deszcz.ryb
28.09.09, 20:51
Niedawno pokłóciłyśmy się z mamą, jak należy odmieniać nazwiska powstałe od rzeczowników pospolitych. I tak - mama twierdzi, że należy odmieniać: kto, co: Kozioł - kogo, czego: Kozioła [a nie: Kozła]; kto, co: Świder - kogo, czego: Świdera [a nie: Świdra] itp. żeby móc odróżnić osoby od zwierząt czy przedmiotów. Uważa, że odmiany: świder - świdra można używać, ale tylko w odniesieniu do przedmiotu, a nie osoby. Rzeczywiście - "Widziałem dzisiaj Kozioła" a "Widziałem dzisiaj kozła" brzmi zupełnie inaczej, ale... Mam wątpliwości - nikt oprócz niej jakoś nie mówi o "Koziołach".
To jak to właściwie jest? ;)