pmro
06.06.07, 00:41
Witam!
Chciałbym od rowerzystów dostać opinię na temat skuterów na ścieżce rowerowej.
Otóż mam zamiar zmienić środek transportu z samochodu na skuter elektryczny.
Po pierwsze denerwuje mnie stanie w korkach, samochód jest nieekologiczny, no
i dodatkowo benzyna jest coraz droższa. To oczywiście powody i niekoniecznie w
tej kolejności.
Kupiłem sobię więc skuter elektryczny, którego maksymalna prędkość wynosi ok
40 km/h. W praktyce oznacza to 35 km/h ale najlepiej jechać 25 żeby trochę
był lepszy zasięg. Pojazd posiada homologację i muszę go zarejestrować i
ubezpieczyć.
Problem jest w tym, że szczerze mówiąć nie czułbym się zbyt komfortowo cały
czas jeżdżąc ulicą (np. Wał Międzyszyński w Warszawie) z prędkością 30 km/h.
Jakieś mniejsze uliczki owszem, ale wielopasmowa ulica troszeczke budzi we
mnie strach. Nie mam szans przy zderzeniu z autem pędzącym 100 km/h.
Zatem nadchodzi pytanie - czy jeżeli poruszałbym się takim skuterem
elektrycznym po ścieżce rowerowej, mielibyście coś przeciwko? Jest cichy, nie
wydziela żadnych spalin, ale wygląda troszeczke potężniej od zwykłego roweru.
Zapewniem, że praktycznie każdy rowerzysta może go wyprzedzić więc nie rozwija
dużej prędkości.
Chciałbym go wykorzystać w okresie letnim jako główny środek poruszania się z
pracy i do pracy a również żeby podjechać na pocztę czy do warzywniaka :)
Nie chodzi mi tu o stronę prawną czy jak podejdzie do tego straż miejska czy
policja, ale jak widzą to zwykli obywatele. Jeżeli Wam nie będzie to
przeszkadzało, to z policją jakoś się dogadam - mam nadzieję :)
Pozdrawiam.