pierwsze dziecko niewidome

11.09.08, 07:27
Witajcie. Moje pierwsze dziecko nie widzi, teraz ma 11 m-cy. Od
niedawna samodzielnie siada, zresztą sami wiecie jak to jest z
rowojem naszych dzieciaków. Jestem na wychowawczym, poświęcam mu
cały swój czas. Chcielibyśmy mieć drugie dziecko ale synek wymaga
tak wiele uwagi i nie darowałabym sobie jakiegoś zaniedbania. On
jest najważniejszy. Z drugiej strony, jeśli chodzi o zabawę,
stymulację itp., to rodzeństwo jest przecież niezastąpione. Czy
można określić, kiedy jest najlepszy czas na pojawienie się brata
czy siostry, skoro każdy Maluch rozwija się swoim tempem? Jak to
było u Was? Pozdrawiam
    • tabaluga0 Re: pierwsze dziecko niewidome 12.09.08, 21:34
      wiesz co, ja zastanawialam sie na rodzenstwem dla mojego SZymka 4-latka(Szymek
      widzi, ma duza wade wzroku)wlasnie ze wzgledu na jego rozwoj i przyszłosc, kiedy
      mnie moze zabraknąc, a jego oczka bedą juz tak slabe, ze sam sobie nie bedzie
      mogl poradzic i nadal nie wiem co mam zrobic, bo to chyba nieetyczne rodzic
      dziecko tylko ze wzgledu na brata?To tak jak ze wzgledu na jakis przeszczep. Nie
      potrafie podjac decyzji.

      mój synuś:
      foto.onet.pl/33m79,v44l84s5m5s0
      • mamano Re: pierwsze dziecko niewidome 13.09.08, 09:25
        Mój Norbercik ma teraz dwa latka i co raz bardziej widać jak bardzo
        lubi dzieci, gdy znajdujemy się w ich pobliżu od razu zaczyna chcieć
        mówić i skakać. Słowem bardzo sie cieszy, na pewno posiadanie
        rodzeństwa bardziej by go stymulowało do działania i zabaw jakie
        tylko maluchy potrafią wymysleć, no i jak pisze tabulaga0 zawsze to
        wsparcie na przyszłość. Niestety ja nie potrafię zdecydować sie na
        ten krok:(, ale w przyszłości bardzo bym chciała. Pozdrawiam
        • iwo.w Re: pierwsze dziecko niewidome 13.09.08, 13:28
          To jest tak, że chcielibyśmy mieć drugie dziecko, tak po prostu. Nie
          chodzi głównie o to, żeby Tomaszek miał kogoś oprócz nas. Choć jest
          to oczywiście wielka zaleta rodzeństwa, tym bardziej, że dziecko
          jest niepełnosprawne. Problem z podjęciem decyzji wynika głównie z
          tego, że nie potrafię określić, kiedy Mały będzie dostatecznie
          samodzielny, żebym mogła bez szkody dla niego zająć się też drugim
          szkrabem... Kiedy będzie w przedszkolu?
    • renia817 Re: pierwsze dziecko niewidome 21.09.08, 08:09
      witaj!! kiedy moja córeczka była mala tak naprawdę na poczatku o tym
      nie myślałam i chyba nie chciałam bo cały czas swój poświecałam
      tylko JEJ!!! ale po trzech latach kiedy troszke wyszliśmy na prostą
      urodziłam zdrowego synka i dla rozwoju mojej Weronisi było to
      najcudowniejsze.Teraz ona ma 6 a on 3 i nie mogą bez siebie
      żyć.Jeżeli bardzo chcesz nie wachaj się i zbyt długo nie czekaj.
      pozdrawiam serdecznie
      • olamaja Re: pierwsze dziecko niewidome 21.09.08, 22:00
        Mi dojrzewanie do tej decyzji zajęło 9 lat. Kiedy zdiagnozowano Mai chorobę -
        świat stanął do góry nogami i kolejne trzy lata to była walka o życie, a nie
        tylko o oczy. Ciągle szpital, chemia, potem operacje. I jakoś człowiek miał siłę
        żeby przez to przejść. Dowiadywaliśmy się co dalej i parliśmy do przodu.
        Świadoma decyzja co do drugiego dziecka, kiedy wiadomo, że wszystko może się
        powtórzyć, była bardzo trudna.
        W każdym razie w kwietniu Maja będzie miała rodzeństwo! :)
        I wierzę, że wszystko będzie w porządku!
      • kasica19791 Re: pierwsze dziecko niewidome 24.09.08, 21:26
        Witam Was.Dopiero teraz czytając to co tu piszecie ,uświadomiłam sobie jakie
        szczęście ma moja Majeczka ,mając starsze rodzeństwo.Ona jest dla nich całym
        światem i oni także to jej piękniejszy świat.Jak to dobrze,usłyszeć i poczuć
        ,,dumkę ,,na 3 serca.:):):)
    • nemiki1 Re: pierwsze dziecko niewidome 22.09.08, 22:45
      U nas było inaczej. Zawsze wiedzieliśmy, że chcemy mieć więcej niż jedno dziecko
      (planowaliśmy co najmniej trójkę). Jak Tomek się urodził to przez pierwsze
      półtora miesiąca nie wiedzieliśmy, że jest niewidomy, żyliśmy sobie w takie
      błogiej nieświadomości i powoli zaczynaliśmy rozmowy na temat kolejnego potomstwa.
      Kiedy okazało się, że Tomek nie widzi oczywiście odsunęliśmy to na dalszy plan
      ale decyzja o drugim dziecku pozostała nie zmieniona. Chcieliśmy małą różnicę
      wieku, ale ze strachu ciągle odkładałam decyzję o zaczęciu starań.

      Między Hanią a Tomkiem jest 4 lata różnicy i teraz myślę, że mogliśmy się
      zdecydować rok wcześniej. Tomek bał się dzieci, a raczej ich głośnych zabaw i
      płaczu, przy Hani się uodpornił. Faktycznie wydaje mi się, że trochę zaniedbałam
      Tomka (szczególnie w okresie ciąży - brak cierpliwości i siły do szalonych zabaw
      jakie lubi Tomek). Ale teraz to nadrobiliśmy i wydaje mi się, że Hanka już teraz
      (mimo, że ma niecałe 10 m-cy) zaczyna "ciągnąć Tomka za uszy". Nie ukrywam też,
      że jest ciężko - czasami mam wrażenie, że mam w domu bliźniaki, a tak naprawdę
      to chyba Tomiś wymaga ode mnie więcej opieki niż Hania ale myślę, że warto było.
      A decyzja o kolejnym dziecku... na razie odroczona o kilka lat :-)
Pełna wersja