izabelabp
11.09.09, 10:27
Moze ktos mi cos podpowie sensownego, bo z wymiana musze sie
wstrzymac co najmniej o rok.
Wlasciwie od poczatku mam problem z piekarnikiem, juz 3 lata sie
mecze. kiedys mi to tak bardzo nie przeszkadzalo, bo nie pieklam ale
teraz przez Slodkie Wypieki Dorotus to nie moge sie powstrzymac ;-)
Jest to gazowy piekarnik, ma zywy plomien z tylu, niestety NIE
rozprowadzony dyszami po calosci piekarnika. Cokolwiek probuje piec
jest opalone z tylu, wiec oczywiscie wszystko przykrywam folia
aluminiowa. Problem w tym, ze z reguly pieczenia zajmuje mi 1.5-2
razy dluzej niz w przepisie. A w wiekszosci i tak ciasta sa
niedopieczone - takie lekko zakalcowate. Pieczenie miesa zarzucilam
juz dawno boje sie niedopieczonego.
Mam takie wrazenie ze jak otwieram piekarnik, to on lapie "drugi
oddech", wtedy slysze ze gaz pracuje, inazcej jakby sie powolutku
saczyl, ale skoro nie mam dysz, to co mam przeczyscic?
I zeby nie bylo, ze zlej baletnicy to powiem, ze mojej mamie tez sie
zbytnio nie udawalo cokolwiek upiec w piekarniku.
Moze macie jakies pomysly?
pzdr