Miałam szczęście

10.03.08, 10:17
bo myślałam ,że będę musiała iść prywatnie do lekarza,bo w styczniu wszyscy
endokrynolodzy zwolnili się.
Miałam szczęście,bo w zeszłym tygodniu dowiedziałam się ,że są nowe
zapisy.Miałam 3 numery i wybrałam ostatni.
Jakież było moje zdziwienie kiedy po przywitaniu się,osoba po drugiej stronie
spytała p.Jadzia ?,ja też odrazu poznałam po głosie dawną
młodą osobę którą znałam,bo kiedyś mieszkała w naszym bloku.
I tak oto nieoczekiwanie zostałam zarejestrowana na jutro do
innego lekarza,bo moja się zwolniła.
    • zajbel Re: Miałam szczęście 10.03.08, 12:38
      Czyli nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.
      • iryska2604 Re: Miałam szczęście 10.03.08, 17:36
        Do czego to doszło-to co powinno być normalne,zwyczajne to jest SZCZęSCIEM.
      • 52ania Re: Miałam szczęście 10.03.08, 17:39
        Jaga_22,napisz dlaczego lekarze zwolnili się,czy ze względu na płace?Faktycznie
        miałaś szczęście.U Was zapisują na wizytę?U nas niestety zrezygnowali z zapisów
        i jest wolna amerykanka,kto wcześniej się zjawi ten ma szansę na wizyte u danego
        specjalisty.
        • jaga_22 Re: Miałam szczęście 10.03.08, 18:01
          Aniu,napewno chodziło o płace.Było 4-ch endokrynologów,bo to
          przychodnia przy szpitalu MSWiA przy Wołoskiej.
          W listopadzie zostałam z wynikiem blisko nadczynności tarczycy i musiałam sama
          sobie pomniejszyć lekarstwo.Mam nadzieję,że dobrze utrafiłam,bo czuję się dobrze.
          Dobrze Irenka podsumowała,że to co powinno być normalne,mnie uszczęśliwiło.
          U nas trzeba mieć skierowanie do specjalisty żeby się zapisać
          w kolejkę za parę m-y.Może do innego specjalisty jest łatwiej.
          • jaga_22 Re: Miałam szczęście 11.03.08, 13:33
            Za wcześnie się cieszyłam,bo okazało się,że dzisiaj lekarza nie było.
            Na pytanie,to może do innego?,nie może,bo jest tylko jeden.
            No nic,przepisano mnie na pojutrze.Piękna pogoda się zrobiła
            i słoneczna,przynajmniej pobyłam trochę na powietrzu.
            No i mam już wydruk po który stałam 40 min.
            • iryska2604 Re: Miałam szczęście 11.03.08, 16:02
              To jest normalna paranoja!
              • 52ania Re: Miałam szczęście 11.03.08, 17:38
                Z tymi kolejkami, to jakieś wariactwo.To jest tak,jeżeli pacjent przeżyje
                oczekiwanie w kolejce, te 3-6 miesięcy, to znaczy,że nadaje się do
                leczeniawink)))))))
                • jaga_22 Re: Miałam szczęście 13.03.08, 16:09
                  No, nareszcie udało mi się załatwić lekarza z małymi przeszkodami.
                  Ponieważ wietrzysko głowę urywało,wyczekiwałam z niecierpliwością na autobus.
                  Patrzyłam naprawdę na numer i...wsiadłam nie do tego.Pojechałam kawał.Nie
                  zobaczyłam przystanku z drugiej strony i musiałam drałować pieszo z powrotem.
                  U lekarza o key,dał mi sierowanie na USG tarczycy,bo powiedziałam,że miałam
                  robione 6 lat temu.
                  Poszłam się zarejestrować,to komputer nie chciał mnie przyjąć.
                  Panienka powiedziała ,że w drodze wyjątku mi skseruje.
                  Poszłam wykupić leki,okazało się ,że lekarz na receptach napisał żle datę
                  zamiast marzec,postawił siódemki.Znów musiałam drałować do lekarza.Dzisiaj jest
                  13,a gab. lek. też miał nr.13.I wszystko jasne.

                  • 52ania Re: Miałam szczęście 13.03.08, 17:54
                    Jaga_22,ale sie uśmialam.Wiem,ze Tobie było nie do śmiechu.Wiatr dzisiaj szaleje
                    i od czasu do czasu pada deszcz.Przecież to marzec i 13wink)))))))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja