Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    przerzutki "wbudowane" vs "zewnętrzne"

    03.08.07, 22:26
    Witam.Zastanawiam się nad kupnem roweru i mam takie pytanie-Spotykam się z
    rowerami "a'la ukraina" ,tzn stary tyt,hamulec torpedo,lecz są one wyposażone
    w przerzutki wbudowane w tylną piastę.

    Jaka jest jakość takich przerzutek?Czy trafi je po kilku zmianach biegu,i czy
    lepiej kupić rower bez nich?Do tej pory jeżdżę na góralu z klasyczną
    przerzutką,rower nadaje sie prawie tylko na złom,ma między innymi uszkodzoną
    manetkę,ale sama przekładnia "zewnętrzna" nadal działa bez zarzutu.

    Więc jak wygląda niezawodność czegoś takiego?Nie ukrywam,że zmiana biegów jest
    kusząca,ale jeśli ma się to psuć,wole jeden bieg.

    Pozdrawiam.


    ps:Fora rowerowe są dla mnie bezużyteczne, stosowane tam słownictwo[tu także]
    to dla mnie czarna magia.Wiec możliwe,że tu także o tym było,ale ja nie
    potrafiłem tego dostrzec.



    Obserwuj wątek
      • dr.krisk Re: przerzutki "wbudowane" vs "zewnętrzne" 03.08.07, 23:49
        vascator napisał:

        >
        > Jaka jest jakość takich przerzutek?Czy trafi je po kilku zmianach biegu,i czy
        > lepiej kupić rower bez nich?
        Markowych (np. Shimano Nexave) - wysoka. Nie trzeba ich konserwować co chwilę,
        prosta obsługa, itp.
        Jeżeli nie potrzebujesz roweru do sportowego wyczynu - kupuj bez zastanowienia.
      • Gość: quchnia Re: przerzutki "wbudowane" vs "zewnętrzne" IP: *.as.kn.pl 04.08.07, 06:39
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=372&w=63850233
        • vascator Re: przerzutki "wbudowane" vs "zewnętrzne" 04.08.07, 10:18
          Dzięki za link! Widzę,ze te przerzutki całkiem mi wystarczą aby przyjemnie
          dojechać do "miejskich celów" takich jak sklep czy działka.

          Pozdrawiam.
        • Gość: jantor Re: przerzutki "wbudowane" vs "zewnętrzne" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.07, 10:23
          Przekladnie planetarne(te wlasnie wewnatrz piasty)same z siebie nigdy sie nie
          psuja,sa do tego bardzo "idiotoodporne"-mam tu na mysli,ze trzeba sie troche
          postarac by taka zepsuc,np.jezdzac dluzszy czas na zle wyregulowanej.Tak wynika
          z mojego doswiadczenia,a sporo sie narozbieralem tych piast i zawsze przyczyna
          niedomagania(bo trudno bylo mowic o awarii)byl czlowiek.Sam mam rower tylko na
          zakupy z taka piasta-w miescie bajka!
      • palya Re: przerzutki "wbudowane" vs "zewnętrzne" 09.08.07, 12:47
        mam 15letnią damke z wbudowanymi przerzutkami...jeszcze sie nie
        popsuły a komfort jazdy o niebo lepszy niz w 'goralach' .. czasami
        mam wrazenie ze rower jezdzi sam..
        :)
        i nie ma problemu ze spadającym łańcuchem..
        :))
        • palya Re: przerzutki "wbudowane" vs "zewnętrzne" 09.08.07, 12:49
          aha i dodam tylko ze mam 'aż' 3 przerzutki i wystarczyło żeby
          pojeżdzić po górach..karkonosze i góry stołowe :))
          • Gość: marzarz Re: przerzutki "wbudowane" vs "zewnętrzne" IP: *.centertel.pl 25.08.08, 15:01
            No nie!.A gdzie masz zamontowane te trzy przeżutki?:).Wiem,wiem
            chodziło tobie o biegi.Pozdrawiam
          • robertrobert1 Re: przerzutki "wbudowane" vs "zewnętrzne" 26.08.08, 16:08
            Chyba biegi bo miejsca na wsadzenie przerzutki nr 3 nie widze.
      • adamo Re: przerzutki "wbudowane" vs "zewnętrzne" 24.08.07, 09:42

        witam,

        miesiac temu kupilem sobie rower z wbudowanymi 7 przelozeniami w
        torpedzie. wlasciwie wszystko funkcjonuje okidoki i moim zdaniem
        jest to bardzo fajne rozwiazanie, ale do momemntu gdy zlapiesz gume
        w tylnim kole. zeby prawidlowo z powrotem zalozyc przelozenia
        musialem jechac do mechanika. Jesli ktos wie w jaki sposob to zrobic
        (mechanik jakos nie wyjawil mi tej tajemnicy;)) to prosze o pomoc.

        pz

        adam
        • palya Re: przerzutki "wbudowane" vs "zewnętrzne" 24.08.07, 10:22
          też mam takie przerzutki... niedawno mialam problem z tylną oponą..
          bardzo łatwo wymienić tylną gumę, trzeba tylko trochę uważać. i
          niespodzianka - wcale nie trzeba ruszać przerzutek - jak ściągasz
          koło to możesz zostawic linke od przerzutki w spokoju i zmienic
          gume..jedyny haczyk w tym, zeby za bardzo nie machać kołem, bo linka
          z gumy nie jest i sie nie wydłuży :D
          jednym słowem żaden problem:) a jeli przerzutka sie rozleguluje (bo
          to mimo wszystko może sie zdarzyc) to na końcu linki przy torpedzie
          jest pokrętło, które należy dokręcić, żeby przerzutki sie prawidłowo
          zmieniały :))\
          i od razu odpieram wszelkie ataki o nieprofesjonalizm - nie jest to
          stricte prawidłowy sposób zmiany gum w kole z przerzutką w piaście,
          ale sposób ten sie przydaje, jak blondynka łapie gume w terenie i do
          mechanika daleko :))
          pozdr
        • motylanoga71 Re: przerzutki "wbudowane" vs "zewnętrzne" 25.08.08, 16:11
          chyba zartujecie z ta wy miana ?!
          przeciez linie mozna spokojnie odpiac przy torpedzie ( ja mam nawet znacznik
          taki na gwincie odchodzacym od lanczuszka gzie moge zaznaczym mniej wiecej dokad
          przykrecic po zalozeniu kola. wiec, odczepiam przy torpedzie linke, i kolo
          normalnie zdejmuje jak w kazdym innym rowerze. Wiec, gdzie tu problem ?
        • Gość: djariusz Re: przerzutki "wbudowane" vs "zewnętrzne" IP: *.stella.net.pl 20.01.09, 12:35
          ja mam takie torpedo od 7 lat i nie narzekam swietna sprawa a co do obsługi to
          raz na rok trzeba ten wynalazek nasmarowac w tym celu rozbieramy torpedo i nie
          ma sie co bać w srodku jest wszystko spięte inic sie nie rozsypie trzeba trochę
          wyczysscic oprocz przekładni planetarnych nastepnie smarujemy smarem koronki i
          składamy w odwrotnej kolejnosci ustawiamy wstepnie luz w kole i montujemy do
          roweru po zamontowaniu ustawiamy luz na kole tak aby byłlekko wyczuwalny po
          ustawieniu luzu potrzebna bedzie strzykawka i dosc rzadki olej
          np.transformatorowy tym olejem zalewamy torpedo przez otwór w ośce jak rowniez
          przystawkę pozwalająca zmieniać biegi nastepnie montujemy wodzik i na oske
          czerwony plastik i delikatnia montujemy przystawke nic na siłe .do tego torpeda
          doradzam zamontowanie osłony przystawki (osłona przerzutek) jak równiez łancuch
          lepiej wymienic na taki od komara lub jakiegos skutera wydatek niewielki ok 25
          zł a wytrzyma kilka lat zamiast pół roku .to co opisałem dotyczy torpeda 7 -b
          firmy sachs/ sram
      • Gość: end Re: przerzutki "wbudowane" vs "zewnętrzne" IP: *.idzik.pl 24.08.07, 22:04
        Powtarzam się ale przeczytaj:
        Od 1989 r jeżdżę rowerami posiadającymi wyłącznie takie przerzutki.
        Na początku były to angielskie 3 biegówki potem w miarę postępu 5-7-
        8 . Uważam, że dla jeżdżącego rekreacyjnie nawet tysiące km w
        sezonie NIE MA LEPSZEGO ROZWIĄZANIA. Nigdy nic mi nie piszczy,
        skrzeczy,szumi,trzeszczy, nie muszę się martwić, że urwę jakiś
        element dyndającej u boku koła masy żelastwa (czyli przerzutki
        tradycyjnej) w postaci kółek,łańcuszków, trybików, napinacza etc
        etc. Pierwsze piasty co kilka lat rozbierałem, smarowałem, składałem
        (fakt że dość trudno) ale jakoś dawałem sobie radę. Taka przerzutka
        NIGDY MNIE NIE ZAWIODŁA. Nie zdarzył się w czasie jazdy
        jakikolwiek "przeskok" "uślizg" i różne tego typu niespodzianki o
        których słyszę od użytkowników rowerów z klasycznymi rzerzutkami.
        Jak masz możliwość kupić shimano z nexusem i to 8 bez zastanowienia
        kupuj.Obecne tego typu przerzutki są BEZOBSŁUGOWE.Jeździsz latami
        nie interesując się i nie zaglądając do piasty bo nie ma takiej
        potrzeby.
        Nie bardzo rozumiem o czym pisali poprzednicy , że jak złapię gumę
        to są kłopoty z założeniem koła ?? Wymieniałem ..naście gum w tylnym
        kole z TAKĄ przerzutką i nie wiem w czym problem.


        • Gość: ? Re: przerzutki "wbudowane" vs "zewnętrzne" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.07, 13:45
          nazwijmy dla porządku że to nie są "przerzutki"

          tylko skrzynia biegów w piaście....
          • wrb1 skrzynia biegów 27.08.07, 19:00
            Jeżeli może to pomóc w podjęciu decyzji to tutaj jest "skrzynia biegów": shimano
            nexus rozebrana na czynniki pierwsze:
            www.sheldonbrown.com/nexus8/
      • xun_vixx Re: przerzutki "wbudowane" vs "zewnętrzne" 27.08.07, 21:27
        Nikt nie wspomnial o zdecydowanej ZALECIE planetarnej... mianowicie biegi mozna zmieniac stojac na swiatlach, czego nie da sie zrobic na tradycyjnych zebatkach, bowiem do zmiany biegu wymagaja ruchu lancucha...
      • Gość: zielony Re: przerzutki "wbudowane" vs "zewnętrzne" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.07, 22:13
        No dobrze ale w jakich rowerach są te przerzutki (wewnętrzne)?
        Chodzi mi o konketne marki, typy rowerów. Jak dotychczas spotkałem
        rowery Bocas z tymi przerzutkami. Cena - za Bocas CXF 400 - prawie
        1700. Wyglądają solidnie. Ale jednak to dużo dla mnie, tym bardziej
        że chcę kupić dwa - dla żony i siebie i nie zamierzamy szaleć tylko
        pojeździć rekreacyjnie. Nie weim czy takie przerzutki mają np.
        rowery Trek, Giant? Ew. jakie typy i ile mogą kosztować??
        • Gość: jantor Re: przerzutki "wbudowane" vs "zewnętrzne" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.07, 16:41
          Bocas to smietnik.No rozejrzyj sie troche,poczytaj w opisach...
        • Gość: villac Re: przerzutki "wbudowane" vs "zewnętrzne" IP: *.idzik.pl 07.09.07, 19:36
          Większość firm produkujących porządne rowery ma w swojej ofercie
          przekładnie zamknięte jak też rowery bezłańcuchowe. Poszukaj np. na
          Allegro tam jest sporo tego typu rowerów holenderskich,niemieckich
          etc etc. One są drogie, zgoda ale jakość to i cena. Niestety tego
          się nie zmieni.
        • Gość: gonzo Re: przerzutki "wbudowane" vs "zewnętrzne" IP: *.ztpnet.pl 07.09.07, 21:38
          Marka roweru nie ma tu znaczenia, bo każdy rower można wyposażyć w
          takie biegi - górala tez. Ważne dla póżniejszej wygody jest to, aby
          rama była dostosowana do tego typu piasty tzn aby z tyłu miała tzw
          haki. Ułatwiają one napinanie łańcucha poprzez cofanie koła - nie
          potrzeba wtedy żadnych napinaczy. Jeśli chodzi o te piasty, to
          osobiście używałem piasty Sachs 7 biegów ale hamulec w torpedzie (
          są tańsze niż Shimano ale moim zdaniem mniej komfortowe) lub piasta
          shimano nexus 8 biegów (używam jej obecnie), jest droższa ale dużo
          wygodniejsza. Jak zamontujesz lepsze gatunkowo szprychy, będziesz
          mieć spokój na długie lata.
          Jeżeli to wszystko jest dla ciebie za drogie to wiem, ze można kupic
          używki u ludzi ściągających rowery z Zachodu. pozdrawiam
        • Gość: niebieski Eurobike Retro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.07, 23:49
          Popytaj w sklepach o Eurobike Retro. Albo zadzwoń do producenta do Poznania.
          Za 1700 będziesz miał dwa rowery (z piastą 3biegową shimano nexus, czyli bardzo
          dobrą jakościowo, nie trzeba przestawać pedałować, by zmienić bieg, jak w
          niektórych innych piastach, zwróć na to uwagę, gdy będziesz wybierać rower).
          I jeszcze zostanie Ci sporo pieniędzy na koszyk, dodatkowe oświetlenie i inne
          gadżety.
      • Gość: mark Re: przerzutki "wbudowane" vs "zewnętrzne" IP: *.adsl.inetia.pl 25.08.08, 16:59
        Przerzutki wbudowane sa mniej narazone na mechaniczne urazy, nie brudza sie i
        nie wymagaja praktycznie zadnej konserwacji ani regulacji. Sa o wiele mniej
        awaryjne niz przerzutki zewnetrzene. Niestety przerzutki wbudowane maja jedna
        OLBRZYMIA wada. Jak juz sie zepsuja to sam ich nie naprawisz, a znalezienie w
        polsce dobrego mechanika, ktory zna sie na tych przerzutkach GRANICZY Z CUDEM.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka