Dodaj do ulubionych

Polacy wyzyskiwani w Danii

29.06.07, 17:59
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4277430.html
Obserwuj wątek
    • ira.mak Re: Polacy wyzyskiwani w Danii 29.06.07, 21:30
      To może niech siedzą w domu?
      • grenka1 Re: Polacy wyzyskiwani w Danii 29.06.07, 21:36
        ira.mak napisała:

        > To może niech siedzą w domu?

        Tak na zasiłku dla bezrobotnych o ile go mają, albo za 30 zł z opieki.
        Tak było we Włoszech, Irlandii, Niemczech, a teraz i Dania dołączyła do tego
        grona, które traktuje nas jak białych murzynów.
        Ciekawa jestem, co byś Irenko powiedziała, gdyby to Twojego syna spotkało.
        • pia.ed Re: Polacy wyzyskiwani w Danii 30.06.07, 15:36
          Sledze temat "Praca w Danii" na innym forum i w wiekszosci przypadkow
          wina lezy po stronie polskiego POSREDNIKA.
          To on inkasuje pieniadze od firmy i wyplaca Polakom, sciagajac tez fantazyjne
          sumy za wynajecie mieszkan, i wkladajac we wlasna kieszen pieniadze
          tzw "urlopowe".
          Ci ktorzy wiedza, ze takie im sie naleza, to od niego wyciagaja,
          ale wiekszosc Polakow tego nie wie ...
          Byla taka historia z farma kurza, gdzie Polacy dostawali do reki po 30 kr/h
          kiedy najnizsza stawka jest 125 kr/h brutto.

          Mnie ta historia niezbyt sie kupy trzyma, podejrzewam ze to byla praca
          "na zmywaku", bo innej pracy nie dostanie sie bez znajomosci jezyka dunskiego.

          Na zmywaku pracuja Turcy i Jugoslowianie, ktorzy sami mogli dojsc do
          porozumienia z Polakami, ze praca bedzie zapisana na nich,
          a Polak dostanie placone 1/2 czy 1/3 zarobku.
          W ten sposob i Polak zarobi, i Turek zarobi ...
          • pia.ed Tu jest przyklad ... chodzilo o pieczarki 30.06.07, 17:02
            Re: JS-consulting z odense
            Autor: Gość
            Data: 26.04.06
            --------------------------------------------------------------------------------
            Z JS Consulting jest teraz wielka afera w Danii - sprawa trafila juz do
            ministra pracy . Chodzi o to ze ci co pracuja w szklarniach sa oplacani przez
            ogrodników 109 kr za godzine - z czego JS Consulting daje im na reke ok. 60 kr
            ( 8 euro ) . Ale tych którzy pracuja przy pieczarkach wlasciciel oplaca po 105
            kr za godzine ale JS Consulting daje im tylko 30 kr ( ok. 4 euro ) - zgodnie z
            tym na ile sie umówili . Tak niska stawka byla dla ludzi którzy nie znali
            jezyka i nie mieli szans na zalatwienie sobie czegokolwiek innego - a JS
            Consulting wykorzystal to maksymalnie . Tyle tylko ze teraz beknie za to
            wszystko - wszyscy którzy tam pracowali w przeszlosci i maja jakies roszczenia
            finansowe ( np. za niewyplacone dodatki za nadgodziny czy specjalne pieniadze
            na wakacje wynoszace 8% zarobku BRUTTO ) albo zostali wyrzuceni bez zachowania
            okresu wypowiedzenia powinni sie zglaszac na stronie która podal GoTTie . Na
            tej stronie sa tez stale uaktualniane informacje o biezacej aferze . Jest co
            poczytac ....


            • ira.mak Re: Tu jest przyklad ... chodzilo o pieczarki 01.07.07, 17:46
              W zachodniej Polsce-przykładowo nawet we Wrocławiu -obecnie pracy wbród.I to
              wcale niezle platnej,np.w budownictwie.
              • pia.ed Wszedzie dobrze gdzie nas nie ma ... 13.07.07, 10:18
                Wyzysk polskich robotników w Czechach

                "Nie przyjeżdżajcie tu za żadne skarby świata! Polscy pośrednicy
                będą obiecywać wam złote góry, a będziecie dostawać po 1200 zł,
                pracując po kilkanaście godzin na dobę - napisał na forum
                mężczyzna "z czeskich obozów pracy".

                miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,4310863.html
                • jaga_22 Re: Wszedzie dobrze gdzie nas nie ma ... 13.07.07, 11:01
                  Krzystają z okazji,która się nadarzyła i patrzą aby wyciągnac dla siebie jak
                  najwieksze korzysci.Myslę,że Unia powinna sprawdzac warunki pracy ludzi
                  napływowych,no bo kto o nich zadba.To bardzo przykre wiadomosci dla nas,że tak
                  się traktuje naszych ludzi.Albo może nasz posrednik pracy powinien bardziej się
                  interesowac,odpowiadac za tych ludzi.
                  U nas ciągle tylko narzekają,że nie ma ludzi do pracy.Niech więcej zapłacą,to i
                  pracownik się znajdzie.
                  Wczoraj u mnie wstawiali okno.Ekipa pracujaca w Warszawie pochodzi ze Słupska.
                  Zarabiaja na rękę 2.000 zł. Praca naprawdę ciężka,są jeszcze młodzi 32 lata
                  maja dzieci i muszą życ osobno,bo tam płacą za tę pracę 8000 zł.
                  Zakwaterowanie zapewnia pracodawca.
                  Czy to jest dobre dla młodej rodziny?
                  Płaca minimalna jednak powinna byc wyższa
                  • jaga_22 Re: Wszedzie dobrze gdzie nas nie ma ... 13.07.07, 11:06
                    Oczywiście,że 800,a nie 8000
                    • littlebee Re: Wszedzie dobrze gdzie nas nie ma ... 13.07.07, 12:23
                      Polak potrafi. Było kiedyś takie hasło...
                      • pia.ed Re: Wszedzie dobrze gdzie nas nie ma ... 13.07.07, 12:41
                        I takich i jeszcze gorszych przykladow jest pelno,
                        szczegolnie w Anglii
                        gdzie ludzie przyjezdzali do zamowionej przez posrednika pracy,
                        ten ich spotykal, bral dodatkowe pieniadze "na mieszkanie"
                        i potem rozplywal sie w powietrzu,
                        zostawiajac ludzi bez srodkow do zycia, bez pracy i mieszkania!
                        • littlebee Re: Wszedzie dobrze gdzie nas nie ma ... 13.07.07, 12:53
                          tak jest wszędzie. Polecam książkę "Florida story" Krystyny Nepomuckiej.
                          Zaskakujące przygody Polki w słonecznej krainie amerykańskich milionerów.
                          Groteskowi bogacze, jakich pełno na Florydzie, a obok nich tragikomiczni polscy
                          emigranci.
                          Obśmiałam się, jak nie wiem co, czytając.
                          • pia.ed Re: Wszedzie dobrze gdzie nas nie ma ... 14.07.07, 18:33
                            Znajomy z internetu wyjechal do Czech, do pracy przy montowaniu telewizorow.
                            Czytajac niektore wypowiedzi mozna sie przerazic ...

                            Jest juz w Czechach miesiac i teraz podpisal kontrakt do pazdziernika.
                            Nie wiem dlaczego przedluzyl, bo bardzo narzeka, np ze praca jest wylacznie
                            na stojaco, a jego krzyz tego nie wytrzymuje.

                            Byl w Czechach u ortopedy, dostal zalecenie pracy siedzacej, ale zaklad pracy
                            tego nie uwzglednil, bo prawdopodobnie taka praca w tym zakladzie
                            nie istnieje.
                            • pia.ed No i oczywiscie link 14.07.07, 18:34
                              www.ang.pl/Praca_w_Czechach_w_Pilznie_33245.html
                              • olejowy.bogacz Re: pomieszanie z dobrobytu 15.07.07, 09:58
                                W innych postach namawiasz do sp....z kraju i piszesz bzdury, ze tak fajnie
                                rodakom. Cos sie miesza oj sie miesza.
                                • pia.ed Re: pomieszanie z dobrobytu 15.07.07, 13:08
                                  TOBIE cos sie miesza! Nikogo nie namawialam do wyjazdu z kraju, bo to prywatna
                                  sprawa kazdego obywatela.
                                  Jednym sie udaje, a drugim nie. Jedni latwo aklimatyzuja sie w nowym kraju,
                                  a inni tesknia za Polska cale zycie.

                                  Wyjazd na stale zalezy tez od wieku w ktorym sie wyjezdza
                                  i od wyksztalcenia wyjezdzajacego.

                                  Ktos kto przez pol zycia pracowal jako personalny, prawnik czy nauczyciel,
                                  raczej nie ma szansy pracy w swoim zawodzie, a podjecie studiow
                                  w nowym kraju
                                  nie dla kazdego jest alternatywa.
                                  • pia.ed No i jeszcze o Danii 29.07.07, 01:17
                                    Jeszcze jedna firma rekrutujaca w Polsce, wiec bez watpienia prowdzona
                                    przez Polakow z Danii.


                                    ................................................................................
                                    Re: jmb consulting
                                    Autor: paulcia111
                                    Data: 27.07.07

                                    --------------------------------------------------------------------------------
                                    ta firma to DNO!!!
                                    wyjechałam do pracy 17.06, wróciłam do polski 13.lipca (miałam zostać do
                                    września). wróciłam bez ŻADNEJ kasy (podkreślam: bez złamanego
                                    eurocenta!!!!!!). cały czas nas przekonywano, że "pieniądze będą", ale nie
                                    doczekałam się wypłaty do wyjazdu, a wyjechałam, bo przecież nikt nie chce
                                    pracować charytatywnieuncertain tym bardziej, że praca jest bardzo bardzo ciężka - ja
                                    sprzątałam w hotelu 4-gwiazdkowym w amsterdamie (zmiana pościeli, wyszorowanie
                                    łazienki, odkurzanie, kurze, śmieci, mycie naczyń - hotel oczekuje, że zrobisz
                                    to w 20minut!). w umowie jest napisane, że zarabiasz na godziny, a w moim
                                    hotelu pracowało się na pokoje, a więc płaca dużo mniejsza! powracając do
                                    wypłat: po powrocie do polski zadzwoniłam do jmb zapytać o MOJE pieniądze -
                                    babka powiedziała, że mam być spokojna, że kasa zostanie mi wpłacona na polskie
                                    konto. umówiłyśmy się, że podam jej e-mailem wszystkie dane (nr konta, adres
                                    banku i kod SWIST, który służy przelewom międzynarodowym, bo kasa miała wpłynąć
                                    z rotterdamu z interactief, a nie z jmb). powiedziała, że wyśle te dane do
                                    interactiefu i dostanę pieniądze w TYM tygodniu (dzwoniłam tydzień temu w
                                    czwartek). dziś jest piątek, kasy nie ma! tym razem do jmb zadzwoniła moja
                                    mama. babka już wiedziała o co chodzi i powiedziała tylko (cytuję
                                    dokładnie): "wysłaliśmy monit do rotterdamu i na tym nasza rola się kończy". są
                                    po prostu bezczelni!!! współpracują z interactiefem i nie potrafią wyegzekwować
                                    pieniędzy dla ludzi, których sami wysłali do pracy. a wiecie jak to działa? jmb
                                    dostaje niezły szmal za każdą głowę (osobę), którą odeślą do roboty i potem
                                    mają W DUPIE, co się z ludźmi dzieje. wysyłają ludzi MASOWO, bo tylko z tego
                                    mają zysk, a potem interactief robi "wielkie oczy" i dziwią się, dlaczego
                                    przyjechało tylu ludzi (kiedy jechałam do holandii 17.06, to była z
                                    nas "zaledwie" 11-osobowa grupa i już byli zdziwieni - tym samym nie wszyscy
                                    dostali pracę; kiedy wyjeżdżałam z holandii - minęła się ze mną 45-osobowa
                                    grupa polaków - to dopiero musiał być dla interactiefu SZOK! wink ). to nie jest
                                    tak, że jmb wysyła konkretną osobę do konkretnej oferty. tym ma się martwić
                                    interactief. wyślą człowieka i umywają od wszystkiego ręce. na ich korzyść
                                    przemawia to, że w umowie nie ma ANI SŁOWA o jmb, tylko o interactief. ale
                                    zacząć należy od tego, że we wszelkich urzędach jmb figuruje jako doradztwo
                                    personalne, a nie pośrednictwo pracy. a to nie jest to samo!!! a więc robią to
                                    NA LEWO. ja tego nie podaruję! czy może ktoś z was też został wyrolowany na
                                    kasę??? moje gg w razie czego: 4838164. pozdrawiam i OSTRZEGAM PRZED CWANĄ I
                                    KŁAMLIWĄ JMB!!!

                                    • pia.ed Polki wykorzystywane w Grecji 10.08.07, 07:57
                                      wiadomosci.o2.pl/?s=257&t=393724
                                      Historie sie powtarzaja, a wszystko zalatwiane przez polskich
                                      postednikow.
                                      • grenka1 Re: Polki wykorzystywane w Grecji 10.08.07, 18:57
                                        pia.ed napisała:

                                        > wiadomosci.o2.pl/?s=257&t=393724
                                        > Historie sie powtarzaja, a wszystko zalatwiane przez polskich
                                        > postednikow.

                                        A to w Polsce nie ma pracy dla położnych?
                                        Musiała jechać aż do Grecji?
                                        • pia.ed Re: Polki wykorzystywane w Grecji 10.08.07, 21:22
                                          Przeciez w Polsce nikt "za grosze" nie bedzie pracowac!



                                          grenka1 napisała:
                                          A to w Polsce nie ma pracy dla położnych?
                                          Musiała jechać aż do Grecji?

    • grenka1 Polacy wyzyskiwani we Francji 19.08.07, 19:39
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4400183.html
      • pia.ed Re: Polacy wyzyskiwani we Francji 19.08.07, 20:32
        Historia wydaje mi sie troche dziwna ...
        Nie dostawali pieniedzy przez 2 i pol miesiaca, a jednak
        pracowali???
        Przeciez powinni zastrajkowac i przerwac prace juz po dwoch
        tygodniach, bo na ogol tak przedsiebiorcy placa robotnikom.

        Ciekawe, czy bedzie podany dalszy ciag tej historii?
        Robotnicy nie umieli slowa po francusku, wiec znow nasuwa sie mysl,
        ze prace zalatwil im polski posrednik!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka