izi66
13.01.14, 23:25
Hej, dawno tu się nie udzielałam tylko podczytywałam. Jestem stałą forumowiczką,mamą 3.5 letniej Patrycji z jaskrą wrodzoną. Od ostatniej (czwartej) operacji Patki minie rok. W listopadzie byliśmy u prof. Prosta i wszystko było w porządku, ciśnienie 14 i 15 mmHg. Dziś na rutynowej wizycie w Łodzi (jeździmy tam naprzemiennie z prof.) pomiar wskazał 18 i 22mmHg. Jedno oczko było mierzone tym urządzeniem z podmuchem powietrza na siedząco i tam w lewym oku było 18, ale drugiego Patka już nie dała tak sobie zbadać i musiała mieć mierzone na leżąco tonometrem Schiotza i tu niestety wyszło podwyższone. Ona już ma jedne krople na obniżenie Travatan, które stosuje od dłuższego czasu. Teraz lekarka zaleciłam jeszcze jedne do tego prawego oka Betamann 0.3% i pyta co prof. mówił o operacji. A ja tak sobie myślę o jakiej operacji przecież jak byliśmy 2 miesiące temu to wszystko było w porządku.
Pomyślałam,że muszę to jeszcze z kimś skonsultować na szybko i sprawdzić to ciśnienie. Udało Nam się jeszcze po dzisiejszej wizycie dostać do okulistki z naszego rodzinnego miasta. Zmierzyła Patce tym metalowym tonometrem i jej wyszło 29mmHg w tym prawym oczko:(, kazała wykupić te drugie krople i przyjść do niej na oddział w czwartek,żeby ponownie zmierzyć ciśnienie po kroplach. Jeśli nie spadnie to wtedy musimy zadzwonić do prof. i umówić się na wizytę, bo mamy dopiero w maju. Nawet jeśli będzie dobre to i tak muszę do niego zadzwonić,żeby powiedzieć o całej sytuacji i czy Patrycja może przyjmować dodatkowo ten Betamann przez 3-4 miesiące czy powinniśmy szybciej przyjechać? Najgorsze jest to,że myślałam ,żeby nie podawać jej tych kropli i po prostu jechać do prof. i zmierzyć u niego ciśnienie, bo on ma jeszcze inny i lepszy sprzęt. No ale skoro drugi lekarz mówi,że podwyższone to nie będę zwlekać z kroplami. Teraz nawet jakbym jechała to nie będzie miarodajny ten pomiar, bo są podane drugie krople i jeśli zadziałają to je obniżą.
Najgorsze,że żadnych objawów nie było. Patka w ogóle nie skarżyła się,że to oko ją boli. W tamtym roku mieliśmy podobną sytuację, ale zasygnalizowała Nam,że ją oczko boli i faktycznie ciśnienie było podniesione. Mieliśmy operację u prof. plastykę źrenicy prawego oka i jeszcze zrobił jej needling blizny filtracyjnej, która po prostu gdzieś się tam przytkała. Boję się,że teraz znów jest to samo i być może będzie potrzebna kolejna operacja...
W niedzielę zaplanowaliśmy wyjazd w góry, bo dwa lata temu i roku temu właśnie na przełomie stycznia/lutego mieliśmy w ferie operacje...a teraz wszystko stoi pod znakiem zapytania i nie wiadomo czy w przyszłym tyg. nie będziemy musieli jechać do Warszawy...