Dodaj do ulubionych

corka toleruje tylko jezyk polski

04.12.07, 14:20
Witam.Jestesmy malzenstwem mieszanym,moj maz jest chinczykiem.Nasza
corka nie chce sie uczyc jezyka chinskiego.Wiem ze ten jezyk jest
trudny,ale dzieci podobno ucza sie szybciej niz dorosli.Corka ma 5
lat.Moze sa jakies malzenstwa polsko-chinskie ,ktore poradza mi jak
zachecic corke do nauki.Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • tawananna Re: corka toleruje tylko jezyk polski 04.12.07, 21:26
      W jaki sposób córka uczy się chińskiego? Czy są to "lekcje", czy też mąż mówi do
      córki po chińsku? Jak dobrze córka zna chiński? (Nie zna, czy rozumie, a nie
      chce mówić?)
    • lenkaaa Re: corka toleruje tylko jezyk polski 05.12.07, 09:41
      Prawdę mówiąc nie rozumiem...przez 5 lat nie "podłapała" nic z
      języka męża...????? Twój mąz wogóle się nie odzywał do córki, czy
      też mówił do niej w jakimś innym języku..??
    • conejito13 Re: corka toleruje tylko jezyk polski 05.12.07, 13:21
      Tak sie zastanawiam, ze chyba jezyk chinski jest trudny dla
      doroslego Polaka, ale nie np.dla niemowlaka, ktory rozumie to samo
      po polsku, hiszpansku czy chinsku. Inaczej chinskie dzieci uczylyby
      sie mowic w wieku nie wiem, 10 lat? A przeciez rozwijaja sie wg tych
      samych rytmow co nasze dzieci. Wiec moze to kwestia tego, ze maz
      niezbyt czesto mowi do malej, moze np. duzo podrozuje czy tez
      pracuje i nie ma go w domu i mala nie slyszy chinskiego? Moze warto
      byloby zachecic ja np. ksiazeczka, filmem czy jakas inna
      aktywnoscia? Nie wiem, gdzie mieszkacie i czy mala moglaby miec
      jakis kontakt z rowiesnikami chinskimi albo w ogole z dziecmi
      chinskimi? a rodzina meza?
      • jiajia22 Re: corka toleruje tylko jezyk polski 05.12.07, 16:18
        Witam.Maz czesto mowi do corki po chinsku,codziennie jak wraca z
        pracy probuje z nia rozmawiac.Odpowiedz corki jest
        nastepujaca:zatyka uszy rekami lub udaje ze nie slyszy.Ewentualnie
        odpowie,ale po polsku.Corka nauczyla sie kilku chinskich
        piosenek,umie liczyc do 10,ma chinskie bajki i ksiazeczki.Ma kontakt
        z dziecmi polsko-chinskimi,porozumiewa sie z nimi w jezyku
        polskim,gdyz dzieci przyjaciol tez umieja tylko jezyk
        polski.Chcialabym ja poslac do przedszkola polsko-
        chinskiego,tylko,ze takiego nie ma.Pozdrawiam
        • conejito13 Re: corka toleruje tylko jezyk polski 05.12.07, 17:10
          wydaje mi sie, ale nie jestem absolutnie ekspertka (moj maly jeszcze
          nie mowi), ze to chyba z braku cierpliwosci twojego meza, to on
          powinien sie starac mowic do corki zawsze i wylacznie (a nie tylko
          czesto) po chinsku. inaczej, rzeczywiscie bedzie problem. a powiedz,
          czemu maz nie zawsze mowi (mowil) do malej po chinsku? - tak
          wnioskuje z twojej wypowiedzi, chyba ze sie myle. to, ze corka mu
          odpowiada po polsku, to jeszcze nic takiego. mysle, ze wiele dzieci
          tak robi (wybiera sobie jezyk tzw. silniejszy z jakiegos tam powodu
          i czesto gesto odpowiadaja w tym wlasnie jezyku nawet do rodzica,
          ktory nim sie nie posluguje w ogole). ale z czasem to chyba mija i
          przestaja mylic jezyki, przestaja sie buntowac, ukladaja sobie w
          glowie dwa swiaty i juz. nie wiem, z czego wynika ten jej bunt. a
          wczesniej tez tak bylo? ona w ogole rozumie, co tata do niej mowi
          czy nie? a jak jest postrzegany jezyk chinski tam, gdzie mieszkacie?
          czesto tez, z tego co czytam, dzieci 'wstydza' sie mowic w jakims
          tam jezyku, ze wzgledu na otoczenie. mysle, ze twoj maz jednak
          powinien drazyc temat czyli rozmawiac do niej wylacznie po chinsku.
          mysle, ze tym sposobem nauczylaby sie, a to jest naprawde bardzo
          wazny jezyk i szkoda byloby zaprzepascic taka wspaniala mozliwosc.
          • tawananna Re: corka toleruje tylko jezyk polski 05.12.07, 21:21
            Zgadzam się z Conejito13 - myślę, że ważne, by mąż konsekwentnie mówił do córki
            po chińsku. Zatyka uszy? Udaje, że nie słyszy? Bunt minie, a córka będzie dobrze
            rozumiała po polsku. Może odpowiadać po polsku - osłucha się z językiem, a
            prędzej czy później może będzie chciała zacząć w nim mówić.

            Jeśli chodzi o książeczki w języku chińskim, to bez pomocy pomocy taty są pewnie
            raczej nie przydatne - w końcu córka sama nie rozszyfruje krzaczków. Stąd warto
            by korzystać z chińskich programów tv dla dzieci / animacji i z programów
            komputerowych dla dzieci. Warto starać się, by najbardziej atrakcyjne bajki i
            gry były właśnie po chińsku.
            • lenkaaa Re: corka toleruje tylko jezyk polski 06.12.07, 10:37
              Czytałaś wątek "bunt dwujęzycznego sześciolatka" z tego forum ? Jest
              tam bardzo dużo dobrych rad. Może Twoja córa przechodzi taki sam
              bunt tylko o rok wcześniej...?
              • lenkaaa Re: corka toleruje tylko jezyk polski 06.12.07, 10:39
                Jeszcze chciałam zapytać: a wcześniej mówiła bez oporów po chińsku ?
                Może stało sie coś co ja zniechęciło do tego języka, może warto
                przeanalizować sytuację z mężem, może on cos zauważył..??
                • jiajia22 Re: corka toleruje tylko jezyk polski 06.12.07, 13:49
                  Witam.Wasze odpowiedzi daly mi do myslenia,byc moze maz za malo do
                  corki mowil,szybko sie zniechecal.Porozmawiam z nim,aby byl bardziej
                  konsenkwentny.Dzieki za odpowiedzi.Pozdrawiam
                  • cairo_2006 Re: corka toleruje tylko jezyk polski 08.12.07, 14:39
                    WItam
                    ja głónie odwiedzam inne forum z powodu problemów córki w ogóle z
                    mówieniem. Jesteśmy małżenstwem polsko-arabskim, mieszkamy w
                    Egipcie, porozumiewamy się językiem angielksim. Do czerwca
                    konsekwentnie stosowaliśmy zasadę jeden rodzic jeden język, a mimo
                    to córka bardzo mało mówiła. Od września poszła do przedszkola
                    angielskiego i jej zasób słów powiększył się przez te 3 miesiące o
                    32 słowa używane w języku angielskim. Niestety nadal po polsku
                    bardzo słabo mówi, nie tworzy zdań ... W przedszkolu nauczycielki
                    naciskają na nas (na wszystkich rodziców, nawet tych rodzin tylko
                    arabskich) żebyśmy rozmawiali z córką po angielsku, mąż ze względu
                    na jej problem mowy ugiął się i teraz mówi do niej po angielsku, ja
                    ok 60% po polsku i 40% po angielski, chociaż teraz i tak
                    stwierdziłam że jednak wróce to wcześniejszego systemu. Byliśmy u
                    logopedy i stwierdziła, że taki rozkład jest w porządku, od stycznia
                    rozpoczniemy terapię, jak wykonamy pewne badania. W międzczasie
                    lecimy do Polski i już również mam poumawianych lekarzy i zapisana
                    jestem na badania. Czy ktoś miał podobny przypadek?? Do tej pory
                    pediatrzy twierdzili, żeby dać córce czas , do trzecich urodzin, ale
                    3 lata minęły i niestety jest źle nadal. Ja z kolei nie chciałabym
                    również zrezygnować z nauki arabskiego. Niestety i arabski i polski
                    są trudnymi językami i angielski jest dużo łatwiejszy. Nie
                    chciałabym pogłebiać problem córki, ale jednocześnie chciałabym,
                    żeby córka również znała język męża tym bardziej, że mieszkamy tutaj
                    na stałe. Pozdrawiam
    • jan.kran Re: corka toleruje tylko jezyk polski 11.05.08, 23:31
      Do calkiem niedawna bylo tak ze Junior do mnie po niemiecku a ja po polsku.

      Moj niemiecki , mowiony zdecydowanie sie pogorszyl < bierna znajomosc jest nadal
      ok >.

      Juniora polski jest ok , mowi z tragicznym akcentem ale czyta polsku i ma bardzo
      bogate slownictwo.

      Jego znajomi w Norwegii skladaja sie w 90 % z Niemcow , reszta to Norwegowie i
      Arabowietongue_outPPP

      Od dluzszego czasu ja mowie do J. po niemiecku a On leci polsku.
      Chyba zbyt kategoryczny bylam jak chodzi i OPOL i Mu sie wbilo w mozg ze mama
      = polskiwink

      O Mlodej nie wspominam bo Ona nie umie ze mna po niemiecku gadac....
      Chyba musze sie do Goethe Institut na jakas konwersacje zapisactongue_outPP
      Kran
    • nana_c Nawiazujac do "niecheci" 16.05.08, 23:11
      Jestem matka 19- latka w Niemczech, który po polsku rozumie, ale nie mówi.
      Z pesperktywy czasu zdaje mi sie, ze kazdy czlowiek, niezaleznie w jakim wieku,
      ma jakies ulubione i mniej lubiane jezyki, których sie mniej czy badziej
      aktywnie uczy, zaleznie od potrzeby.
      Jezyk polski byl dla mojego syna wiecej ciekawostka, nizu koniecznoscia- tu
      urodzony, zmuszony jest automatycznie urzywac niemieckiego jako jezyka
      "urzedowego". Wiem, wiem, sa cale klany rodzin zureckich, zyjacych tu -dziescia
      lat, i ledwie co kaleczacych po niemiecku- ja jednak nigdy nie mieszkalam w
      jakims podobnym getcie, niemiecki jest moim równorzednym jezykiem, którym
      posluguje sie z taka sama lekkoscia jak polskim. Rodzine i znajomych mam
      mieszana, czesc umie po polsku, ale wszyscy mówia po niemiecku.
      Jezykiem uroczystosci rodzinnych jest oczywiscie niemiecki, zeby kazdy wiedzial,
      o co chodzi wink
      W tym wszystkim mój syn. Jako przedszkolak umial pare polskich, dzieciecych
      przebojów, które jednak poszly z wiekiem w zapomnienie.
      Niemiecki byl, poprzez kontakty z innymi, szkole, przyjaciól- dominujacy. Kazdy
      emigrant w jakis sposób to zna: rodzice siedza przy kawie i bajdorza po polsku,
      dzieci gadaja w tym przypadku po niemiecku. Rozumieja swietnie wolania i pytania
      po polsku, odpowiadajac po niemiecku. Czasami zaczynaja zdanie po polsku,
      konczac je po niemiecku. Nie spotkalam dziecka, urodzonego w Niemczech, majacego
      za soba jakakolwiek maluczka kariere szkolna, które by poprawnie mówilo po
      polsku. Niby mówia, ale kalecza tak, ze uszy czasami oklapiaja wink a najslodziej
      radebrecha 22- letnia córunia mojej kuzynki smile)) Po prostu, nie jest to jej
      jezyk dominujacy, nie MUSIALA go sie uczyc, zeby sie dogadac. Bo i tak wszyscy
      ja rozumieli, jesli mówila po niemiecku.
      Faktem jest tez, ze czy ona, czy jej kuzyn- mój syn, maja wieksze powiazania z
      Niemcami, niz z Polska. Polska, która znaja ze sporadycznych odwiedzin u jakichs
      tam dalszych krewnych- babcie, dziadki, wujki i ciotki zyja w Niemczech, i mówia
      po niemiecku- ta Polska jest dla nich jakims tam przezyciem urlopowym, podobnie
      jak Hiszpania czy cos w tym sensie. Wiedza, ze jest to kraj, w którym urodzilo
      sie któres z rodziców, pochodza dziadkowie, ale nie podchodza do tego z tak
      wielkimi emocjami, aby czuc konieczniosc zakuwania jezyka polskiego. Umieja to
      czy tamto, sa osluchani, im starcza. Wiecej nie potrzebuja, i to powinno sie tez
      w poewien sposób uszanowac. Ich zycie w pewnym sensie zawsze bedzie toczylo sie
      w Niemczech, no chyba ze na kontrakt gdzies tam wyjada- jesli któres z tych
      dzieci z jakichs osobistych powodów bedzie poprawnie mówic po polsku, to jest to
      ok, ale nie mus.
      Co innego, jesli rodzice dziecka przebywaja tymczasowo w Niemczech, planuja
      powrót do kraju. Chociaz- zdaje mi sie, ze i wtedy spory to stres, utrzymac
      polskosc dziecka, aby np i w Polsce za 2,3 lata dalo sobie rade w szkole. Stres
      dla rodziców, ale jeszcze wiekszy dla dzieci, skolowacenie.
      Mój syn nadal nie mówi po polsku, ale rozumie. Nieprawdopodobne wydawalo mi sie,
      ze mozna by bylo prawie 20 lat mimochodem osluchiwac sie polskim, nic nie
      "zalapujac" wink Telefonuje czasami w jezyku polskim, mam paru znajomych, z
      którymi lubimy pogadac o starych Polakach, w 75% rozmawiam z wlasnymi rodzicami
      po polsku, znaczy wtedy, jesli nie ma obok nikogo, kto by po polsku nie
      rozumial, bo to jakos niefachowo wylaczac kogos z rozmowy. I caly czas, miedzy
      nami mój syn. Spytalam go sie w koncu kiedys: co ty slyszysz, co ty rozumiesz,
      jak ja mówie po polsku? Odpowiedzial mi, ze lwia czesc rozmowy rozumie, juz
      poprzez same emocje, które wylapuje poprzez ton, w jakim jest prowadzona. Pomaga
      mu to w próbie zrozumienia, jesli nie rozumie wielu slów. Pare flosek po polsku
      uzywa, np odbierajac telefon. Mowa mówiona spala na panewce poprzez sama wymowe-
      ma problemy z miekkimi spólgloskami i szeleszczacymi sz, cz, to, co i innym
      obckkrajowcom w nauce polskiego problemy stwarza. To go zniecheca, a do tego
      fakt, ze w sumie- i bez polskiego, w zyciu sobie rade da, no nie?
      Pozdrowienia.
      • jan.kran Re: Nawiazujac do "niecheci" 17.05.08, 00:31
        Moje dzieci urodzily i wychowaly w DE , mieszkaly tam dwanascie lat
        < corka > i osiem < syn >.
        Oboje mowia po polsku , corka prawie jak nativ , syn niezle ale z akcentem za to
        ma bogate slownictwo.
        Wychowali sie w srodowisku 99, 5 % niemieckim. Ta polowka procenta to ja i ich
        ojciectongue_outPPP
        Do PL przyjechali po raz pierwszy w zyciu jak mieli rok
        < Junior > i cztery i pol lata < Mloda >
        Oprocz tego ze mowia po polsku to oboje czytaja , a corka dobrze pisze.
        Ponadto wiedza kto to Mickiewicz , Pilsudski , Doda i Michal Wisniewskismile
        Znaja troche polska literature, polska muzyke bo to zawsze bylo obecne w ich zyciu.
        Sa tu na forum posty mojej corki ktora opisywala jak bardzo istotne bylo dla
        Niej to ze byla wychowywana w polskim jezyku i kulturze.
        Moje dzieci sa pokrecone ale raczej pozytywniesmile
        Syn po dziesieciu larach pobytu w Norwegii uwaza sie nadal za Niemcatongue_outPPP choc
        mowi po polsku chetnie i czasem czyta , intersuje go tez polska polityka.
        Corka po siedmiu latach pobytu w Norwegii wyjechala na studia do DE
        i konczy trzeci rok.
        Uwaza sie za Polke choc ja jestem jedyna osoba z ktora rozmawia regularnie po
        polskusmile))))
        Bardzo duzo pracy kosztowalo mnie zeby ich tak wychowac ale nie zaluje bo na
        dzis sa czterojezyczni a kazde jeszcze troche rozumie innych jezykow zarowno
        skandynawskich jak slowianskich.
        Nie sa wyjatkiem.
        Kilkoro dzieci moich polskich przyjaciol , teraz sa juz prawie dorosli
        wychowane we Francji mowia znakomicie po polsku, czytaja tez.
        Mam tez znajoma Czeszke w DE i polska kolezanke we Francji ktore nie nauczyly
        swoich dzieci czeskiego i polskiego i zaluja.
        Znam tez rodzicow ktorzy nie nauczyli dzieci po polsku i nie maja z tym problemow.
        Kazdy powinien wybrac droge jaka uwaza za sluszna.
        Ja zmienialam kilkakrotnie kraj zamieszkania i za kazdym razem musialam
        pokonywac bariere jezykowa.
        Chcialam zeby moja Mlodziez miala latwiej i mi sie udalo.
        Oboje w tej chwili potrafia rozmawiac rownoczesnie z trzema osobami w trzech
        roznych jezykach i specjalnie ich to nie stresuje a jezykow nie mieszajasmile
        Kransmile


      • turzyca Re: Nawiazujac do "niecheci" 19.05.08, 23:12
        Nie mam wlasnych dzieci, ale mam znajomych, ktorzy rodzice wyemigrowali z Polski
        w roznych okresach. Mowia po polsku roznie, czesc kaleczy jezyk, czesc mowi tak,
        ze trudno wylapac, ze na stale i od wielu lat mieszkaja za granica. I sadzac po
        tej grupie zalezy to nie tyle od wieku, kiedy opuscili Polske, czy czasu, jaki
        spedzili w niemieckiej szkole, ale od checi i determinacji rodzicow i rodziny.

        Mozna sobie radzic bez polskiego. Tak samo jak mozna sobie swietnie poradzic bez
        niemieckiego. Ale chyba warto miec wlasne korzenie, a nie byc drewkiem rzucanym
        fala.
        • nana_c Re: Nawiazujac do "niecheci" 22.05.08, 15:40
          Hm, mój syn na pewno nie czuje sie drewkiem, rzucanym na fale wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka