Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    tour de....

    24.07.07, 09:07
    Oglądałem przedwczoraj czasówkę na Tour de France (eurosport), bardzo ciekawa
    relacja, z świetnie filmowanym wyścigiem.
    Drugą połowę relacji przesiedziałem z szczęką opadniętą na widok urządzeń, na
    których jeździli zawodnicy (bo to już chyba nie są rowery..).
    Generalnie fajna rzecz takie kolarstwo w telewizji, oczywiście po samodzielnym
    przejechaniu danego dnia min. 50 km.
    Jest tak: jak mali chłopcy grają w piłkę na podwórku, to każdy jest ‘kimś’, w
    sensie jeden jest ‘Bekamem’, drugi „Ronaldyniem’, ‘Runejem’ czy innym ‘Cipką’.
    A jak chłopcy jeździli na rowerach w latach 70, to byli Szurkowskim, Szozdo,
    Mytnikiem czy Langiem (tzw. Wyścig Pokoju to osobna legenda).
    Teraz już chyba tak nie jest. Kolarstwo ‘zawodowe’ jest tak daleko od
    normalnej amatorki, że nikt już nie bywa ‘Rasmusenem’, ‘Landisem’ czy innym
    Ulrichem.
    Nie?
    Obserwuj wątek
      • Gość: fg Re: tour de.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.07, 09:39
        generalnie to spaliłbym sie ze wstydu jakbym miał być rasmussenem. On wygląda
        jak flagowy produkt koncernu Balco. Ten jego wygląd to cos pomiędzy pacjentem w
        trakcie chemioterapii a anorektykiem w zaawansowanej postaci. No cóż , ale jak
        się jeździ na preparatach z krowiej krwi to i efekty takie jak widać
        Rowery>? nie widziałem nic dziwnego. UCI ma w przepisach warunki techniczne
        jakie musi spełniac pojazd w peletonie. Kąty i materiał oraz parametry musza być
        zachowane i kropka. Czasowe rowery są troszkę inne ale tylko troszkę od
        normalnego roweru.
        • tiresias Re: tour de.... 24.07.07, 10:10
          1. no więc to była czasówka i te rowery są 'bardzo' inne - kierownice jakieś
          maksymalnie cienkie i proste - nie wiem jak oni hamują bo pod manetką nie ma
          wogóle uchwytu; podczas ważenia widziałem odczyty 7.5kg - czy jest minimalna
          waga roweru?
          2. że nie wspomnę o kaskach - na moim osiedlu dostałbym po ryju
          3. rasmussen czy winokurow? oto jest pytanie..
          • Gość: Jacu Re: tour de.... IP: *.icpnet.pl 24.07.07, 11:08
            Hamulec jest na koncu kierownicy, dostepny przy szerokim uchwycie.
            Manetki przerzutek na koncach "lemondki".

            Nie jest to jakis cud - koszmarnie niewygodna pozycja, nerwowe prowadzenie,
            koszt zakupu i eksploatacji tylko dla bogatych drużyn.

            Waga roweru min 6.8kg - całkiem spora, gdyby nie przepisy waga rowerów górali
            spadła by w okolice 5kg.
            • Gość: jackk3 Re: tour de.... IP: *.ptr.terago.ca 24.07.07, 16:45
              <Nie jest to jakis cud - koszmarnie niewygodna pozycja, nerwowe prowadzenie,
              koszt zakupu i eksploatacji tylko dla bogatych drużyn.>
              To jest nieprawda. Pozycja musi byc kompromisem wygody, aerodynamiki i
              produkowanej mocy, w przeciwnym wypadku nikt mie bylby w stanie jechac powyzej
              45 km/k przez godzine. Prowadzenie nie jest wcale nerwowe, dobry rower do
              czasowek idzie jak po szynach. Zasada jest im szybciej sie jedzie tym jest
              stabilniejszy. Wymaga to jednak wielu treningow i 'przelamania' sie gdy nieraz
              pomyka sie 80km/k+ wlkasciwie nie trzymajac kierownicy. Nawet z zalozonym
              dyskiem z tylu stabilnosc jest bardzo dobra. Niestabilnosc powoduje glownie
              przednie kolo. Co do wagi to rzadko rowery do czasowek osiagaja min. UCI, waga
              ma znaczenie drugo a nawet trzeciorzedne tutaj: liczy sie sztywnosc ramy,
              aerodynamika, odpowiednia geometria i komfort. Moj Trek wazy okolo 8kg z
              dyskiem i ciezko byloby go odchudzic bardziej. Co do kosztow to nie sa male ale
              bez przesady, biorac pod uwage technologie zaangazowana tutaj to musi kosztowac.
              Pzdr
              • Gość: Jacu Re: tour de.... IP: *.icpnet.pl 24.07.07, 17:54
                No pozycja aerodynamiczna w ktorej jest sie w stanie wytrzymac na danym
                dystansie... wygoda raczej nie jest zbyt istotna. Do tego nie bardzo można tej
                pozycji zmienić więc ustawienie tej jednej "wygodnej" musi pewnie potrwać (ja
                korzystałem z cudzych ustawień).

                Do wszystkiego idzie sie przyzwyczaic, niemniej przyzwyczajenie do pozycji
                "supermena" to zupełnie inna bajka - wprawdzie nigdy nie miałem okazji się
                przyzwyczaić, niemniej wiem że przesiadka z MTB na szose z aerobars była
                doznaniem dość traumatycznym, cała ta aerodynamika i dysk przy bocznym wietrze
                dość mocno podnosiła adrenaline, a brak hamulca pod ręką nie pomagał ;) Z opisu
                wrażeń w drugą stronę ponoć MTB jedzie się jak czołgiem który ledwo jedzie i
                ledwo skręca - pewnie moje wrażenia są równie niezrozumiałe dla wprawnego
                użytkownika TT.

                Ale jak widać idzie się przyzwyczaić, sam pamiętam jak przerażające na początku
                były zjazdy po zmianie geometrii z enduro na sportowe XC... (na znanej trasce
                ręka sama chwiciła hamulec i nie dawała się przekonać do jego puszczenia - z
                pochylonej pozycji zjazdy wydają się duuużo bardziej strome)

                W każdym razie w mojej okolicy nie wyobrażam sobie zbyt wielu miejsc w których
                można by w miarę bezpiecznie śmigać czymś takim. (rower nie był UCI tylko do
                triatlonu, wyglądał totalnie surrealistycznie ale poza wyglądem chyba wszystko
                było umiejscowione jak w klasycznym TT)
      • dobiasz Re: tour de.... 24.07.07, 10:13
        I wszyscy nienawidziliśmy Olafa Ludwiga ;-)
      • Gość: pegaz Re: tour de.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.07, 15:09
        > normalnej amatorki, że nikt już nie bywa ‘Rasmusenem’,
        > ‘Landisem’ czy innym Ulrichem.

        Akurat wybrałeś towarzystwo o wątpliwej reputacji. Ja tam wolałbym być takim Contadorem (ten przynajmniej został oczyszczony z zarzutów). Niestety, realnie patrząc chyba bliżej mi do 'zawodowców' sprzed budki z piwem ;)
        • Gość: yt Re: tour de.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.07, 15:18
          a wiecie że rasmussen nie je w ogóle produktów mlecznych i mięsa? Dobre... Koles
          z alergią na białko zwierzęce tak jeździ po górach.
          • tiresias Re: tour de.... 25.07.07, 08:18
            no i wykrakałem wczoraj tego winokurowa:
            www.sport.pl/kolarstwo/1,64993,4337745.html
            'latający Kazach'? latał do apteki...
            • tiresias Re: tour de.... 26.07.07, 08:19
              no i wykrakałem przedwczoraj tego Rasmussena:
              www.sport.pl/kolarstwo/1,64993,4341615.html
              za co niniejszym wszystkich przepraszam.
              obawiam się jednak, że będzie to miało bardzo negatywny wpływ na percepcję
              kolarstwa wśród włościan i gawiedzi

              • dobiasz Re: tour de.... 26.07.07, 13:42
                www.sport.pl/kolarstwo/1,64993,4342010.html
                "Tour musi być przerwany" - pisze "Liberation" w komentarzu redakcyjnym. "To
                przestało mieć cokolwiek wspólnego z kolarstwem. Zamienia się w groteskę. Jeśli
                organizatorzy chcą ratować sport, powinni natychmiast przerwać wyścig"

                Ech...
                • Gość: pegaz Re: tour de.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.07, 13:52
                  Moim zdaniem przerwanie wyścigu to byłaby porażka, lepiej chyba dojechać do końca i liczyć na to, że zwycięzcy nie dadzą się złapać...

                  Zabrali się serio za dopingowiczów - mimo pewnych kontrowersyjnych posunięć mają jakieś sukcesy. Może do zawodników wreszcie dotrze, że: 1. ciężko będzie się prześlizgnąć 2. takie afery spowodują wycofanie się sponsorów, a to będzie ciężki finansowy cios.

                  Choć niestety ciężko być niepoprawnym optymistą...
                • dorsai68 Re: tour de.... 26.07.07, 13:55
                  Jestem przeciwnego zdania. Kolarstwo to w tej chwili jedyna dyscyplina sportu, która nie ukrywa problemu "koksowników", nie zamiata go pod dywan, ale z nim walczy, z lepszym bądź gorszym skutkiem, ale walczy.
                  Pomysł MKOl by skreślić kolarstwo z listy dyscplin olimpijskich jest chory. To faktycznie nie jest walka z problemem dopingu w sporcie, ale usuwanie problemu z widoku.
                  • Gość: Jacu Re: tour de.... IP: *.icpnet.pl 26.07.07, 14:11
                    Wg mnie powinni zrobić kategorie dozwolonych medykamentów.

                    Jeśli ktoś chce sztucznie zwiększać wydolność, niech ściga się z tymi którzy
                    robią to samo - wtedy będzie jasna sytuacja. Jest tylu doskonałych kolarzy
                    przyłapanych na dopingu, że poziom zawodów dopuszczających doping krwi byłby niezły.

                    Są zawody strongmenów - ogląda się je całkiem ciekawie i nikt nie zastanawia się
                    czy przypadkiem nie używają tego czy tamtego.


                    Coś na kształt wyścigów aut fabrycznych, bez modyfikacji, drobne modyfikacje itd
                    (no może bez kategorii open)...
                    • dorsai68 Re: tour de.... 26.07.07, 14:17
                      Inna sprawa to z kolei długość listy "środków niedozwolonych" i ilość substancji, która dyskwalifikuje zawodnika. Dochodzi do absurdów, gdy zawodnik nie może się napić Coca-Coli, bo na badaniu wykryja kofeinę, czy posmarować obolałych mięśni maścią z ketopromem, bo też zostanie wchłonięty i wykazany podczas badania próbki krwi.
                      • Gość: Jacu Re: tour de.... IP: *.icpnet.pl 26.07.07, 14:44
                        Tyle że cala idea listy jest chora.

                        Potem panuje epidemia astmy czy innych chorób leczonych zakazanymi substancjami...

                        Dlaczego nie zrobić w drugą stronę:
                        deklarujesz choroby i leki jakie brałeś w ciągu ostatnich 12miesięcy, dorzucasz
                        próbkę krwi i przypiszą do właściwej kategorii...

                        "Dozwolony" jest doping typu trening w alpach, dozwolony jest też trening w
                        specjalnych komorach, a transfuzja krwi już dozwolona nie jest (autotransfuzja
                        wykrywalna nie jest)... hipokryzja.

                        Niepełnosprawni ścigają się w wielu kategoriach, auta różnych kategorii ścigają
                        się po jednym torze, dlaczego "zdrowi" kolarze nie mogą...
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka