pia.ed 28.09.06, 23:47 www.aktywneodchudzanie.com.pl/index.php?id=28 Czy ktos byl na tego rodzaju wczasach? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
52ania Re: Aktywne odchudzanie? 29.09.06, 23:03 Chciałabym jechac na takie wczasy.Myslę jednak, że tydzień to za mało.Organizm zdaży sie tylko odwodnic i nic wiecej.Ponoc tłuszczyk zaczyna sie spalac dopiero po 3 dniach.Wniosek, na takie wczasy należałoby jechac na 3 tygodnie.Cena, chyba nie dla emeryta (((( Odpowiedz Link
pia.ed Re: Aktywne odchudzanie? 30.09.06, 11:07 Ta odchudzanie nie polega na odwadnianiu organizmu, tylko na przyjmowaniu mniejszej ilosci kalorii niz normalnie, a jednoczesnie na spalaniu tluszczu ktory sie odlozyl. Wiem, ze mnie by to bardzo pomoglo, bo sama nie mam na tyle dyscypliny zeby jesc o wyznaczonych porach i racjonalnie. Nie zazywam tez innego ruchu jak jazda na rowerze, a to jest bardzo jednostronny trening. Napisalam mail w sprawie tych wczasow, natychmiast mi odpisali i nawet zarezerwowali miejsce choc o to nie prosilam, ale jakby zrzadzeniem losu wrocily mi bole ktorych nie mialam od dawna i wszystko spalilo na panewce... Nie moge w tej sytuacji jechac na wczasy gdzie podstawa jest trening fizyczny. Myslalam o wczasach dwutygodniowych, bo jak sie wczyta w ich program, to w zasadzie nie ma wiecej niz 12 dni treningu. kiedy ledwo moge sie ruszac ... Odpowiedz Link
52ania Re: Aktywne odchudzanie? 30.09.06, 11:53 W tym odchudzaniu stosuje się diete 1200 cal. Ja kiedyś czytałam, że w takich dietach 3 pierwsze dni to odwodnienie organizmu, następne to spalanie.Dlatego pisałam, ze najlepiej byłoby jechac na 3 tygodnie.Nawet przyzwyczaic się do odpowiedniego rytmu dnia, tydzien to za mało.Mnie też to korci.Może ktos z doswiadczeniem odezwie się.Ja ruchu mam dużo, jeżdżę na rowerze, dużo chodzę, zimą jeżdżę na nartach, wiosłuję na odpowiednim przyrzadzie i co najwazniejsze w domu mam schody na które bywa, że psioczę.Lubię slodycze i niestety podjadam.To mój główny grzech. Odpowiedz Link
pia.ed Re: Aktywne odchudzanie? 30.09.06, 16:47 Kiedy jeszcze raz przeczytalam doladnie te oferte to stwierdzilam, ze dla mnie to byloby niepotrzebne wydawanie pieniedzy. Roweru mam doprawdy dosc, a tam glownym punktem programu sa wycieczki rowerowe! Cwiczyc na silowni tez moge na miejscu, pod okiem rehabilitantki. Optymalne byloby dla mnie zaproszenie do siebie jakiejs kolezanki zainteresowanej gotowaniem - ja niestety nie jestem zainteresowana. Pichcialaby mi odpowiednio kaloryczne obiadki, pilnowala abym sie nie obzerala na noc, chodzila ze mna na spacery a kilogramy by tylko lecialy z gory na leb! Odpowiedz Link
grenka1 Re: Aktywne odchudzanie?=pia.ed 30.09.06, 17:37 A po co Ci siłownia. Zastosuj dietę ŻP (czyli żryj połowę), nie jedz smażonego mięsa tylko gotowane i do tego chude. Słodycze odstaw na bok. Jeżeli masz z tym kłopot to kup sobie chrom i łykaj zawsze rano (nie będziesz miała apetytu na slodycze). Jedz duuuużo warzyw, owoców (tylko te niskokaloryczne),nie używaj tłuszczy (smalec zastąp oliwą), unikaj smietany - zastąp ją jogurtem, nie jedz makaronów (jedynie te wytworzone z mąki z pszenicy twardej-włoskie), ziemniaków, chleba pszennego (tylko razowy i to w małych ilościach). Wybij sobie z głowy sery wszelkiego rodzaju. Przeczytaj pocztę. Odpowiedz Link
lata_morgana Re: Aktywne odchudzanie?=pia.ed 01.10.06, 11:08 MŻ to najlepsza dieta i ruch, ruch i jeszcze raz ruch obojętnie jaki byle regularny, najlepsze dla nas spacery długie. Odpowiedz Link
pia.ed Re: MZ 01.10.06, 11:18 Doskonale o tym wiem!!! Wlasnie ja za duzo zre, i to wcale nie slodycze tylko co popadnie ... Nie mam zupelnie dyscypliny i wlasnie dlatego chce gdzies wyjechac. Moze jak wejde w rytm, to potem jakos pojdzie i w domu? Lata_morgana napisala: MŻ to najlepsza dieta i ruch, ruch i jeszcze raz ruch obojętnie jaki byle regularny, najlepsze dla nas spacery długie. Odpowiedz Link
grenka1 Dieta 1000 cal - śniadanie 30.09.06, 17:40 PRZYKŁADOWE ZESTAWY POSIŁKÓW ŚNIADANIA DO 80 -1 kromka razowego chleba, ser biały chudy 30 g z rzeżuchą, 1 ogórek kiszony (150 g0, 1 szkl. herbaty z mlekiem bez cukru w tym mleko 3/5 szkl -1 kromka chleba graham, sałatka z 1 jajka gotowanego na twardo z 12 rzodkiewkami ze szczypiorkiem 2 łyżkami jogurtu naturalnego, 1 szkl. kawy z mlekiem bez cukru w ty mleko 1 szklanki -1 kromka chleba pszenno-żytniego, dorsz wędzony bez skóry 30g, surówka z kiszonej kapusty 50g, marchwi 50g z zielonym koperkiem, jogurt naturalny 1 opakowanie 150 ml -1 kromka chleba razowego, szynka wołowa gotowana 30g(1 grubszy plaster), surówka z 2 liści sałaty zielonej, 4 rzodkiewek, 50g kiełków zbóż z 1 łyżeczką serka homogenizowanego. chudego, 1 szkl herbaty z mlekiem w tym mleko 2/5 szkl -1 kromka chleba graham, serek ziarnisty 50g ze szczypiorkiem, surówka z cykorii 50g i 1 szt. pomidora, 1 szkl herbaty -1 kromka chleba razowego, sałatka z pora 50 g 4 rzodkiewek 50g 1 łyzki15g sera typu feta, mleko3/5 szkl -3 łyżki musli z owocami suszonymi50g suszonymi 3/5 szkl mleka -1 kromka chleba razowego, 2 plasterki szynki z indyka30g, surówka z ogorka świeżego 150g i cebulki zielonej, 1 szkl herbaty z 3/5mleka -1 mała bułka grahamka 50g,omlet omlet 1 jajka na parze ze szpinakiem 150g ugotowanym z dodatkiem 1/5 szkl mleka i przyprawionym czosnkiem,1 szkl herbaty owocowej -1 kromka chleba razowego, sałatka z 30g kurczaka ugotowanego, 50g włoszczyzny i 5o g pieczarek z zielonym koperkiem, 150 ml maślanki Odpowiedz Link
grenka1 Dieta 1000 cal - II śniadanie 30.09.06, 17:42 DRUGIE ŚNIADANIA godz. 10:30-11:00 -2 kromki pieczywa chrupkiego 1 plaska łyżeczką margaryny niskokalorycznej 1 pomidor, 100ml kefiru (2/5 szkl) -4 płaskie łyżki ryżu gotowanego (1,5 łyżki surowego) polanego 2/5 szkl jogurtu naturalnego z 50g truskawek (5 szt.) -1/2 szt. bulki(25g),ser biały chudy z rzodkiewką 100g i ze szczypiorkiem, herbata -2 kromki pieczywa chrupkiego 1 płaska łyżeczką margaryny niskokalorycznej z papryka zieloną, jogurt naturalny 2/5 szkl -5 łyżek płatków kukurydzianych 1 szt. Tartego jabłka i 1 szkl mleka -3 prostokątne krakersy z 1 łyżeczką margaryny niskokaloryczną, z rzodkiewkami 100g, ze szczypiorkiem, maślanka 2/5 szkl -1 kromka chleba pumpernikiel margaryną, serek ziarnisty 50g z ogórkiem świeżym 50 g, herbata owocowa -2 łyżki płatków owsianych ugotowanych na wodzie, po ugotowaniu dodane 2/5 szkl mleka 1 owoc kiwi -2 sucharki(20g) surówka z kapusty pekińskiej 80g i czerwonej cebuli 20g z pietruszką zieloną i 1 łyżką serka homogenizowanego, herbata rumiankowa -2 kromki chleba chrupkiego 1 łyżeczką margaryny, kefir 2/5 szkl zmiksowany z 1 pomidorem Odpowiedz Link
grenka1 Dieta 1000 cal -obiad 30.09.06, 17:44 OBIADY GODZ. 13;30-15:00 -filet z kurczaka 100g duszony z porami 100g i 1 łyżeczką oleju, ziemniak gotowany surówka z 1 pomidora 100g i małej cebuli 50 g ze szczypiorkiem, 10 truskawek -wołowina bez kości 100g duszona z papryka czerwoną 100g mała cebulą i 1 łyżeczką oleju, 1 średni ziemniak gotowany, pokrojony w plasterki i posypany zielona pietruszką, surowka z marchwi i chrzanu(100g)kompot z 1 małego jabłka bez cukru -ryz ugotowany(4 płaskie łyżki)zapiekany z cielęciną bez kości 100g i szparagami 100g-po upieczeniu posypane zielonym koperkiem, surówka ze 100g czerwonej kapusty i 1 łyżeczką oleju 1 szklanka wody mineralnej -filet z indyka 100g duszony z pieczarkami 100g i mała cebulka 50g z 1 łyżeczką oleju 1 średni Odpowiedz Link
grenka1 Link do diety 1000 cal 30.09.06, 17:51 www.dieta.pl/dietOfWeekPos.asp?id=447 Tam jest wszystko dokładnie opisane, co jeść i w jakich ilościach. Odpowiedz Link
pia.ed Re: Link do diety 1000 cal 30.09.06, 18:04 Nie wyobrazam sobie pieczenia w piecyku 100 gramow miesa czy gotowania jedngo ziemniaka! A co robic z pozostalymi warzywami skoro czasem potrzeba ich doslownie odrobine? Wyrzucac? Przydaloby mi sie lista zakupow na caly tydzien, produktow ktore potem mozna wykorzystywac w kilku daniach. Odpowiedz Link
ira.mak Re: Link do diety 1000 cal 01.10.06, 12:07 I z tym mam problem.Jesteśmy we dwoje,mąż jest b.szczupły,pochorobie,muszę go dobrze odżywiać-a sobie mam gotować osobno?Paranoja.Awiecie że moja siostra schudła na tej diecie optymalnych? Odpowiedz Link
pia.ed Re: Link do diety 1000 cal 01.10.06, 12:39 Nie musisz gotowac osobno, ale jesc mniejsze porcje i np zrezygnowac z sosu. A co to znaczy "dobrze odzywiac"? Czy to znaczy ze tlusto? Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Link do diety 1000 cal 01.10.06, 12:42 Owszem można schudnąć na tej diecie.Spróbowałam 2 lata temu,w drodze eksperymentu. Przez 8-cy ubyło mi 10 kg, nie stosuję od roku,bo uważam ,że to jest bardz zła dieta.Logicznie myśląc, to jak można tak katować własny organizm. Odpowiedz Link
52ania Re: Ja się odchudzałam..... 02.10.06, 17:01 Pomagała "spowiedż" na FS.To mnie mobilizowało. Odpowiedz Link
pia.ed Re: Ja się odchudzałam..... 02.10.06, 19:38 Co to jest FS? Jakas grupa odchudzania sie? Odpowiedz Link
52ania Re: Ja się odchudzałam..... 02.10.06, 19:53 Nie, to Forum Seniorum.W tej chwili to forum zamarło.Tam wspólnie z koleżankami odchudzałam się.W grupie raźniej.Potraktowałam to bardzo poważnie i schudłam. Odpowiedz Link
olajosz Re: Ja się odchudzałam..... 04.10.06, 10:26 Ja też się odchudzałam parę lat temu i schudłam 33 kg stosując dietę opisaną w książce p.Błaszczyszyn "Dieta życia".Generalnie polega ona na niełączeniu produktów białkowych z węglowodanami.Nie jest to dieta głodowa bo np.można zjeść całego kurczaka naraz ale tylko z surówką,bez ziemniaków.Jeżeli chleb,to z pomidorem lub ogórkiem ale bez wędliny.Odległość czasowa w jedzeniu węglowodanów a produktów białkowych musi wynosić dwie godziny.Na pierwsze efekty czeka się długo;ja czekałam dwa miesiące ale póżniej każdy dzień przynosił spadek wagi.Ten sposób jedzenia stał się moim sposobem do dzisiaj i utrzymuję efekt tego odchudzania do teraz,choć to już chyba ze trzynaście lat minęło.Opis diety podałam bardzo skrótowo i wiem,że obecnie funkcjonują różne jej wersje ale ja opierałam się na tej opisanej przez p.Błaszczyszyn. Odpowiedz Link
pia.ed Re: Ja się odchudzałam..... 04.10.06, 11:03 A czy ta dieta nie jest klopotliwa w wykonaniu? Trzeba duzo liczyc, czy moze gotowac dziwne potrawy? Bo jak dotad wszystkie diety wydaja mi sie szalenie skomplikowane. Ja nie jestem tzw gospodynia, ktora lubi stac przy kuchni i pichcic! Juz nie mowiac o chodzeniu do sklepu z lista i kupowania 30 roznych produktow z ktorych sie 3/4 wyrzuci, bo ilosc zjadanego pokarmu na raz jest bardzo ograniczona, a wszystkie skladniki trzeba zakupic! Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Ja się odchudzałam..... 04.10.06, 11:49 www.dieta.pl/dietofWeek.asp?id=418 Odpowiedz Link
olajosz Re: Ja się odchudzałam..... 04.10.06, 13:44 Najpierw korzystałam dokładnie z przepisów zawartych w książce i nie wszystko mi pasowało.Teraz,po latach stosowania wiem,że nie ma potrzeby udziwniać:mięso przyrządzać tak jak do tej pory,tylko zjadać je z podwójną surówką zamiast ziemniaków czy klusek.Jest zasada;od rana do godz.12.00 jemy owoce i pijemy soki naturalne.Nie polecają picia kawy/ale ja piłam i piję/.Obiad 14.00-15.00 składający się z produktów jednej z grup-jak nie mięso z warzywami to np.kluchy czy kasza z sosem pieczarkowym+surówka.Po dwóch godzinach może być chleb z masłem i pomidorem albo z drugiej grupy np.sałatka pomidorowa i wędlina.Ostatni posiłek o godz.18.00.Nie ma ograniczeń ilościowych.Można jeść ciasto i ciastka,byle nie połączyć ich z mięsem czy kiełbasą co chyba nie jest trudne.Ja tu piszę wyłącznie o tym co ja stosuję od lat i co przynosi efekty.To nie teoria,to praktyka. Odpowiedz Link
pia.ed Re: Ja się odchudzałam..... 04.10.06, 13:50 Jestesmy przyzwyczajeni do jedzenia miesa z ziemniakami czy kielbasy z chclebem. Czy to "nowe" jedzenie Ci smakowalo??? Odpowiedz Link
olajosz Re: Ja się odchudzałam..... 04.10.06, 14:05 Było ciężko bo zaczynałam na wiosnę,rozumiesz?Młode ziemniaczki,kapustka,schabowy-już nie dla mnie?Ale ja odchudzałam się ze wskazań zdrowotnych i to przeważyło.Tą dietę zresztą zasugerował mi lekarz bo słyszał o pozytywnych jej efektach.Najgorzej było czekać na te pierwsze dekagramy.U osoby upasionej idzie to najpierw bardzo wolno ale jak zacznie to już lawinowo.Ja te 33 kg zgubiłam w ciągu 1,5 roku. Odpowiedz Link
52ania Re: Ja się odchudzałam..... 04.10.06, 18:24 O rany, to ile teraz wazysz? Ja odchudziłam się 5 kg i tak trzymam.Ważę 75-76 kg.Chciałabym pozbyc sie 10 kg, bo mam 165 cm wzrostu.Zainteresowała mnie ta dieta. Odpowiedz Link
olajosz Re: Ja się odchudzałam..... 05.10.06, 06:57 Od tamtej pory niezmiennie 88 kg przy 175 cm wzrostu.Więcej nie chciałam chudnąć bo rozciągnięta skóra zaczynała wisieć.Dołączyłam do diety gimnastykę i prawie sobie poradziłam z tym problemem,prawie... Odpowiedz Link
ira.mak Re: Ja się odchudzałam..... 05.10.06, 11:25 Ale mnie ta dieta zainteresowała!!!!!czuję że będę próbować.Przydało by mi sie żrzucić z 7-10 kg.Kręgosłup odsapnie i nogi.Olajosz-stokrotne dzięki!!! Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Ja się odchudzałam..... 05.10.06, 12:47 Próbujcie Babki,bo ja nie wierzę w żadne diety.Nawet jak się uda trochę zrzucić to organizm mowi stop,dalej nie schudniesz.Ta dieta jest do zaakceptowania,ale gdybym tyle jadła to nie zmieściłabym się w drzwi. Odpowiedz Link
olajosz Re: Ja się odchudzałam..... 05.10.06, 13:36 Jeszcze raz zaznaczam,że tu nie jest ważna ilość ale zestawienie produktów.Ja przez to przeszłam i też miałam na początku obiekcje tego typu.Wiem jedno,że znajomi którzy zobaczyli u mnie takie efekty i również zmierzyli się z tą dietą,osiągnęli to co chcieli.Ja naprawdę nikogo nie namawiam a tylko opowiedziałam kawałek swojej historii.Pozdrawiam. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Ja się odchudzałam..... 05.10.06, 13:57 Ale ja chciałabym Was namówić na tą dietę,przecież można spróbować.Wiem,że moja córka swego czasu tak się odżywiała i nic z tego.Może zabrakło wytrwałości. Ja też szybko się zniechęcam jak nie widzę rezultatów.Może tu jest pies pogrzebany.Może razem spróbujmy i ustalmy dzień.Może być ciekawie. Odpowiedz Link
olajosz Re: Ja się odchudzałam..... 05.10.06, 15:20 Byłam tam,ale już po kuracji.P.Błaszczyszyn zaprosiła mnie na spotkanie po przeczytaniu mojego listu,który zresztą zamieściła w swojej kolejnej książce. Odpowiedz Link
52ania Re: ira.mak 05.10.06, 21:13 Ustal dzień.Dobrze by było podac też jadłospis. Podejmij sie tego.Ja się zgłaszam. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Do olajosz 06.10.06, 10:59 Ukłony w Twoją stronę.Jestem Za.Możemy zacząć zabawę w odchudzanie.Masz książkę i doświadczenie.Zrób nam jadłospis na cały tydzień,a potem to już my same się postaramy. Miałabym problem z rannym śniadaniem,ponieważ całe życie najbardziej jestem głodna rano i nie ma takiej potrawy ,której nie mogłabym zjeść.Oczywiście z umiarem.Nawet wczoraj w telewizji mówili,że rano jest najlepsze spalanie. Odpowiedz Link
olajosz Re: Do olajosz 06.10.06, 14:28 Może ja napiszę jak to u mnie wyglądało w tym tygodniu? Sniadanie codziennie takie samo;dwa banany i kawa (choć nie powinno jej być) a za jakiś czas sok owocowy(świeży).Około godz.11.00 herbatka z ciastem własnego wypieku bądż z kawałkiem chałwy.Godz.14.00 obiad.W poniedziałek była to pizza wegeteriańska i surówka z kapusty pekińskiej,we wtorek dwa kotlety mielone i surówka z kapusty pekińskiej,w środę filety z pangi i surówka z kwaszonej kapusty(własnego kiszenia),w czwartek znów mielone a do tego brokuły polane bułeczką z masłem a dzisiaj zupa ogórkowa z masłem(nie na mięsie) oraz naleśniki z serem.Codziennie około szesnastej znów coś słodkiego i herbatka a przed osiemnastą ostatni posiłek dnia,w tym tygodniu by l to przeważnie boczek który upiekłam w dużej ilości oraz ogórki ,pomidory i tym podobne dodatki.Codziennie rano i wieczorem kontrolujemy wagę bo ma ona albo wskazywać ten sam odczyt( to już w moim przypadku) albo codziennie mniej u osoby która zaczęła dietę,nie wcześniej jednak jak po miesiącu bo najpierw idzie wolno.Czytając to ktoś może nie wierzyć,że jem tyle słodkości i nie tyję ale tak jest.Zresztą tak samo jada mój mąż bo od trzynastu lat razem tak właśnie się odżywiamy i również absolutnie nie tyje.Oczywiście,to co tu piszę sporo odbiega od pierwowzoru p.Błaszczyszyn ale jak mówię,są to lata praktyki a nie teoria. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Do olajosz 06.10.06, 15:28 Powiedz mi w takim razie.Lubię ryż,to co powinnam do tego ryżu dodać. z czym jajka,czy traktować tak jak mięso z surówkami. Z czym ten boczek jesz,czy tylko z dodatkami warzywnymi?Ja pieczywa mało jadam 2 kromeczki razowego na cały dzień. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Do Ewy 06.10.06, 15:45 Ewo,właśnie o tej diecie pisze olajosz. To jak wyzdrowiejesz,to poszukaj o tej diecie. A ja pomału będę się przestawiała.Dzisiaj mam rybkę ,to ją zjem z surówką z kapusty.Co na 18 to jeszcze pomyślę. Mogłabym wypić kawę z 2-ma kawałeczkami czekolady? Dzisiaj na TVN-nie "Władca Pirścieni" aż do 24. Odpowiedz Link
ita17 Re: Link do diety 1000 cal 01.11.06, 18:38 W ramach pomocy: (od paru miesiecy siedze w domu i z przerazeniem stwierdzilam ze nie mieszcze sie wmoje ulubione portki -no coz za wolnosc i blogie lenistwo musialam "zaplacic").Kolezanka polecila mi taka oto diete : DIETA ODCHUDZAJĄCA zastosowanie: NADWAGA, OTYŁOŚĆ | CHOROBY SERCA I NACZYŃ ZALETY NASZEJ DIETY ODCHUDZAJĄCEJ: Tylko tydzień! Bez głodowania! Bez efektu jo-jo! Przyśpiesza przemianę materii! I. PODSTAWA DIETY — ZUPA SPALAJĄCA TŁUSZCZE SKŁADNIKI (dostępne również w formie mrożonki, jako „Zupa prezydencka” 2 lub 3 puszki pomidorów (ew. puszeczka koncentratu pomidorowego), 2 papryki (zielona i czerwona), 3 duże cebule, 1 główka kapusty, 1 seler naciowy, 1 por, przyprawy (wedle uznania): sól, pieprz, curry, bazylia, papryka, pietruszka, ostry sos (np. sojowy). PRZYGOTOWANIE warzywa poszatkować na małe kawałki, zalać wodą i gotować przez 10 min. na dużym ogniu, dodać pomidory lub koncentrat, gotować na małym ogniu do chwili, gdy warzywa będą miękkie. STOSOWANIE zupę można jeść, ile się chce i kiedy się chce, zupa ta nie daje energii, im więcej się je, tym więcej spala się kalorii, jeśli długo przebywasz poza domem, to radzimy napełnić zupą termos i zajadać się nią do woli. [] II. „ROZKŁAD JAZDY” Dzień 1: można jeść wszystkie owoce oprócz bananów. Polecam melony i arbuzy, gdyż mają najmniej energii ze wszystkich owoców. Jedz tylko owoce i zupę. Pić można niesłodzone soki owocowe i wodę mineralną bez gazu. Dzień 2: nie wolno jeść żadnych owoców! Możesz jeść jarzyny aż do uczucia sytości. Staraj się jeść jarzyny zielone, unikaj grochu (zielonego i suchego) oraz kukurydzy. Jedz tylko jarzyny i zupę. Na kolację możesz sobie zrobić wyżerkę i zjeść 3-4 gotowanych lub pieczonych ziemniaków z masłem. Dzień 3: nie wolno jeść ziemniaków i bananów! Jedz, ile chcesz, ale tylko jarzyny, owoce i zupę! Jeżeli przez te trzy dni nie oszukiwałeś, to stracisz na wadze 2-3 kg. Dzień 4: Jedz banany! Możesz zjeść 4-6 sztuk. A także warzywa i owoce. Pij odtłuszczone mleko, dużo wody i zupę! W tym dniu Twój organizm potrzebuje potasu, węglowodanów, protein i wapnia. Tracisz ochotę na słodycze. Dzień 5: możesz zjeść befsztyk (250-550 g wołowiny) lub tyle samo drobiu (bez skóry) — zamiennie możesz zastosować chudy biały ser. Zjedz tez dużo pomidorów (1 puszka). Postaraj się wypić 6-8 szklanek wody, aby wypłukać z Twojego organizmu kwas mlekowy. Poza tym — warzywa i owoce. Zjedz zupę nie mniej niż jeden raz! Dzień 6: nie wolno jeść ziemniaków! Możesz jeść befsztyki, wołowinę lub drób, ale bez skóry i zielone jarzyny aż do uczucia sytości. Zjedz zupę nie mniej niż jeden raz! [] Dzień 7: jedz — ile chcesz — ciemny ryż i jarzyny! Pij niesłodzony sok owocowy! Zjedz zupę nie mniej niż jeden raz! III. UWAGI 1. Jeżeli nie oszukiwałeś to schudłeś od 4 do 8 kg. Jeżeli schudłeś 8 lub więcej kilogramów, to wstrzymaj dietę. 2. Powyższy cykl można powtarzać, ile się chce. Jeżeli dieta jest prowadzona prawidłowo, zgodnie ze wskazaniami, to będziesz miał doskonałe samopoczucie. Nie będziesz miał problemów z wypróżnieniami. Po tych siedmiu dniach poczujesz się o wiele lżejszy, przybędzie Ci energii, sam zauważysz korzystne zmiany. 3. W czasie diety nie wolno jeść chleba, pić alkoholu, pić wody gazowanej. 4. Pij wodę i chude mleko oraz niesłodzone: herbatę, czarną kawę, soki owocowe. 5. Pamiętaj, że w czasie diety nie wolno pić alkoholu! Jeżeli już musisz, to przerwij dietę na 24 godziny. 6. W trakcie trwania diety możesz zażywać wszelkie lekarstwa. 7. No i pamiętaj: IM WIĘCEJ ZJESZ ZUPY, TYM WIĘCEJ SCHUDNIESZ! Zycze pomyslnosci.)) Odpowiedz Link
grenka1 Link do diety 1000 cal 01.11.06, 20:04 UWAŻAJCIE na tą zupę, bo ja sobie jej nagotowałam i po jej zjedzeniu wiatry miałam dalej niż widziałam. Nawet nie mogłam wyjść na ulicę. Juuuuż w to wierzę, że przez 3 dni straci się 2-3 kg. Trata-tata organki. Nie baw się Itko w Konopnicką i bajek nam tutaj nie opowiadaj, bo my już po 60, ale jeszcze bez sklerozy. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Link do diety 1000 cal 02.11.06, 08:42 Szkoda zachodu.Córka przetestowała to na sobie.Zupka nawet niczego sobie. Jadła tę zupkę,jadła i coś tam straciła ale po powrocie do normalnego żywienia szybciej z powrotem waga wróciła. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Aktywne odchudzanie? 06.10.06, 15:19 ja sie na Forum Seniorum grupowo odchudzalam, mialam swiety plan 2-tygodniowy, ktory z niemieckiego przetlumaczylam. Prosty w uzyciu, bez liczenia kalorii, ale trzeba sie go scisle trzymac, bo to Trennkost, czyli oddzielanie weglowodanow od bialka, wiec pewnych rzeczy kombinowac nie wolno. Byl latwy, schudlam w ciagu 2 tygodni pare kilo. Mam wyszukac i wkleic tu ta diete? Chetnie bym sie troszke odchiudzila, a w grupie i latwiej i bardziej to mobilizuje. Tylko ja bym mogla dopiero za tydzien, bo w czasie przeziebienia nie moge. Poza tym jestem tak slaba, ze hej! Juz sie dwa razy dzisiaj przebieralam(((( Odpowiedz Link
olajosz Re: Aktywne odchudzanie? 06.10.06, 16:13 Do ryżu "rozklekotuję" jabłka z cukrem albo jem go z jogurtem,cukrem i cynamonem.Jeżeli jem chleb to w formie tostów a do tego np.sałatka z pomidorów.Boczek jedliśmy z pysznymi ogórkami konserwowymi. Odpowiedz Link
olajosz Re: Aktywne odchudzanie? 06.10.06, 16:20 A propos przeziębienia to słyszałam o jakichś doskonałych czopkach eukaliptusowych rodem z Francji,które załatwiają sprawę w ciągu dwóch dni.Podobno też świetnie działa kasza jaglana jedzona na każdy posiłek.Ja leczę wszystkich rosołem i herbatą "z prądem". Odpowiedz Link
ewa553 Re: Aktywne odchudzanie? 06.10.06, 16:34 na przeziebienie najlepszy jest oklad z meskich piersi, ale nie mam akurat pod reka(((( Odpowiedz Link
olajosz Re: Aktywne odchudzanie? 06.10.06, 18:43 Ja też.Czasami robię też odstępstwo od diety i zżeram ryż z chińszczyzną.Siła wyższa. Odpowiedz Link
52ania Re: Aktywne odchudzanie? 06.10.06, 20:16 No i w końcu nie wiem.Ryz jesc z czym?Z jabłkiem rozgotowanym i cynamonem? Olajosz, prosze napisz co np pierwszego dnia zjesc.Banany z kawa brrrr? Może coś innego.Dla mnie dieta to 5 posiłków, bo inaczej bedę głodna.Proponuję poniedziałek na pierwszy dzien.Co Wy na to? Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Aktywne odchudzanie? 06.10.06, 21:33 Ja się zgadzam od poniedziałku,bo na jutro nie mam banana.Dzisiaj zjadłam rybę, ale do surówki dorzuciłam ryżu.Muszę sobie w głowie utrwalić .Niby wiem,ale coś podkusi. Odpowiedz Link
olajosz Re: Aktywne odchudzanie? 07.10.06, 06:41 Jabłko "rozklekotuję" z cukrem,bez wody.Jest pyszne.Wybór owoców na pierwszy posiłek jest dowolny.Jak pisałam wcześniej,kawy w ogóle nie powinno być ale ja z tej jednej,jedynej nie potrafiłam zrezygnować. Odpowiedz Link
ira.mak Re: Aktywne odchudzanie? 07.10.06, 19:35 czyli nie muszą być banany? Nie lubię bananów,z kawy tez nie zrezygnuję.Reszta mi nawet pasuje.Ile dziennie można zjeść pieczywa? Odpowiedz Link
52ania Re: Aktywne odchudzanie? 07.10.06, 20:10 No dobrze rano owoce i kawa.Później sok z marchwi i selera ( u mnie w sklepie sprzedaja takie jednodniowe)Na obiad pieczeń i surówka z pomidora, ogórka zielonego i szczypioru.I co dalej?Podpowiedzcie. Odpowiedz Link
ciociusia Re: "Dieta zycia" Blaszczyszyn to dieta Diamondow 07.10.06, 20:39 Nazwana przez p.Blaszczyszyn dieta, opisana w ksiazce "Dieta zycia" to nic innego jak, wg autorki ksiazki, wolny przeklad ksiazki Diamondow. Po zapoznaniu sie z ksiazka Harve'a i Marilin Diamond pt "Fit for life", p.Blaszczyszyn napisala: ..."Doszlam do wniosku, ze doslowny przeklad nie wchodzi w gre, bo mentalnosc amerykanska rozni sie od mentalnosci Polakow, a ponadto przepisy kulinarne, z powodu braku niektorych produktow, musza zostac calkowicie przerobione."... Mysle, ze w dzisiejszej rzeczywistosci nie mamy juz problemow z zakupem jakichkolwiek produktow spozywczych, wystarczy wiec wrzucic do wyszukiwarki haslo "dieta Diamondow", a uzyskacie Panstwo mase informacji na temat zasad diety i przykladowych posilkow. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: "Dieta zycia" Blaszczyszyn to dieta Diamondow 07.10.06, 20:57 Coś do poczytania w temacie. f.kuchnia.o2.pl/temat.php?id_p=57538 Odpowiedz Link
olajosz Re: "Dieta zycia" Blaszczyszyn to dieta Diamondow 08.10.06, 11:27 To jest właśnie to,tyle,że ja przez trzynaście lat tak poznałam swój organizm,że jem rzeczy takie,które mnie odpowiadają i w sposób który mnie odpowiada.Ogólną zasadą jest niełączenie i tego się trzymam. Odpowiedz Link
pia.ed Re: "Dieta zycia" Platki owsiane? 08.10.06, 12:07 Bardzo lubie owsianke z dolanym mlekiem, jem ja praktyczne biorac kazdego ranka. Do jakiej kategorii nalezy? Moge ja z powodzeniem jesc na obiad, nawet na wodzie, gdyby akurat nie pasowala na sniadanie. Odpowiedz Link
olajosz Re: "Dieta zycia" Platki owsiane? 08.10.06, 17:07 Różne są teorie na temat spożywania mleka.W/g dr.Michała Tombaka,mleko szkodzi dorosłym bo zamienia się w żołądku w kazeinę.Chyba,że jest to mleko zsiadłe albo jogurt.Ja się do tego stosuję. Odpowiedz Link
pia.ed Re: "Dieta zycia" Platki owsiane? 08.10.06, 19:38 Platki moge jesc tylko z woda, bo na wodzieje je gotuje ... Do jakiej kategorii zalicza sie owsianke? Odpowiedz Link
52ania Re: "Dieta zycia" Platki owsiane? 08.10.06, 21:31 Myslę, że do weglowodanów.Ja jutro bedę jadła: Chleb z sałatką(pomidor, ogórek, cebula), kawa.Sok z marchwi i selera.Pieczen z ogórkami kiszonymi.Owoce( jabłko i nektarynkę), wędliny( cielecina) z pomidorem.Mam pytanie, czy wolno napic się czerwonego wina? Odpowiedz Link
ciociusia Re: "Dieta zycia" a wino...do 52ania 08.10.06, 23:11 Witaj. Ksiazka "Dieta zycia" byla jedna z pierwszych na polskim rynku, ktora przedstawiala nowatorskie metody odchudzania, tzn. nie oparte wylacznie na liczeniu kalorii. Od czasu, gdy byla popularna dieta Diamondow, powstalo wiele innych diet, niektore z nich uwazam za zdecydowanie lepsze i zdrowsze. Dalej zagladam jednak chetnie do ksiazki p.Blaszczyszyn, bo ogolna koncepcja diety w sumie mi sie podoba, choc z wieloma sprawami sie nie zgadzam. Cytuje z ksiazki odpowiedz na Twoje pytanie, Aniu, dotyczace wina, z rozdzialu pt. "Najczesciej zadawane pytania": ..."Czy nieduza ilosc wina do posilku poprawia trawienie? -Absolutna bzdura. Organizm tak samo nie wymaga pomocy przy trawieniu, jak przy mruganiu okiem czy oddychaniu. Sa to wszystko reakcje autonomiczne. Trawienie odbywa sie wtedy, gdy w zoladku znajduje sie pokarm. Wino opoznia proces trawienia, tak jak i inne czynnosci motoryczne organizmu. Kazdy rodzaj alkoholu stanowi duze obciazenie dla watroby i nerek. Jesli lubisz wino, wypij troche na pusty zoladek, przynajmniej nie zepsuje pokarmu znajdujacego sie w zoladku. Kluczem jest zachowanie umiaru." Mysle, Aniu, ze w naszym wieku nie trzeba byc dla siebie zbyt surowym i warto pozwalac sobie, nawet w czasie diety, na drobne przyjemnosci. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: "Dieta zycia" a wino...do 52ania 09.10.06, 13:23 A dlaczego podaje się do golonki piwo?...bo lepiej się trawi. Sprawdza się takie porzekadło,że najwięcej to u nas lekarzy i nauczycieli. Odpowiedz Link
olajosz Re: "Dieta zycia" a wino...do 52ania 09.10.06, 15:53 Je,ze swojego doświadczenia,mogę stwierdzić,że alkohol mi nie służy.Mimo niwielkich ilości,jestem jakby nabrzmiała.Odnoszę wrażenie,że zatrzymuje mi się płyn i dopiero po kilku dniach wszystko wraca do normy.Ale oczywiście,nie rezygnuję.Czym byłoby życie bez odrobiny fantazji? Odpowiedz Link
ira.mak Re: "Dieta zycia" a wino...do 52ania 09.10.06, 16:47 Piszesz że jesz wszystko-a czy sa jakieś potrawy ktorych sie wystrzegasz?Co na przykład jesli ktos bardzo lubi pierożki z mięskiem?Juz samo to połaczenie chyba mówi za siebie? Odpowiedz Link
jaga_22 Re: "Dieta zycia" a wino...do 52ania 09.10.06, 17:16 Dwa dni się trudziłam,to bez sensu.Po bananie rannym byłam głodna,no to za 2 godz. zjadłam winogrona.Jeszcze bardziej zgłodniałam.Zrobiłam sobie ryż i sałatkę z pomidora.Wytrzymałam do 1-szej.Potem zrobiłam sobie kanapkę z chlebka razowego z serem pleśniaczkiem i znów pomidor.Teraz wszyscy wsuwają pyzy z mięskiem,a ja walczę. Zauważyłam,że więcej zjadłamw ciągu dnia niż normalnie,a to dlatego że moje śniadania składały się z różności.A teraz mam normalnie GŁODA.Oddaję zabawki. Odpowiedz Link
olajosz Re: "Dieta zycia" a wino...do 52ania 09.10.06, 18:58 Znam te bóle!Mnie też zdarzają się odstępstwa ale mój organizm sam reaguje bardzo szybko i pozbywa się niepożądanych produktów:jak to się mówi,jem ostatmiego pieroga a na pierwszym już siedzę.Wybaczcie! Odpowiedz Link
52ania Re: Do Ciociusi 09.10.06, 19:45 Dziekuję za podtrzymanie na duchu.Ja lubię wino czerwone, wytrawne.Kieliszek jeszcze nikomu nie zaszkodził, ale na pusty żoładek nigdy.Przecież opiłabym się.Pierwszy dzień diety minął spokojnie.Ja jednak nie jadłam banana na śniadanie tylko chleb. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Moja dieta własna 10.10.06, 09:02 Kromeczka razowego z plastrem schabiku <pomidorek z cebulką i oliwą. <jajeczko gotowane muśnięte majonezem. <herbatka pu-er. Na drugie zjem bananka i zrobię sobie kawci. Obiad jemy około 17,jak .przychodzą z pracy. Zjem mielonego z buraczkami.Kolacji z reguły nie jadam. Odpowiedz Link
ira.mak Re: Moja dieta własna 10.10.06, 13:08 Jaga -mam ochotę cię pogryżć,głodna jestem a ty takie rzeczy!!!!!!!!! Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Moja dieta własna 10.10.06, 13:24 Irenko po co tak cierpisz,chcesz dostac wrzodów żołądka? Nie dajmy się zwariowac. Nie będę robiła nic na przekór własnemu organizmowi.Jak się najem rano,to mogę długo niejeśc,a tak to tylko myślę o jedzeniu koszmar. Odpowiedz Link
lata_morgana Jak słyszę o odchudzaniu, to przechodzę na 10.10.06, 18:26 nastęstępną stronę. Wszystkie fora z kobietami w roli głównej poruszają ten temat z rozmaitym skutkiem , i tak się zastananawiam czy na forum emerytów to tak ważki temat. Drogie Panie jesteśmy jakie jesteśmy, nawet jak się odchudzimy piękniejsze nie będziemy a tym samym młodsze, proszę przestańcie się katować dietami a zajmijćie się pięknem dnia codziennego. Ta taki mój mały apel, tyle jest piękna w przyrodzie i otoczeniu, cieszmy się każdą chwilką/chociaż nie ciepię zdrobnień/ i tym,że jesteśmy tu i teraz. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
ira.mak Re: Jak słyszę o odchudzaniu, to przechodzę na 10.10.06, 18:58 Ja wiem że jestem starą[no,dojrzała]baba i modelką już nie zostanę ale jest mi żle ze wzgledu na kręgosłup i nogi.CHoć parę kilo muszę schudnąć.A moja siostra w przyszlym roku kończy 60 a figurę ma jak modelka. Odpowiedz Link
pia.ed Re: Jak słyszę o odchudzaniu ... 10.10.06, 20:42 A u mnie te "kilka" kilogramow powoduje zadyszke ... Przebadalam sie: serce mam w porzadku pluca tez test kondycyjny na rowerku wyszedl bardzo dobrze! Czuje duzy ogolny dyskomfort w zwiazku z nadaga. Juz nie mowiac o fakcie, ze 6 par dzinsow lezy w szafie bo sa za ciasne, a ja paraduje w starych dzinsach syna ... O spodniczkach to juz od dawna zapomnialam, bo tyje najwiecej w brzuch Piekna biala zimowa kurtka z futrzanym kapturem moze byc uzywana tylko do ozdoby bo nie moge jej dopiac! W kazdym razie JA mam powod zeby zmienic styl zycia na zdrowszy, a w moim przypadku chodzi wylacznie o zmniejszenie ilosci spozywanego pokarmu i wprowadzenie regularnych czasow posilkow. Wydaje sie ze to malo, ale dla mnie to przeszkoda nie do przezwyciezenia, bo to ciagnelo sie przez cale moje zycie, tylko ze kiedys ruszalam sie duzo wiecej, a teraz ze wzgledow naturalnych coraz mniej ... No i spalanie jest juz nie to samo. Odpowiedz Link
52ania Re: A ja się odchudzam ... 10.10.06, 22:12 Drugi dzień przeżylam bez komplikacji.Dla mnie najgorsze to to, że ostatni posilek jem o 18.30.Podoba mi się zabawa w niełączenie tłuszczów z węglowodanami.Ciekawa jestem, czy będzie jakis efekt. Odpowiedz Link
pia.ed Re: Wedlug olajosz ... 10.10.06, 23:25 Wedlug olajosz wynik bedzie po dwoch miesiacach ... A tak powaznie, to czytajac jeden z podanych linkow zauwazylam, ze trzeba robic 3-4 godzinne odstepy miedzy posilkami nawet po zjedzeniu banana trzeba odczekac godzine! Juz nie mowiac o ostatnim posilku o 18 30. Gdybym mogla takie przerwy miedzy posilkami utrzymywac i nie jesc o polnocy, to mialabym figure taka jak mialam w wieku 45 lat, a wtedy wazylam 53 kg! Odpowiedz Link
olajosz Re: Wedlug olajosz ... 11.10.06, 12:12 Dlaczego po zacytowaniu mnie dodałaś -"a teraz na poważnie".Czyli tego co ja piszę poważnie traktować nie należy?W zasadzie nie powinno mnie to dziwić bo wszędzie spotyka nas to samo.Na przykład na wczasach; nie jadamy śniadań ze wszystkimi,z obiadu wybieramy to co nam pasuje,na kolacje znów inaczej-ot dziwadła....Pozdrawiam serdecznie wszystkich i kończę już pobyt na tym forum."JEDZTA CO CHCETA"! Odpowiedz Link
pia.ed Re: Wedlug olajosz ... 11.10.06, 14:22 Cos Ty taka obrazalska? Nie zrozumialas mnie. Ta dziewczyna ktorej odpisalam, po dwoch dnia stosowania diety czeka juz na wyniki ... ZAZARTOWALAM wiec Z NIEJ i przytoczylam Twoje slowa, ze u Ciebie wyniki pojawily sie dopiero po PO DWOCH MIESIACACH. Zart byl skierowany do niej, a nie do Ciebie! Twoj styl zywienia jest praktyczny, bo nie nie zawiera wymyslnych potraw ktore sa standartem w roznych dietach, tak hollywoodzkich jak i kopenhaskich. Odpowiedz Link
pia.ed Polowa Polek chce schudnac ..... 11.10.06, 14:53 wiadomosci.onet.pl/1416593,69,item.html "50 proc. Polek i 23 proc. Polaków nie jest zadowolonych ze swojej obecnej wagi i chce schudnąć - wynika z sondażu Biura Badania Opinii i Rynku Estymator. Znaczna część ankietowanych próbowała już obniżyć swoją wagę za pomocą różnych diet: robiło to 46 proc. Polek i 15 proc. Polaków." Odpowiedz Link
ira.mak Re: Polowa Polek chce schudnac ..... 11.10.06, 18:05 Dla mnie najgorsze jest to że ja się wcale nie obżeram,nie podjadam,slodyczy nie lubię-nie powiem że nie lubię jeść,ale naprawdę nie robie tego w nadmiarze,a odkad rzucilam palenie to przytyłam 7 kg.I diabli mnie biora.... Odpowiedz Link
grenka1 Re: Polowa Polek chce schudnac ..... 11.10.06, 18:37 Ale Wy się przejmujecie !!! Podobno: "Chłop nie pies, na kości nie bierze" i "Kochanego ciałka nigdy za wiele". Chyba, że chcecie schudnąć ze względów zdrowotnych. To już inna para kaloszy. Odpowiedz Link
52ania Re: Polowa Polek chce schudnac ..... 11.10.06, 20:19 Ja zaliczam się do tej połowy.Motywują mnie wzgledy zdrowotne i estetyczne.Odchudzam się dalej. Odpowiedz Link
pia.ed Re:Cos na podtrzymanie ducha .... 12.10.06, 15:47 Wypowiedz z zalaczonego przedtem linku: " Pisałam już kiedyś o tym. Męża ciotka od kilkunastu lat stosuje zasady diety niełączenia. Sama mówi, że przed dietą waga jej wychylała się o 10-15 kilogramów w jedną lub drugą stronę. Odkąd stosuje tę dietę schudła i nie tyje. Ponieważ ja nie znałam jej nigdy grubszej musze wierzyć na słowo. W każdym razie teraz jest jak deseczka, brzuszek w wieku 50 lat płaściutki, tylko podziwiać. Drugi przykład to kolega z pracy który na diecie naiełączenia w 1,5 miesiąca stracił 15 kilogramów (ważył 140kg). Co prawda taką wage inaczej się gubi. Ale uwierzcie pożerał dalej tony, tylko nie łączył. Potem zaniechał jej stosowania więc i waga wróciła. Ja trochę starałam się stosować tę dietę nie gubiłam rewelacyjnie -niecałe kilo na tydzień, na pewno nie tyłam, mimo jedzenia (nawet frytek z surówkami)." Odpowiedz Link
ira.mak Re:Cos na podtrzymanie ducha .... 12.10.06, 18:16 Chyba przestanę i ja łaczyć.Mam siostrę 3 lata młodszą,figurę ma fenomenalną,b.młodo wyglada-ale całe życie była raczej niejadkiem i tak ma do tej pory.Ponoć to też zależy od tego jakim się było w dzieciństwie,bo wtedy powstają komórki tluszczowe[tak niefachowo to tłumaczę ale nie pamiętam dokładnie]i ich ilośc sie nie zmieni.A ja jako dziecko byłam prawdopodobnie b. gruba że jak zaczynałam chodzić to pupa przewazała i klap... Odpowiedz Link
52ania Re:Cos na podtrzymanie ducha .... 12.10.06, 20:01 Ja w dziecinstwie zawsze bylam chuda.Pamiętam swoje ręce z wystajacą kością i dwa patyki na których się poruszałam.To był koszmar. Doczekałam się, że jestem przy kosci i też koszmar.Jak tu dogodzic takiej?Dietę stosuje.Przeczytałam Wasze posty i zawzięłam się. Odpowiedz Link
pia.ed Re:Cos na podtrzymanie ducha .... 12.10.06, 23:45 W normalnym wypadku te komorki tluszczowe zaczynaja na nowo dawac o sobie znac juz w wieku 20-30 lat. Ja bylam szczuplutka az do czasu, kiedy niedlugo przed piecdziesiatka zaczelam sie czuc zle psychicznie: stres w pracy rozlozyl mnie na obie lopatki. Potem to zamienialo sie w dolegliwosci fizyczne (bole calego ciala) i nie mogac sie juz tak duzo ruszac, zaczelam tyc ... ira.mak napisała: "Ponoć to też zależy od tego jakim się było w dzieciństwie, bo wtedy powstają komórki tluszczowe ..." Odpowiedz Link
52ania Re:Cos na podtrzymanie ducha .... 13.10.06, 09:17 Mam nadzieję, że diete stosujesz.Po miesiącu bedziemy mogły porównac, jak wpłynęła na nasze organizmy.Dla mnie najgorszy czas ostatniego posiłku.Wczoraj nie wytrzymałam i o 20.00 zaczęlam zagryzac głoda jabłkiem.Czytalam o tych przerwach miedzy posiłkami, ale ja stosuję zasadę 5 posiłków. Odpowiedz Link
pia.ed Re:Rozczaruje Cie .... 13.10.06, 09:45 Niestety, nie stosuje ... Zaczynam interesowac sie kazda nowa dieta - jesli tylko jest w miare prosta - pare dni nastawiam sie na jej rozpoczecie i na tym sie konczy! Nie mam wewnetrznej dyscypliny, posilki jem bardzo nieregularnie, podjadam w miedzyczasie, a juz szczegolnie wieczorem po prostu nie moge byc bez jedzenia, bo budze sie w nocy z glodu. Tobie zycze szczescia i wytrwania. Odpowiedz Link
ira.mak Re:Rozczaruje Cie .... 13.10.06, 15:24 pia.ed ja podobnie jak ty mam taki słomiany zapał,tyle,ze ja nie podjadam,nie czuje takiej potrzeby.Ale zjadam teraz polowę porcji i dziś miałam na obiad do drugiego dania kaszę gryczaną to zjadłam jej tylko troszkę,symbolicznie bo mi język uciekał.Gorzej bo nie umiem się wyrzec zup a nie umiem gotowac zup dietetycznych,musi być choć mała kostka.I jak się wyrzec rosołku?Ja mogę nie mieć ciasta,słodyczy ..... Odpowiedz Link
grenka1 Re:Rozczaruje Cie .... 13.10.06, 18:31 Ja też nie umiałam ugotować zupy bez jakiejś wkładki, ale się naumiałam. Zamiast soli używam kostki bulionowej (taki rosół wegetariański w kostce). Odpowiedz Link
52ania Re:No, kto ze mną .... 13.10.06, 19:25 stosuje diete dobrych połaczeń?Sama to chyba nie wytrwam. Odpowiedz Link
jaga_22 Re:No, kto ze mną .... 13.10.06, 21:22 zdrowie.onet.pl/192,9399,,,,dieta_dobrych_polaczen,diety.html Odpowiedz Link
pia.ed Od klku lat mam ten nawyk 13.10.06, 22:29 To moje podjadanie to chyba tak jak papieros u palacza (NIGDY nie palilam). Palacz zajmuje papierosem rece, a ja zajmuje jedzeniem usta ... jaga_22 napisala: pia.ed ja podobnie jak ty mam taki słomiany zapał,tyle,ze ja nie podjadam,nie czuje takiej potrzeby.Ale zjadam teraz polowę porcji i dziś miałam na obiad do drugiego dania kaszę gryczaną to zjadłam jej tylko troszkę,symbolicznie bo mi język uciekał.Gorzej bo nie umiem się wyrzec zup a nie umiem gotowac zup dietetycznych,musi być choć mała kostka.I jak się wyrzec rosołku?Ja mogę nie mieć ciasta,słodyczy ..... Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Od klku lat mam ten nawyk 14.10.06, 20:22 Pia-ed to nie ja napisałam,tylko Ira.mak Chociaż ja też mam słomiany zapał,ale staram się. Odpowiedz Link
52ania Re: Od klku lat mam ten nawyk 14.10.06, 21:33 I w końcu nie wiem, czy zostałam tylko ja? Odpowiedz Link
grenka1 Re: Od kilku lat mam ten nawyk 14.10.06, 22:21 Aniu, ja tak po cichutku kibicuję Ci i staram się odżywiać w miarę zdrowo i nietucząco. 1.09 ważyłam 85 kg, a teraz zważę się 1.11. Zobaczę czy bedzie jakaś różnica. Trzymam za Ciebie kciuki. Odpowiedz Link
pia.ed Re: Zrobilo sie luzniej? 14.10.06, 22:48 Czy nie czujesz roznicy w ubraniach? Ja odczuwam juz 2 kilogramy, w te albo we w te - w pasie ... Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Zrobilo sie luzniej? 16.10.06, 10:48 www.rzeczpospolita.pl/dodatki/dodatek2_061016/dodatek2_a_10.html Odpowiedz Link
pia.ed Re: Zrobilo sie luzniej? Orzechy wloskie 16.10.06, 11:29 W szpitalu klinicznym w Barcelonie stwierdzono, ze powinno sie jesc 8 orzechow wloskich dziennie, szczegolnie po tlustym posilku! Orzechy sa nawet lepsze niz oliwa z oliwek, i swietnie przyczyniaja sie do rozmiekczania zyl i arterii. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Aktywne odchudzanie 17.10.06, 13:15 mediweb.pl/diseases/wyswietl.php?id=1345 Odpowiedz Link
pia.ed Re: Zapobiegac Alzheinerowi i innym otepieniom... 17.10.06, 13:35 "Lekarze podkreślają, że ludzie z rodzinną historią Alzheimera lub innymi rodzajami otępienia powinny przede wszystkim zadbać o utrzymanie prawidłowego ciśnienia krwi, poziomu cukru i cholesterolu, właściwej wagi, wykonywać różne ćwiczenia i rozsądnie się odżywiać, ponieważ istnieje więcej dowodów, że właśnie te czynniki wiążą się z chorobą Alzheimera." Odpowiedz Link
ira.mak Re: leniwe jelito..... 17.10.06, 18:06 Przeważnie przy otyłośći cierpi sie na zaparcia-ja może jeszcze otyła nie jestem,ale do szczuplutkich raczej trudno mnie teraz zaliczyć-i ja np. nie wiem co to sa zaparcia,mam prawie przelotowy żołądek.Trudno mi się samej zmobilizować do zmiany diety,na razie porcje zmniejszam do połowy a i tak po posiłkach czuję się jak balon. Odpowiedz Link
pia.ed Re: leniwe jelito..... 17.10.06, 18:51 Znajoma jest szczupla, po 50-ce, a czesto nie moze wyproznic sie przez tydzien. Kiedys w desperacji udala sie do uzdrowiciela, ktory podobno sprawil ze nastepnego dnia juz mogla ... Odpowiedz Link
52ania Re: leniwe jelito..... 17.10.06, 19:59 to ja mam od dziecka.Nie zagladałam tu kilka dni.Sądziłam, ze zostałam sama na polu walki.Wczoraj wrabałam dwa paczki z adwokatem.Mialam już zaprzestac jesc oddzielnie weglowodany i oddzielnie tłuszcze.Dodałyscie mi otuchy i nie rezygnuję mimo tych pączkow. Odpowiedz Link
pia.ed To pomoze wam na wszystko! 17.10.06, 20:07 www.leniwejelito.pl/index.php?go=info&info_id=9 Odpowiedz Link
kalesonyzony Re: przestroga 17.10.06, 23:58 www.my.link.pl/humor/grafika/aleksandra.jpg to z odchudzania Odpowiedz Link
52ania Re: przestroga 18.10.06, 09:02 Dziękuję za przestroge.Dobra mobilizacja do odchudzania. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: przestroga 18.10.06, 09:08 A z nadmiernego klikania. www.my.link.pl/humor/show.php?n=8&o=krzywy.jpg Odpowiedz Link
jaga_22 Re: wspomagacze odporności 18.10.06, 10:30 Sezon jesienno-zimowy to okres, w którym powinniśmy szczególnie zadbać o prawidłową dietę. Badania amerykańskich naukowców dowodzą, że to my decydujemy, czy nasz system odpornościowy będzie działał bez zarzutu. Priorytetowe znaczenie ma w tym wypadku dostarczenie naszemu organizmowi niezbędnej dawki witamin i składników mineralnych. Aby wzmocnić naszą odporność powinniśmy jeść około 0,5 kg warzyw oraz 0,3 kg owoców dziennie. To właśnie owoce i warzywa dostarczą nam niezbędnej dawki witaminy C, antyoksydantów oraz innych witamin wzmacniających działanie układu odpornościowego. Na naszym talerzu nie powinno także zabraknąć produktów zbożowych z pełnego ziarna - czyli ciemnego chleba, brązowego ryżu, grubych kasz itp. Są to produkty bogate w witaminy z grupy B, błonnik oraz składniki mineralne głównie cynk, miedź i żelazo. Pamiętajmy, że nasz organizm to bardzo skomplikowana maszyna, która do prawidłowego działania potrzebuje wielu małych elementów, które my powinniśmy jej stale dostarczać. Najlepiej jest sięgnąć po sprawdzone od dawna, naturalne środki: • miód i produkty pszczele - już od wieków znane jest ich pozytywne działanie na nasz organizm. Aby wzmocnić odporność zaleca się spożycie dwóch łyżek pyłku pszczelego dziennie (jedną rano, drugą wieczorem). Dodatkowo dobrze jest pić codziennie wodę z łyżeczką miodu. Miodem można zastąpić również cukier dodawany do herbaty, • czosnek, cebula - warzywa te są ogromną pomocą w walce z przeziębieniem, katarem czy zapaleniem oskrzeli. Posiadają właściwości antybakteryjne, • jogurty i kefiry typu "bio" - jest to nowa generacja produktów mlecznych, które są dodatkowo wzbogacane o bakterie probiotyczne. Są to dobroczynne mikroorganizmy, które przedostają się do naszego jelita grubego i tam bardzo intensywnie się namnażają. Te drobnoustroje są naturalną przeciwwagą dla bakterii chorobotwórczych. Im więcej pozytywnych bakterii w naszym organizmie tym mniejsze szanse na atak mają bakterie chorobotwórcze Odpowiedz Link
pia.ed Re: wspomagacze odporności 18.10.06, 19:21 Wszedzie podkresla sie jednak, ze te "wspomagacze odpornosci" maja wchodzic w sklad codziennego, racjonalnego zywienia, a nie byc zawarte w srodkach chemicznych kupionych w aptece! "Priorytetowe znaczenie ma w tym wypadku dostarczenie naszemu organizmowi niezbędnej dawki witamin i składników mineralnych." Odpowiedz Link
dr.wal2 Re: Aktywne odchudzanie?/z innego forum wziete ... 29.10.06, 20:14 Jesteś brzydka i gruba? Przyjdź do nas! Jest ciemno i jesteśmy pijani! Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Aktywne odchudzanie?/z innego forum wziete .. 30.10.06, 09:34 Oj Drwalu bo zbierzesz cięgi.Jesteśmy ładne i w sam raz. Nie chodzimy po ciemnicy.Z pijanymi się nie zadajemy i nie pijemy z byle kim. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: To mi się podoba 31.10.06, 16:11 Wiadomości Zakonna marka wchodzi na rynek 00:20 31.10.2006 wtorek Sery, ryby, wędliny, a nawet wina - wszystko produkowane zgodnie z wielowiekowymi tradycjami i okraszone własnym logo. Tym będą kusić konsumentów benedyktyni - zapowiada "Metro". Praca w polskim zakonie benedyktynów ruszyła pełną parą. Nic dziwnego, bo zakonnicy chcą wprowadzić na rynek produkty pod własnym logo. Na początek chcą się skupić na produktach spożywczych. Będą oferować: sery, wędliny, ryby, ciastka, konfitury, wina, nalewki, syropy, miody pitne i herbaty ziołowe. A wszystko to stworzone na bazie dawnych klasztornych receptur, ładnie opakowane i opatrzone zakonnym logo. To ostatnie już zarejestrowali pod nazwą "Produkty Benedyktyńskie". REKLAMA Czytaj dalej Trzy sklepiki w Krakowie już zresztą oferują klasztorne produkty. Lada dzień ma ruszyć sklep internetowy. Ale to dopiero początek - czytamy w dzienniku. W ciągu dwóch lat otworzymy ponad sto punktów sprzedaży w całej Polsce - opowiada o. Zygmunt Galoch odpowiedzialny w zakonie za organizację całego projektu. To będzie zdrowa żywność bez dodatków chemicznych - podkreśla. Skąd pomysł? W ciągu wieków zakon opracował wiele cennych receptur i teraz chcemy się podzielić tym, co mamy. Wierzymy, że przez żołądek trafimy do ludzkich serc - tłumaczy. Jak pisze gazeta, część towaru będzie produkowana w Polsce, część zostanie sprowadzona z innych klasztorów benedyktynów w Europie. Mnisi już teraz mówią, że nie chcą poprzestać jedynie na rynku spożywczym. Mamy zamiar włączyć do oferty inne produkty, np. kosmetyki naturalne, takie jak kremy, szampony i mydła produkowane na bazie miodu sprowadzane od współbraci spod Padwy - mówi. To pierwszy tak duży projekt biznesowy stworzony przez polski zakon. Ostatni raz w biznes spożywczy weszli cystersi - w latach 90. w opactwie w Szczyrzycu zaczęli produkcję niskoprocentowego piwa warzonego w oparciu o specjalną recepturę. Jednak w 1997 roku browar zamknięto. Przyczyna? Olbrzymie zadłużenie. Benedyktyni nie chcą powtórzyć błędów cystersów - chcą minimalizować koszty. Dlatego zamiast otwierać nowe butiki, będą wchodzić w kooperację z już istniejącymi sklepami. Tam powstaną benedyktyńskie stoiska - informuje "Metro". (PAP) Odpowiedz Link
grenka1 Czy mi się podoba ? 31.10.06, 18:26 Podejrzewam, że zobaczywszy ceny takich artykułów oczy mi staną w słup. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Czy mi się podoba ? 31.10.06, 19:41 Też tak sobie pomyślałam,ale niech se tak trochę te oczy posłupkują,chciałabym chociaż od czasu do czasu zjeść coś dobrego. Odpowiedz Link
grenka1 Czy mi się podoba ? 31.10.06, 22:28 A zalewajkę na gąskach to nie łaska? Chyba nie ma nic pyszniejszego pod słońcem. Odpowiedz Link
52ania Re: Czy mi się podoba ? 03.11.06, 21:51 Zdrowa żywnosc bez konserwantów, oczywiscie.Ja do końca w ta zdrową zywnośc jakos nie wierze. Odpowiedz Link