krambambulia
14.07.06, 11:07
Niech no tylko wiatr historii
Zmieni swój kierunek
Łby podnoszą lizodupki
Z dupowłazów tłumem
Wytrzeszczają bystre ślepka
Węszą co sił w chrapach
Z której strony też doleci
Słodki władzy zapach
Bomba w górę! Rusza wyścig!
Jak husaria pędzą
Ten ma mydło, ten drabinę
A ten tylko jęzor
Ziemia dudni, stadion huczy
Wdzięcznie klaszcze salon
Przez opłotki, bieg przez płotki
Twardych łokci slalom
Tak jak guzik ma pętelkę
A krzesiwo hubka
Tak ma władza dupowłaza
Albo lizodupka
Trzeba tylko trochę czasu
Nim się układ dotrze
On otrzyma wedle zasług
Ona wedle potrzeb
Do poezji jest podobna
Ta gra salonowa
Język giętki zrobi chętnie
Co pomyśli głowa
Bomba w górę! Spręż się bracie!
Będzie zmiana warty
Jeśli nie chcesz odpaść z biegu
Uważaj z falstartem
Bomba w górę! Rusza wyścig!
Wpadli już na minę
Ten ma mydło, ten powidło
A ten wazelinę
Ziemia dudni, stadion huczy
Wdzięcznie klaszcze salon
Przez opłotki przebiec możem
W mordę go i nożem
Przyjrzyj się jak u nas
Z góry przykład idzie
Czerwona komuna
Łapy czarnym liże