anka125
21.05.08, 21:37
Wracając wieczorem z psem zauważyłam dwóch młodych ludzi targających 2-3
metrowe młode brzóski.Ledwo co ścięte(zrąbane,wyłamane).
Podeszłam i zapytałam o cel takiej dewastacji.
Jeden z tych młodzieńców z ironicznym uśmiechem odpowiedział :" to na jutro na
ołtarz".
Wiecie co?Nóż mi się w kieszeni otworzył na takie dictum!
Przecież to paranoja!Szlag mnie na to trafił!
Czy jakiekolwiek święto usprawiedliwia zabijanie przyrody?Niesamowite!
Mam gdzieś takie obyczaje.Z jednej strony nawołuje się do "eko-toreb" na
zakupy, a z drugiej niszczy bestialsko przyrodę dla jakichś ołtarzyków!
Kto na to zezwala! Gdzie są ekolodzy?
A co na to Kościół? Jestem ciekawa.Czy dalej klepią te zabobonne obyczaje?A
durni lecą jak ćmy do ognia.Ja już przejrzałam na oczy.
I jestem tym morderstwem drzew zbulwersowana.Stawiam VETO!!!!