Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Konkurencyjna Masa

    06.09.09, 23:43
    Witam wszystkich co lubią jeździć na rowerach,
    Idea Masy Krytycznej obróciła się przeciwko nam, po ostatniej MK wygląda na to
    że Masa Krytyczna nie rozsadzi systemu a wykończy samą siebie (jak pisał
    któryś organizatorów im więcej ludzi tym wolniej i tym więcej znechęconych do
    masy - więc mniej ludzi na następnej - tym lepiej). Jeśli nie ma szans na
    płynną jazdę z choćby małą prędkością ale taką aby ludzie nie chwiali się na
    lewo i prawo jadąc < 3km/h siedzenie na rowerowym siodełku traci sens. Jeśli
    się jest organizatorem i czeka się na jakimś skrzyżowaniu by potem wszystkich
    wymijać to się tego nie wie jaka to męczarnia jechać w "peletonie" ja się tego
    dowiedziałem gdy zaprosiłem kumpli co mi nie pozwalało na żadne szaleństwa. Po
    przejechaniu 15km byłem zmęczony jak po całym dniu jazdy w terenie a kumple
    mieli dość, uciekliśmy z masy i powrót z normalną prędkością ~20km/h pozwolił
    odpocząć. Wniosek z tego taki że na masę mogę jechać sam bo jestem rowerowym
    maniakiem i dam radę (umiem stójkę i jechać poniżej 1km/h - to najważniejsza
    umiejętność na MK) ale żadnych "zwykłych ludzi" zachęcać nie mogę bo się zrażą
    do roweru na dłużej.

    Zastanawiam się czy nie dało by się zorganizować konkurencyjnej Masy tylko
    takiej dla rowerzystów a nie przeciw, jak dotychczasowa. Potrzeba by zupełnie
    nowych organizatorów, takich o otwartych umysłach a nie takich co gadają wciąż
    o problemach nie do pokonania i że im mniej ludzi i im wolniej tym lepiej.

    Ciekaw jestem jaka była MK gdy była nielegalna wtedy musieli nią kierować
    ludzie co lubią jeździć na rowerach, co się z nimi stało? przeszli na stronę
    wroga czy zrezygnowali?
    Obserwuj wątek
      • d_r_e_x Re: Konkurencyjna Masa 07.09.09, 11:20
        Bezsens... żeby nie użyć dosadniejszego stwierdzenia.
        • roweroraffi Re: Konkurencyjna Masa 07.09.09, 15:40
          d_r_e_x napisał:

          > Bezsens... żeby nie użyć dosadniejszego stwierdzenia.

          Uzasadnisz?
          • trawers01 Re: Konkurencyjna Masa 08.09.09, 22:12
            Super pomysł! Co dwie masy to nie jedna... ;-) Ja też przyjadę...
          • d_r_e_x Re: Konkurencyjna Masa 09.09.09, 09:08
            roweroraffi napisał:

            >
            > Uzasadnisz?
            >

            Ależ oczywiście.

            1. Organizowanie "konkurencyjnej" masy spowoduje, że władze (policja i inni tego typu) na legalną zaczną patrzeć jeszcze mniej przychylnym okiem.
            2. Rozbicie MK legalnej. Co z tego, że na konkurencyjnej pojedzie 500 osób, jeśli legalna przez to zapewne zmniejszy się liczebnie.
            3. Reputacja MK ucierpi- na konkurencyjnej nikt nie będzie pilnował zachowania się rowerzystów, a piesi i samochodziarze nie będą rozróżnać która masa jedzie. Oni coś odwalą to i tak pójdzie wszystko na rowerzystów- nie na "konkurencyjną".
            4. Zbędne utrudnienia w ruchu- MK powoduje korki w ostatni piątek. Oni spowodują innego dnia. To też nie będzie rozdzielane. Winni będą rowerzyści. Z wytłumaczeniem, że mało im masy w piątek to jeszcze korkują w sobotę/ niedzielę/ dowolny inny dzień tygodnia.

            Tworzenie konkurencji dla MK nie jest rozwiązaniem. Rozwiązaniem było by to, że taki "organizator" konkrencji wraz z kolegami przyłączy się do pomocy w organizacji legalnej MK, a nie będzie tracil siły na bezsensowne przedsięwzięcie, które nie ułatwi, a wręcz utrudni życie rowezystom.
            • roweroraffi Re: Konkurencyjna Masa 09.09.09, 19:02
              d_r_e_x napisał:

              > 1. Organizowanie "konkurencyjnej" masy spowoduje, że władze (policja i inni teg
              > o typu) na legalną zaczną patrzeć jeszcze mniej przychylnym okiem.

              Wszystko zależy jak będzie ta konkurencyjna zorganizowana. Jeżeli będzie lepsza
              - to my będziemy kotwicą ciągnącą w Ich dół, a nie Oni nas ;-)

              > 2. Rozbicie MK legalnej. Co z tego, że na konkurencyjnej pojedzie 500 osób, jeś
              > li legalna przez to zapewne zmniejszy się liczebnie.

              Tego nie wiadomo. Ja np zapewne wtedy bym jeździł na obie.

              > 3. Reputacja MK ucierpi- na konkurencyjnej nikt nie będzie pilnował zachowania
              > się rowerzystów

              E, zakładasz z góry, że zrobią to gorzej od nas. Nie twierdzę, że organizowanie
              jest proste i bezbolesne, ale nie mam żadnych podstaw by twierdzić, że obecna
              Masa jest idealna i nie da się jej zrobić lepiej.

              Znowu: wszystko zależy od tego na ile Chłopakom się uda dobrze zorganizować. A
              nie mam żadnych podstaw by twierdzić, że muszą być gorsi od nas.

              > Oni coś odwalą to i tak pójdzie wszystko na rowerzystów- nie na "konkurencyjną
              > ".

              Boisz się, że w oczach Płynia_z_Wisłą stracisz jeszcze bardziej? To mało
              prawdopodobne :-)

              > 4. Zbędne utrudnienia w ruchu- MK powoduje korki w ostatni piątek. Oni spowoduj
              > ą innego dnia. To też nie będzie rozdzielane. Winni będą rowerzyści. Z wytłumac
              > zeniem, że mało im masy w piątek to jeszcze korkują w sobotę/ niedzielę/ dowoln
              > y inny dzień tygodnia.

              To akurat da się szybko medialnie odbić: "Rowerzyści byli już tak poirytowani
              brakiem działania władz miasta, że jedno działanie raz w miesiącu Im nie
              wystarczało. Sami zaczęli organizować kolejne protesty, akcje, przejazdy.
              Najwyższy czas by miasto coś zaczęło dla rowerów robić, to zarówno nasz przejazd
              jak i konkurencyjne akcje nie będą potrzebne."

              > Tworzenie konkurencji dla MK nie jest rozwiązaniem. Rozwiązaniem było by to, że
              > taki "organizator" konkrencji wraz z kolegami przyłączy się do pomocy w organi
              > zacji legalnej MK, a nie będzie tracil siły na bezsensowne przedsięwzięcie, któ
              > re nie ułatwi, a wręcz utrudni życie rowezystom.

              To co piszesz to też rozwiązanie. Ale nie uważam, byśmy mieli monopol na
              słuszność w sposobie organizacji i by to co piszesz było jedynym sposobem.

              Stąd też popieram inne inicjatywy mające taki sam cel jak my. Kto wie, może będą
              lepsi i uda Im się wywalczyć to, czego my nie daliśmy rady?
              • d_r_e_x Re: Konkurencyjna Masa 09.09.09, 19:11
                Z tym że jest pewien problem- Ty i inni organizatorzy WMK już macie "obcykane" możliwości i problemy. Taki "świeżak" zanim dojdzie do tego poziomu, to minie kilka lat.

                Co będzie potem? Natknie się na dokładnie taki sam problem, z którym Boryka się WMK. Najpierw będą konflikty z ludźmi, policją i innymi władzami, próby legalizacji, zwiększenie frekwencji i prędkość 5 km/h..

                Jedynym rozwiązaniem jak dla mnie, jest doskonalenie obecnej Masy dzięki ludziom którzy chcą to zrobić.

                Kolejną sprtawą jest to, że na "nielegalną" masę nie pojadą dzieci, osoby starsze i zapewne ludzie, którzy na rowerach nie czują się na tyle pewnie, żeby jeździć ulicami w ruchu ulicznym.

                Kwestia bezpieczeństwa uczestników jest ważna, a w niezabezpieczonej Masie to bezpieczeństwo jest niewystarczające.
                • roweroraffi Re: Konkurencyjna Masa 09.09.09, 19:35
                  d_r_e_x napisał:

                  > Z tym że jest pewien problem- Ty i inni organizatorzy WMK już macie "obcykane"
                  > możliwości i problemy. Taki "świeżak" zanim dojdzie do tego poziomu, to minie k
                  > ilka lat.

                  Przy założeniu, że będzie się uczył w tym tempie co my, natrafi na te same
                  problemy co my po drodze itp. Wcale tak nie musi być.

                  Paradoksalnie, gdyby Warszawską Masą obecną zajmował się ktoś inny, wcale nie
                  musiałby wyglądać tak jak dzisiaj. Czy byłaby gorsza? Lepsza? Tego nie wiem.
                  Dlatego właśnie nie przekreślam z góry nowych inicjatyw.

                  > Co będzie potem? Natknie się na dokładnie taki sam problem, z którym Boryka się
                  > WMK. Najpierw będą konflikty z ludźmi, policją i innymi władzami, próby legali
                  > zacji, zwiększenie frekwencji i prędkość 5 km/h..

                  Nie koniecznie. To jedna z możliwych dróg rozwoju Masy. Nie jedyna zapewne. Dość
                  powiedzieć, że w innych miastach Masy wcale nie wyglądają jak nasza - dlatego,
                  że każda wybrała jakąś inną drogę.

                  Wrocławscy rowerzyści np wparowali z krawężnikiem do gabinetu Prezydenta. Coś
                  mają, czegoś im brakuje.
                  Gdańsk poszedł drogą współpracy z władzami. Coś mają, a na coś narzekają.
                  Radom miał swoją Parakrakrę. Coś wywalczył, a o coś walczy nadal.
                  Białystok prócz Mas robi np treningi kolarskie. Też mają swoje dokonania i porażki.

                  Każdy działa inaczej i osiąga inne rezultaty, napotyka inne problemy po drodze.

                  > Jedynym rozwiązaniem jak dla mnie, jest doskonalenie obecnej Masy dzięki ludzio
                  > m którzy chcą to zrobić.

                  Dla mnie to dobre rozwiązanie, inaczej bym nie działał w Masie. Ale nie uważam,
                  ze jedyne możliwe.

                  > Kolejną sprtawą jest to, że na "nielegalną" masę nie pojadą dzieci, osoby stars
                  > ze i zapewne ludzie, którzy na rowerach nie czują się na tyle pewnie, żeby jeźd
                  > zić ulicami w ruchu ulicznym.

                  Co Ty się martwisz za organizatorów innej imprezy? Może ich impreza wcale nie
                  będzie dla dzieci, osób starszych, czy początkujących? A może jakoś przeskoczą
                  ten problem w sposób, którego my nie znamy?

                  Naprawdę nie mamy monopolu na działanie - każdy powinien robić to, co uważa za
                  słuszne dla sprawy. Jedne działania będą lepsze, inne gorsze i upadną, ale
                  sprawdzając wiele dróg łatwiej znaleźć tą właściwą.

                  > Kwestia bezpieczeństwa uczestników jest ważna, a w niezabezpieczonej Masie to b
                  > ezpieczeństwo jest niewystarczające.

                  Skąd założenie, że druga Masa będzie niezabezpieczona? Może Koledzy znajdą
                  50-ciu wolontariuszy, albo sponsora, który za nic da im kasę na sprzęt i
                  zatrudnienie agencji ochrony. Albo jeszcze inaczej sobie poradzą, w sposób o
                  którym my nie mamy najmniejszego pojęcia?
                  • d_r_e_x Re: Konkurencyjna Masa 09.09.09, 20:26
                    > Skąd założenie, że druga Masa będzie niezabezpieczona? Może Koledzy znajdą
                    > 50-ciu wolontariuszy, albo sponsora, który za nic da im kasę na sprzęt i
                    > zatrudnienie agencji ochrony. Albo jeszcze inaczej sobie poradzą, w sposób o
                    > którym my nie mamy najmniejszego pojęcia?

                    Fakt... Mogą jeździć w lesie... Mogą wynająć agencję ochrony... co i tak nie spowoduje że grupa kilkuset rowerzystów będzie jechała zgodnie z przepisami... Mogą też jeździć... po ścieżkach rowerowych.

                    Raffi- jestem na nie z prostego powodu- dzielenie już istniejącej instytucji jest poronionym pomysłem, który może spowodować jedynie większe zamieszanie i problemy.

                    Nowych uczestników nie zdobędą, mogą tylko zabrać tych z WMK. Dlatego zamiast się dzielić, powinni przyłączyć się do organizacji WMK. Da to lepszy efekt niż wkurzanie Warszawiaków w jakikolwiek inny dzień miesiąca.
                  • tomek-fadf Re: Konkurencyjna Masa 10.09.09, 00:18
                    Konkurencyjna masa może się nie uda, ale...

                    Faktycznie miło było by sobie pojechać ulicami miasta w
                    kolumnie „iluś tam” rowerzystów i udawać jeden pojazd poruszający
                    się po jednym pasie ( plus zatrzymywanie się na światłach).
                    Tak samo wyglądał powrót z ostatniej masy powstańczej.

                    Dialog z powrotu:
                    A – „Teraz Warszawa zostanie opanowana przez małe grupki
                    rowerzystów ;).
                    B – „Z których połowa nie zna zasad ruchu drogowego” :).
                    Ja –„Chyba 90 % :D ?!!
                    B – „To już bardziej prawdopodobne” ;)).

                    Gorąco zachęcam wszystkich do takich akcji, tylko trzeba pamiętać że
                    to nie masa i nie można się głupio wygłupiać łamiąc przepisy ( co ja
                    akurat czasem lubię robić na masie) – bo to się może skończyć w tym
                    przypadku na wózku albo w kostnicy.

                    Odpowiedzialność spoczywa na wszystkich, szczególnie na tych co jadą
                    z przodu – zatrzymujemy się na światłach, NIE ZMINIAMY SAMODZIELNIE
                    PASA, itd.

                    Do takich „wycieczek” po mieście radzę zapraszać ludzi w miarę
                    odpowiedzialnych, inteligentnych, niezależnie od pory dnia
                    oświetlonych i zapoznanych z zasadami „wycieczki”.

                    P.S.
                    No i jak by się ktoś z szanownych funkcjonariuszy pytał – to my
                    jedziemy każdy w swoją stronę ;).
                    A tamci w korku – ich też troszkę za dużo ;).

                    • roweroraffi Re: Konkurencyjna Masa 10.09.09, 11:29
                      tomek-fadf napisał:

                      > to nie masa i nie można się głupio wygłupiać łamiąc przepisy

                      Na Masie też z wygłupami bym uważał. Oczywiście tam jest bezpieczniej, bo ruch
                      jest zamknięty, aut nie ma, światła nie obowiązują i pewne rzeczy można zrobić
                      bezpieczniej. Ale warto pamiętać, że jednocześnie jedzie na Masie 1000 osób lub
                      więcej, nie każdy doświadczony, nie każdy na idealnie sprawnym rowerze,
                      niektórzy zajęci rozmową i zabawą. Wszelkie niespodziewane manewry mogą tu
                      spowodować nawet więcej zagrożenia, gdy nie są wykonane z głową.

                      Poza tym: jadąc pod prąd, po chodniku, wyprzedzając radiowóz prowadzący, lub
                      zostając w tyle za zamykającym - warto pamiętać, że już NIE JEDZIEMY W MASIE.
                      Masa jedzie TYLKO jezdnią, tylko pasami do jazdy w danym kierunku, zaczyna się i
                      kończy radiowozem - każda osoba poza tym obrębem, na pasie do jazdy pod prąd, na
                      chodniku, na torowisku, daleko z przodu lub w tyle za peletonem - jedzie
                      wyłącznie na własne ryzyko i odpowiedzialność.

                      Organizatorzy nie mają też możliwości postawić przy każdym pilnującej go osoby.
                      Myślenie i odpowiedzialność za własne czyny i np niezajeżdżanie innym drogi -
                      też nadal obowiązuje.

                      > Do takich „wycieczek” po mieście radzę zapraszać ludzi w miarę
                      > odpowiedzialnych, inteligentnych, niezależnie od pory dnia
                      > oświetlonych i zapoznanych z zasadami „wycieczki”.

                      To prawda. Organizacja wymaga wiele ;-)
                      • tomek-fadf Re: Konkurencyjna Masa 10.09.09, 22:22
                        ROWEROWA CIĘŻARÓWKA
                        Czyli grupa rowerzystów prawidłowo używająca jezdni ;).

                        No to do roboty zdzwonicie się z kumplami, niech się zdzwonią ze
                        swoimi kumplami i jazda.

                        Na początek polecam PRÓBNE przejażdżki po najbliższej okolicy,
                        mniejszymi uliczkami, polecam porę dzienną i dni od soboty do
                        niedzieli :).

                        Tam gdzie jest ścieżka rowerowa można spróbować na nią zjechać
                        (rzecz kontrowersyjna, zależna od liczebności grupki i innych
                        warunków).

                        Tylko weźcie sobie na przodek jakiś bardziej odpowiedzialnych,
                        rozgarniętych i znających zasady ruchu drogowego kolegów (którzy
                        wcześniej uzgodnili trasę).
                        Ponieważ dni robią się jesienne – to starać się posiadać i włączać
                        oświetlenie (szczególnie ci z tyłu, przodu i z boku).
                        No i trzymajcie szyk, pas, równą prędkość, przeszczekajcie zasad
                        PoRD.

                        Organizujcie się lokalnie a potem jedzcie na MASĘ. Wzrost
                        uczestników sprzyja (jak myślę) postulatom jej organizatorów i
                        niweczy zamysły sceptyków :).

                        Z rowerowym pozdrowieniem
                        tomek
      • sierp999 Re: Konkurencyjna Masa 07.09.09, 12:27
        Chyba niezdajesz sobie sprawy z tego jak ciężko zorganizowac taką
        impreze.
        • chrisu_gd Re: Konkurencyjna Masa 23.09.09, 15:36
          Widać po obecnej, że bardzo ciężko, a właściwie jest to niemożliwe. Brak polotu
          organizatorów, zjazd "rowerzystów" z całej Warszawy, dla których jazda 10km/h to
          marzenie. Generalnie masa powinna zniknąć w obecnym kształcie, bo jest
          kompromitacją.
      • tomzoliborz Re: Konkurencyjna Masa 07.09.09, 12:38
        to jakiś podpuszczacz :P hłech
      • olecky Re: Konkurencyjna Masa 07.09.09, 13:10
        zxcvb109 napisał:
        > Zastanawiam się czy nie dało by się zorganizować konkurencyjnej Masy

        pewnie by się dało, tylko by się musiało chcieć coś zrobić.

        > Ciekaw jestem jaka była MK gdy była nielegalna wtedy musieli
        > nią kierować ludzie co lubią jeździć na rowerach,

        po pierwsze, gdy MK była nielegalna, to nikt nią nie kierował ;-)

        po drugie, jednym z głównych problemów przejazdów była nadmierna prędkość. Czoło
        sobie jechało z "normalną prędkością ~20 km/h" (a jak jechało wolniej, to je
        wyprzedzało inne "czoło") i na trasie gubiło połowę uczestników.

        mnie się idea konkurencyjnej masy bardzo podoba. Ludzie głosują nogami, jeżdżą
        na te imprezy, które im się podobają. Co więcej, fakt że przez 5 lat różnego
        rodzaju narzekań żadna konkurencyjna masa nie powstała (nie licząc 5-osobowych
        efemeryd), uważam za najlepszy dowód atrakcyjności masy w formie obecnej ;-)
      • freaky_mati Re: Konkurencyjna Masa 07.09.09, 14:13
        Jak najbardziej zachęcam do stworzenia konkurencyjnej masy. :)

        W gruncie rzeczy zorganizowanie masy nie jest takie trudne, szczególnie, że na początku frekwencje będziesz miał mierną, co bardzo ułatwi logistykę oraz będzie sprzyjało większej prędkości. Dopiero po pewnym czasie, jeżeli będziesz wystarczająco konsekwentny, a Twoje imprezy będą odbywać się regularnie, to frekwencja będzie statecznie wzrastać tworząc nowe wyzwania, które będziesz musiał jakoś pokonywać.

        Chciałbym zadać Tobie jedno pytanie. Powiedzmy, że Twoja impreza odniesie sukces i stanie się nawet bardziej atrakcyjna niż obecny comiesięczny przejazd. Załóżmy, że w pewnym momencie zacznie na nią przyjeżdżać więcej niż tysiąc osób. Jak planujesz utrzymać "normalną prędkość" ~20 km/h przy większej frekwencji? Zakażesz części ludzi jechanie w peletonie? Ruszysz i zlejesz tych co nie wytrzymają tempa? Wybierzesz dzień i godzinę która uniemożliwi dużą frekwencję? Bardzo mnie to pytanie nurtuje.

        Na koniec chciałbym podkreślić, iż poza Warszawską Masą Krytyczną istnieje też Masa Legionowska, Masa Otwocka, Masa Wołomińska, Masa Turystyczna, Nocnik oraz spontaniczne wypady organizatorów do których można się dołączyć. Jeżeli nawet nie uda Ci się stworzyć "lepszej masy", to pamiętaj, że jest wiele rowerowych imprez które pod względem tempa jazdy mogą Ci odpowiadać.

        Pozdrawiam i życzę Ci, abyś stworzył super imprezę. W końcu każda "konkurencyjna masa" w jakiś sposób promuje jazdę na rowerze. :)
      • roweroraffi Re: Konkurencyjna Masa 07.09.09, 15:40
        Również popieram ideę konkurencyjnej Masy. Nie dlatego, że uważam, że obecna
        jest taka do końca zła. Jestem po prostu zdania, że konkurencja jeszcze nigdy
        jakości na złe nie wyszła. A jakość Masy na pewno mogłaby być lepsza, o czym z
        resztą nieraz pisałem.

        Taka masowa konkurencja zapewne rozruszałaby nieco skostniałe dziś środowisko
        rowerowe. Może część osób, co dziś tylko jeździ raz w miesiącu i narzeka,
        zaczęłoby coś robić więcej. Dla jednej, albo drugiej Masy.

        I tak naprawdę nie ważne, co by się stało później. Która Masa by "wygrała",
        która by "upadła", albo czy obie imprezy by się ostatecznie połączyły. Dalszy
        scenariusz, niezależnie jaki by nie był, nie grałby roli. Tak czy siak -
        wygraliby rowerzyści, bo pojawiłyby się nowe osoby, które zaczną coś robić,
        organizować, wysyłać pisma, walczyć o drogi rowerowe w swojej okolicy. A to
        zawsze dobrze.


        Jak zorganizujesz już tą konkurencyjną Masę i nie będzie kolidowała terminem z
        obecną, obiecuje przyjechać - oczywiście nie jako organizator, a jako zwykły
        uczestnik. Może zobaczę przy okazji jakiś ciekawy pomysł, który wart jest
        skopiowania ;-)
      • plyn_z_wisla Kolejny dowód, że nie warto... 09.09.09, 15:37
        Ta dyskusja to kolejny dowód, że pieniaczom i eko-terrorystom nie warto ustępować.
        Organizatorzy wiele razy wypowiadali się w tonie, że masa zniknie, gdy przestanie być potrzebna, czyli gdy powstanie odpowiednia infra rowerowa.
        Coś tam powstaje, Zielone Mazowsze i masa rzucają, że to niby dzięki nim coś się ruszyło. A co z masą? A g.ówno. Nadal blokuje ulice w piątek, organizatorzy nadal nawet nie myślą choćby o przeniesieniu jej na weekend, nadal jest parcie na zwiększanie frekwencji (czyli nasilanie uciążliwości dla miasta).
        Jaka jest więc gwarancja, że miasto cokolwiek dalej budując zdoła 'ugłaskać' masiarzy? Otóż nie ma żadnej. Pojawia się za to ryzyko, że ktoś z kimś się popsztyka i zamiast 1 dnia w miesiącu będą 2, 3...

        To jest kolejny dowód, że polityka ustępstw i ugłaskiwania poniosła porażkę. Pora na ostry kurs: delegalizacja, policja, mandaty, a jak trzeba to i pały i kajdanki. Czas na władzę z jajami. Obecna ekipa potrafiła zwalczyć parę świętych krów: Gmurek, Bogdan-car, KDT. Pora na masę (masy) kretyczniną(e).
        • d_r_e_x Re: Kolejny dowód, że nie warto... 09.09.09, 15:48
          O! Debil wrócił!

          Przynajmniej będzie się z kogo pośmiać.
          • plyn_z_wisla Re: Kolejny dowód, że nie warto... 09.09.09, 15:55
            d_r_e_x napisał:

            > Przynajmniej będzie się z kogo pośmiać.
            Aż do tego stopnia brak Ci argumentów?
            - czy nieprawdą jest, że powstaje infra rowerowa?
            - czy nieprawdą jest, że masa i ZM przypisują sobie zasługi, że coś się ruszyło?
            - czy nieprawdą jest, co mówili aktywiści masy, że ona zniknie, gdy powstanie dostatecznie dużo infry rowerowej?
            • batory555 Re: Kolejny dowód, że nie warto... 09.09.09, 16:45
              plyn_z_wisla napisał:

              > - czy nieprawdą jest, że powstaje infra rowerowa?

              Czy prawdą jest, że obecny stan infrastruktury rowerowej w Warszawie jest
              zadowalający dla jej użytkowników?

              > - czy nieprawdą jest, że masa i ZM przypisują sobie zasługi, że >coś się ruszyło?

              Czy prawdą jest, że WMK oraz ZM działają na rzecz poprawy infrastruktury
              rowerowej w mieście?

              > - czy nieprawdą jest, co mówili aktywiści masy, że ona zniknie, gdy powstanie d
              > ostatecznie dużo infry rowerowej?

              Czy prawdą jest, że powstało "dostatecznie dużo" infrastruktury rowerowej? Czy
              prawdą jest, że nie przestałeś uzurpować sobie prawa do decydowania, co dla
              rowerzystów "wystarczające"?
              • plyn_z_wisla Re: Kolejny dowód, że nie warto... 09.09.09, 16:50
                Jeżeli już z jakimiś terrorystami - porywaczami się rozmawia, to daje coś za coś. Np. dostaniecie paliwo, ale wypuście połowę zakładników.
                W przypadku masy mamy coś odwrotnego: spełnia się postulaty, prowadzi tasiemcowe uzgodnienia miasta z ZM, a masa nie dość, że nie zmniejsza uciążliwości, to jeszcze je nasila.
                • batory555 Re: Kolejny dowód, że nie warto... 09.09.09, 17:24
                  plyn_z_wisla napisał:

                  > Jeżeli już z jakimiś terrorystami - porywaczami się rozmawia, to daje coś za co
                  > ś. Np. dostaniecie paliwo, ale wypuście połowę zakładników.
                  > W przypadku masy mamy coś odwrotnego: spełnia się postulaty, prowadzi tasiemcow
                  > e uzgodnienia miasta z ZM, a masa nie dość, że nie zmniejsza uciążliwości, to j
                  > eszcze je nasila.

                  Może to oznaczać, że mylisz się poważnie porównując WMK do terrorystów czy
                  innych porywaczy. Nie pierwszy raz zresztą <lol>

                  Poza tym zręcznie pominąłeś dwie bardzo ważne kwestie. Po pierwsze, proces
                  tworzenia infrastruktury rowerowej w dużym mieście trwa DUŻO dłużej, a co więcej
                  jest nieporównywalnie bardziej złożony niż jakiekolwiek negocjacje z
                  terrorystami ;) Po drugie - WMK jest otwarta dla wszystkich - nie prowadzimy
                  JAKIEJKOLWIEK selekcji na bramkach. Jeśli ktoś chce przyjechać - przyjeżdża. Ot
                  i całe zwiększanie uciążliwości.

                  Dodam coś od siebie - czy nigdy nie zastanawiało Cię to, że kierowcy sami
                  "zwiększają sobie uciążliwość"? Przecież samochodów jest coraz więcej, muszą się
                  one gdzieś mieścić. WMK nie walczy z "coraz bardziej uciążliwymi" samochodami.
                  Po prostu pokazuje, że można inaczej - co niestety dla niektórych (tu nie ma
                  żadnej złośliwości!) osób jest przyczyną frustracji i nerwów.
            • d_r_e_x Re: Kolejny dowód, że nie warto... 09.09.09, 19:04
              plyn_z_wisla napisał:

              > Aż do tego stopnia brak Ci argumentów?

              Z Tobą nie działają argumenty. Chyba że pała, kajdanki i mandaty. Twoje ulubione. A jak tak je lubisz to spłyń do Łukaszenki i tam się udzielaj. Całe szczęście, że po zmianie forum takich kretynów jak Ty będzie można zbanować i się skończy trolowanie.
              • roweroraffi Re: Kolejny dowód, że nie warto... 09.09.09, 19:20
                d_r_e_x napisał:

                > plyn_z_wisla napisał:
                >
                > > Aż do tego stopnia brak Ci argumentów?
                >
                > Z Tobą nie działają argumenty. Chyba że pała, kajdanki i mandaty. Twoje ulubion
                > e. A jak tak je lubisz to spłyń do Łukaszenki i tam się udzielaj. Całe szczęści
                > e, że po zmianie forum takich kretynów jak Ty będzie można zbanować i się skońc
                > zy trolowanie.

                Teraz też można zbanować. Celowo nikt tego nie robi.

                Głosy sprzeciwu też są potrzebne. Rowerzyści je czytają i mogą sobie wyrobić
                sami zdanie o tym czy to my gadamy z sensem, czy rację ma opcja porównująca
                czytelników tego forum do terrorystów i bajdurząca o tym, że już teraz rowerem
                jeździ się wspaniale i Masa jest zbędna. Potem sami forumowicze głosują nogami -
                przyjeżdżają na Masę, albo nie.

                Także, w pewnym sensie, Płyń też działa na rzecz rowerów - jest potrzebny. Bez
                Jego tendencyjnych wypowiedzi pewnie wiele osób nie wkurzyłoby się na tyle na
                obecny stan rzeczy, by działać na rzecz Masy, przyjeżdżać, pisać pisma, walczyć.
                To trochę paradoks, ale ja to tak właśnie widzę.
              • chrisu_gd Re: Kolejny dowód, że nie warto... 23.09.09, 15:48
                Nic dziwnego, że masa traci sens, jak biorą w niej udział takie półgłówki.
                • d_r_e_x Re: Kolejny dowód, że nie warto... 23.09.09, 17:17
                  Łojej, panie Mądry! Aż poczułem się urażony. Chyba zaraz się popłaczę mamie w sukienkę... Buuu...
                  • chrisu_gd Re: Kolejny dowód, że nie warto... 23.09.09, 22:34
                    Nie zdziwiłbym się. Do pyskowania pierwszy, do myślenia ostatni.
                    • d_r_e_x Re: Kolejny dowód, że nie warto... 24.09.09, 04:44
                      Lalunia, nie znasz mnie i nie masz pojęcia o kim mówisz, więc Twoje nieudolne próby obrażenia mnie, są z góry skazane na porażkę. :* Postaraj się bardziej, a ja się pośmieję. :-) "plyn_z_wisla" bije Cię w "dyskusji" na każdym polu. :D
                      • chrisu_gd Re: Kolejny dowód, że nie warto... 24.09.09, 08:43
                        Znam i wiem, że o nikim istotnym, a Twój godny politowania uśmieszek, nieudolnie
                        maskujący zdenerwowanie, jest tak samo żałosny, jak twoje pełne wyzwisk posty.
                        Stanowisz doskonały dowód mojej tezy, że MK to już tylko spęd dzieciarni i
                        znudzonych pseudo rowerzystów (z pewnymi wyjątkami rzecz jasna, ale ty do nich
                        nie należysz), wystawiający fatalne świadectwo kiepskiego zachowania, chamstwa i
                        braku poszanowania innych użytkowników dróg.
                        • d_r_e_x Re: Kolejny dowód, że nie warto... 24.09.09, 11:08
                          O... to jak mnie znasz, to może mi się przedstaw, bo nie lubię rozmawiać z anonimowym nickiem- ja Cię nie znam. Chyba że się boisz.

                          Poza tym ja nie mam się czym denerwować, co najwyżej głupota innych podnosi mi ciśnienie. Ale za to lubię się pośmiać nędznych prób zdenerwowania mnie w odpowiedzi na moje prowokacyjne wypowiedzi.

                          Działaj dalej, mam niezły ubaw. :]
                          • chrisu_gd Re: Kolejny dowód, że nie warto... 24.09.09, 11:19
                            Twoje wypowiedzi nie są prowokacyjne.Świadczą o braku wychowania i szacunku do
                            innych. Prowokować trzeba umieć, a ty się po prostu błaźnisz i dajesz świadectwo
                            kompletnego braku elementarnych zasad kultury. Jeśli masz ubaw, na wyłącznie ze
                            swojej głupoty i braku argumentów.
                            • freaky_mati Re: Kolejny dowód, że nie warto... 24.09.09, 11:51
                              Wszedłem na wątek bo wydawało mi się, że dyskusja o alternatywnej masie wróciła do łask użytkowników. Okazało się jednak, że to tylko dwie osoby wzięły się za łby. :(

                              Fakt iż Ty, chrisu_gd, wdajesz się w dyskusję z osobą z którą najwyraźniej według Ciebie nie warto dyskutować, jest głupotą którą trudno mi zrozumieć. D_r_e_x, łatwość sprowokowania Cię do flejma zadziwia mnie i nie do końca dobrze o Tobie świadczy.

                              Jeżeli macie ochotę się poprztykać to wymięcie się numerami gg, lub spotkajcie się na mieście, a tutaj na forum prosiłbym, abyście wypowiadali się na temat.

                              Pozdrawiam.
                              • chrisu_gd Re: Kolejny dowód, że nie warto... 24.09.09, 12:05
                                Wymięcie może dotyczyć materiału... :) Co do dyskusji, zabrałem w niej głos, bo
                                widzę, że niejaki Drex wyzywa ludzi tylko dlatego, że mają inne zdanie niż on.
                                Ale skoro zajrzałeś tu, by robić za jego adwokata, to Twój problem. Ja
                                zwróciłem uwagę na niski poziom kultury reprezentowany przez Drexa. Skoro go to
                                bawi, to tylko dowód na to, jakich mamy "rowerzystów" i że zamiast dawać
                                świadectwo, jak bardzo nam zależy na dobrej infrastrukturze, pokazujemy, że nie
                                warto się nami przejmować, bo jesteśmy chamy i prymitywy.
                                • d_r_e_x Re: Kolejny dowód, że nie warto... 24.09.09, 12:38
                                  Oj biedny obrońca pokrzywdzonych... Najwyraźniej albo:
                                  a) nie umiesz czytać ze zrozumieniem,
                                  b) nie chce Ci się czytać całości forum,
                                  c) zajrzałeś tu przez przypadek i nie masz pojęcia kto to jest plyn_z_wisla
                                  d) nie czytałeś postów wyżej wymienionego.

                                  Przeszukaj forum pod kontem jego wypowiedzi, a dowiesz się, czym jest spowodowane moje zachowanie względem jego osoby. Dokąd tego nie zrobisz- nie mamy o czym gadać... Bo według niego jesteś debilem, pedałem, przestępcą, należałoby Cię wypałować a potem zamknąć. Tylko dlatego, że jeździsz na rowerze. Więc najpierw poznaj przyczynę a dopiero potem wyciągaj wnioski.

                                  Biorąc na uwagę powyższe, mogę stwierdzić że to Ty jesteś albo głupcem albo ignorantem wypowiadającym się na tematy o których nie ma pojęcia. Bo "plyn" od lat trolluje na tym forum, ale jak widać- nie umiesz / nie chcesz czytać.

                                  I Twoje jakże głębokie wywody nie zmienią mojego zdania o "plyniu".

                                  BTW: O kulturze świadczy też sposób wypowiedzi. Twój sposób mówi mi, że nie szanujesz rozmówców, bo zwracając się do kogoś per "ty" także należałoby użyć dużej litery. To też uważam za przejaw "elementarnego braku kultury".
                                  • kultowy_grzech Re: Kolejny dowód, że nie warto... 24.09.09, 14:22
                                    bez urazy Panowie, ale zacytuje klasyka:
                                    "dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu
                                    idiotów"
                                    Stanisław Lem

                                    Płyń z Wisłą mimo, że czasem miewa rację, poprzez formę swoich wypowiedzi, ich
                                    ton i niechęć do dyskusji skreśla się na wstępie
                                    DREX daje się tak łatwo wyprowadzić z równowagi duperelami, że aż trudno
                                    uwierzyć - stary wyluzuj, bo przed 30 rąbniesz na zawał!
                                    zaś Chrisu od kilku postów pisze już o niczym i dyskutuje dla samego faktu
                                    dyskutowania wiedząc, że dyskusja ta donikąd Go oraz jego adwersarza
                                    zaprowadzi... (jak, za przeproszeniem politycy).

                                    nie róbmy z tego Forum Onetu, na litość boską!

                                    g.
                                    • d_r_e_x Re: Kolejny dowód, że nie warto... 24.09.09, 14:56
                                      > DREX daje się tak łatwo wyprowadzić z równowagi duperelami, że aż trudno
                                      > uwierzyć - stary wyluzuj, bo przed 30 rąbniesz na zawał!

                                      Czyli już od jakiegoś czasu nie żyję... ^_^

                                      Poza tym ja naprawdę nie jestem wyprowadzony z równowagi. Ktoś po prostu musi być wredny i irytujący, żeby taki Chrisu mógł się dowartościować, co jak widać mu nie wychodzi.

                                      Gram rolę wrednej mendy i bezczelnego, i jest mi z tym dobrze. A w realu wielu z Was mnie nie zna, i z każdej oceny mojego "Avatara" będę się śmiał. A jeśli komuś się nie podoba i moje internetowe "ja" mu przeszkadza... Niech przegryzie kabel do internetu i wyrzuci kompa przez okno. Nie robię nic nielegalnego ani nieetycznego, więc... wisi mi to.

                                      Chrisu: jak napisał kolega wyżej: wyluzuj, bo zejdziesz na zawał przed trzydziestką. :]
                                  • plyn_z_wisla Re: Kolejny dowód, że nie warto... 24.09.09, 15:15
                                    > Bo według niego jesteś debilem, pedałem, przestępcą, należałoby Cię w
                                    > ypałować a potem zamknąć. Tylko dlatego, że jeździsz na rowerze.
                                    nie kłam świntuchu, do rowerzystów nic nie mam (sam nim bywam - w weekend w lesie).
                                    natomiast za wielkie draństwo uważam blokowanie w piątek ludzi, których jedyną 'winą' jest to, że chcą po tygodniu roboty wrócić do domu lub wyjechać poza miasto i to niezależnie od tego, czym się poruszają.
                • roweroraffi Re: Kolejny dowód, że nie warto... 25.09.09, 14:28
                  chrisu_gd napisał:

                  > Nic dziwnego, że masa traci sens, jak biorą w niej udział takie półgłówki.

                  Brak argumentów nadrabiamy inwektywami? Żenujące.
            • roweroraffi Re: Kolejny dowód, że nie warto... 09.09.09, 19:10
              plyn_z_wisla napisał:

              > d_r_e_x napisał:
              >
              > > Przynajmniej będzie się z kogo pośmiać.
              > Aż do tego stopnia brak Ci argumentów?
              > - czy nieprawdą jest, że powstaje infra rowerowa?

              Nieprawdą. Pieniądze na nią marnują się 3 rok z rzędu.

              > - czy nieprawdą jest, że masa i ZM przypisują sobie zasługi, że coś się ruszyło
              > ?

              Jak pisałem w sąsiednim poście - ruszyć się z miejsca, nie oznacza dobiec do
              celu. Myli Ci się start z finiszem - a niestety dzieli je daleka droga.

              > - czy nieprawdą jest, co mówili aktywiści masy, że ona zniknie, gdy powstanie d
              > ostatecznie dużo infry rowerowej?

              Prawdą. nadal tak twierdzimy.
        • batory555 Re: Kolejny dowód, że nie warto... 09.09.09, 16:36
          plyn_z_wisla napisał:

          > Ta dyskusja to kolejny dowód, że pieniaczom i eko-terrorystom nie > warto
          ustępować.

          Pominę Twoje zwyczajowe inwektywy. Jeśli dyskusja rozpoczętą przez anonimowego
          użytkownika forum internetowego uważasz za jakiś "dowód"... To pozostaje
          pogratulować sprawności intelektualnej ;)

          > Organizatorzy wiele razy wypowiadali się w tonie, że masa zniknie, gdy przestan
          > ie być potrzebna, czyli gdy powstanie odpowiednia infra rowerowa.

          Ktoś powiedział o czymś takim wprost, czy tylko "wypowiadał się w tonie"? Proszę
          przytoczyć konkretne wypowiedzi konkretnych organizatorów - chyba, że chodzi Ci
          o to, aby manipulować mniej świadomymi Czytelnikami tego forum. :)

          Poza tym - co to jest "odpowiednia infra rowerowa"? I z jakiej racji rościsz
          sobie prawo do decydowania, co nią jest?

          > Coś tam powstaje, Zielone Mazowsze i masa rzucają, że to niby dzięki nim coś
          się ruszyło.

          No bo coś się ruszyło. A czy coś "ruszyło się" dzięki Twojej aktywności na forum?

          > A co z masą? A g.ówno. Nadal blokuje ulice w piątek, organizatorzy n
          > adal nawet nie myślą choćby o przeniesieniu jej na weekend, nadal jest parcie n
          > a zwiększanie frekwencji (czyli nasilanie uciążliwości dla miasta).

          O to pytałeś już na tym forum (i nie tylko) parę razy. Za każdym razem
          uprawiałeś trolling. Nie chcę się powtarzać, jeśli trzeba, mogę przytoczyć parę
          takich dyskusji, jeżeli ktoś sobie tego życzy.

          Ponadto - może Ci to nie w smak, ale dzięki Masie sama jazda na rowerze po
          mieście się popularyzuje. Są ludzie, którzy doceniają możliwość poruszania się
          po ulicach bez stania w korkach, stresu i kosztów, jakie towarzyszą jeździe
          samochodem - i jest ich coraz więcej. Czy z tym też masz jakiś problem?

          > Jaka jest więc gwarancja, że miasto cokolwiek dalej budując zdoła 'ugłaskać' ma
          > siarzy? Otóż nie ma żadnej. Pojawia się za to ryzyko, że ktoś z kimś się popszt
          > yka i zamiast 1 dnia w miesiącu będą 2, 3...

          Miasto nie buduje infrastruktury rowerowej żeby "ugłaskać masiarzy". Może jestem
          naiwnym optymistą, ale wydaje mi się, że np. ścieżki rowerowe z założenia mają
          służyć wszystkim rowerzystom. Naprawdę wierzysz w to, że WMK trzyma władze
          miasta pod lufami pistoletów, czy co? <lol>

          A teraz podłapiesz paranoję: wyobraź Sobie, że sama idea Masy Krytycznej
          zrodziła się ze spontanicznych wspólnych powrotów z pracy. Ludzie jeździli
          rowerami w stadach i odkryli, że jest to czymś fajnym. Organizatorzy nie planują
          dodatkowych Warszawskich Mas Krytycznych, ale nie zdziw się, jeśli gdzieś na
          mieście zobaczysz grupę zwykłych ludzi, takich jak Ty - jadącą na rowerach w
          jednym kierunku. Przerażające, nieprawdaż? Przecież NA PEWNO będzie to
          konspiracyjna robota tych okropnych masiarzy! :)

          > To jest kolejny dowód, że polityka ustępstw i ugłaskiwania poniosła porażkę. Po
          > ra na ostry kurs: delegalizacja, policja, mandaty, a jak trzeba to i pały i kaj
          > danki.

          Raz jeszcze pomijam Twoje zwyczajowe inwektywy. Naprawdę uważasz, że władza (i
          to samorządowa na dodatek) powinna zawiesić konstytucyjną wolność zgromadzeń w
          stosunku do WMK? To może od razu jakiś stan wojenny i godzina policyjna dla
          rowerzystów? <lol>

          >Czas na władzę z jajami. Obecna ekipa potrafiła zwalczyć parę świętych k
          > rów: Gmurek, Bogdan-car, KDT. Pora na masę (masy) kretyczniną(e).

          A miałem nadzieję na jakiś ciekawszy zabieg erystyczny z Twojej strony... Między
          przywołanymi przez Ciebie przykładami a WMK jest zasadnicza różnica - a
          mianowicie taka, że Masa Krytyczna funkcjonuje na podstawie i w granicach prawa.
          Jeśli Ci się to nie podoba - załóż partię, wygraj wybory parlamentarne, zmień
          prawo (chociaż z Konstytucją możesz mieć pewien kłopot). Tyle w temacie :)
        • roweroraffi Re: Kolejny dowód, że nie warto... 09.09.09, 19:08
          plyn_z_wisla napisał:

          > Organizatorzy wiele razy wypowiadali się w tonie, że masa zniknie, gdy przestan
          > ie być potrzebna, czyli gdy powstanie odpowiednia infra rowerowa.

          Do dziś nie powstała.

          > Coś tam powstaje, Zielone Mazowsze i masa rzucają, że to niby dzięki nim coś si
          > ę ruszyło.

          To, ze samochód ruszył, nie znaczy, że dojechał do celu. Analogicznie jest z
          infrastrukturą rowerową - to, że coś drgnęło nie znaczy, że od razu jest
          wspaniale. Otóż: NIE JEST. Wszystko wskazuje, że jeszcze przez dłuższy czas nie
          będzie.

          > nadal jest parcie n
          > a zwiększanie frekwencji (czyli nasilanie uciążliwości dla miasta).

          Cieszę się, gdy ktoś mi mówi czym się zajmuję. Zwłaszcza, gdy nie wie co mówi i
          gada bzdury :-)

          > Jaka jest więc gwarancja, że miasto cokolwiek dalej budując zdoła 'ugłaskać' ma
          > siarzy? Otóż nie ma żadnej.

          Dopóki miasto będzie budować "cokolwiek" to nie ugłaska nikogo. My chcemy
          infrastruktury pozwalającej szybko i bezpiecznie dojechać z A do B - "cokolwiek"
          dostajemy od dawna i to nas nie satysfakcjonuje.

          > To jest kolejny dowód, że polityka ustępstw i ugłaskiwania poniosła porażkę. Po
          > ra na ostry kurs: delegalizacja, policja, mandaty, a jak trzeba to i pały i kaj
          > danki. Czas na władzę z jajami. Obecna ekipa potrafiła zwalczyć parę świętych k
          > rów: Gmurek, Bogdan-car, KDT. Pora na masę

          E tam, będziesz zwalał na Bufetową, czy innych tam... sam idź na wybory, wygraj
          i wywal nas stąd. Będziesz się wyręczał innymi ;-)
      • batory555 Re: Konkurencyjna Masa 09.09.09, 17:02
        @zxcvb109

        Masa nielegalna skończyła się swego czasu pacyfikacją imprezy przez policję.
        Naprawdę jesteś ciekaw, czy uczestnikom i wszystkim innym zainteresowanym
        rowerami w mieście się to podobało?

        Jeśli przeszkadza Ci prędkość peletonu - trzymaj się jego końca, można tam
        jechać szybciej niż gdzie indziej. Jeśli nadal za wolno - przyłącz się do
        organizatorów, czasami muszą jeździć naprawdę szybko. Jeśli nadal za wolno -
        hmmmm, wiesz co to alleycat? :)

        Osobiście uważam, że dodatkowa Masa (organizowana na takich zasadach jak ta w
        ostatni piątek miesiąca) jest w tej chwili niepotrzebna. Nie ma po co dzielić
        ludzi, nie ma po co robić zamętu, nie ma po co dodatkowo zrażać tych, którzy nie
        do końca nas rozumieją.

        Chcesz zrobić coś fajnego poza WMK? Zbierz kumpli, poproś ich, żeby ściągnęli
        znajomych. Przejedźcie się po mieście we własnym towarzystwie, bez nazywania
        tego Masą Krytyczną. Spędźcie miło czas, bawcie się dobrze. Może to nie brzmi
        poważnie, ale będziecie zauważani przez innych. Może pomyślą, że można inaczej
        niż samochodem, może sami spróbują wsiąść na rower i wyjechać na ulicę. :)

        Pozdrawiam.
        • zxcvb109 Re: Konkurencyjna Masa 11.09.09, 00:40
          Sorry, byłem trochę wkurzony po ostatnim i chciałem wywołać jakąś dyskusję, czy
          nie można inaczej, czy tylko mi się wydaje że coś jest nie tak. Zdaję sobie
          sprawę z trudności organizacyjnych i wiem że jak bym jeździł z większą ekipą niż
          z kilku kumpli miał bym te same problemy organizacyjne. Kłopot lub szczęście w
          tym że jest nas tylko kilku i jeździ się świetnie, ale za mało nas na
          organizatorów, więc chwilowo konkurencji nie stworzę. Myślałem (tak jak pisze
          batory555) żeby każdy zebrał kilku znajomych a oni innych co poprawiło by
          komunikację i zlikwidowało wrażenie anonimowości/bezkarności na początku, i
          pozwalało zbudować większą grupę organizatorską później, ale widzę że to raczej
          nie realne kiedy większość znajomych ma rower ale "jakoś tak przypadkiem na
          rower nigdy nie ma czasu"(praca biurowa rozleniwia).
          Chyba jestem naiwny. Chwilowo zostanę przy WMK szczególnie że idzie zima więc
          zostaną sami "twardziele".

          • kultowy_grzech Re: Konkurencyjna Masa 11.09.09, 08:42
            tak sobie przeglądam ten watek i nachodzi mnie taka refleksja - a po cholerę
            kolejna masa czy inny kolektywny przejazd? ja polecam samotną jazdę ulicami
            warszawy. dla mnie nie ma nic bardziej odprężającego niż rundka nocą czy późnym
            wieczorem po ścisłym centrum (mimo, że codziennie jadąc do i z pracy robię ok.
            35 km).

            dużo osób szuka tu na forum jakiejś większej grupy do pojeżdżenia i skarży się,
            że nie mają z kim.
            spróbujcie samotnego tour po wawie - nie będziecie chcieli inaczej ;-)
            • roweroraffi Re: Konkurencyjna Masa 11.09.09, 10:27
              kultowy_grzech napisał:

              > tak sobie przeglądam ten watek i nachodzi mnie taka refleksja - a po cholerę
              > kolejna masa czy inny kolektywny przejazd? ja polecam samotną jazdę ulicami
              > warszawy. dla mnie nie ma nic bardziej odprężającego niż rundka nocą czy późnym
              > wieczorem po ścisłym centrum (mimo, że codziennie jadąc do i z pracy robię ok.
              > 35 km).

              Potwierdzam. Do tego poznaje się miasto, skróty - co przydaje się później w
              dojazdach szybkich do pracy/szkoły.

              > dużo osób szuka tu na forum jakiejś większej grupy do pojeżdżenia i skarży się,
              > że nie mają z kim.
              > spróbujcie samotnego tour po wawie - nie będziecie chcieli inaczej ;-)

              A jak się nie ma pomysłu na trasę, to można robić tak jak ja kiedyś, gdy miałem
              więcej czasu na jeżdżenie: Jechałem i losowo na każdym skrzyżowaniu wybierałem,
              w którą stronę pojadę. Po pewnym czasie człowiek lądował w zupełnie nieznanej
              sobie części miasta, którą poznawał, zwiedzał, fotografował. A powrót bez mapy
              też zazwyczaj był ciekawy, choć wcale nie trudny, bo u nas zewsząd prawie widać
              budynki w centrum - co ułatwia orientację :-)
              • xiontz Tysiąc mas każdego dnia! 02.10.09, 13:38
                Zorganizowanie konkurencyjnej masy to nic trudnego. Wystarczy wsiąść na rower i
                ruszyć w miasto. Staram się uczestniczyć w takiej masie codziennie. Tempo też
                jest odpowiednie i sam je sobie ustalam wedle uznania. I wcale nie jeżdżę sam!
                Codziennie po trasie spotykam "znajomych", którzy tak jak ja "zmagają się" z
                brakiem infry rowerowej i chcą pokazać, że rower w mieście jest dla nich ważny.
                WMK nie ma monopolu na przejazdy rowerowe po stolicy. A zatem, zapraszam na
                "moją" masę. Codziennie i na terenie całej Warszawy.

                X.
                • d_r_e_x Re: Tysiąc mas każdego dnia! 02.10.09, 14:43
                  No, ja dziś w takiej jechałem o 6 rano wracając z pracy... Tylko nie było zabezpieczenia i z podporządkowanej wyjechał samochód i mnie potrącił... Świetne są te codzienne Masy. :/
                  • roweroraffi Re: Tysiąc mas każdego dnia! 03.10.09, 15:15
                    d_r_e_x napisał:

                    > No, ja dziś w takiej jechałem o 6 rano wracając z pracy... Tylko nie było zabez
                    > pieczenia i z podporządkowanej wyjechał samochód i mnie potrącił... Świetne są
                    > te codzienne Masy. :/

                    Ja ostatnio w Nowym Dworze tak miałem, że wszyscy za kółkiem na mnie zdawali się
                    polować. W ciągu kilku godzin najpierw mnie otrąbił facet na chodniku (za co
                    akurat Mu się oberwało, bo chodnik jest dla pieszych i wara mu od niego), gdy
                    szedłem sobie z aparatem. Później cofające auto wyjechało mi z posesji wprost
                    pod koła. Kierowca "zaspał" i nie oglądał się nawet, czy nic nie jedzie. Dobrze,
                    że nie trafił na rozpędzony autobus PKS, tylko na wolno jadący rower (dopiero co
                    ruszyłem, miałem może 20km/h). A pod koniec Opel z podporządkowanej mi wyjechał
                    wprost na mnie - ten to nawet się oglądał, ale jakimś cudem nie zauważył dwóch
                    rowerów z wzorowo oświetlonymi rowerzystami w kamizelkach. Za to przeprosić
                    przynajmniej umiał. Po pół dnia w Nowym Dworze Maz. Tak oto doszedłem do
                    wniosku, że kierowcy z WND na blachach ewidentnie nie umieją jeździć.

                    Jesień idzie, kierowcom wyraźnie nie służy to. Zaczynają się gubić w swoich
                    działaniach na drodze, nie nadążają myślami za tym jak jadą, że o przewidywaniu
                    nie wspomnę. Może to kwestia ciśnienia, krótszego dnia, fal słonecznych, czy
                    innego tam Yeti, a może zwyczajnej pierdołowatości za kółkiem. Ale fakt - trzeba
                    teraz bardzo uważać :-)
                    • d_r_e_x Re: Tysiąc mas każdego dnia! 03.10.09, 20:29
                      >roweroraffi napisał:
                      >
                      > Za to przeprosić przynajmniej umiał.

                      No, ten "mój" też umiał. Wysiadł z samochodu i przyszedł do mnie roztrzęsiony. Skończyło się na szczęście dla mnie na wyprostowaniu kierownicy i kilku siniakach. Samochód odniósł chyba większe obrażenia- lusterko i drzwi od strony kierowcy do lakierowania.

                      A wystarczyło się lepiej rozejrzeć jak się ruszało z podporządkowanej. Moje światełka widać...
      • boruta_wwa Re: Konkurencyjna Masa 15.09.09, 10:46
        po ostatniej sierpniowej Masie stwierdzilismy ze znajomymi, że powinni zdelegalizować naszą WMK, bo może znowu byłoby fajnie ;-)
        albowiem dwie ostatnie Masy to nuda i męczarnia :-(
        b.
        • trobertk Re: Konkurencyjna Masa 06.10.09, 19:07
          Myślę, że to nie jest głupi pomysł, żeby wszyscy poczuli się
          organizatorami. Wystarczy przed ruszeniem masy powiedzieć do
          wszystkich "kto jedzie z przodu zostanie poproszony o obstawienie
          następnego skrzyżowania". Człowiek na rykszy z mikrofonem powinien
          być w tym przypadku kierownikiem zamieszania i wyznaczać osoby do
          zabezpieczenia. Współodpowiedzialność zbiorowa.
          • d_r_e_x Re: Konkurencyjna Masa 06.10.09, 19:34
            A na następnym skrzyżowaniu stałby radiowóz, może dwa i na tym by się MK skończyła. Ja bym na taką imprezę nie pojechał.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka