiana lancucha co 1000 km?! IP: *.icpnet.pl 26.07.06, 11:23
                  Nazwa powinna być napisana na zewnętrznych blaszkach ;)

                  z tymi lancuchami to calkiem wygodna sprawa, zdejmujesz, kąpiesz w rozpuszczalniku, porównujesz, zakladasz, smarujesz, jedziesz dalej.

                  Wazne zeby porónywać czysty z czystym
                  (brud na sworzniach skraca łańcuch)
                  • grooszek Re: wymiana lancucha co 1000 km?! 26.07.06, 11:39

                    > Wazne zeby porónywać czysty z czystym
                    > (brud na sworzniach skraca łańcuch)

                    ??????????????????????????????????????
                    raczej prosty z prostym, bo lancuch zwiniety jest krotszy od wyprostowanego...
                    • Gość: Slav4 Re: wymiana lancucha co 1000 km?! IP: *.zicom.pl / *.zicom.pl 26.07.06, 16:25
                      3 łańcuchy to stara metoda. Z braku skuwacza nie stosowałem, ale chyba zacznę
                      bo squwacz dostałem na urodziny :o)
                      Mój (Shimano UG-51) ma jakieś 2800 km spokojnej długodystansowej jazdy. W
                      deszczu i syfie prawie zawsze błotniki. Dość regularnie smarowany i czyszczony
                      (tj. zanim zaczynało go być słychać). Wczoraj w serwisie zmierzyli mi
                      rozciągnięcie - "ostatni dzwonek" żeby zmienić i nie zajeździć kasety
                      • Gość: Sławek Rz. Re: wymiana lancucha co 1000 km?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.06, 16:36
                        W metodzie 3 (2) łańcuchów IMHO skuwacz potrzebny jest tylko do skrócenia
                        wszystkich łańcuchów do odpowiedniej długości - potem zakładasz spinkę i z głowy.
                        Od lat używam złotych spinek SRAM'a (te do 9). Jeszcze mi się nie zdarzyło, aby
                        sama się rozpięła, a wygoda przy zdejmowaniu i zakładaniu łańcucha
                        nieporównywalna ze stosowaniem skuwacza. Naprawdę polecam.
                        • Gość: Slav4 Re: wymiana lancucha co 1000 km?! IP: *.zicom.pl / *.zicom.pl 26.07.06, 17:12
                          Spinkę SRAM-a miałem, nawet pisałem o tym jaki to fajny wynalazek i jaka
                          wygoda, ale musiałem go w końcu zaatakować pożyczonym rozkuwaczem i wywalić.
                          Na sucho spinała jak trzeba. Po jeździe w suchych warunkach - trochę siły i
                          złaziła. Trochę błotka, zostawione na dzień na rowerze - zero możliwości
                          rozpięcia. Nie chodzi o to że brudna (wypsikałem WD-40) "do białości". Nie
                          chodzi że "nie wyrobiona" - wcześniej przecież kilkanaście razy spinałem i
                          zapinałem. Siedziała franca tak, że musiałbym mieć paluchy z blachy pancernej.
                          Nawet brutalna siła + kombinerki nie pomogła.
                          Podobno łańcuchy Shimano są o ułamek milimetra szersze niż SRAM. Nie robi to
                          różnicy jeśli chodzi o kompatybilność z korbą/kasetą, ale jak przyszło do
                          spinki, to kaplica.
                          No i nie mam już spinki :o(
                          • Gość: Sławek Rz. Re: wymiana lancucha co 1000 km?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.06, 17:20
                            No to na jakąś felerną francę trafiłeś.
                            Ja na jednej robię ok. 14000km i do samego końca (czyt. wyrzucenia) zapinałem i
                            rozpinałem w ciągu paru sekund.
                            Miałem ich już kilka i z żadną nie było najmniejszych problemów, a jeżdżę
                            okrągły rok :-)
                            • Gość: Sławek Rz. Re: wymiana lancucha co 1000 km?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.06, 17:23
                              Miało być: "... a jeżdżę PRZEZ okrągły rok :-)"
                              Nawet w zimie nie miałem problemów z rozpinaniem i rozpinaniem.
                              • pine1 Re: wymiana lancucha co 1000 km?! 29.07.06, 11:17
                                Ja zmieniam co 700 max. 1000 km i z głowy. Na 7500km starczyło. Myśle, że dłużej
                                nie ma co trzymać kasety i jeździć na rozciągniętych łańcuchach. Bo chyba nie
                                chodzi o to, by jak najdłużej jeździć na jednej kasecie. Chyba efektywność
                                spada. Jak zakładam nowy, to dostrzegam ogromną różnicę w przełożeniu siły. Taki
                                porozciągany napęd warto trzymać na zimę. Trochę się skurczy, to można śmigać.
                                Ciekawi mnie o ile rozciągnięte są te łańcuchy po 14 tys. oczywiście od nowości.
                                Moje na końcu średnio od 3 do 5mm. Podobno tak się powinno zmieniać 3mm i zmiana.
                                • spector1 Re: wymiana lancucha co 1000 km?! 29.07.06, 12:53
                                  Czy lancuch trzeba wymienic czy nie wystarczy zmierzyc go na rowerze na odcinku
                                  12 ogniw, tj.1 stopy(1stopa=30,48cm).

                                  Przy nowym lancuchu 30,48cm to dokladnie od osi A do osi B 12go ogniwa.
                                  Gdy lancuch wyciagniety jest o mniej niz 1/16 cala(cal=25,4mm) na odcinku A-B
                                  czyli o 1,59 mm lancucha nie potrzeba wymieniac.

                                  Gdy lancuch wyciagnie sie na odcinku A-B o 1/8 cala (3,2mm) to wymiana
                                  lancuha jest niezbedna.
                                  Kaseta moze byc juz wowczas zajezdzona, szczegolnie 11tka.
                                  Najlepiej wymieniac lancuch gdy wyciagnie sie on o 1,6-2mm.

                                  Spector


                                • Gość: Slav4 Re: wymiana lancucha co 1000 km?! IP: *.zicom.pl / *.zicom.pl 29.07.06, 17:36
                                  Ogromną różnicę w przełożeniu siły ?
                                  Znaczy jak - na nowym się znacznie szybciej jeździ ? Niemożliwe.
                                  Niby przy nowym nie tracisz siły na jego naciągnięcie aż "zacznie pracować" ale
                                  to przecież ułamki milimetra i tylko przy ruszaniu.
                                  Stary czy nowy - przenosi przecież siłę z korby na kasetę. No chyba że jest tak
                                  zarżnięty że przeskakuje, (ale to przypadek ekstremalny)
                                  • pine1 Re: Slav4 01.08.06, 01:13
                                    Co jest niemożliwe? Rożnica w przeniesieniu siły, między starym łańcuchem, a
                                    nowym. To jest moje subiektywne odczucie, tak jak między umytym i nasmarowanym,
                                    a zabrudzonym. Spoko, może sobie tylko tak humor poprawiam. Niech np.:zawodowcy
                                    założą chińskie klapki z pianki, przykręcą plastikowe pedały, bo
                                    przepraszam...będzie jeszcze lżej, a różnica w naciskaniu pedałów to przecież
                                    tylko ułamek sekundy. Ciekawe, czy widziałeś jak wyglądają zębatki w korbie po
                                    14 000km. Moje stalowe po 8000 wyglądały i działały jak szmelc. Jeszcze nikt w
                                    tym wątku nie odpisał o ile wyciągnął się mu łańcuch od stanu pierwotnego. O
                                    cyt. "ułamki milimetra" czy np.: 1cm, a może więcej? Eeee.. to mała różnica.
                                    Może ogniwka wykujemy, to się skróci. A jak ktoś lubi to zębatki w korbie i
                                    kasecie sobie pilnikiem zregeneruje, żeby łańcuch nie przeskakiwał wtedy będzie
                                    pewnie jeszcze śmigał drugie 14 000km. Pozdrawiam
                                    • Gość: Slav4 Re: Pine1 IP: *.zicom.pl / *.zicom.pl 01.08.06, 15:56
                                      Oooops....
                                      Chyba z jakimś zawodowcem zadarłem...
                                      Przepraszam że zabrałem głos.....
                                      • pine1 Re: Pine1 24.08.06, 21:10
                                        Po to jest forum...Chodziło raczej o formę zabrania głosu i Twoje "niemożliwe",
                                        itp. Bez urazy.
                                        Doczytałem się na forum, że jesteśmy krajanami. Urodziłem się w Tarnowie i mam
                                        stamtąd wspaniałe wspomnienia. Pozdrawiam.
                                        Ps.Też mam żonę "skarb":-)
                            • olo3000 Re: wymiana lancucha co 1000 km?! 30.07.06, 11:23
                              o możesz cos wiecej o tej spince na łańcuch powiedziec?Zaineresowal mnie temat.
                              Cyz moge taką spinke zalozyc do kazdego łańcucha?
                              A jak sprawa wyglada z klasycznym rozkuwaniem łańcucha?Mam niby taki przyrzadzik
                              do wyciskania oczka z łańcucha ale nie wiem jak sie do tego zabrac (tzn ktore
                              oko sie wywala).

                              O.
                              • Gość: Sławek Rz. Re: wymiana lancucha co 1000 km?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.06, 13:07
                                Nie ma spinki uniwersalnej. W zależności od tego, czy masz napęd 7,8 czy 9
                                rzędowy należy dokupić spinkę dedykowana do tego właśnie napędu.

                                Ja od lat używam spinek SRAM'a. Wcześniej srebrnej (do 8), a od 3 lat złotej (do 9):
                                www.harfa-harryson.com.pl/fnc/gooddisplay.php5?id=398&pos=0
                                Nigdy nie miałem z nimi najmniejszych problemów, a u mnie dostają zdrowo w dupę
                                - jeżdżę przez okrągły rok niezależnie od pogody. Zakładanie i zdejmowanie to
                                kwestia paru (parunastu gdzy bardzo brudne) sekund.

                                Co do rozkuwacza, to też taki posiadam.
                                Duży - "stacjonarny" - w domu w skrzynce narzędziowej:
                                www.allegro.pl/show_item.php?item=115985598
                                i mały w podręcznym zestawie, który woże zawsze ze sobą:
                                www.allegro.pl/show_item.php?item=116783624
                                Rozkuwaczy używam praktycznie tylko do skrócenia nowozakupionego łańcuch do
                                porządanej przeze mnie długości. Potem zakładam spinkę i wio :-)
                                A używanie tego jest bardzo proste. Proponuję zapoznać się z treścią tej strony:
                                www.cyf-kr.edu.pl/rowery/lanc.html
                                To powinno rozwiać Twoje wątpliwości. Polecam zresztą lekturę wszystkich
                                materiałów z tej strony - w opinii wielu rowerzystów jest to prawdziwa skarbnica
                                wiedzy.
                              • spector1 Re: wymiana lancucha co 1000 km?! 30.07.06, 14:53
                                olo3000 napisał:

                                > A jak sprawa wyglada z klasycznym rozkuwaniem łańcucha?Mam niby taki
                                >przyrzadzik
                                > do wyciskania oczka z łańcucha ale nie wiem jak sie do tego zabrac (tzn ktore
                                > oko sie wywala).

                                W starszych modelach lancuchow nie ma z tym problemu.
                                Mozna rozkuc w kazdym miejscu.
                                Przy rozkuwaniu lancucha z wyzszych polek wyciskanie niewlasciwego sworznia
                                (reinforced connecting pin) doprowadzi do zniszczenia ogniwa oraz przy
                                okazji rozkuwacza.
                                Jezeli rozkuwany lancuch byl odpowiedniej dlugosci to po uszkodzeniu ogniwa
                                bedzie za krotki.

                                Ktorego sworznia nie nalezy wyciskac podaje instrukcja Park Tool lub Shimano

                                bike.shimano.com/media/cycling/techdocs/en/bikecomponents/CN/SI-CN-7701_v1_m56577569830558543.pdf

                                www.parktool.com/repair/readhowto.asp?id=25

                                Wyciskac nalezy jeden ze sworzni, ktorych w lancuchu jest sto kilkanascie.

                                Czasami gdy rozkuwacz jest niskiej jakosci(sworzen w rozkuwaczu ma zle
                                prowadzenie z uwagi na nadmierne luzy w gniezdzie)nalezy upewnic sie czy
                                sworzen rozkuwacza dokladnie jest wycentrowany w os wyciskanego sworznia
                                lancucha.

                                Spector
          • Gość: df Re: wymiana lancucha co 1000 km?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.06, 21:34
            nie wiem jakich wy łańcuchów używacie ale ja po 1000 km mierzę łańuch i jakbym o
            niego nie dbał to jest do wymiany. Nie ma łańccha co sie nei wyciągnie.
            najtanszy chłam to dopasowywał mi się do kasety po 150 km. wtedy dobrze
            smarowałem i mogłem jeździć jeszcze z 500. Campagnolo c9 record po 800km zaczał
            mi już terkotać choć oczywiscie można było go dalej użytkować. kupiłem za 40zł
            Connexa x10 i wszystko chodzi idealnie. A tak to w przyszłym sezonie musiałbym
            kupować nowe zębatki.
            nie ma sztywnych reguł "co ile". terkoce, nie spasowuje sie z zębami - wymiana i
            tyle.
      • Gość: kondor Re: wymiana lancucha co 1000 km?! IP: *.interq.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.06, 07:59
        Do tej pory masakrowałem jeden łańcuch i jedną kasetę do końca aż nie dało się
        jechać.
        Ostatnio zakupiłem do nowej kasety (9) trzy łańcuchy.Na pierwszym przejechałem
        2 tyś i zmiana na drugi .Na nim tez zrobiłem 2tyś i założyłem trzeci.Na nim
        będę robił 4 tyś i wskoczę potem na pierwszy,a następnie drugi.
        Tak więc każdy będzie miał przebieg 4tyś co w sumie da 12tyś.
        Zobaczę co się będzie działo dalej.Czy po raz trzeci da się na nich jeździć to
        się okaże.
        • Gość: xc Re: wymiana lancucha co 1000 km?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.06, 09:53
          łańcuch wymieniam co jakieś 1000km. Czatuję na allegro jak są jakieś okazje
          tanie to kupuje nowy a stary sprzedaje na tym allegro wam którzy jeżdza na
          starych łańcuchach bo mówią że to fajnie zmieniać łańcuchy ze zużytego na użyty.
          No i wychodzi mi że nowy connex kosztuje mnie z 10 złotych.
          Pozdrawiam
          • Gość: kondor Re: wymiana lancucha co 1000 km?! IP: *.interq.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.06, 18:18
            Wam tzn. komu?
            Widzisz aby na "szmelcu" nie jeździć nigdy nie korzystam z allegro. Między
            innymi z tego powodu,że "ktoś" używane sprzedaje jako nowe.
        • Gość: Jacu Re: wymiana lancucha co 1000 km?! IP: *.icpnet.pl 31.07.06, 10:30
          dużo pewniej zmieniać co 500km - inaczej ostatni lancuch moze sie nie przyjac.
          • Gość: BolekLolek Re: wymiana lancucha co 1000 km?! IP: 80.48.199.* 31.07.06, 22:16
            w sumie fajna zabawa - w sezonie dwa ( a nawet trzy )razy w miesiącu wymieniać
            łańcuch...
            • Gość: Jacu Re: wymiana lancucha co 1000 km?! IP: *.icpnet.pl 31.07.06, 22:36
              Zmiana zajmuje tyle samo co czyszczenie łańcucha... jeśli ktoś często czyści napęd można nawet oszczędzić na czasie (mycie 2 łańcuchów na raz)

              Rozpięcie spinki connex i zdjęcie łańcucha to jakies 5sekund - montaż łańcucha max 20sek.

              Nie szkoda mi też szasu na zmienianie ciśnienia w kołach, uzupełnianie uchodzącego z lekkich dentek powietrza i takie tam...
              • Gość: kondor Re: wymiana lancucha co 1000 km?! IP: *.interq.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.06, 23:05
                Jacu- fajna perspektywa 3 tyś miesięcznie to ze sześć razy zabawa z łańcuchem.
                Do spinki connex nie jestem jakoś przekonany.
                • Gość: Jacu Re: wymiana lancucha co 1000 km?! IP: *.icpnet.pl 01.08.06, 03:00
                  Nie zachęcam jakoś szczególnie do tego typu praktyk - jedynie uprzedzam że tryby z kilkoma tysiącami przebiegu mogą niezbyt ochoczo współpracować z nowym łańcuchem... 3tyś miesięcznie to mało kto robi - może na szosie można rzadziej ale to już nie moja działka.


                  Spinka connex działa, uzywają tego wynalazku liczni ludzie na wyścigach XC a to chyba najgorsze miejsce pracy dla łańcucha.
                  • Gość: BolekLolek Re: wymiana lancucha co 1000 km?! IP: 80.48.199.* 01.08.06, 10:20
                    zawsze jest problem z sensownymi poradami, bo nie da się porównać zużycia
                    choćby wspomnianego łańcucha przez 80-cio kilogramowego wycinaka, jeżdżącego
                    bardzo ostro w każdych warunkach, z 50-cio kilogramowym wymoczkiem,
                    preferującym asfalty czy grzeczne szutrówki. A pokonywane dystanse mają raczej
                    drugorzędne znaczenie w konfrontacji z kamienistymi podjazdami, błotem czy
                    piachem...
                • Gość: Sławek Rz. Re: wymiana lancucha co 1000 km?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.06, 07:27
                  kondor napisał(a):
                  ... 3 tyś miesięcznie to ze sześć razy zabawa z łańcuchem...

                  Ty tyle przejeżdżasz? Osobiście nie znam nikogo, kto by tyle robił...
                  W moim przypadku robię to max 2 razy na miesiąc przy okazji czyszczenia napędu.
                  Cała operacja (razem z nasmarowaniem świerzo założonego łańcucha) to jakieś 5min.
                  Potem tylko zostaje "wyszejkowanie" brudnego - to kolejne 5min.
                  2x10min 2 razy w miesiącu to chyba nie tak dużo :-)
                  • pine1 Re: wymiana lancucha co 1000 km?! 01.08.06, 11:02
                    Jak wiadomo metoda nazwijmy ją "trzech łańcuchów" jest metodą z "tradycjami",
                    czyt. starą. Czyli może mieć swoje źródło w okresie deficytu różnych artykułów
                    w sklepach, m.in. rowerów. O takim deficycie sam się przekonałem szukając
                    wymarzonego Orkana w metaliku z przeżutkami, a o alu Romecie już nie marzyłem,
                    ponieważ miał inny kanał dystrybucji - zazwyczaj kluby. Śladowe ilości trafiały
                    na rynek. Taka sytuacja niejako wymuszała przedłużanie używalności rzeczy,
                    które nie były dostępne tak jak dziś. Tak samo było ze smarami do łańcuchów,
                    smar grafitowy i parafina do smarowania. Dlaczego rowerzyści nie smarują takim
                    miksem łańcuchów? Każdy wie. Taki sam sens ma jazda na "trzech łańcuchach".
                    Dzis wg mnie robi się to z przyzwyczajenia, skąpstwa lub braku kasy, na częstą
                    zmianę łańcucha. Ta metoda to środek zastępczy, jakiś substytut.Ponawiam
                    pytanie. O ile mm lub cm od stanu pierwotnego powyciągane są te łańcuchy, bez
                    wykuwania ogniwek w międzyczasie. Wychodzi na to, że jedem może mieć nalatane
                    ok. 4 500km? Mój po 700-1000 ma 3-5mm.
                    • Gość: Sławek Rz. Re: wymiana lancucha co 1000 km?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.06, 13:50
                      Nie wiem o ile wyciąga się łańcuch - nigdy nie mierzyłem.

                      Wiem natomiast na ile mi starcza taka para łańcuchów - 12000-14000 km.
                      Kiedy zaczynają przeskakiwać na kasecie następuje wymiana łańcuchów i kasety.

                      Nie wiem z jakiej grupy łańcuchów używasz, ale gdybym tak jak Ty musiał
                      wymieniać je co 1000km, to w roku wydał bym na to ponad 450zł (CN-HG93) 8-(

                      Może powinieneś zacząć kupować te trochę lepsze ;-P
                      • pine1 Re: wymiana lancucha co 1000 km?! 17.08.06, 19:23
                        Witam.
                        Teraz zazwyczaj Sram Pc 48, wcześniej na Pc 58, ale oba rozciągały się po
                        podobnym dystansie.
                        Pozdrawiam
                  • Gość: kondor Re: wymiana lancucha co 1000 km?! IP: *.interq.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.06, 18:23
                    Sławek Rz napisał.
                    ..."Ty tyle przejeżdżasz? Osobiście nie znam nikogo, kto by tyle robił"...

                    Dalej osobiście nie poznasz,a czy wierzysz czy nie to już Twoja sprawa.To tylko
                    dwa ostatnie mieś.
                    czerwiec-3148
                    lipiec-3213

                    • Gość: Sławek Rz. Re: wymiana lancucha co 1000 km?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.06, 20:44
                      kondor napisał(a):
                      ...
                      > dwa ostatnie mieś.
                      > czerwiec-3148
                      > lipiec-3213

                      No to tylko pogratulować. Powiedz jeszcze na jakim rowerze tyle nabijasz?
                      Mój rekord w ciągu jednego miesiąca (trochę ponad 1500km góralem) nawet się nie
                      umywa do Twoich osiągów, ale ja to "starszy pan" po 40-ce jestem... :-)
                      • Gość: kondor Re: wymiana lancucha co 1000 km?! IP: *.interq.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.06, 22:22
                        2579 kolarka 578 góral
                        2686 kolarka 527 góral
                        Te moje osiągi to jakoś tak same się nakręcają i sam się dziwię skąd mam tyle
                        siły.
                        Co do wieku,odszukaj wątek "W jakim jesteście wieku" to poznasz mnie bliżej.
                        Twoje 1500 to dla nie jednego wielkie marzenie.

      • Gość: rusek Re: wymiana lancucha co 1000 km?! IP: *.icpnet.pl 01.08.06, 15:27
        Wymieniam średnio co 2000 - 3000 km na nowy HG-93. Po około 10 000 km wymieniam cały napęd. Ważę ponad 90 kg! Po 1000 km wyciągam łańcuch średnio o 1-2 mm.
        • Gość: Gość Re: wymiana lancucha co 1000 km?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.06, 23:06
          A mógłbym wiedzieć co masz na myśli mówiąc wymieniam cały napęd i jakie części
          wymieniasz co 10 000 km(dokładnie)?? Z góry dziękuję
        • pine1 Re: wymiana lancucha co 1000 km?! 24.08.06, 21:12
          Może i ważysz, ale pary to Ty jeszcze chyba dużej nie masz;-)
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka