Dodaj do ulubionych

takie sobie pytanko

14.08.11, 08:32
powiedzmy statystyczne
jak kiedyś pisałam składaliśmy odwołanie do sądu od decyzji i sprawe mamy końcem opaździernika
chciałam sie dowiedzieć ile dzieci w swoich orzeczeniach ma zaznaczony pkt 7 i 8,ilu rodziców korzysta z świadczenia jakie mu przysługuje i w jakich miastach Wam je przyznali
rozwaliło mnie stwierdzenie Pani orzecznik z wojewódzkiego, że nasze dziecko ma dwie rece,dwie nogi,nie jest "ociemniłe"więc nic sie nie należy bo tam jest napisane o samodzielnej egzystencji,a samodzielna egzystencja to:jedzenie,ubieranie,poruszanie... dziecko koleżanki dostajace tylko JEDEN lek rano i wieczorem,calkowicie sprawne fizycznie i psychicznie takowy punkt dostało,zastanwiam sie w takim razie czym nasze dzieci sie róznią i jak pracuje taka komisja która orzekając jedno dziecko po drugim(byliśmy razem na komisji)inaczej interepretuje"samodzielną egzystencje" do każdego z nich...
Obserwuj wątek
    • onunka dzieci po zaćmie-nie dopisałam:) 14.08.11, 08:32

      • mamakrzysia08 Re: dzieci po zaćmie-nie dopisałam:) 14.08.11, 13:58
        My mamy obydwa punkty. Orzeczenie w listopadzie 2009 r., w Warszawie, na trzy lata, zacma jednooczna. Zobaczymy jak będzie za rok, gdy będę musiała się przyznać do uczęszczania do przedszkola. Chociaż to przedszkole specjalne dla dzieci z problemami wzroku, więc może nie będzie to problemem.

        Powodzenia na rozprawie!

        mama Krzysia
      • blueish Re: dzieci po zaćmie-nie dopisałam:) 16.08.11, 09:49
        My na razie nie występowaliśmy o orzeczenie dla Rekina, więc mam tylko własne doświadczenia (tez mam orzeczenie ze względu na zaćmę). Im więcej jest zaznaczone w tym orzeczeniu (=im wyższy stopień niesamodzielności), tym więcej problemów może robić lekarz medycyny pracy gdy pracuje się przy komputerze (ale mam nadzieję, ze nasze dzieciaki ten problem juz ominie).

        Trzymam kciuki za wygraną sprawę (Wasza pani orzecznik chyba postanowiła pokazać kto tu rządzi...).
        • izi66 Re: dzieci po zaćmie-nie dopisałam:) 16.08.11, 12:21
          Hej,
          moja córcia ma 15 miesięcy i jaskrę wrodzoną. Mamy orzeczenie do końca października 2012 roku i zaznaczony punkt 6 i 8, 7 już nie. My mamy tylko zasiłek pielęgnacyjny. Orzeczenie wystawiono w Sieradzu (woj. łódzkie).
          Dziwne, że komisja podobne bardzo przypadki rozpatruje inaczej.

          Powodzonka

          P.S. Onunka a jak Twój młodszy synuś?:) pozdrawiam
          • onunka do Izy 16.08.11, 13:14
            Hej:)
            Dawik dobrze ale jakby to on był na miejscu Kamila to dałabym sobie spokój z leczeniem bo psychicznie bym padła...strasznie charakterny jest,skubany jak mu coś nie pasuje to w sekundzie ryk,kładzie sie na podłodze/chodniku/trawniku i wyje jakby go ze skóry obdzierali...narazie pewnie sprawdza czy mu to coś da,my sie obracamy,nie reagujemy ale jaki bedzie tego rezultat-nie wiem,jak sobie myśle o tych sławnych "buntach" dwulatków itd to mam ciarki na plecach i czuje,że tym razem nas nie ominą i bedzie wesoło...Dawidek wybiera mi nerwów ale w zupełnie w inny sposób niż Kamil:)mam nadzieje ze z Patrycją nie ma takich problemów??Pozdrawiamy serdecznie:)
            • izi66 Re: do Izy 16.08.11, 13:24
              Hehe to niezły ten Wasz mały rozrabiaka:) Super, że wszystko w porządku.
              Patrycja jeszcze nie ma takich akcji (odpukać), ale też b. dobrze się rozwija. Niedawno zaczęła chodzić, więc też wszędzie jej pełno:). Od miesiąca mamy okularki, ale różnie z Nimi jest. Raz dłużej ponosi, raz krócej i ściąga, więc nie robimy nic na siłę...jak będzie starsza to zrozumie. Teraz w listopadzie jedziemy do prof. Prosta i będziemy umawiać się na tą operację - plastykę źrenicy. Rogówka jest jeszcze przymglona, ale mam nadzieję, że z czasem mimo wszystko przejaśni się. Ciśnienie w porządku. Cieszę się, że mimo tego osłabionego wzroku rozwija się jak inni rówieśnicy. Od września znów ruszymy z rehabilitacją wzrokową w Łodzi i raz w tygodniu będziemy jeździć. Pozdrowionka dla całej Waszej czwórki:)
        • malgosie Re: dzieci po zaćmie-nie dopisałam:) 16.08.11, 23:30
          Masza Ada orzeczenia też nie ma. Ostatnio zadzwoniłam do kuratorium oświaty w Krakowie i z ciekawości zapytałam, czy dyrektor szkoły musi wyrazić zgodę na przyjęcie mojego dziecka. Pani odpiowiedziała mi, że jeżeli w statucie szkoły jest taki zapis to tak. Jeżeli Ada orzeczenia mieć nie będie to nikt mi łaski nie zrobi przyjmując ją do przedszkola i szkoły. A nie wyobrażam sobie konieczności tułania po poradniach i wysłuchiawania, że dla mojego dziecka najlepsza będzie szkoła integracyjjna czy specjalna. Nasza starsza córka ma jedynie nadwzrocznośc i astygmatyzm i ostatnio okazało się, że w związku z tymi wadami ma 60% ostości widzenia. Od dwóch lat chodzi do przedszkola i radzi sobie doskonale. Moim zdaniem orzeczenie o niepełnosprawności to ostatnia potrzebna rzecz naszym dzieciom.
          • annia.m Re: dzieci po zaćmie-nie dopisałam:) 17.08.11, 13:04
            A jaką ma nadwzroczność? Moja córka ma +8 i mały astygmatyzm i nikt o orzeczeniu nawet nie wspomnial, ale spotkałam w poczekalni panią, której syn miał chyba +9 i ten chłopczyk mial orzeczenie. W sumie mówiła, że to właśnie na tą wadę.
            Z kolei syn ma oczopląs i okulistka powiedziała, że na to orzeczenia nie dostanę - w sumie i tak nie chcę, ale już w Szczecinie z PZN mówili nam, że takie orzeczenie syn dostałby bez problemu. Nie wiem, oczywiście jak byłoby z ww. punktami
            • malgosie Re: dzieci po zaćmie-nie dopisałam:) 17.08.11, 22:03
              Wada jest niewielka bo +2,5 i oczywiście cylindry więc to nic w porównaniu z Adą po zaćmie. Sama korekcja jest mało istotna bo dziecko mające +9 moźe mieć lepszą ostrość widzenia. U nas ważne jest nie dopuszczenie do niedowidzenia. Maja (starsza 4,5 roku) nosi okulary od 2 lat i poprawy na razie mie ma. Jak byliśmy ostatnio w Greifswaldzie z Adą to konsultowaliśmy również Maję. Powiedzieli nam, że należy czekać bo pełną 100% ostrosć powinna mieć do 7roku życia. Nie panikujemy więc i czekamy. Za pół rou kolejne badania i zobaczymy.
              Sama musisz zdecydować co do orzeczenia i celowosci jego posiadania.
          • adriana.z1 Re: dzieci po zaćmie-nie dopisałam:) 17.08.11, 22:14
            Drogie mamy nie traktujcie "Orzeczenia o niepełnosprawności" jako "wyroku". To "orzeczenie" to nie tylko 153 PLN miesięcznie dla dziecka, ale także przepustka do bezpłatnych rehabilitacji i ćwiczeń dziecka w fundacjach, poradniach psychologiczno-pedagogicznych a także ośrodkach wczesnego wspomagania rozwoju.
            • malgosie Re: dzieci po zaćmie-nie dopisałam:) 18.08.11, 19:40
              Właściwie to określiłaś mianem "wyroku". Można bardzo perspektywicznie pomyśleć o korzyściach płynących z orzeczenia. Znaczny stopień na wzrok oznacza szybkie znalezienie pracy w Zakładzie Pracy Chronionej dzięki dofinanowaniu z PFRON orza wypasiony komputer w ramach programu dla Homera. Po drodze tylko kilka osób skutecznie potrafiących utrudnić życie dzielących społeczeństwo na tych sprawnych i niepełnosprawnych darmozjadów nieprzydatnych społeczeństwu. Nasza Ada korzysta z rehabilitacji i wczesnej interwencji nie mając orzeczenia. Dlaczego z jesnej strony walczymy o to aby nasze dizeci rozwijały się prawidłowo tak jak rówieśnicy oraz były samodzielne a z drugiej walczymy z komisjami lekarskimi?
              Tak się składa, że z racji mojej pracy poznałam setki osób z orzeczeniem i wiem co to naprawdę oznacza. Nigdy nie zaprzeczę, że moje dziecko ma pewne trudności, czy ograniczenia spowodowane schorzeniem wzroku ale orzeczenie tej sytacji nie zmieni.
              • blueish Re: dzieci po zaćmie-nie dopisałam:) 29.08.11, 12:50
                Ja się generalnie zgadzam z Małgosie. I mentalnie znacznie łatwiej przychodzi mi pilnowanie Rekina podczas szaleństw na drabinkach na placu zabaw niż dowiadywanie się o możliwości zasiłków etc. Wiadomo że są bardzo różne sytuacje, nie wszyscy mają dobrze płatne prace etc. i i dla niektórych ten zasiłek w wys. 150pln, odkładany przez kilka miesięcy pozwoli wymienić dzieciowi okulary na nowe.

                Generalnie jednak wierzę w to, że jeśli zasiłki nie są bezwzględnie potrzebne to nalezy samemu zarabiać i nie uczyć potomstwa z wadą wzroku, że oni są tacy biedni i im się należy i to, co osobie pełnosprawnej i to, co niepełnosprawnej. Przywileje bez obowiązków. To nic ponad roszczeniowość i nieprzystosowanie społeczne, nie dlatego, że niedowidzą, ale dlatego, że nikt im nigdy nie powiedział, że o pewne sprawy mogą i powinni zatroszczyć się sami. Znam niestety trochę takich zagubionych osób pełnych pretensji do świata.

                Natomiast jeśli już jakieś prawo obowiązuje, powinno obowiązywac tak samo we wszystkich komisjach. Inna sprawa czy my rodzice dzieci z wadami wzroku naprawdę chcemy tych orzeczeń etc i obecnie obowiązujący system uważamy za dobry i dający perspektywy normalnego życia naszym maluchom.
                • onunka Re: 29.08.11, 23:48
                  hmmm...zdaje sie że nie takie było pytanie w tym wątku?
                  Dla jasności dodam tylko że to my-rodzice decydujemy o tym czy stawać z dzieckiem na komisje i co z ew.papierem zrobić,nie chcecie-nie stajecie i po sprawie!Nie bardzo rozumiem te wywody tutaj.Co do "roszczeniowego stylu życia" ludzie tacy są i bez orzeczeń wiec myśle ze wpływ na to ma ogólne wychowanie człowieka a nie "papierek".
    • tymulek Re:ni z gruszki ni z pietruszki 30.08.11, 07:48
      w tym watku postanowilam zadebiutowac na tymze forum... Mam 9 mies dziecko po zacmie jednego oka i wszczepieniu soczewki. W katow gdzie to robili nie otrzymalam kompletnie zadnej informacji na temat orzeczen, rehabilit, a nawet nie dali opieki nad dzieckiem ze szwami na oku (ciagle te szwy jeszcze ma) jestem kompletnie niedoinformowana i ciesze sie ze znalazlam to forum - brakuje mi jednak czasu i spokoju wewn zeby je poczytac (ze zrozumieniem)... powiedzcie kto wydaje takie orzeczenie? (dodatkowe pyt. nie na temat - czy np do zlobka normalnego przyjma dziecko z okularami (zdziera je sobie czesto) ... czy po zdjeciu szwow powinnam otrzymac opieke? czy dziecko bedzie moglo isc od razu do zlobka ?)
      • blueish Onunka 30.08.11, 09:13
        Masz rację, nie takie było pytanie i ta dyskusja tak naprawdę powinna była się znaleźć w odrębnym wątku.

        Jeśli chodzi o roszczeniowość to oczywiście roszczeniowi ludzie zdarzają się wszędzie i nie ma to bezpośredniego związku z papierkiem, ale... Mając papierek częściej trafia się do placówek edukacyjnych dla dzieci niepełnosprawnych. Są światne placówki ze znakomicie przygotowaną kadrą, a niestety są i takie gdzie nauczycielka mówi do dzieci: "ja wam podyktuję najważniejsze informacje, nie męczcie się (czytaniem podręcznika dla tej klasy), wy i tak jesteście tacy biedni". I potem wyrastają takie życiowe sieroty, którym się wydaje, ze wszystko im się należy. W jakimś sensie nie dziwię się tej pani, łatwiej jest robić coś za kogoś niż uczyć jak radzić sobie samemu... Też nie zawsze cierpliwie czekam, aż Starszak załozy sam buty w przedszkolu czy Rekin odłoży widelec na miejsce.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka