dorka556
24.07.08, 12:15
Długo zastanawiałam się, czy napisać o tym na forum, ale zdopingowała mnie ta chandrowa pogoda. U nas LEJE.
Co zrobiłybyście na moim miejscu? Co wybrałybyście domek, czy mieszkanie w bloku?
Od 10 lat, po przejściu na emeryturę, mieszkam w małym domku , w urokliwym miejscu. Przedtem, przez całe życie mieszkałam w bloku.
Latka lecą i coraz częściej zadaję sobie pytanie, jak długo tutaj jeszcze pociągnę (wkrótce powinnam opuścić siostrzane forum sześćdziesiątek).
Czy wystarczy mi siły i czy jest sens, żeby nadal mieszkać sama, uprawiać ukochane kwiatki, kosić latem kilkusetmetrowy ogród, zimą odśnieżać, żeby dostać się do drogi. Chociaż mam odśnieżarkę, roboty w bród.
Nie jestem zmotoryzowana. mieszkam z dala od cywilizacji. Do sklepów, przychodni, kościoła itp mam ok.3km (z powrotem pod górkę). Do najbliższego busa, z którego i tak b.rzadko korzystam ok.1km.
Po tym przydługim wstępie, mam pytanie
1. Czy sprzedać domek i kupić mieszkanie, już teraz, kiedy jestem jeszcze "na chodzie"? Tak mi radzą synowie. Mieszkają daleko i tu sie nie przeprowadzą.
2. Czy mieszkać nadal sama "do oporu", jak mi serce mówi a nie rozum?
Co mam zrobić, proszę o za i przeciw. Poradźcie coś.
Żal mi tego widoku.
picasaweb.google.pl/czajki6/2008WidokZOgrDka