Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    IP: 212.182.117.* 06.11.07, 09:16
    Do jakiego rodzaju "aktywności rowerowej" przeznaczone są ramy typu
    Y?
    Obserwuj wątek
      • Gość: Jacu Re: Rama Y IP: *.icpnet.pl 06.11.07, 11:48
        Jak chodzi o nowe to nadaje się do:
        - dojazdy do marketu po zakupy,
        - nauka naprawy roweru,
        - lans na deptaku.

        Podsumowując: bezwartościowy, koszmarnie ciężki złom w kształcie roweru
        zagrażający zdrowiu właściciela - patrz rower z marketu.
        • Gość: jantor Re: Rama Y IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.07, 12:11
          Chyba,ze koledze chodzilo o projekty ram szosowych,,ypsilon",ktore
          nie zrobily kariery w kolarstwie szosowym,bo federacja kolarska
          zabronila stosowania takich rozwiazan.
          Poza tym szału nie ma-korzysci wynikajace z tej konstrukcji byly
          i tak mierne.Proste-jesli wywalisz jeden element z konstrukcji,to
          pozostale wezly konstrukcyjne musza przejac obciazenia,a to wymaga
          ich wzmocnienia,wiecej materialu=wieksza masa.Czyli jednak klasyczna
          rama jest nie do pobicia-najlepszy stosunek masy do wytrzymalosci.
          • Gość: jantor Re: Rama Y IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.07, 12:14
            Aha,jesli jednak chodzi tylko o te toczydla z marketu na dziwnych
            ramach,to Jacu juz napisal wszystko na temat.
          • Gość: quchnia Re: Rama Y IP: *.vlan15.corcoran.lubman.net.pl 06.11.07, 12:25
            To powiem wam jeszcze, że nosi się taki rower bardzo niewygodnie ;-)
            Wiem, bo kupiłem takiego bicykla za parę złotych: rama sztywna,
            aluminiowa ale ciężka, że "klękajcie narody" :-) Nie ma do czego
            przyczepić nóżki a błotniki tylko typu "hammer" pasują :-) Ale to
            miłość była od pierwszego wejrzenia. Żeby zredukować dysonans
            poznawczy powiem, że wczesniejszy też musiał mieć do niego stosunek
            emocjonalmy, bo wsadził do ramy całkiem zacny osprzęt, świetne
            skórzane siodełko i nowe opony bontragera. Chyba zmienię nick
            na "jeżdżący_inaczej" ;-)
            • Gość: Jacu Re: Rama Y IP: *.icpnet.pl 06.11.07, 14:00
              Osprzęt wymienił, bo ten fabryczny się zwyczajnie rozpadł. Sam miałem kiedyś
              "rower" na osprzęcie TY - nauczył mnie serwisowania i tego, że nie warto oszczędzać.

              Owszem, są kosztowne ramy kompozytowe MTB o konstrukcji "Y" (raczej były w
              latach 90) ale wykazywały wszystkie znane problemy z tylnym zawieszeniem -
              montując do nich najnowsze "myślące" dumpery uzyskuje się przyzwoitego fulla.

              Szosowe egzemplarze są do triatlonu (mają gdzieś UCI), ale są tego znikome
              ilości. Generalnie pomysł ma wyłącznie wady, od kiedy zaczęto sprzedawać za
              grosze tandetne ramy w tym kształcie trudno uznać je za ciekawostkę designerską
              (w momencie premiery szczena opadała).
        • Gość: wwwwwwww Re: Rama Y IP: *.ydp.com.pl 06.11.07, 16:10
          teee expierd a słysząłeś coś o Mongoose NX?
          Weź ty się lepiej za pogłebianie własnej wiedzy nim będziesz chciał się nią dzielić z innymi bo takie bzdury aż żal czytać.

          • Gość: Jacu Re: Rama Y IP: *.icpnet.pl 07.11.07, 16:26
            To nie czytaj albo czytaj ze zrozumieniem...

            Pierwsze zdanie brzmi:
            "Jak chodzi o nowe to"
            a ty wyskakujesz z rowerem z końca lat 90, który nawet nie ma typowej ramy Y (ma
            rurę podsiodłową, bardziej jak dawne rowery torowe). Niby czego to dowodzi -
            tego co było w następnych wątkach?

            Miszczu w - to nie jest forum experckie, nie trzeba certyfikatu żeby coś napisać
            (inaczej byś przecie nie pisał), jak sprostować/uzupełnić to nie krępuj się -
            osobiste docinki zachowaj jednak dla siebie.
            • Gość: wwwwwww Re: Rama Y IP: *.nsm.pl 07.11.07, 19:39
              Pytanie było konkretna a twoja odpowiedz również.
              Ramy Mongoose nx mozna (jeszcze) kupic nowe.
              Co do tonu to może faktycznie nieco przesadziłem, ale zwyczajnie nie spodobało mi sie gdy ktoś moją ulubioną konstrukcje wsadza na półkę w markecie :)
              • Gość: quchnia Re: Rama Y IP: *.as.kn.pl 07.11.07, 22:16
                Panowie! Nie ma o co kruszyć kopii ;-) Najważniejsza jest przyjeność
                z jazdy i wiedzy :-) Ta moja rama nie jest "otwartym" igrekiem
                (pisząc "sztywna" miałem na myśli to, że nie jest amortyzowana).
                Posiada pełną rurę podsiodłową i nieco przypomina mongoosa nx7.1
                Tylko, że nie ma klasycznego trójkąta z tyłu, a koło mocowane jest
                do pojedynczego, potężnego widelca w kształcie litery "u". Aluminium
                7005, więc ciężkawa, ale bardzo piękna: każda potwora znajdzie
                amatora :-)
                • Gość: Jacu Re: Rama Y IP: *.icpnet.pl 07.11.07, 23:39
                  No fakt, ex-prezydent Lech Walesa ma taki... z pięknymi pionowymi rogami i nóżką ;)

                  Więc jednak jest to wspaniała konstrukcja - możesz mówić ze prezydent ma taki...
                  choć wg mnie Dablju Busz ma lepszego ;)
                  • Gość: quchnia Re: Rama Y IP: *.as.kn.pl 08.11.07, 06:27
                    Ten rower Wałęsa dostał chyba od ministar Spraw Zagranicznych Litwy,
                    więc to zemsta za "bunt Żeligowskiego" ;-) A co do sprzętu pana
                    Krzaka: w Ameryce wszystko mają lepsze ;-)
      • dr.krisk Podstawowa wada ramy Y... 08.11.07, 10:46
        Pracuje jak typowa konstrukcja ramowa: silne zginanie - stąd
        konieczność sporych przekrojów, pancerne spawy na łączeniu itp.

        Klasyczna rama rowerowa (dwa trójkąty) to w zasadzie kratownica -
        jej pręty sa głownie ściskane bądź rozciągane. Lepsza dystrybucja
        naprężeń, brak miejsc o dużej ich koncentracji, itp.

        A takie Triple Triangle co stosuje GT.... pancerne! Dlatego lubię.
        • dobiasz Re: Podstawowa wada ramy Y... 08.11.07, 11:01
          dr.krisk napisał:

          > Pracuje jak typowa konstrukcja ramowa: silne zginanie - stąd
          > konieczność sporych przekrojów, pancerne spawy na łączeniu itp.
          >
          > Klasyczna rama rowerowa (dwa trójkąty) to w zasadzie kratownica -
          > jej pręty sa głownie ściskane bądź rozciągane. Lepsza dystrybucja
          > naprężeń, brak miejsc o dużej ich koncentracji, itp.
          >
          > A takie Triple Triangle co stosuje GT.... pancerne! Dlatego lubię.

          Każdy, kto miał elementy statyki i wytrzymałości materiałów to wie :-) Ale mnie
          intryguje inna kwestia: Jakie są zalety ramy Y. No bo przecież coś skłoniło
          ludzi do jej wymyślenia? Chyba nie tylko o szpan na początku chodziło? ;-)
          • Gość: bajbus Re: Podstawowa wada ramy Y... IP: *.adsl.inetia.pl 08.11.07, 11:31
            Myślę jednak, że główną przyczyną zaprojektowania takiej ramy był marketing i
            poszukiwanie klienteli która bardziej zwróci uwagę na odmienny wygląd niz będzie
            się zastanawiała na rozkładem sił i stosunkiem wytrzymałości do wagi, bo na
            pierwszy rzut oka widać, że nie jest to optymalne rozwiązanie nawet jak ktoś nie
            miał nic wspólnego z inżynierią. Więc takie rozwiązanie było ewolucyjną ślepą
            uliczką - dinozaury można oglądać w muzeach a ramy Y w supermarketach i placach
            zabaw, a nie na trasach zawodowych imprez.
            • dr.krisk Re: Podstawowa wada ramy Y... 08.11.07, 11:50
              Też tak sądzę: z praktycznego punktu widzenia korzyści to
              rozwiązanie nie ma żadnych. Ale inaczej wygląda!
              A kupuje się patrząc.......
            • dobiasz Re: Podstawowa wada ramy Y... 08.11.07, 13:23
              A nie ma to żadnego związku z tylnym zawieszeniem?
              • Gość: jacu Re: Podstawowa wada ramy Y... IP: *.icm.edu.pl 08.11.07, 21:12
                Osobiście stawiałbym na łatwość wykonania połączeń we wczesnej fazie technologii
                kompozytów - ogromne powierzchnie styków poszczególnych elementów. Przy okazji
                można było wizualnie podkreślić możliwości nowych materiałów (standardowo
                karbonowe rury łączono wtedy na mufy).

                Takie ramy łatwiej wykonać przy pomocy kiepskich technologii łączenia
                aluminium/kompozytów.

                Y33 i Y50 - pamiętam te rowery - w 1996 stały w salonie przy moim pierwszym
                Treku i robiły piorunujące wrażenie. Szczegół że miały 2 amorki w czasach gdy
                rowery zwykle nie miały ani jednego.

                www.users.bigpond.com/cool386/trek/trek.htm
                • dobiasz Re: Podstawowa wada ramy Y... 09.11.07, 12:23
                  Gość portalu: jacu napisał(a):

                  > Y33 i Y50 - pamiętam te rowery - w 1996 stały w salonie przy moim pierwszym
                  > Treku i robiły piorunujące wrażenie. Szczegół że miały 2 amorki w czasach gdy
                  > rowery zwykle nie miały ani jednego.

                  Ja nawet dość długo myślałem, że rower full suspension musi mieć ramę Y bo
                  inaczej się nie da ;-)
              • lesbi69 Re: Podstawowa wada ramy Y... 09.11.07, 11:58
                no może była to próba poszukiwania rozw konstrukcyjnego dla fulli żeby było
                miejsce na tylni amortyzator, kosztem wytrzymałości, bo pewnie zakładano że,
                amortyzator będzie pochłaniał większą część energii, ale dzisiejsze markowe
                fulle i tak mają klasyczną rurę siodełkową wychodzącą z supportu.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka