Dodaj do ulubionych

Do espanologów

10.10.04, 01:25
Wyjaśnijcie mi, dlaczego w hiszpańskim nie ma wyrazów zaczynających się
od 'sp' i 'st', bez 'e' na początku.
Obserwuj wątek
    • stefan4 Re: Do espanologów 10.10.04, 09:28
      ardjuna:
      > Wyjaśnijcie mi, dlaczego w hiszpańskim nie ma wyrazów zaczynających się
      > od 'sp' i 'st', bez 'e' na początku.

      Na ,,sr-'' też chyba nie ma. A po polsku jest i to dość ważny...

      Tylko że Tobie pewnie chodzi o to, dlaczego nabytkom z łaciny zaczynającym się
      na ,,sp-'' i na ,,st-'' w hiszpańskim wyrosło z przodu ,,e-''. Prawda, że o to?

      Nie mam pojęcia dlaczego.

      - Stefan

      www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
      • ardjuna Re: Do espanologów 10.10.04, 13:32
        stefan4 napisał:

        > Tylko że Tobie pewnie chodzi o to, dlaczego nabytkom z łaciny zaczynającym się
        > na ,,sp-'' i na ,,st-'' w hiszpańskim wyrosło z przodu ,,e-''. Prawda, że o
        to?

        No o to też. Ale przede wszystkim to reminiscencja. Bo mnie to się pęta po
        łebie od jakiegoś czasu. Miałem kiedyś na uniwerku we Wiedniu znajomą
        Hiszpankę, rozmawialiśmy w metajęzyku, czyli po niemiecku, i ona wciąż mówiła
        np. 'ich espreche', 'ich estehe' - wymawiając też 's' jak 's', nie jak 'sz' -
        brzmiało to niezwykle milutko, do tego stopnia, że wtedy nie przyszło mi do
        głowy zapytać, czemu nie może wymówić jak trza.
        A tak w ogóle to ten wątek miał trafić na forum Poligloci, bo tam tak
        nieruchawo. Ale mi się pomikiciło.
    • stefan4 Re: Do germanologów 10.10.04, 09:57
      ardjuna:
      > Wyjaśnijcie mi, dlaczego w hiszpańskim nie ma wyrazów zaczynających się
      > od 'sp' i 'st', bez 'e' na początku.

      A dlaczego łacińskiej nazwie ,,Hispania'' przy przeprowadzce do angielskiego i
      niemieckiego odpadło początkowe ,,hi-''? Że odpadło ,,h-'' to by się dało
      wyjaśnić tym, że przeprowadzała się przez języki romańskie. Że w hiszpańskim i
      francuskim ,,i-'' przeszło w ,,e-'', to tak bywa, nie takie przesunięcia
      samogłosek zna historia. Ale że w germańskich językach jest manko na całą sylabę?

      W dodatku angielski i niemiecki (w przeciwieństwie do francuskiego) nie boją się
      przecież wyraźnie wymawianego ,,h-''.

      Czy takie gubienie sylab w trakcie przeprowadzki jest częstym przypadkiem? Do
      głowy przychodzi mi jeszcze ang. ,,story'', które pewnie pochodzi z łac.
      ,,historia''
      • ardjuna Re: Do germanologów 10.10.04, 13:51
        stefan4 napisał:

        > A dlaczego łacińskiej nazwie ,,Hispania'' przy przeprowadzce do angielskiego i
        > niemieckiego odpadło początkowe ,,hi-''?

        Keine blaße Ahnung. Ale pomyślę i stworzę jakąś tyłorię.

        > W dodatku angielski i niemiecki (w przeciwieństwie do francuskiego) nie boją
        się przecież wyraźnie wymawianego ,,h-''.

        Pomyślałem i oto tyłoria: Niemiecki trochę się boi wyraźnego 'h', m.in. na
        początku wyrazów. Są dwa sposoby wymawiania tej głoski. Na początku wyrazu,
        czyli w nagłosie, obowiązuje przeważnie tzw. Hauch-Laut - jak w
        wyrazie 'herbata' (wymawianym przez starych Polaków). 'Hispania' mogła więc
        łatwo przekształcić się w 'Ispanię', a ponieważ w niemieckim zbitka 'isp' nie
        istnieje - zrobiła się z tego może 'Spania', potem zniemczono też koncówkę i z
        oryginalnej wymowy zostało zero, bo i 'sp' zaczęto wymawiać z niemiecka
        jak 'szp'.
        We współczesnym niemieckim są jednak wyrazy na 'hisp' - i niemal wszystkie
        dotyczą właśnie Hiszpanii: hispanisieren, Hispanismus, Hispanist, hispanisch
        itp. Wszystkie jednak są tworami raczej nowymi i uważanymi za Fremdwörter.
    • ala001 Do polonistów 10.10.04, 10:05
      Jakby tu ktoś taki trafił przypadkiem.

      Skąd Orcio?

      Co jakiś czas mi się to przypomina i bardzo mnie męczy, bo mi się z niczym nie
      kojarzy. I proszę mi nie inputować, że to reumatyzm mnie męczy, bo przecież
      wiem i czuję, że to sprawa poważniejsza.

      Z poważaniem. Ala
      • stefan4 Re: Do polonistów 10.10.04, 10:43
        ala001:
        > Skąd Orcio?

        Jakie Orcio? Czy młodzież obecnie tak nazywa ortografię? A może ortopedię?
        Ale dlaczego dużą literą?

        Czy może to jest jakiś wielki ideol hip-techno-polo? Jeśli tak, to proszę
        wybaczyć, nie chciałem urazić niczyich uczuć religijnych...

        - Stefan

        www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
        • ala001 Re: Do polonistów 10.10.04, 13:32
          stefan4 napisał:

          >
          > Jakie Orcio? Czy młodzież obecnie tak nazywa ortografię? A może ortopedię?
          > Ale dlaczego dużą literą?
          >
          > Czy może to jest jakiś wielki ideol hip-techno-polo?

          To polo, Stefanie, to duża zniewaga w pewnym towarzystwie i lepiej nie stosowac!

          Ale wątek przenoszę na wierzch, bo sprawa mnie rzeczywiście interesuje. A








    • zakrencik ????????? 10.10.04, 11:47
      ardjuna napisał:

      > Wyjaśnijcie mi, dlaczego w hiszpańskim nie ma wyrazów zaczynających się
      > od 'sp' i 'st', bez 'e' na początku.

      A ja w moim słowniku HISZPAŃSKO-polskim znalazłam słówko 'speaker'. Hehe i co
      ty na to???
      • stefan4 Re: ????????? 10.10.04, 12:01
        zakrencik:
        > A ja w moim słowniku HISZPAŃSKO-polskim znalazłam słówko 'speaker'. Hehe i co
        > ty na to???

        No, to w polskim też są słowa zaczynające się na ,,y-'', np. ,,York'' i ,,yeti''.

        I na ,,th-'': np. ,,Thompson'' (taki telewizor) i ,,Thor'' (bóg germański).

        I na ,,v-'', np. ,,VAT'' (taki podatek) czy ,,Victoria'' (jakiś bar, czy hotel w
        Warszawie).

        Nawet na ,,ą-'': ,,ądulacja''...

        - Stefan

        www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
    • ja22ek Re: Do espanologów 11.10.04, 09:33
      Prosta sprawa. W życiu każdego narodu nadchodzi moment, że pewne grupy głosek
      stają się nie do wymówienia. Na ogół kończy się to usunięciem jednej czy wielu
      głosek (jak na przykład w polskim zniknięcie ,p' z ,sen', a w greckim
      zniknięcie nagłosowego ,s' w ,hypnos'), upodobnieniem (włoskie Octavia,
      Alexander -> Ottavia, Alessandro, czeskie mniel, mniesto), rzadziej
      rozpodobnieniem (czeskie gwarowe Anna -> Adna). A tu mamy przykład
      dodanie 'podpórki', czyli samogłoski, aby grupa spółgłosek podzieliła się na
      dwie sylaby. We francuskim efekt ostateczny jest taki, że ,s' jakby
      przechodziło w ,e' (FenSter: fenEtre).

      Pozdrawiam
      Jazzek
      • ardjuna Re: Do espanologów 11.10.04, 11:23
        ja22ek napisał:

        > Prosta sprawa. W życiu każdego narodu nadchodzi moment, że pewne grupy głosek
        > stają się nie do wymówienia.

        A czemu, kurde, one się stają nie do wymówienia, skoro do owego momentu były do
        wymówienia? Jakieś zmiany w narządach mownych, spowodowane klimatem lub
        nadużywaniem (lud niedoużywaniem) określonych używek?
        • yosoy To z lenistwa :) 12.10.04, 15:56
          Jak wiadomo motorem napędzającym rozwój cywilizacji (dążenie do ułatwiania
          sobie życia) jest lenistwo. Dotyczy to również wymowy (a w ślad za tym i
          pisowni). Po co męczyć się z tymi 'st', 'sp'.. jeżeli można łatwiej i
          przyjemniej?
          Estefan łatwiej wymówić i brzmi zdecydowanie milej dla ucha niż Stefan,
          nieprawdaż?
          Saludos.
          ;)

          • stefan4 Re: To z lenistwa :) 12.10.04, 17:00
            yosoy:
            > Estefan łatwiej wymówić i brzmi zdecydowanie milej dla ucha niż Stefan,
            > nieprawdaż?

            Kto mnie wołał, czego chciał?

            - Stefan

            www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
            • yosoy Re: To z lenistwa :) 12.10.04, 19:06
              Ty to jesteś e-Stefan
              :)
              • zakrencik Re: To z lenistwa :) 12.10.04, 20:54
                yosoy napisał:

                > Ty to jesteś e-Stefan
                > :)

                Jak już chcesz po hiszpańsku zabłysnąć to Esteban;)
                • yosoy Re: To z lenistwa :) 13.10.04, 10:39
                  nie chcę
                  ---
                  jak nie chcesz aby posądzali cię
                  o męskość to bądź zakrentką :)
                  • efedra Re: To z lenistwa :) 13.10.04, 16:32
                    yosoy napisał:

                    > nie chcę
                    > ---
                    > jak nie chcesz aby posądzali cię
                    > o męskość to bądź zakrentką :)

                    Ja jej to dawno proponowalam, to mnie wysmiala.
                    pzdr,
                    e.
      • tawananna Re: Do espanologów 24.02.05, 15:10
        Wydobywam wątek z czeluści forum, bo przypadkiem trafiłam właśnie na niego, a
        że przypadkiem wczoraj przeczytałam rozwiązanie... no, to piszę ;). Przypadki
        chodzą parami ;)

        Rzecz pojawia się w "Fonetyce i fonologii" (Dukiewicz, Sawicka), a dokładniej u
        tej drugiej autorki w części fonologicznej. Przy okazji czytania o głoskach,
        które mogą być zgłoskotwórcze, przeczytałam coś takiego:

        "W językach iberyjskich /s/ wprawdzie nie jest zgłoskotwórcze, ale nie może
        występować w otoczeniu głosek słabszych (względnie duża intensywność [s]
        zaburzałaby stok sylabu, ale nie jest to stopień intensywności wystarczający do
        utworzenia szczytu sylaby); nagłosowe grupy typu sO - zawsze otrzymują protezę
        wokaliczną, np. hiszp. España."

        Co o tym sądzicie? Dla mnie nawet interesujące, tylko cały czas brakuje mi
        odpowiedzi na pytanie, skąd w hiszpańskim i in. jęz. to intensywne [s] i kiedy
        zaszedł ten proces.

        Ktoś zna jakąś ciekawą literaturę na ten temat?:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka