Dodaj do ulubionych

moje dziecko jest jednooczne- jestem załamana:-(

23.11.10, 09:14
witam, przeglądałam już to forum ale dopiero teraz odważylam się napisać.
moja córka ma 3,5 roku
zauważyłam że delikatnie zezuje wiec jakieś 3 mies temu poszłam z nią do okulisty, oczywiście badanie po atropinie podawanej przez 5 dni.
diagnoza okazała się dla mnie szokiem! od tamtej pory chyba zaczynam świrować z tego powodu.
okazało się, że moja córka ma ogromną wadę wzroku : op. +7 ol: +7,5, :-(
lekarz powiedział że to bardzo duża wada ale bedziemy starać się robić wszystko zebyu to sie poprawiło ( teraz myślę żeby tylko sie nie pogorszyło). oczywiscie okulary: op. +3, ol +3,5
od tygodnia zaczeliśmy zaklejać słabsze oko. idzie mi to nie najlepiej, córka płacze że ją oczko boli, skóra sie odparza mimo tych fajnych kolorowych ortopadów i udaje sie na siłe przetrzymać na oczach 6 godz, dziennnie ( od 15-21), w ten weekend zamierzam przetrzymać ją cały dzień i od poniedziałku zakłada do przedszkoda, wiem że bede najgorszą matką na świecie ale to bedzie dla jej dobra.
Jednak nie to jest dla mnie najgorsze. Wczoraj byliśmy zapisać ją na ćwiczenia pleoptyczne i pani która wykonuje ćwiczenia powiedziała mi tak niedelikatnie, wręcz bezczelnie: " pani dziecko nie widzi na oko, jest jednooczne czy pani rozumie o co chodzi??? "
załamałam się już zupełnie, czekają nas lata ćwiczeń, wizyt u okulisty itd.
a to przecież moje ukochane dziecko :-(
najgorsze jest to ze nie wiem skąd to sie poprostu wzięlo...... nikt w rodzinie nie nosi okularów...
czy możliwe jest że to powstało np. po naświetlaniu podczas żółtaczki fizjologicznej ( była naświetlana w szpitalu ale nie można było pilnowac czy nie zdejmuje okularów)?

jeszcze mnie nurtuje jedno.... dlaczego wczesniej tego nie zauważyłam? dziecko malowało nie wychodząc za linie, nie mruzyło oczu itd. jak mogłam to przegapić???:-(

przepraszam za tak długi post ale popadam chyba w jakąś paranoję....


Obserwuj wątek
    • izi66 Re: moje dziecko jest jednooczne- jestem załamana 23.11.10, 11:31
      Cześć,

      absolutnie nie wiń siebie za chorobę córeczki. Skąd mogłaś wiedzieć, że coś jest nie tak, skoro rozwijała się tak dobrze i nie miała z niczym problemu. To dowodzi tylko temu, że warto jednak nawet małym dzieciom bez powodów kontrolować wzrok. Widocznie wada musiała rozwijać się wcześniej, ale to ,że ma taką wadę nie oznacza, że ona nie może się zmniejszyć. A ta baba z ćwiczeń niech się puknie kilka razy w swój pusty łeb zanim coś palnie...jak tak mogła powiedzieć, a Ty nie pisz, że masz dziecko jednoczne...znam rodziców, których dzieci są po siatkówczaku i musiały mieć usunięta gałkę oczną...
      Nie wiem skąd jesteś, ale najlepiej byłoby pojechać do jakiegoś dobrego okulisty dziecięcego, aby potwierdzić wadę oraz trafić na jakąś dobry ośrodek rehabilitacji. Napisz gdzie mieszkasz to postaramy się pomóc, najważniejsze, żeby ktoś potwierdził diagnozę.
      pozdrawiam
      • mamakrzysia08 Re: moje dziecko jest jednooczne- jestem załamana 23.11.10, 22:16
        Witaj,

        Twoje dziecko nie jest jedooczne i to nie Twoja (Wasza) wina.

        Izi ma rację - musisz się skonsultować z naprawdę dobrym okulistą i po prostu (co wcale nie znaczy, że będzie łatwo) zacząć ciężką, systematyczną i niewdzięczną pracę. Jak zobaczysz pierwsze rezultaty, będzie Ci łatwiej, bo będziesz widzieć sens w męczeniu dziecka plasterkiem, okularami, wizytami, ćwiczeniami itd. A i córeczka Ci kiedyś podziękuje za wytrwałość.

        Nie odpuszczaj, nie zamartwiaj się i skonsultuj się z naprawdę dobrym lekarzem. Trochę nazwisk przejawia się przez forum, a jak napiszesz skąd jesteś, to na pewno Ci któraś/któryś z nas jakiegoś lekarza doradzi. Nie każdy okulista jest specjalistą od dzieci i nie każdy okulista to specjalista od zeza (strabologiem). Dobry kontakt lekarz-dziecko i lekarz-rodzice jest bardzo ważny, bo bez zaufania do lekarza ciężko jest zmuszać dziecko do zaklejania, ćwiczenia itd.

        Wiem, że łatwo się mówi, że będzie dobrze i że to nie koniec świata ale naprawdę tak jest, a przynajmniej może być. Wszyscy przez takie nerwy i zastanawianie się przechodziliśmy. Za jakiś krótszy czy dłuższy czas, jak już pogodzisz się z faktami i oswoisz siebie, i córeczkę z plasterkami i ćwiczeniami, świat znowu stanie się piękny i prosty. Wiem to z autopsji (syn urodził się z zaćmą lewego oka, miał usuniętą soczewkę w wieku 8 miesięcy, wtedy wydawało mi się to wszystko koszmarem, teraz tak się przyzwyczailiśmy do soczewek, okularków, plasterków itd, że w ogóle nie zwracamy na to wszystko uwagi - ani my, ani on).

        Pozdrawiam i życzę sukcesów w rehabilitacji,

        mama Krzysia
        • fajnyszkrabek Re: moje dziecko jest jednooczne- jestem załamana 24.11.10, 11:03
          dziękuję wam. mimo wszystko i tak musi upłynać trochę czasu, żebym oswoiła się z tą myślą.
          tylko zastanawia mnie jedno: dlaczego niektóre dzieci nie mają żadnych problemów? jestem młodą mamą bo urodziłam ją w wieku 21 lat ale jest taka śliczna, mądra i zadbana z dwoma dobieranymi warkoczami robionymi codziennie przed wyjściem do przedszkola....
          a teraz w okularach, zaklejonym okiem. okulary są własnie zaniesione są do reklamacji bo niespełniają oczekiwań ( za ciężkie oprawki, szkła sprawiają ze patrzy nad nimi), przeszukałam wszystkie fora internetowe i tak naprawde głównie z internetu czerpię informację bo lekarz nic mi tak naprawdę nie powiedział. zastanawiam się nad konsultacją u innego lekarza. boję się że jak pójdę jeszcze do innego to bedzie jeszcze gorsza diagnoza.
          okulistka do której chodzimy przynajmiej ma podejcie do dzieci ale jest mało wylewna wiec chciałabym trochę być bardziej poinformowana.
          jestem z siedlec wiec proszę o jakiekolwiek informacje jeżeli coś wiecie. tracę nadzieję że to jej przejdzie czy nie ma jakiś inwazyjnych metod zwalczania takiej wady wzroku? moze jakiś zabieg? operacja która zaoszczędzi jej lat ćwiczeń które jak nie przyniosą rezultatu będą dla niej krzywdzące.
          wiem że nie jestem pierwsza i ostatnia która przechodzi coś takiego ale naprawdę w tym momencie nie mogę się pogodzić.
          • fajnyszkrabek Re: moje dziecko jest jednooczne- jestem załamana 24.11.10, 11:04
            i jeszcze mam takie pytanie: czy są jakieś witaminy? substytuty diety, które wpływają korzystnie na wzrok dziecka? moze specjalna dieta?
            będę próbowała wszystkiego
            • vvvvv89 Re: moje dziecko jest jednooczne- jestem załamana 24.11.10, 15:53
              Słyszałam że na wzrok dobrze wpływają kwasy Omega 3 i Omega 6 ;)

              Ps; Jestem mamą rocznego chłopczyka, który nie widzi do urodzenia ponieważ urodził się z mniejszym, nierozwiniętym oczkiem. Oprócz tego że jest jednooczny dochodzi u nas aspekt kosmetyczny, mniejsze oczko bardzo rzuca się w oczy. Też na początku byłam załamana, i czasami mam chwile tzw. depresyjne he w których zastanawiam się dlaczego to akurat spotkało mojego synka, ale jakoś musimy się trzymać, ;)
              Pozdrawiam gorąco
          • mamakrzysia08 Re: moje dziecko jest jednooczne- jestem załamana 24.11.10, 23:15
            Witaj,

            Z Siedlec masz najbliżej do Warszawy - tak, jak pisała Izi. Więc albo prof. Prost (namiary podała Izi) albo dr Hautz. My wybraliśmy tego drugiego. Przyjmuje przy ul. Saskiej, tel do umówienia wizyty 504 262 041. Koszt wizyty: 150 zł. Ilość sprzętu u dr znacznie się ostatnio powiększyła ale nadaj ma mnie sprzętu niż Prostowie. My mieliśmy wrażenie, że dr Hautz ma więcej dla nas czasu niż prof. Prost i dużo więcej się dowiedzieliśmy. Może to kwestia gorszego dnia profesora, może lepszego zrozumienia z dr Hautzem ale wybraliśmy tego drugiego i nie żałujemy, po dwóch latach wyniki rehabilitacji mówią same za siebie. Dodatkowo zeza konsultujemy u dr Kaczmarek w Krakowie, ktora zaleciła nam dokładnie to, co dr Hautz.

            Jeżeli masz taką możliwość czasowo i finansowo, spróbuj umówić się do obydwu - zobaczysz, z którym Tobie i Twojej córce się lepiej współpracuje. Jeżeli nie - musisz wybrać. Jeden i drugi to specjalista z dużym doświadczeniem i na pewno będzie dobrym wyborem.

            Nawet jeżeli diagnoza miałaby być gorsza ale za to trafniejsza, to masz wtedy możliwość lepszego dopasowania leczenia, więc warto sprawdzić.

            Pozdrawiam,

            mama Krzysia
    • izi66 Re: moje dziecko jest jednooczne- jestem załamana 24.11.10, 21:47
      Witam ponownie,
      no więc, jeśli jesteś z Siedlec to najbliżej masz Warszawę (sprawdzałam na mapie 90km:), to b. mało, bo niektórzy jeżdżą np. z Krakowa do Warszawy do okulisty dziecięcego. Polecałabym prof. Prosta, wizyta nie jest tania, bo 300zł, ale ma super sprzęt, więc na pewno oczy Twojej córeczki będą dokładnie zbadane.

      CENTRUM OKULISTYKI DZIECIĘCEJ
      Prof. dr med. Marek Prost
      Dr med. Ewa Oleszczyńska – Prost
      04-603 WARSZAWA-ANIN
      ul. Hertza 9
      tel/fax 022 815 20 09
      Rejestracja pacjentów odbywa się telefonicznie pod nr tel. (0-22) 815-20-09 w dniach:
      poniedziałek, środa, piątek w godz. 8-20 wtorek, czwartek w godz. 14-21
      www.okulistykadziecieca.pl/
      Opinie o prof:
      www.znanylekarz.pl/marek-prost/okulista/warszawa
      Zadzwoń najlepiej jutro, bo wizytę i tak będziesz mieć w lutym. Niestety czeka się ok 2-3 miesięcy na wizytę.
      Odnośnie Warszawy to słyszałam jeszcze dobre opinie o dr Małgorzacie Seroczyńskiej, pracuje w CZD w Warszawie. A prywatnie przyjmuje chyba w Lux Medzie na ulicy Cmielnej 85/87.Opinie:
      www.znanylekarz.pl/malgorzata-seroczynska/okulista/warszawa
      Może ktoś jeszcze będzie mógł Ci pomóc i polecić kogoś z Warszawy.

      Rozumiem Ciebie doskonale, pogodzić się z chorobą dziecka jest bardzo trudno. Tak naprawdę ciężko mi jest do dzisiaj...moja 6-miesięczna córeczka ma jaskrę wrodzoną. Może nie będę tu opisywać całej historii, ale tak ogólnie miała operacje w wieku 1 i 2 miesięcy na obniżenie wysokiego ciśnienia w oczkach, które spowodowało przymglenie rogówki ( nie widać źrenic). Po operacjach ciśnienie spadło, ale w rogówce nadal nie ma przezierności. Lekarze straszą przeszczepem rogówki...narazie zaufałam prof. Prostowi, który powiedział, że potrzeba czasu, żeby rogówka zregenerowała się. Oczywiście będę jeździć też do innych specjalistów. A skąd wzięła się choroba nikt nie wie, ciąża przechodzona książkowo bez żadnych infekcji itp, a poród w 40 tygodniu.
      Co do lekarzy to również nie mam najlepszych doświadczeń, niestety o chorobie małej musiałam czytać w Internecie, bo nikt nawet nie wytłumaczył co to za schorzenie. Już dalej nawet nie chcę opisywać jak to wyglądało...:(
      Co do okularków to Ci nie pomogę, bo moja jeszcze nie nosi, ale myślę, że inne mamy przedszkolaków podpowiedzą Ci.
      Myślę, że jeśli jest to tylko wada wzroku to może można ją skorygować laserem, ale o tym musi wypowiedzieć się specjalista.
      Mi dużo siły daje rehabilitacja, to ,że rehabilitanci bardzo chwalą moją córcię, że jest żywym, wesołym dzieckiem i mimo tych przymglonych rogówek REAGUJE z bliska na zabawki, chwyta je i wodzi za nimi wzrokiem. To naprawdę dużo...a tam gdzie jeżdżę są b. chore dzieci, których jednym z "dodatkowych" schorzeń jest wada wzroku, więc człowiek może się pocieszyć, że zawsze mogło być gorzej...wiem, że to straszne... i sama się zastanawiam po tym poście skąd biorę tyle siły na to wszystko, ale jakoś trzeba, choć wieczorami prawie codziennie płaczę w poduszkę...
      pozdrawiam Ciebie serdecznie i życzę dużo siły i wiary

    • gosiash Re: moje dziecko jest jednooczne- jestem załamana 25.11.10, 16:19
      Ja doznałam jeszcze większego szoku, bo moja mała miała już 5 lat, jak u niej wykryto amblyopię. Nie wiem jak to przetłumaczyć na polski (niedowzroczność?). Tylko, że ona nosi okularki +4,5 i +6,00. Ja też nie mogłam uwierzyć, że wcześniej nic nie zauważyłam. I też mi powiedziano, że na to słabsze oczko mała prawie nie widzi. Pewnie, że rodzicowi serce krwawi jak coś dziecku dolega. Zwłaszcza jak się o czymś dowiaduje tak z nienacka.
      Ale, przede wszystkim pamiętaj, że oczka rozwijają się do ok. 7 roku życia i im wcześniej zaczyna się działać tym lepiej i większe szanse na poprawę. NIe wiem tak do końca, czy Twoja mała ma to co moja, bo u Twojej ta różnica nie jest aż taka duża. Ale tak się sugeruję tym zaklejaniem. Amblyopia występuje wtedy, gdy jedno oczko jest dużo słabsze i mózg przestaje go używać. I w związku z tym oczko przestaje się rozwijać, połączenia nerwowe z mózgiem przestają działać i dziecko z czasem może przestać widzieć na to oczko zupełnie. Zaklejanie ma właśnie zmusić mózg do używania tego słabszego oczka, a co za tym idzie oczko ma szansę się rozwijać. Oczywiście od wady (i pewnie wielu innych czynników) zależy jak szybko i do jakiego stopnia da się oczka zrehabilitować. Przy dużej wadzie pewnie trzeba będzie już nosić okulary (szkła kontaktowe) przez całe życie.
      Co do zaklejania, to ja się też naczytałam całą masę artykułów i w większości piszą, że zaklejanie na 2 godziny dziennie daje takie same rezultaty jak 6 godzin. Tzn. nie ma konieczności zaklejania oczka aż na tak długo. U mnie od początku lekarz zalecił 2 godziny tylko, teraz zaklejam tylko na 1 godzinę. I poprawa cały czas jest. Ale to pewnie powinnaś skonsultować z lekarzami, bo nie wiem czy u Twojej małej jest taka sama sytuacja jak u mojej. Ale doskonale Cię rozumiem, z tym zaklejaniem bo to jest męka dla dziecka. Więc jeżeli mniej wystarczy to po co dziecko męczyć. A tak w ogóle to co lekarz powiedział? Dlaczego chcesz zaklejać jedno oczko na cały dzień? Przecież to mocniejsze też się musi rozwijać. Zresztą tak jak napisałam u Twojej małej ta różnica nie jest aż tak strasznie duża.
      A i jeszcze zapytam o tą atropinę. Dlaczego podawano ją przez 5 dni? U mnie podają atropinę, a po 20 min., 1/2 godzinie badają wzrok. Przecież atropina działa dość szybko. Po co podaje się ją 5 dni? Czy dziecko przez 5 dni patrzy na taki 'rozmazany' świat?
    • malgosie-krakow Re: moje dziecko jest jednooczne- jestem załamana 26.11.10, 10:42
      Witaj.
      Nasza 3,5 letnia córeczka miała zdiagnozowaną naswzroczność dziecięcą w wieku 1,5 roku. Od ponad roku nosi okulary po +2,5 z cylindrmi bo ma dość duży astygmatyzm. My od urodzianie kontrolowaliśmy jej wzrok z nieco innych powodów. Jak się dowiedziałam, że ma wadę wzroku to nie mogłam uwieżyć bo nic na to nie wskazywało. Niestety u dzieci jest tak, że ich oczka w pewnym stopniu dostosowują się do nadwzroczności i bardzo trudno zorientować się, że coś jest nie tak. Ja zupełnie nie widzę różnycy w funkcnjonowaniu w okularach lub bez nich. We wtorek byliśmy u doktora Jaworskiego w Katowicach bo chciałam aby doświadczony specjalista dobrał jej okulary. Pytałam go o normy ostrości w widzeniu dla dziecka w tym wieku i powiedział, że takie dzieci nie widzą zupełnie ostro i jako takich norm nie ma, co mnie nieco uspokoiło. Jeżeli towja mała ma taką samą moc na obydwa oczka to dziwne jest, że jedno z oczek jest słabsze. Czy wiesz jaka jest ostrość widzenia. Może pani od ćwiczeń miała na miśli to że nie rozwinęło się widzenie obuoczne z powodu osłabienia jednego oczka. Co do zaklejania oczka to też nie jestem specjalistom ale my naszej młodszej Adusi (6 miesiecy) po zaćmie zaklejamy słabsze oczko na ok. 2 godziny. Wiem, że nie jest Ci łatwo a dla dziecka patrzenie słabszym osczkiem jest męczące. Może przytnij jej trochę ten plasterek, tak żeby mniejsza powierzchnia z klejem nie drażniła skóry (my tak robimy) Róbcie najfajniejsze rzeczy w tym czasie i obklejcie plasterkami ulubione misie i lalki. U nas nawet Barbe brała krople przed wizytą i nosiła różowe okulary. Życzę wam powodzenia i koniecznie zdystansuj się do opinni jednego lekarza a przede wszystkim rób swoje
      • fajnyszkrabek chwalę się..... pierwszy problem z głowy 29.11.10, 22:17
        witam, ponownie, dziękuję za rady i podniesienie na duchu.
        piszę żeby się pochwalić.
        moja córka zaakceptowała plasterki bez walki.
        w tamtym tyg zaklejaliśmy na kilka godzin dziennie a od soboty na cały dzień, dzisiaj córka sama się upomniala o plasterek. więc jestem dumna z niej. jedynym problemem teraz zostanie akceptacja w przedszkolu i w rodzinie ( nie chce im się wszystkiego tłumaczyć) i walka ze zmianami na skórze, ale kupiliśmy ortopady w różnych wilkościach i kolorach, zeby bylo wygodnie jak również ładnie i ciekawie. sama również też uświadamiam sobie ze tak ma być i tyle. dziecko super czuje się z zaklejonym okiem a mi jest poprostu miło, że nie musiałam jakoś wyjątkowo namawiać.
        mam jeszcze problem z odklejaniem wieczorem plastra, chyba robię to mało delikatnie ale tego też się nauczę.
        • urszulka28 Re: chwalę się..... pierwszy problem z głowy 30.11.10, 17:37
          Fajnyskrabek nie martw się ,jeżeli dobrze przeczytasz informacje na formum sprzed 4 lat to zobaczysz siebie w moich opowieściach.U mnie też był szok ,ale mała miała 6 i pół roku ;nie widziała prawie nic jednym okiem ;po pół roku zaklejania i oko ruszyło;nawet okulistka dziwiła się ,że się udało;u was też ruszy oczko do pracy ,ale zaklejaj od rana do nocy;nie patrz na ludzi i na komentarze ;moja mała już nie nosi plastra ma tylko okularki ale wada wyrównana;czego tobie życzę ;pozdrawiam
          W okularkach twoja mała jest też śliczna z warkoczykami dobieranymi ;moja też :)))))
          • gosiash Zaklejanie na cały dzień 01.12.10, 14:18
            A ja się upieram, że to zaklejanie na cały dzień to przesada. Pewnie, wady są różne, więc te nasze porady kto ile zakleja niekoniecznie muszą się sprawdzać w konkretnym przypadku. Ja bym słuchała tego co zaleca lekarz, aczkolwiek gdyby mi zalecał zaklejać na cały dzień, to pewnie bym się konsultowała. Ja obczytałam się na maksa i wszedzie mówią o tym, że te 2 godziny dziennie dają taki sam efekt co 6. Ja wolę zaklejać na 2 (a w zasadzie od dawna zaklejam tylko na 1h i efekty też są). Poza tym długość zaklejania może też zależeć od wieku dziecka. Może w przypadku 6,5 latki całodzienne zaklejanie jest ok, bo skoro wzrok się rozwija do ok. 7 roku życia, to to mocniejsze oko już jest pewnie wystarczająco rozwinięte i nie ma ryzyka, że się rozwijać przestanie. Ale w przypadku 2, 3 latki? To jak się ma to mocniejsze oczko rozwijać, skoro jest cały dzień zaklejone? W przypadku zaklejania wcale nie jest tak, że im więcej tym lepiej. Ale jak wspomniałam trzymałabym się opinii lekarza, bo przypadłości naszych dzieci są różne.
            • urszulka28 Re: Zaklejanie na cały dzień 01.12.10, 21:34
              radzę tak samo bo opis jest taki sam jak u mojej małej;skoro oko wycofało siĘ całkowicie z pracy to albo ruszy bo będzie musiało albo nie ;w naszym przypadku tylko konsekwencja w zaklejaniu sprawiły ,że oko nie miało wyjścia;trzeba było widzieć moje dziecko jak nie rozpoznawało mnie nawet w sali przedszkolnej;dzieci mówiły to twoja mama przyszła -łzy same płynęły jak śliczności moje mnie nie widziało chorym oczkiem;i dlatego skoro okulistka stwierdziła ,że dziecko jest jednooczne warto zacząć walkę tym bardziej ,że malutka jest młodsza; taka jest moja rada bo sama to przeszłam;u nas udało się ale u koleżanki chłopczyka już 7 latka było za późno; ale ona zaklejała tylko na 2 godziny po lekcjach i to było 15 lat temu ,gdzie wiedza na ten temat nie była tak duża JAK TERAZ;zaklejaj na cały dzień ,potem ćwiczenia pleoptyczne usprawnia widzenie; bo u nas wystąpił potem brak widzenia obuocznego ;to pojawia się co jakiś;powodzenia
              • gosiash Re: Zaklejanie na cały dzień 02.12.10, 00:30
                Ale właśnie potwierdzasz to o czym piszę.
                1. Chłopiec miał już 7 lat, więc możliwe, że w jego przypadku było za późno i zaklejanie na 2h czy na 20 i tak nie przyniosło by rezultatów.
                2. To ostatnie badania dowodzą, że wystarczy zaklejać na 2h (ale ja piszę o amblyopi)
                3. Napisałaś, że doszło u Was do braku widzenia obuocznego, czyli mocniejsze oczko przestało się prawidłowo rozwijać
                Ja jeszcze raz powiem, tu nie ma zasady 'im dłużej zaklejasz w ciągu dnia tym lepsze wyniki'. Trzeba pamiętać o tym mocniejszym oczku również. Nie uwierzę, że okulista może zalecić zaklejanie oczka na cały dzień.
                • onunka Re: Zaklejanie na cały dzień 02.12.10, 15:08
                  przy niedowidzeniu od dłuzszego czasu np.w czasie kiedy wykształca sie widzenie obuoczne nie ma szans zeby to widzenie powstało no bo jakim prawem?jeżeli coś sie od siebie różni to jak moze ze sobą współgrać?na widzenie obuoczne składa sie wiele czynników,muszą być OBA oczka sprawnem,żadnych wad,zeza,oczoplasu,minusów,plusów itd.tego JEDNO OKO NIGDY NIE UZYSKA!potrzebna jest para CAŁKOWICIE ZDROWYCH OCZU.
                  czy jedno bedzie zaklejane na 2,8 czy 24godz dziennie,marne są szanse na rozwój obuocznego widzenia,jezeli wada była od urodzenia to juz wogóle,Widzenie OBUOCZNE to widzenie OBUOCZNE chyba sama nazwa juz na wiele wskazuje.różnowzroczność na wstepie pozbawia dzieci widzenia obuocznego,to taki "wyższy stopień wtajemniczenia"dla wzroku ogólnie a najważniejsze jest jak szybko wada została wykryta i jak długo oczka pracowały razem poprawnie.Jak ze wszystkim im wczesniej tym lepiej.Owszem,zdarza sie że niektóre dzieci nabywaja te umiejetnosć ale to sporadyczne przypadki i zaklejanie zdrowego oka nie ma tu nic do rzeczy.
                  Ja poprosze dowody na to ze zaklejanie na 2 godz.dziennie w zupełnosci wystarcza-przedstawie to swojej okulistce bo jestem ciekawa co powie.
                  • gosiash Re: Zaklejanie na cały dzień 02.12.10, 15:53
                    Onunka w ogóle nie zrozumiałam Twojego tekstu. Nie rozumiem co określasz widzeniem obuocznym? Czym dla Ciebie są zupełnie zdrowe oczy? Nie wiem jaka jest przypadłość Twojego dziecka i może dlatego się nie rozumiemy.
                    Ja piszę o przypadłości nazywanej w angielskim amblyopia, czyli jedno oczko jest dużo słabsze od drugiego. Mózg w zwiazku z tym przestaje używać oczka słabszego, połączenia nerwowe przestają się rozwijać. Oczko widzi coraz gorzej. Często powodem tej przypadłości może być zez, ale niekoniecznie. Zez i amblyopia to zupełnie różne przypadłości.
                    I w takim przypadku zaklejanie na 2 godziny dziennie wystarczy. Nie wiem czy gdyby u nas po 2 h oczko nie ruszyło, to czy lekarz nie kazałby zaklejać na dłużej. Ale skoro ruszyło, to nie ma sensu zaklejać na dłużej. Oczko powoli się rozwija.
                    Nie mogę jednak przekonywać Twojej okulistki, że źle Ci radzi, bo nie wiem jaka jest Twoja przypadłość.
                    • onunka Re: Zaklejanie na cały dzień 02.12.10, 20:04
                      Napisałas do urszulki ze jej dziecko nie ma widzenia obuocznego z powodu zaklejania lepszego/zdrowego oczka a to nie jest prawda.
                      Amblyopia to po "naszemu"niedowidzenie,przyczną moze byc zez lub wada refrakcji(w/w Dioptrie)-wiec leczymy dzieci z tego samego powodu.
                      Widzenie obuoczne to widzenie w wersji trójwymiarowej,zdolnosc która wykształca się w trakcie rozwoju wzroku oczywiscie jak nic jej w tym nie przeszkodzi.
                      Ja nie chce nikogo do niczego przekonywać-chciałabym jednak poczytać o tych badaniach i tyle.U swojej okulistki bede w poniedzialek,nie pogryzie mnie jak zapytam o cos nowego:)
                      P S.cały czas pisze z 7 mczniakiem na kolanie,pisze jedna reka a za mna rozbija sie 4 latek,naskrobac coś w miare po polsku w takich warunkach nie jest to proste-uwierz.
                      • malgosie-krakow Re: Zaklejanie na cały dzień 02.12.10, 23:15
                        Witajcie. Widzę, że rozgorzała dyskusja. W moim odczuciu każda z Was ma jakieś swoje racje potwierdzone własnymi doświadczeniami. Widzenie obuoczne to inaczej widzenie stereoskopowe. "Widzenie stereoskopowe, czyli widzenie obuoczne zapewniające człowiekowi widzenie przedmiotów, jako brył (trójwymiarowość), przestrzeni, jako głębi, perspektywy i horyzontu". Czytałam gdzieś, że często widzenie obuoczne nie wykształca się u ludzi dobrze widzących z pełną ostrością widzenia i zupełnie nie zdają sobie z tego sprawy.
                        Nasze dzieci z powodu zagrożenia niedowidzeniem lub już zaistniałego niedowidzenia mają mniejsze szanse na rozwój widzenia obuocznego. Myślę, że najważniejsze jest pobudzanie oczka słabszego i osiągnięcie jak najlepszej ostrości widzenia i umiejętności skupiania wzroku, co jest dużym wyzwaniem, bo słabsze oczko jest „rozleniwione”. Kwestia czasu zasłaniania jest sporna i myślę, że warto w każdym przypadku skonsultować dziecko z kilkoma lekarzami. A tak w praktyce najważniejsze są efekty. Ja widzę po naszej Adzie, że po godzinie dopiero oczko intensywnie pracuje. Jak jest spokojna i ma dobry dzień to trzymamy plasterek dłużej. Bywa też tak jak dzisiaj, że przez łzy zaklejamy na raty po 15-20 minut i na rękach zaczyna oglądać świat. My mamy zalecone 2 godziny dziennie i po 2 miesiącach widzę poprawę, ale mała ma pół roku, więc jesteśmy na samym początku. W lutym idziemy na wizytę kontrolną i może się okazać, że to za mało. Przyznam szczerze, że mnie też nurtuje rozwój widzenia obuocznego, gdy jedno oko jest znacznie słabsze. Jak będę w Greifswaldzie to dopytam o to prof. Clemensa.
                        Pozdrawiam
                  • gosiash Link 04.12.10, 00:02
                    Podaję link do tego o czym mówiłam:
                    www.childrensvision.com/patching.htm
                    Niestety po angielsku, ale może komuś się przyda. Jest tam mowa o tym, że przeprowadzono badania i wykazano, że w przypadkach 'umiarkowanego' niedowidzenia 2h dziennie przyniosły takie same efekty jak 6h. Owszem można dyskutować co to jest 'umiarkowane' niedowidzenie. Dlatego ja za każdym razem pisałam, że koniec końców należy słuchać lekarza, ale wg mnie warto zapytać czy może jednak nie spróbować zaklejania na 2h zamiast 6, 8, 20! Pewnie jak się nie da inaczej to trudno, ale dla mnie to jest męka dla dziecka, więc gdybym widziała, że 2h wystaczają, to nie męczyłabym jej 6h. A mam wrażenie, że niektórym się wydaje, że im dłużej oczko zaklejone tym lepiej.
                    Cały czas podkreślam, że my tu sobie porównujemy nasze przypadłości, ale tak do końca nie wiemy, czy wada naszego dziecka jest identyczna z wadą innego dziecka. Do tego dochodzi wiek i różne inne czynniki. Więc możemy sobie tu udzielać porad, ale to jednak lekarz określa sposób leczenia. Z drugiej jednak strony lekarz to też człowiek i może nie być na bierząco z najnowszymi badaniami. A najgorsze jeżeli uważa, że skoro całe życie leczył w taki a nie inny sposób i miał wyniki to nie będzie ryzykował zmiany leczenia. To wkońcu nie on nosi plastry na oku. Zresztą tu jest drugi wątek o długości zaklejania oczka i kilka osób napisało o tych 2h.
                    • onunka Re: Link 04.12.10, 09:44
                      Dzięki za linka.
                      Nas ten artykuł raczej nie dotyczy-bo nie mamy tam wymienionego "umiarkowanego"niedowidzenia,startowaliśmy prawie od"zera" ale np.syn koleżanki(wtedy 10latek)takowe posiadał i faktycznie 2 godz.mu wystaczyły+ćwiczenia.
                      Poprostu nie ma co generalizować bo dzieci nasze na różnym poziomie stoją z tym niedowidzeniem.
                      Tak jak napisałaś głównie od lekarza zależy sposób rehabilitacji a od nas czy sie go słuchać bedziemy czy nie i czy np.nie zapragniemy poznać 15 innych opini specjalistów i z tego wyciągnąć średnią,a to nie zawsze jest dobre bo z nadmiaru sprzecznych informacji można ześwirować niestety...ja poznałam opinie 5 lekarzy i dałam sobie spokój bo były takie same,nikt nie wniósł nic nowego ale jakby któryś zaproponował coś innego...kto wie czy nie drążyłabym dalej.
                      • urszulka28 Re: Link 04.12.10, 19:22
                        fajnyszkrabek napisała o swoim problemie ;my odpowiedzieliśmy na jej apel i bardzo dobrze ;wymieniliśmy doświadczenia i nikt nie stara się być mądrzejszy od lekarzy -zresztą oni też popełniają błędy i często mylą się ;każdy przypadek jest inny ;a to że sobie pogadamy trochę nas umocni w w walce z wadami oczu naszych dzieci;pozdrawiam wszystkich i życzę poprawy wzroku nawet bez zaklejania ;
                • urszulka28 Re: Zaklejanie na cały dzień 02.12.10, 16:11
                  Wiesz gosiash nie wiem kto ma rację ,ale nasze dziecko też było jednooczne ale nikt tego głośno nie nazwał;gdy wada się unormowała wyszedł następny problem ,że dziecko widzi każdym okiem oddzielnie bo nie miało tego wyćwiczonego skoro od samego początku chore oczko wycofało się to lepsze przejęło rolę i patrzyło za dwoje oczu;nie chcę się wymądrzać ale jestem pewna ,że w naszym przypadku oko ruszyło dlatego ,że nie miało wyjścia zostało zmuszone do pracy ;a potem nauczyło się pracować razem z e zdrowym okiem ;być może u dziecka koleżanki zabrakło całodniowego zaklejania i chłopczyk pozostał jednooczny;
                  wiesz badania badaniami a życie życiem ; Moja okulistka zaleciła zaklejanie na cały dzień i teraz za każdym razem powtarza ,że opłaciło się i wyprowadziliśmy dziecko z niedowidzenia ;
                  To jest fakt ,moja córeczka widzi dziesięciokrotnie lepiej niż przed zaklejaniem(niedowidzeniem) a okulistka mówiła ,że jest jej przykro i nie wie czy uda się coś jeszcze zrobić;w naszym przypadku 2 godziny nie zrobiłyby tego co zrobiło całodniowe zaklejanie ;powiem jeszcze ,że przez pierwsze 3 miesiące zaklejania całodniowego nie było pozytywnego efektu ;sama byłam załamana ,że oko nie drgnie ;przeżyłam to wszystko na własnej skórze i jestem szczęśliwa ,że udało się i tego samego życzę naszej koleżance i jej córeczce:)
        • mamakrzysia08 Re: chwalę się..... pierwszy problem z głowy 30.11.10, 20:24
          Odklejaj po solidnym namoczeniu albo po solidnym naoliwkowaniu. Dużo lepiej wtedy schodzą plasterki.

          Pozdrawiam,

          mama Krzysia
          • urszulka28 do onunka 03.12.10, 15:36
            Rozumujesz tak jak ja ;u mojej małej nie było widzenia obuocznego bo od urodzenia wykorzystywała silniejsze oko ;po zlikwidowaniu niedowidzenia zaczęła używać dwojga oczu + ćwiczenia pleoptyczne i;teraz widzi obuocznie ,ale ciągle jesteśmy pod kontrolą;
    • rafi.kadafi Re: moje dziecko jest jednooczne- jestem załamana 05.12.10, 20:47
      Hej!

      Ja tylko dodam dla rozerwania systuacji, że widzenie obuoczne/stereoskopowe/trójwymiarowe jest przereklamowane;-)))))))) Ponieważ poza Zojką i ja mam wadę wzroku lekarz stwierdził, że takiego właśnie widzenia nie posiadam. Nie zmienia to faktu, że wszystkie odpowiedniednie krągłości np. kobiety (oczywiście mojej żonki) rozpoznaję;-))) Nigdy nie powiedziałbym, że jest płaska (dwuwymiarowa);-)))))
      Lekarz mówi, że to mózg racjonalnie podpowiada co jakie kształty ma, co jest bliżej, a co dalej ale powiem szczerze wiem co widzę więc pewnie można namiastkę tego widzenia obuocznego wyuczyć.

      PZDR
      Rafi
    • dasia_23 Re: moje dziecko jest jednooczne- jestem załamana 17.12.10, 22:25
      Moja córcia rok 2006 - 4 latka. Na bilansie nie widziała małych obrazków jednym oczkiem. Wizyta u okulisty na wszelki wypadek. Wada wzroku +5,5 (niedowidzenie) drugie oczko +5,0. zalecenie okulary i zaklejanie oczka. Córcia jako czterolatek czytała sylabami, jako 5 latek przeczytała Karolcię. Dziś ma 7 lat, oczko ruszyło, wada wzroku +3,5 i 3,0. Zaklejała oczko w domu, do przedszkola nie chciała.
      Czy Twoja córcia chodzi do przedszkola dla dzieci z wadami wzroku? W takich przedszkolach Panie świetnie rehabilitują dzieci i mnóstwo maluchów chodzi z zaklejonymi oczkami.
      U nas tez nikt nie zauważył, ze mała nie widzi. Nawet na bilansie, Pan Doktor powiedział, ze dużo dzieci ze stresu nie widzi obrazków a z oczkami jest bardzo dobrze.
      Trzymam za Was kciuki. Zaklejajcie oczko i będzie lepiej :)
      • fajnyszkrabek witam po jakimś czasie 11.02.11, 19:48
        witam, pisałam wczesniej o problemie mojej córci.
        po dwóch miesiacach od zaklejania oka miala mec ćwiczenia pleoptyczne, urlop wzięty na 2 tyg. okazało się ,że jednak corka widzi i ćwiczenia nie potrzebne ( szkoda , że lekarz tydzień wczeenij o tym nie powiedział to bym nie brała urlopu), nie wiem czy widziala, czy plaster pomógł ( zaklejany na 10h dziennie codziennie) ale mniejsza o to, nie bede teraz nad tym myślała ważne, że dziecko nie jest jednooczne tylko dwuoczne:-)
        mam teraz jednak inny problem lekarz kazała robić jeden dzień przerwy w zaklejaniu i jak wtedy nosi tylko same okulary mam wrażenie że zez sie pogorszył, oko ucieka jej bardziej niż wczesniej.
        10 marca ide na wizyte, zastanawiam się już nad tym wszystkim. dobrze, ze chce zaklejać a okulary uwielbia:-)
        • urszulka28 Re: witam po jakimś czasie 18.02.11, 21:49
          Może teraz dziecko ma problemy z widzeniem obuocznym;u nas też był ten problem niedowidzenie zlikwidowano a dziecko zaczęło widzieć podwójnie -tak mówiła mamo widzę dwie mamy.Jeździliśmy na ćwiczenia pleoptyczne uczące oczy widzenia obuocznego;
          • elek16 Re: witam po jakimś czasie 18.09.15, 19:49
            fajny szkabek jak u was po 5 latach... mam nadizjeę ze zagladasz, jak wzrok Waszej pięknej uczennicy?? ślędzę twój wątek teraz wiec dopytuję ps. ja urodizlam się w sokołowie a ty z siedlec :)
            buziaki
            daj znać ci tam w leczeniu oczu u Was
    • asiula1987 Re: moje dziecko jest jednooczne- jestem załamana 29.10.15, 11:35
      moje dziecko tez jest jednooczne. moze troche zbyt nachalnie pani wykonujaca cwiczenia to do ciebie powiedziala. ale generalnie ma racje. nasze dzieci (te ktore niedowidza) maja tylko jedno oczko sprawne. patrza jednym oczkiem. sygnal do mozgu przesylany jest tylko z jednego oka. tak dziecko jest jednooczne niestety. drugie oczko jest po prostu "wyłączone". widzialo gorzej wiec mozg zeby sobie nie robic klopotu, przestal przesylac z niego obraz.
      mnie tez na samym poczatku zszokowala ta wiadomosc, ale jak troche poczytalam to mniej wiecej zrozumialam o co chodzi. cwiczenia i zaklejanie zdrowego oka ma na celu "włączenie" drugiego oka do pracy. im intensywniej sie cwiczy tym lepszy bedzie przesył "danych" i tym lepiej bedzie oczko widzialo po jakims czasie
      • asiula1987 Re: moje dziecko jest jednooczne- jestem załamana 29.10.15, 11:35
        oj dopiero teraz zauwazylam, ze to post sp[rzed pieciu lat :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka