29.08.14, 10:35
mój starszy dwujęzyczny syn od poniedziałku będzie uczniem zerówki w lokalnej podstawówce, gdzie będzie się uczył dwóch języków - polskiego (bo mieszkamy w Polsce) i angielskiego
nie chcę, żeby moje dziecko uczyło się języka angielskiego jako języka obcego w szkole, bo w domu ma tatę, który mówi do niego wyłącznie po angielsku
nie jestem filologiem, ale wydaje mi się, że zupełnie inaczej uczy się języka obcego niż języka ojczystego
do tej pory angielski w przedszkolu był fakultatywny, więc nie było problemu, bo za te zajęcia nie płaciłam, ale żeby zacząć dyskusję ze szkołą muszę mieć jakieś argumenty, bo tu oprócz uczestnictwa w zajęciach zaczną się oceny, które potem będą umieszczane na świadectwach
czy macie jakieś pomysły i doświadczenia w tym zakresie?
Obserwuj wątek
    • kaskahh Re: dylemat 29.08.14, 11:01
      hmm rowniez nie jestem filologiem, ale chyba nie zrozumialam problemu. czy syn umie czytac i pisac po angielsku?
      ja bym sie cieszyla, gdyby moja corka miala w niemieckiej szkole polski.
      chcesz calkiem zrezygnowac z lekcji angielskiego w szkole? czy inny poziom dla syna?
      • zambiba Re: dylemat 29.08.14, 12:39
        czytać i pisać nie potrafi, bo jeszcze nie ma 6 lat - idzie do zerówki w polskiej szkole w Warszawie, gdzie mieszkamy
        chodzi mi o to, że języka obcego uczy się inaczej niż języka ojczystego (to akurat wiem po swoich własnych doświadczeniach, bo jestem Polką i dla mnie angielski jest był i będzie językiem obcym, chociaż posługuję się nim w życiu codziennym), obawiam się, że traktowanie języka ojczystego jako języka obcego zwolni lub zahamuje rozwój tego języka; a może nie mam racji...
        • jan.kran Re: dylemat 29.08.14, 13:59
          Ja bym na Twoim miejscu spróbowala i zrezygnowala dopiero kiedy zauważysz problemy . Po pierwsze sporo dzieci uczy się polskiego jako języka domowego ale nie umie pisać i czytać i nadrabia to polskimi szkołami niedzielnymi. Moja córka miał 12 lat , bdb umiała mówić, slabo czytala a pisać uczyła się dopiero w szkole sobotniej w Monachium.
          Syn z kolei mając 15 i bedąc nativ zniemeickiego zaczał niemeicki w norweskiej szkole w Oslo. Problem był taki że znał niemeicki lepiej od nauczycielki i odrabiał zadania domowe za całą klasę.
          Został zwolnony z lekcji i zdawał niemeicki jako ekstern w szkole średniej.
      • ambivalent Re: dylemat 29.08.14, 21:31
        kaskahh napisała:

        > hmm rowniez nie jestem filologiem, ale chyba nie zrozumialam problemu. czy syn
        > umie czytac i pisac po angielsku?
        > ja bym sie cieszyla, gdyby moja corka miala w niemieckiej szkole polski.
        > chcesz calkiem zrezygnowac z lekcji angielskiego w szkole? czy inny poziom dla
        > syna?

        Ale syn autorki nie bedzie zaczynal nauki jezyka angielskiego od czytania i pisania tylko od: My name is... What is your name... i takich tam.
        I serio bylabys zadowolona gdyby twoje dziecko, ktore jezyk polski zapewne rozumie bez problemu zaczeloby nauke jezyka w trybie zupelnie podstawowym. Ja mysle, ze to musialby byc okropnie nudne.
        • illegal.alien Re: dylemat 30.08.14, 10:05
          I to sie moze skończyć albo tym, ze szkoła sama syna 'wypisze' z angielskiego, albo tym, ze bedzie miał wiecznie kłopoty, bo bedzie sie na lekcji nudził i przeszkadzał reszcie. Tylko naprawde madry i dobry nauczyciel sobie z tym poradzi.
        • kaskahh Re: dylemat 30.08.14, 12:05
          nie bylabym zadowolna, dlatego napisalam, ze nie zrozumialam problemu.
          jasne, ze bedzie sie nudzil, ale jak ktos napisal madry nauczyciel poprowadzi go inaczej. pytanie tylko, czy w praktyce sie to sprawdza
          • zambiba Re: dylemat 03.09.14, 08:19
            czyli muszę porozmawiać z nauczycielką, wyjaśnić sytuację i obserwować dziecko
            na szczęście to jest klasa 0 czyli przedszkole, mam cały rok na znalezienie innej z innym językiem
            • kocianna Re: dylemat 04.09.14, 13:11
              Zawsze możesz zaopatrywać dziecko w książeczki/rysowanki/cokolwiek po angielsku, żeby robiła to w czasie normalnych lekcji. Ja tak robiłam w szkole - rosyjski znałam lepiej od nauczycielki smile
    • toya666 Re: dylemat 07.09.14, 21:27
      Ja bym się cieszyła, gdyby moje dziecko miało język polski w Niemczech.
      Mam koleżankę, która jest Polką wychowaną w Niemczech. Na studiach zapisała się na język polski, zaczynała od poziomu A2. Gdy zapytałam ją po co sobie tak zaniżyła poziom, to mi odpowiedziała, że wielu ważnych rzeczy się dowiedziała. Bo ona zna polski tylko "mówiony", niestety żadnej gramatyki, nawet czytanie 'liznęła' tylko z rodzicami w dzieciństwie. I mówi, że te lekcje bardzo jej pomogły.

      Więc ja bym się cieszyła, że Twój synek będzie mieć angielski (tylko żeby nauczyciel był dobry i nie "gasił" synka, jak się będzie wyrywał z odpowiedziami).
      • jan.kran Re: dylemat 08.09.14, 00:31
        Może troche OT ale moja córka która naprawdę mówi , pisze i czyta po polsku swobodnie ma zamiar ewentualnei zrobić dwuletnie studia podyplomowe w Krakowei żeby sobie podszlifować język.
        Tak że nam rodzicom wydaje się że dzieci język znają świetnie ale jest sporo niuansów i szkoła może tu pomóc.
        Ja bym na Twoim miejscu najpierw zobaczyła jak syn funkcjonue w klasie i czy nauczycielka jest w stanei podejść do syna indywidualnie a dopieo p jakimś czasie podjełabym decyzję.
    • sukiennica Re: dylemat 09.09.14, 10:52
      E tam dobrze bedzie! Moje dziecie wchlonelo angielski podsluchujac rozmowy rodzicow (wbrew naszej woli...) i prawde mowiac majac lat 8 komunikuje sie po angielsku plynnie. Poszedl do szkoly jako pieciolatek. Na angielskim sie mu nie nudzilo wcale, bo jedna rzecz to rozmowa o pierdolach a inna nauczenie sie nazw dni tygodnia, miesiecy, pisanie i czytanie. Czyli jest co robic.
      Duzo zalezy od nauczycielki i tu nalezy trzymac kciuki, zeby dzieciak trafil na pedagoga ktory dopasowuje sposob/poziom nauczania indywidualnie do kazdego dziecka, a nie babe z lapanki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka