gypsi
05.01.10, 16:45
Niewazne zima czy latem. SLabo przespana noc na promie (bo bujalo okrutnie)i
dwa dni w jedna strone (bo kleska sniegu w Holandii), a potem w druga (bo
kleska sniegu w Niemczech).
Do tego wczoraj po polnocy po dotelepaniu sie do domu (po 17 godzinach) w
drodze z Hannoveru ostatkiem sil (bo kleska sniegu w Anglii i najpierw nam M62
przed nosem zamkneli, a potem gory zasypalo tak, ze musielismy nadlozyc, zeby
sie przebic) odkrylismy zepsuty piec gazowy. Wode mamy, bo bojler na prad tez
dziala, w salonie kominek grzeje calkiem przyzwoicie, ale umyc sie juz nie da
rady, bo w lazience 4 stopnie... Ten rok mial byc lepszy. Podobno.
A w Polsce w bialy dzien, w centrum miasta, w ciagu 10 min, jakas zlodziejska
swolocz ukradla kapsle (zwane tez dekielkami) z felg w moim samochodzie. I po
co to mu, sprzeda i mozgojeba sobie kupi?