Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Wielkosc ramy

    23.01.08, 09:21
    Czy wielkosc ramy w rowerach szosowych ma naprawde takie wielkie
    znaczenie. Ostatnio chcialem kupic rower, na wyprzedazy, cena byla
    dosc kuszaca ale niestety nie mieli mojej ramy 54. Byl tylko rower
    na ramie 57. Od sprzedawcy dowiedzialem sie, ze na rowerze z taka
    rama beda mi sie strasznie meczyc plecy. I jedeynie co moglbym
    zrobic to zmniejszyc mostek na kierownicy. Jako ze jestem rowerowym
    nowicjuszem. Chcialbym sie zapytac, czy wielkos ramy bedzie miala
    tak duze znaczenie? Dzieki
    Obserwuj wątek
      • Gość: byle do wiosny Re: Wielkosc ramy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 09:44
        sprzedawca ma rację. Dobrze dobrana wielkość ramy wpływa na komfort jazdy. W źle
        dobranej ramie mogą boleć plecy, ramiona itd. Całe szczęście w dzisiejszych
        czasach są już rowery z różnymi wielkościami ram w zależności od wyskokości tak
        więc grzechem byłoby nieskorzystanie z tego.
        • j053ph Re: Wielkosc ramy 23.01.08, 12:06
          Tutaj link do roweru, do ktorego sie przymierzalem, ale nie maja
          mojej ramy:

          www.decathlon.co.uk/EN/sport-3-17603709/functionalities.html

          Nadal ten rower chodzi mi po glowie cena 324£, moglby ktos sie
          wypowiedziec, czy ten osprzet i sam rower jest ok. Sprzedawca
          doradzal, ze moglbym ewentualnie kupic ten rower ale wtedy musialbym
          zmienic mostek z 11cm do 6cm. Prosze o porade. Dzieki
          • 8run0n Re: Wielkosc ramy 23.01.08, 13:54
            ja powiedzialbym tak, jezdzilem na jakiejs starej bardzo szosowce przez kilka
            miesiecy i na pewno nie byla dopasowana do moich rozmiarow, ale jakos sie
            jezdzilo. powtarzam, ze jakos, bo nie mam porownania do innych szosowek. moglo
            byc tak, ze przez przypadek trafilem idealnie w swoj rozmiar. ale faktem jest,
            ze po jakims czasie rzucilem ten rower w cholere. teraz jezdze na trekkingu.

            poza tym dla mnie kolarstwo szosowe to dosyc specyficzna dyscyplina, bo na takim
            rowerze rozmiar jest wazniejszy niz na innych. im bardziej jestes pochylony tym
            wiecej musisz trzymac w rekach i miesniami plecow. z goralami czy trekkingami
            nie ma juz tak wielkiego problemu, choc im lepiej dopasowana rama tym wiekszy
            komfort jazdy.

            jako nowicjuszowi w ogole odradzalbym szosowke, bo faktycznie te rowery
            wygladaja bardzo fajnie, ale moga byc klopotliwe w uzytkowaniu. na szosowce
            mozesz jezdzic tylko po asfalcie i nigdzie indziej. i asfalt musi byc w miare
            dobrej jakosci bo mozesz uszkodzic kola albo nawet rame. o taki rower trzeba
            umiec zadbac i trzeba lubic o niego dbac, bo inaczej szybko ci sie zacznie sypac
            (waga elementow wazniejsza niz wytrzymalosc w przypadku szosowek).

            zastanow sie czy faktycznie chcesz jezdzic miedzy samochodami i czy odpowiada ci
            w sumie najbardziej niewygodna pozycja ze wszystkich typow rowerow. do tego
            dodaj jeszcze elementy dosyc latwo ulegajace uszkodzeniu, zwlaszcza przy
            nieumiejetnym uzytkowaniu. za mostek i wymiane bedziesz musial doplacic.
            podejrzewam, ze nie malo, dodaj do tych 324 jeszcze z 30 funtow na mostek i
            wymiane i bedziesz mial cene koncowa. do tego jeszcze dodaj buty spd (+60),
            ciuchy (+70), bo na tym rowerze to w zasadzie obowiazek. z tego co mi sie udalo
            zauwazyc pedaly do butow szosowych juz tam chyba sa, ale pewnosci nie mam bo
            takie zdjecie. wiec zaczyna sie robic troche drogo. a na trekkingu nie
            potrzebujesz takiego sprzetu a ceny dobrych rowerow zaczynaja sie od 200 funtow.

            za 400 funtow mozesz juz zgarnac niezle wypasiony rower jakiegokolwiek innego
            typu. nie mowie juz o goralach, ale o hybrydach, trekkingach i miejskich. wbrew
            pozorom te rowery sa calkiem przyjemne w uzytkowaniu a wyprostowana pozycja nie
            pozwala rozwijac duzych szybkosci, ale daje radosc z ogladania swiata wokol ciebie.

            ale jesli juz faktycznie sie uprzesz na szosowke, to proponuje nie rzucac sie na
            niedopasowany rozmiar bo mozesz tego pozalowac. dla mnie 350 funtow to za duzo
            jak na maszyne testowa.

            poza tym nie jestem pewien, czy slusznie rozumuje, ale krotszy mostek zmniejszy
            sterownosc tego roweru, ale to tylko moje przypuszczenia i trzeba byloby zapytac
            kogos kto sie lepiej zna.
            • j053ph Re: Wielkosc ramy 23.01.08, 14:13
              8run0n dziekuje za wyczerpujaca odpowiedz. Jesli chodzi o buty,
              stroj i tym podobne rzeczy, to wszystko juz mam, wiec to pomijajm w
              kosztach.
              Obecnie jezdze na czyms takim:

              cgi.ebay.co.uk/CARRERA-GRYPHON-SPORTS-BIKE_W0QQitemZ260204346756QQihZ016QQcategoryZ33503QQtcZphotoQQssPageN
              ameZWDVWQQrdZ1QQcmdZViewItem


              I chcialem sie przesiasc na typowa szosowke. ALe chyba nic na sile,
              narazie sie wstrzymam, chociaz cena byla dosc kuszaca.
              • Gość: mythbuster Re: Wielkosc ramy IP: *.adsl.inetia.pl 24.01.08, 09:31
                Nie wiem skąd się biorą te mity o szosówkach... (pewnie jak to często bywa stąd,
                że ci co je tworzą na nich nie jeżdżą a wypowiadają sie o czymś o czym nie mają
                zielonego pojęcia)
                1. Mit pierwszy - szosówki są niewygodne
                Kierownica szosówki umożliwia przyjecie trzech pozycji
                - najbardziej wyprostowaną na górze baranka (ta pozycja jest nawet bardziej
                wyprostowana niż w mtb czy trekkingu bo szosówki są krótsze, mają krótsza bazę)
                - bardziej pochyloną operając się na uchwytach klamko-manetek
                - i najbardziej ścigancką chwytając "byka za rogi" (tego nie da ci żaden rower)
                po przesiadce z prostej kierownicy mtb na szosową to co pierwsze sie rzuca w
                oczy to nadsterowność szosówki, bo kiera szosówki jest krótsza, ale to tylko
                kwestia przyzwyczajenia. (zresztą szerokość kiery też można sobie dobrać miedzy
                ok 38-46 cm. a wysokość za pomoca nakładek na rurę sterową)
                Szosówki sa oczywiscie "twarde", ale i tak obijanie tyłka jest mniejsze niż w
                mtb.+pielucha i żelowe rękawiczki
                2. Mit drugi szosówki są delikatne
                - mój kumpel od dziesięciu lat jeździ na jednej szosówce i zmieniał tylko koła,
                ale to przez piasty i zużycie obręczy od hamowania, a jeździ kilka razy w
                tygodniu po mazowieckich szosach. Oczywiście obiektywnie są mniej wytrzymałe niż
                mtb, ale też siły działające na oba te rowery są nieporównywalne). Ja jak
                pierwszy raz pojechałem na szosówce to też myślałem że zaraz scentruje obręcz na
                najmniejszej dziurze - nic z tych rzeczy, zamiast slalomu wystarczy lekko
                odciążyć przednie koło a potem tylne i tyle.
                3. Jesli lubisz ciąc powietrze to nawet tania szosówka daje to co nie da ci
                żaden inny rower (i nawet sąsiadka)

                a takie wypowiedzi to można między bajki włozyć:

                >jako nowicjuszowi w ogole odradzalbym szosowke, bo faktycznie te >rowery
                wygladaja bardzo fajnie, ale moga byc klopotliwe w >uzytkowaniu. na szosowce
                mozesz jezdzic tylko po asfalcie i nigdzie >indziej. i asfalt musi byc w miare
                dobrej jakosci bo mozesz >uszkodzic kola albo nawet rame

                patrz wyżej

                >poza tym nie jestem pewien, czy slusznie rozumuje, ale krotszy
                >mostek zmniejszy sterownosc tego roweru, ale to tylko moje >przypuszczenia i
                trzeba byloby zapytac kogos kto sie lepiej zna

                - jakaś wątpliwość się wkradła w Twoje rozumowanie. I słusznie!

                >Szosówka nie bardzo nadaje się do spokojnej jazdy - albo jedziesz >szybko albo
                się męczysz.
                -bez komentarza, teraz już wiem dlaczego na rowerze się męczę - po prostu za
                wolno jeżdżę!!!!

                >Jadąc byle jaką drogą masę uwagi pochłania obserwacja nawierzchni
                - zgoda, ale jadąc górska drogą MTB też nie podziwiam chmurek

                > Za 300funcików nie kupisz lekkiej szosówki. Te lekkie zawodnicze >częściej nie
                wytrzymują kraksy (odpada siodełko czy kiera itp), ale >raczej nie rozpadają się
                podczas jazdy...
                - lekkiej sie nie kupi (np takiej <8kg, no chyba, że jakaś używana okazja) ale i
                tak będzie lżejsza i najszybsza na szosę niż każdy inny rower w tej cenie,a
                jedyne co widziałem zniszczonego po kraksie to koła, odpadniętej kiery czy
                siodełka nigdy.

                >Jeśli jednak chce zdobyć doświadczenie w jeździe szosówką to nie ma innej
                metody niż jeździć szosówka...
                - ja bym napisał lepiej: aby jeździć szosówką, to musisz jeździć szosówką.

                >Problem miałem taki,że siedziałem o ok 10cm wyżej niż na
                >odpowiedniej maszynie, przez co znacznie gorzej korzystałem z
                >ochrony przed wiatrem jadąc na kole.
                - Różnica w odległości BB od ziemi między największą ramą a najmniejszą to są
                milimetry, więc 10 cm wyżej siedzieć nie mogłeś, chyba że nie sięgałeś do
                pedałów, tyko musiałeś przyjmować bardziej wyprostowaną sylwetkę, bo kiera była
                wyżej.
                • Gość: Jacu Re: Wielkosc ramy IP: *.icpnet.pl 24.01.08, 13:05
                  > jedyne co widziałem zniszczonego po kraksie to koła, odpadniętej kiery czy
                  siodełka nigdy.

                  No to akurat nie dowodzi że nie odpadają... jak zamontujesz w rowerze lekkie
                  (<90gram) siodło szosowe to zapewniam że łatwo je zgubić. Kiere po dzwonie
                  zgubił na moich oczach jeden zawodnik protour, w mtb lekka kiera po większym
                  dzwonie idzie do kosza (niepokojąco zmienia geometrię).

                  > -bez komentarza, teraz już wiem dlaczego na rowerze się męczę - po prostu za
                  wolno jeżdżę!!!!

                  No nie wiem, mi od wolnej jazdy po asfalcie kręgosłup i szyja strasznie
                  dostaje(cierpnie, drętwieje, mrówki). Jadąc bardziej intensywnie mięśnie
                  grzbietu pracują i nie sprawiają problemu. Może to kwestia indywidualna, może
                  baranek rozwiązuje problem.
            • Gość: Jacu Re: Wielkosc ramy IP: *.icpnet.pl 24.01.08, 00:10
              > im bardziej jestes pochylony tym wiecej musisz trzymac w rekach i miesniami
              plecow.

              Jak nie chcesz się wlec tylko osiągać sensowne prędkości to musisz wykorzystywać
              mięśnie grzbietu - silnie pochylona pozycja ułatwia silniejsze pedałowanie
              (oczywiście w granicach normy). Szosówka nie bardzo nadaje się do spokojnej
              jazdy - albo jedziesz szybko albo się męczysz.

              > na szosowce mozesz jezdzic tylko po asfalcie i nigdzie indziej. i asfalt musi
              byc w miare dobrej jakosci bo mozesz uszkodzic kola albo nawet rame.

              Szosówką dziury się omija/przeskakuje. Jadąc bylejaką drogą masę uwagi pochłania
              obserwacja nawierzchni - dużo przyjemniej śmiga się po gładkim i suchym
              asfalcie. Niemniej przy odrobinie wprawy da się jechać nawet po bruku i dziurach:
              pl.wikipedia.org/wiki/Pary%C5%BC-Roubaix_2007
              >waga elementow wazniejsza niz wytrzymalosc w przypadku szosowek

              Za 300funcików nie kupisz lekkiej szosówki. Te lekkie zawodnicze częściej nie
              wytrzymują kraksy (odpada siodełko czy kiera itp), ale raczej nie rozpadają się
              podczas jazdy...

              > z goralami czy trekkingami nie ma juz tak wielkiego problemu, choc im lepiej
              dopasowana rama tym wiekszy komfort jazdy.

              Chyba żartujesz... jak masz za mało pochyloną pozycję nie podjedziesz pod strome
              górki (rower górski jak sama nazwa wskazuje nie jest stworzony do jazdy po
              płaskim).

              Szosówki są przeznaczone do ścigania - podobnie XC MTB - nie ma sensu wymagać
              od nich bezobsługowej pracy, komfortu czy wytrzymałości większej niż
              wystarczająca. Są też wersje "cywilne", wyglądające podobnie jak "ściganckie"
              ale dostosowane do spokojniejszej jazdy i bardziej odporne na braki
              doświadczenia użytkownika.

              Jeśli jednak chce zdobyć doświadczenie w jeździe szosówką to nie ma innej metody
              niż jeździć szosówka...
      • spector1 Re: Wielkosc ramy 23.01.08, 17:51
        j053ph napisał:

        > Czy wielkosc ramy w rowerach szosowych ma naprawde takie wielkie
        > znaczenie. Ostatnio chcialem kupic rower, na wyprzedazy, cena byla
        > dosc kuszaca ale niestety nie mieli mojej ramy 54. Byl tylko rower
        > na ramie 57. Od sprzedawcy dowiedzialem sie, ze na rowerze z taka
        > rama beda mi sie strasznie meczyc plecy. I jedeynie co moglbym
        > zrobic to zmniejszyc mostek na kierownicy. Jako ze jestem
        rowerowym
        > nowicjuszem. Chcialbym sie zapytac, czy wielkos ramy bedzie miala
        > tak duze znaczenie? Dzieki

        Szczególnie dla nowicjusza za wielka rama to spory problem.

        Jazda będzie mniej stabilna.
        Większa rama podnosi środek ciężkości kolarza.
        Dlatego należy kupić odpowiednią.

        Nie chodzi tutaj o ból kręgosłupa, który z reguły nie ucierpi
        gdy przesiądziemy się na ramę o 3cm większą.
        Sprzedawca jest tutaj w błędzie.Jeżeli stojąc w lekkim rozkroku
        bez problemu dostaniesz palcami do podłogi to nie powinieneś mieć
        problemu z kręgosłupem.
        Decydującą jest różnica wysokości siodełka i mostka kierownicy.
        Ten kto ma kłopoty z kręgosłupem będzie cierpiał jadąc na ramie
        idealnie dobranej jeżeli np uchwyt mostka kierownicy będzie o
        10 cm niżej od siodełka.
        Swego czasu jeżdziłem na ramie za dużej o 4 cm.Żadnych problemów
        z kręgosłupem nawet podczas 6 godz jazdy.
        Problem miałem taki,że siedziałem o ok 10cm wyżej niż na
        odpowiedniej maszynie, przez co znacznie gorzej korzystałem z
        ochrony przed wiatrem jadąc na kole.

        W czasach Merckx'a kolarze jezdzili w porównaniu do obecnej mody
        (inaczej tego nie można nazwać) na rowerach z ramami na wyrost.

        Spector



        Problem jest w bezpieczeństwie.Jazda Będzie mniej stabilna.
        Większa rama podnosi środek ciężkości kolarza.
      • nakole Re: Wielkosc ramy 23.01.08, 23:17
        Tak jak wygodny jest dobrze skrojony na miare garnitur tak jest i z
        rowerem i to każdym, a szczegolnie szosowym. Z pewnościa znajdziesz
        sklep rowerowy gdzie znają się na dopasowaniu rozmiaru szosówki do
        Twoich wymiarów. Nie poprzestawaj na jednym miejscu. Porównaj
        propozycje z kilku miejsc.
        Poszukaj też w necie forum szosowców i poklikaj z nimi na ten temat.
      • ariston1 Re: Wielkosc ramy 24.01.08, 09:00
        Poczytaj tutaj:

        www.competitivecyclist.com/za/CCY?PAGE=FIT_CALCULATOR_INTRO
      • spector1 Re: Wielkosc ramy 24.01.08, 21:05
        Nie należę do osób, którym zależy na ostatnim zdaniu. Wolę aby
        oponent uznał, że to ja nie miałem racji niż tracić czas na jałowe
        dyskusje.
        Czasami powszechna dezinformacja w mediach czy magazynach dla
        rowerzystów, motywuje mnie do skorygowania tych teorii a nie oponent.

        Jazda na szosówce może być dla niektórych osób fantastyczna w
        porównaniu do jazdy na MTB.
        Warto jednak wiedzieć, że kolarstwo szosowe zwiększa ryzyko
        poważnych problemów medycznych w porównaniu do MTB. Ryzyko to
        rośnie wprost proporcjonalnie do ilości godzin intensywnego
        treningu ,wyścigów przejechanych na szosówce.

        Nawet do 20% szosowych kolarzy zawodowych ma problemy z krążeniem .
        W rezultacie spada moc w nodze/nogach.
        W 2007r 28 letni zawodowiec Ryan Cox zmarł po ok miesiącu od
        operacji udrażniejącej przepływ krwi w lewej nodze.Operację
        przeprowadził francuski lekarz we Francji.
        Chirurg ten przeprowadził ok 800 operacji u innych kolarzy.Sama ta
        liczba mówi sama za siebie.

        www.cyclingnews.com/news.php?id=news/2007/aug07/aug01news2
        Ustawione siodełko o 10 cm wyżej od kierownicy i wiele godzin
        intensywnej jazdy jest tutaj przyczyną.
        Jazda z dłońmi na drops to dodatkowy zjazd w dół o kilkanaście cm.
        W rezultacie dochodzi do endofibrosis aorty.


        Materiałem żródłowym jest Lancet - fachowa literatura przeznaczona
        dla lekarzy.

        www.docguide.com/news/content.nsf/news/8525697700573E1885256B5A004F03B5

        Czasami szosowcy mają problemy z dolną częścią kręgosłupa - na
        poziomie L5 S1.
        Wówczas jazda z kierownicą ustawioną niżej od siodełka nawet o 5cm
        stanowi wielki problem i żadne kombinacje z ramą, kierownicą,
        mostkiem, czy siodełkiem nie pomogą.
        Porady ortopedów są tak tutaj przydatne jak porada przygodnie
        spotkanego szosowca.
        Gdy ktoś wie jak zastosować np.pelvic tilt podczas jazdy może
        poprawić dramatycznie komforf jazdy.

        Naczęściej w kolarstwie szosowym łamie się obojczyki. Ignorantom
        owija się ramię w szmatę i mówi, że się sam zrośnie.
        Jak powinna przebiegać prawidłowa fizjoterapia po takim złamaniu
        nawet w USA tylko 10% ortopedów wie.
        Nie wolno zapominać też o kolanach.Nic nie dzieje się nagle gdy nie
        ma kraksy.

        Skąd się wzięło ok 10cm przy ramie większej o 4cm.
        Odp :Rama była zupełnie innej marki o bardziej stromej rurze
        podsiodłowej ok +2 st.
        Sama rama nowa ale model prawdopodobnie pamiętający czasy Merckxs'a.
        BB oczywiście znacznie wyżej,geometria zupełnie inna od obecnych
        ram. Na You Tube można oglądnąć zawodowców z tamtych czasów
        jeżdżąch na takich ramach.
        O innych detalach , które kwestionuje mythbuster nie będę pisał bo
        to nie jest tak istotne.

        Ok 7 - 8 lat temu gdy internet mieli nieliczni, forum rowery było
        forum prowadzonym przez experta Shimano.pl
        Poziom jaki prezentował pan ekspert był b.słaby.
        Jacu na tym forum wykazuje się b.dobrą wiedzą techniczną
        i jest nieporównywalnie lepszy od wspomnianego eksperta.
        Czasami nie zgadzam się z Jacem ale odwala on tutaj społecznie
        dobrą robotę, z której korzysta wielu mniej
        doświadczonych rowerzystów i nie chcę mu w tym przeszkadzać.

        Spector


        • Gość: mythbuster Re: Wielkosc ramy IP: *.adsl.inetia.pl 24.01.08, 23:41
          teraz to ja już nic nie rozumiem. Bo w końcu o co chodzi tym lekarzom, że
          zalecają aktywność fizyczną. W takim układzie jestem za tym żeby im nie
          przyznawać żadnych podwyżek. Za takie mącenie ludziom w głowach nie należy im
          się ani grosz!!! A taki szacowny forumowicz jak jackk3 (kolarz szosowy, z tego
          co sie orientuje jeżdżący amatorsko) o zgrozo też nie widzi nic złego w
          jeżdżeniu na szosówce:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=372&w=73702998&a=73941793 i
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=372&w=73702998&a=73946405

          ps
          swoja wypowiedź umieściłeś na złym forum, bo z tego co sie orientuje nie ma tu
          żadnego zawodowca. Myśle że ten tekst powinieneś wysłać do paru drużyn
          zawodowych (jak chcesz to ci mogę wkleić parę linków) może się tym przejmą i
          zrobisz coś dobrego dla ludzkości...

          przy okazji ogłaszam konkurs: kto znajdzie wyścigową ramę szosową o BB 10 cm
          wyższym niż obecnie (teraz to ok 26-27 cm, czyli szukamy ramy która ma BB na
          wysokości 36-37 cm, dla ułatwienia dodam że wizualnie taka rama będzie miała BB
          wyżej niż tylną piastę) na tego czekają atrakcyjne nagrody.
          szukamy mniej wiecej czegoś takiego tylko że ta rama ma niestety bb na podobnym
          poziomie jak obecne
          www.gitaneusa.com/images/models/tourdefrance/Classic_circa1970.jpg
        • Gość: Jacu Re: Wielkosc ramy IP: *.icpnet.pl 25.01.08, 00:33
          Bynajmniej nie przeszkadzasz - sam chętnie Twoje posty czytam, zwłaszcza że
          szosa to dla mnie obcy teren (pare km przejechalem, marzy mi się od dawna ale
          jakoś własnej się nie dorobiłem).

          Jazda rowerem to nie jest usystematyzowana dziedzina wiedzy, więc różnice
          poglądów i odmienne doświadczenia są całkiem naturalne. Brak nauczycieli sprawia
          że z konieczności większość uczy się na błędach - jedni już te błędy popełnili,
          inni jeszcze nie - jeszcze inni poszli inną drogą.

          Patologie o których piszesz są pewnie faktem, niemniej moje trasy czasem
          krzyżują się z trasami treningu lokalnych szosowych seniorów (doświadczeni
          zawodnicy) - ci co jeżdżą twierdzą że to najlepszy sport i nie żałują - tych co
          nie jeżdżą nie spotykam... ;)

          Świat współczesnych zawodowców jest kompletnie odmienny, medycyna pomaga
          wyciskać z organizmu max, czasem wyciśnie za dużo. Niedawno włosi (o ile mnie
          pamięć nie myli) przeprowadzili ankietę wśród zawodników protour - wyszło że
          większość przyjeła by specyfik który skróci życie o 10lat ale pozwoli wygrać
          TdF... sportowcy wiedzą że to co robią im szkodzi (długotrwałe pisaine na
          klawiaturze też powoduje niezłe spustoszenie w organizmie, coś szkodliwego trza
          robić...)

          Poszukiwanie odpowiedniej dla siebie pozycji na rowerze jest trudne, można
          pomierzyć kości, wpisać w komputer ale dokładne ustawienie wymaga
          systematycznego wysiłku - większość ludzi jedzie na losowych ustawieniach...
          czasem aż żal patrzeć.

          > Jazda na szosówce może być dla niektórych osób fantastyczna w
          porównaniu do jazdy na MTB.

          Przypadki odwrotne też się zdarzają ;)
        • nakole Re: Wielkosc ramy 25.01.08, 20:58
          Wstrząsające! Ostatni śmig szosówką robię w kierunku skupu metali
          kolorowych.
          Teraz dla odmiany jesli masz jeszcze chęci podrzuć coś nt zgubnego
          wpływu mtb na zdrowie jeźdźców, bo jak wspomniałeś też i te rowery
          nie są idealne zdrowotnie. I tak będziemy mieli nieco szersze
          spojrzenie na te kwestie.
      • Gość: siur_kowski Re: Wielkosc ramy IP: 212.182.117.* 25.01.08, 10:05
        Wrócę do ad rema, bo młodzież odjechała od tematu, jak Olaf Ludwig
        od peletonu (Jacu może widział tego czempiona na ulicach Poznania na
        początku lat osiemdziesiątych…). W moich czasach rama musiała
        być „za duża”, żeby się w zimie za bardzo nie skurczyła, bo nawet w
        reprezentacji jeździło się tylko na stalowych. A zimy kiedyś były
        takie, że klękajcie narody! Towarzysze z NRD próbowali co prawda
        eksperymentować z aluminium ze zdobycznych Junkersów (samoloty, nie
        grzejniki), ale ktoś w ichnim KC podjął decyzję, że lepiej przerobić
        je na puszki na piwo. Towarzysze z Wietnamu próbowali robić ramy
        bambusowe, ale sprzeciw wyraził aktyw młodzieżowy z bratniej Angoli.
        U nas był jeden wizjoner, co zaproponował karbon, ale górnicy
        powiedzieli, żeby sobie jaj nie robił, tylko do roboty wziął i
        spróbował, jak to jest pod ziemią i tego trudu górniczego skosztował…
        Ad resume: jeżeli rama za duża będzie, to przy zatrzymywaniu się
        klejnotami o górną rurę będziesz grzmocił, co przyjemne nie jest,
        choć może wzbudzi podziw u narzeczonej. Jeżeli będzie za mała, to
        kolanami wykopiesz sobie powietrze z płuc, a w ekstremalnych
        przypadkach plomby z zębów. A co do mostka: zamiast wymieniać na
        krótszy można obrócić go o 180 stopni... Da zdrastwujet drużba
        maładioży wsiewo mira!

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka