Dodaj do ulubionych

Super położna.

10.03.10, 07:24
Moja koleżanka urodziła synka tydzien temu.
Ale za to jak...

Wykupiła swoją położną ( o ile można tak kobietę nazwać ) za 600 zł,
położna kazała zgłosić do szpitala tydzień przed terminem i skłamać
że ma skurcze.
Aha dzień wcześniej zrobiła jej słynny masaż szyjki.
No i dziewczyna się zgłosiła, po kryjomu ta pani podała jej oxy i
wywołała poród.
Poszło szybko i była super traktowana.

Dodam, że inne dziewczyny bez swojej położnej męczyły się po
20godzin.

To jest jakaś masakra, jak ta kobieta śmie się nazywać położną?
W UK to by nie przeszło, rzecz się miała w Polsce.
To własnie jedna z rzeczy która mnie w PL przeraża, nasze położne i
porodówki.


Aha ale za to w końcu wpadli na to, że nie trzeba nacinać.
Obserwuj wątek
    • mama_vinca Re: Super położna. 10.03.10, 08:48
      No Ameryki w proszku to nie odkrylas.
      Zawsze tak w PL bylo, jest i bedzie!
    • agaciha Re: Super położna. 10.03.10, 09:30
      Moja kolezanka rodzi w sierpniu. Chodzi prywatnie do ginekologa oczywiscie w PL.
      Koniecznie chce miec cesarke. Ta Pani ginekolog kieruje na cesarke bez
      najmniejszego problemu. Jak chodzi sie do Niej cala ciaze (placac za kazda
      wizyte dosc sporo) to na koniec Ona jest przy porodzie i nagle dziecku spada
      tetno i trzeba ciac- to jest dopiero rewelacja!!
      • kukunamuniu123 Re: Super położna. 10.03.10, 10:04
        lipcowa to po co ty chcesz to Polski wracać jak tam tak źle?! Przecież w każdej
        branży się źle dzieje, nie tylko wśród położnych!! A twoja przyjaciółka jak dla
        mnie przegięła godząc się na coś takiego, przed takie jak ona takie sytuacje
        mają miejsce!
    • kingaolsz Re: Super położna. 10.03.10, 09:46
      Wczoraj rozmawialam z moja Mama na temat porodow tu i w PL, ze mozna by duzo
      zmienic malymi rzeczami ( np. pozwalajac kobiecie przybierac wybrane przez nia
      pozycje - nie wymaga wielkich nakladow kosztow, ale checi ze strony poloznej).
      No i mowilysmy o sytuacji kiedy kobieta jest juz tak zmeczona, ze w ostatniej
      chwili nie daje rady ( tak jak ta matka 4-rga w "One born every minute" na
      przyklad). I moja Mama mowi, no w PL to polozna pomaga kobiecie rodzic - po
      prostu wypycha dziecko :/

      No i niestety dopoki kobiety zgadzaja sie na takie praktyki, nie wnosza
      sprzeciwu, uwazaja to za dobra forme pomocy, nieraz PROSZA o oxy, itd. to takie
      rzeczy beda sie dziac i beda sie miec dobrze.
      • justyna_w24 Re: Super położna. 10.03.10, 10:30
        I moja Mama mowi, no w PL to polozna pomaga kobiecie rodzic - po
        > prostu wypycha dziecko :/


        Mi tak zrobila pomimo tego ze nie bylam zmeczona, skurcze parte
        mialam 10 minut, ale srodek nocy byl to po co poczekac, wystarczy
        polozyc sie na brzuchu rodzacej. A wczesniej focha na mnie polozna
        strzelila bo zastrzyku przeciwbolowego nie chcialam.
      • kaka-llina Re: Super położna. 10.03.10, 10:32
        Moja kolezanka rodziła w polsce w styczniu. "znajoma" położna załatwiła jej
        miejsce w szpitalu i kazała tam iść, mimo że skurczy nie było.. powiedziała jej,
        że teraz jest tyle rodzacych, że w szpitalach nie ma miejsc i potem moga ją do
        innego szpitala odsyłać.. a tak to juz bedzie w szpitalu "pod opieka" i sobie
        bedzie spokojnie czekać....
        no żesz!!! to dlatego nie ma miejsc bo baby "po znajomosci" sobie leżą i czekają...
        Oczywiście dali jej oksy a potem ładnie zrobili cesarkę...
        • yadrall Re: Super położna. 10.03.10, 10:59
          Niebardzo rozumiem w czym problem? Jezeli tym rodzacym to odpowiada
          to o co chodzi? Czy ktoras z opisanch dziweczyn byla niezadowolona z
          takiego postepowania?
          Ja za to nie rozumiem jak mozna stosowac kleszcze byle tylko uniknac
          CC...
          Daltego akurat ja wybralam porod w PL-lezalam wczesniej w szpitalu
          (akurat ze wzgledu na cukrzyce,a nie brak miejsca-tyle,ze w UK bym
          sie bujala z brzuchem niewiadomo jak dlugo) i mialam CC
          po "skurczach" wywolanych oxy i jak dla mnie mialam porod super. Za
          zadne pieniadze nie chcialam rodzic sn i dobrze,bo akurat moj syn
          moglby przyplacic to zdrowiem-ot, taka matczyna intuicja.
      • mama5plus Re: Super położna. 10.03.10, 14:06
        I moja Mama mowi, no w PL to polozna pomaga kobiecie rodzic - po
        > prostu wypycha dziecko :/


        O ile mi wiadomo, to wypychanie przez polozna czy gina-osilka jest od kilku
        lat nielegalna procedura w Polsce. Co nie znaczy niestety ze wszyscy odeszli od
        jej stosowania :-/
        Tyle tylko ze kobieta moze wniesc skarge i powinna zostac uwzgledniona jako
        przestepstwo.

        Historie o oplacanych poloznych i lekarzach w PL juz mnie nawet dobijac
        przestaly. Oczy mi wychodzily setki razy i spacerowaly czubkiem glowy.
        I kiedy ostatnio sluchalam kolejnej takiej historii autorstwa zony kuzyna
        zalacej sie ze cala ciaze do gina `najlepszego` z CZMP chodzila i byla
        zapewniana ze tam bedzie rodzic a on jej asystowal przy tym `szczegolnym`
        porodzie. A gdy przyszlo co do czego to `byl na urlopie` wiec zostala na lodzie.
        Cos_tam_cos_tam... zglosila sie w koncu sama na oddzial i gdy lezala na
        korytarzu, gin_rzekomo_na_urlopie jej nie poznal, a zaczepiony, zyczyl
        powodzenia i poszedl ;o)
        I szczerze mowiac nie wiem komu mam ochote dac kopa na otrzezwienie... no ale
        moze rzeczywistosc taka ze bez posmarowania i `swojej osoby` przy porodzie,
        kobiety juz sie boja w PL rodzic.
        W koncu znam i historie z drugiej strony medalu. gdy ktos nie posmarowal dla
        zasady albo nie bylo go stac na to. W tym dwie tragiczne niestety.
        • murasaki33 Re: Super położna. 10.03.10, 19:41
          mama5plus, chyba zona Twojego kuzyna to ta sama osoba co zona brata
          meza mojej przyjaciolki:))))
          Cala ciaze placila ciezka kase za prowadzenie he he cizay u
          najlepszego profesora w stolicy, zaplacila 5 tys za porod z tym
          swoim profesorem w swoim szpitalu i ze swoja polozna, i jak przyszlo
          co do czego to w srodku nocy jej profesor byl niedostepny, jej
          polozna zachorowala a w jej szpitalu nie bylo miejsca i jezdzili po
          oklicy i szukali porodowki. Dziekuje bardzo:)
          • karolina_zet Re: Super położna. 10.03.10, 22:59
            dokladnie tak samo zostala potraktowana moja kolezanka - pomino tego ze przez
            cala ciaze placila lapowke na raty - za co miala miec profesora przy porodzie i
            caly najlepszy zespol tez:)
            Teraz szykuje sie na druga ciaze i od nowa robi wywiad szukajac "poleconego"
            gina. Hihi - wariatkowo. Cale szczescie ze jstem tu.
    • martusia81 Re: Super położna. 10.03.10, 10:51
      Lipcowa, jesi planuejsz drugie dziecko to sie przygotuj na rzez
      albo wracaj do UK:)
    • murasaki33 Re: Super położna. 10.03.10, 11:20
      Placenie do kieszeni za opieke medyczna w PL to porazka i obie
      strony sa winne, jak dlugo to bedzie trwac nasz system nigdy sie nie
      zmieni. Porod po znajomosci, bo inaczej upokrzenie i brak godnosci
      dla rodzacej, och rece opadaja. Pomimo powolnych zmian w mentalnosci
      poloznych i lekarzy, akcji typu rodzic po ludzku i nie daj sie
      naciac, to wszystko malo w skali kraju. I to oblakancze pragnienie
      cesarki, z czego sie to bierze???
      • yadrall Re: Super położna. 10.03.10, 12:42
        Ja chcialam CC,bo balam sie o malego (troche za dlugo czekalam na
        dzieko,zeby ryzykowac porod sn) i za cholere nie widze,zadnej "magi"
        w wypychaniu dzieka dolem-wole pociety brzuch niz
        ponaciagane/popekane/ponacinane krocze,a do tego pewnie jestem za
        leniwa,zeby rodzic sn :)
        I jeszcze jedno-mialam CC w panstwowym szpitalu z tzw.wskazan
        wzglednych i nie dawalam zadnych ekstra pieniedzy ani lekarzowi ani
        zadnemi innemu pracownikowi szpitala przed czy poporodzie. Tyle,co
        raz w miesiacu (i to od 17tc) bylam u tego lekarza na wizycie w
        prywatnej klinice (100zl/wizyta),w sumie mialam 5 wizyt,bo w 22tc
        bylam na badaniach w szpitalu i nie mialam wizyty w gabinecie
        prywatnym,a w 38tc juz ponownie lezalam w szpitalu i dwa dni pozniej
        bylam po CC.
        • bibba Re: Super położna. 10.03.10, 12:50
          osobiste preferencje to jedno.

          chodzi w tym wszystkim chyba o to, ze polski system jest 'chory' i
          zarzadza sie porodami jakby to byla tasmowka, a kobieta i jej
          dziecko produktem - to jest wstrzasajace i myslenie tylko o sobie w
          kategorii - a ja chcialam cesarke i nie widze magii w wypychaniu, to
          wlasnie bierne wspieranie calej te maszynerii.
        • mama5plus Re: Super położna. 10.03.10, 13:54
          yadrall napisała:

          > Ja chcialam CC,bo balam sie o malego (troche za dlugo czekalam na
          > dzieko,zeby ryzykowac porod sn)

          Porod przez CC bez wskazan to statystycznie 3 razy wieksze ryzyko smierci dla
          matki nie wspominajac o innych problemach ( znacznie wieksze ryzyko poronien,
          przedwczesnych porodow w kolejnej ciazy i problemy z zajsciem w nia plus kilka
          innych )

          Rowniez cala lista potencjalnych problemow podczas procedury jak rowniez na
          przyszlosc dla dziecka.
          Czy chcesz w to wierzyc czy nie, takie sa fakty, wiec uzasadnianie ze dla
          bezpieczenstwa jest mocno kulawe niestety.
          Dla jakiejs tam `wygody` ( w sobie tylko znanym pojeciu) moze, moze, ale z
          pewnoscia nie dla bezpieczenstwa wiec lepiej szczerze powiedziec ze to jest
          powodem decyzji bo motywowanie `bezpieczenstwem` nijak sie ma do rzeczywistosci.

          Co innego w przypadku wskazan.

          • yadrall Re: Super położna. 10.03.10, 15:12
            Mamo5plus-ja mialam pelna swiadomosc,ze dla mnie ryzyko powiklan (i
            tych blizkich i tych dalekich jak np. bezplodnosc) i sie na to
            zgodzilam. Jednak ryzyko dla dziecka jest dwokrotnie (gdzies taka
            statystyke widzialam) mniejsze niz przy porodzie sn. Ja wybralam
            bezpieczenstwo dziecka-nawet majac swiadomosc,ze jest to moje
            pierwsze i jedyne dziecko.
            A co do problemow w czasie procedury-szpital w korym rodzilam ma
            olbrzymi odsetek porodow CC (mysle,ze lekko 60-70% to CC-szpital
            kliniczny),ze w zasadzie oni sa bardziej biegli w otwieraniu brzucha
            niz porodach sn-wsrod kobiet ktore spotkalam po CC (a takich byla
            wiekszosc,bo porodow sn to w ciagu tego czasu co bylam w szpitalu
            byly 3!-cesarek z 12) wszystkie mialy sie dobrze juz w drugiej dobie
            po porodzie,a w 3-4 wszystkie szly do domu. Dokladnie tak samo jak
            po sn.

            A moj maly akurat urodzil sie w olbrzymim niedocukrzeniu i nie
            wiadomo czy dalby rade wysilkowi zwiazanemu z porodem sn-skoro po
            wyjeciu z brucha mial glukoze na poziomie 40 to skad mialby czerpacc
            sile na przeciskanie sie przez kanal rodny? Tyle,ze tego nie bylo
            wiadomo przed porodem. Lozysko jak sie okazalo niby nie stare,ale
            juz malo wydolne bylo-to bylo rowno na 2 tyg przed terminem porodu-
            zadnej akcji, zadnego rozwarcia, ani miekkiej szyjki-nic...Z
            zewnatrz wszystko wydawalo sie byc ok,a nie bylo...
            • karolkowa1 Re: Super położna. 10.03.10, 16:35
              yadrall napisała:

              > A moj maly akurat urodzil sie w olbrzymim niedocukrzeniu i nie
              > wiadomo czy dalby rade wysilkowi zwiazanemu z porodem sn-skoro po
              > wyjeciu z brucha mial glukoze na poziomie 40 to skad mialby
              czerpacc
              > sile na przeciskanie sie przez kanal rodny?

              Moja corka tez urodzila sie w "olbrzymim niedocukrzeniu" i miala
              sile na przecisniecie sie przez kanal rodny,urodzila sie
              naturalnie.Pozniej zasnela i nawet nie zaplakala to wlasnie
              zaniepokoilo polozna i zbadali jej cukier.

              Twoje zycie i Ty decydujesz, trzeba sie cieszyc ze mialas mozliwosc
              wyboru :)Jezeli szpital wystawia fakture za usluge to nie jest to
              chyba nielegalne.Co innego dawanie lapowek.
              • yadrall Re: Super położna. 10.03.10, 16:53
                Nie dostalam ani faktury,ani nie dalam zadnej lapowki. Co wiecej o
                CC zdecydowal zupelnie inny lekarz niz moj prowadzacy.
                Byc moze Twoja corka miala niski cukier po przeciskaniu sie przez
                kanal rodny (jako efekt wysilku)-moj synek mial taki cukier jak go
                lekarze wyjeli z brzucha. Nie mialam akcji skurczowej tylko
                wczesniej podali oxy,ktora zupelnie nic nie dala-ja jadlam normalne
                posilki przez caly dzien,ale faktem jest,ze mialam cukrzyce od
                poczatku ciazy i na tym etapie moje cukry juz byly zupelnie poza
                kontrola-to bylo glownym powodem do zrobienia CC wlasnie tego dnia.
                Nie wiem jaki mialby cukier gdyby urodzil sie sn i powiem Ci
                szczerze-nie interesuje mnie to zupelnie.
                • bibba Re: Super położna. 10.03.10, 18:02
                  bez sensu jest to co piszesz.
                  najpierw piszesz ze zdecydowalas sie na porod w polsce zeby uniknac
                  kleszczowego. o tym czy bedzie kleszczowy okazuje sie podczas akcji
                  porodowej, o ile sie nie myle. wiec nie wiem o co chodzi.
                  piszesz, ze nigdy nie zdecydowalabys sie na porod SN, zakladam ze w
                  takim razie nie ma znaczenia czy sa czy nie ma wskazowek do CC?
                  teraz piszesz, ze lekarz o tym zadecydowal.

                  tak naprawde to chcesz powiedziec, ze mialas dobry porod wlasnie w
                  pl. i to jest ok.

                  co nie zmienia faktu, ze tam wlasnie traktuje sie rodzace
                  przedmiotowo, barbarzynsko i bez szacunku. ze medykalizuje sie
                  porod, podaje oxy na lewo i prawo, tnie bez pytania, zabiera dzieci,
                  dokarmia itd. taka generalna ocena.
                  tu w uk za to traktuje sie rodzaca podmiotowo, zwraca uwage na jej
                  zyczenia, zawsze stara sie chronic krocze, nie zabiera sie dzieci,
                  chyba ze mama poprosi, itd - generalna ocena.

                  i to jest przesmutne.
                  • yadrall Re: Super położna. 10.03.10, 19:05
                    Masz racej-troche zakrecilam sie w zeznaniach.

                    Ja chcialam CC i w zadnym wypadku nie chcialam kleszczy (wiem,ze
                    decyzja zapada w trakcie porodu-w UK byla taka ewentualnosc,w PL
                    nie) i bedac w ciazy decydowalam gdzie bede rodzic. Wybralam PL,choc
                    zastanawialam sie rowniez nad porodem sn (na zasadzie spisywania
                    plusow i minusow). Juz bedac w Pl moj lekarz prowadzacy zgodzil sie
                    na cc,ktorej termin ustalilismy na poniedzialek,ale juz w czwartek
                    po probie z oxy (chodzilo o to,zeby zobaczyc czy wogole bedzie
                    jakakolwiek akcja skurczowa-nie bylo,za to cukry szalaly-lekarz
                    dyzurny zdecydowal o CC bez czekania do poniedzialku-maly urodzil
                    sie w czwartek).
                    Co do wskazan-nie byla to typowa CC na zyczenie,bo jakies tam
                    wskazania byly,ale na dobra sprawe nic nie stalo na
                    przeszkodzie,zebym rodzila sn. Tyle,ze rodzilam w szpitalu gdzie
                    wiekszosc porodow jest CC,a sn to znikomy odsetek-tam nikt nie
                    przeswietla ciezarnej z kazdej strony tylko tna-pewnie przeginajac w
                    druga strone i wielu z tych cesarek mozna by uniknac.
                    Moze teraz jest jasniej :)
                    • kingaolsz Re: Super położna. 10.03.10, 19:41
                      Nikt by w Anglii kleszczy nie uzyl bez Twojej zgody, wiec ryzyka nie bylo, bo
                      bys sie nie zgodzila. Takze nie demonizuj - z reszta uzycie kleszczy to malutki
                      procent przypadkow, wiec i prawdopodobienstwo, ze akurat Tobie zaproponuja
                      byloby znikome.
                      W Uk masz o wiele wiecej do powiedzenia jako rodzaca niz w PL.
                      A swoja droga to, ze szpital robi prawie same cesarki akurat o szpitalu dobrze
                      nie swiadczy (wrecz na odwrot).
                      • yadrall Re: Super położna. 10.03.10, 20:59
                        Akurat na temat kleszczy pytalam tu na forum i bylo bardzo duzo
                        wypowiedzi-coz nie zawsze jest to tak jak piszesz,a kleszcze sa
                        wbrew pozorom b. popularne w UK.
                        Ja wypowiadajac sie w tym watku chialam jedynie powiedziec,ze jezeli
                        w danym wypadku kobieta jest zadowolona z porodu to nie ma znaczenia
                        jak urodzila.
                        Naganne jest oczywiscie "placenie" za miejsce w szpitalu czy godny
                        porod.
                        • jaleo Re: Super położna. 10.03.10, 21:01
                          yadrall napisała:

                          > Akurat na temat kleszczy pytalam tu na forum i bylo bardzo duzo
                          > wypowiedzi-coz nie zawsze jest to tak jak piszesz,a kleszcze sa
                          > wbrew pozorom b. popularne w UK.

                          Tzn jak jest "nie zawsze"? Zastosowanie kleszczy bez zgody pacjentki jest
                          NIELEGALNE.
                        • golfstrom Re: Super położna. 10.03.10, 21:40
                          Ja mysle, ze to jest kolejna dyskusja na temat wyzszosci Bozego Narodzenia nad Wielkanoca.

                          To jest roznica kulturowa i coraz mocniej wierze, ze nie da sie jej zmienic. Kobiety w Polsce chca byc traktowane jesli nie jak bydlo, to jak przedszkolaki. Chca byc nacinane 'dla dzidzi' (?!) bo dla dziecka przeciez wszystko trzeba zniesc. Chca utrzymywac schizofreniczny panstwowo-prywatny system opieki zdrowotnej i chca, zeby personel medyczny o wszystkim decydowal za nie.
                          Podobnie jak z kazdym katarkiem, bolem ucha czy gardla, z kazdym kaszlnieciem trzeba koniecznie isc do lekarza, zeby obejrzal.

                          Ja moge rozumiem Twoj strach jako matka. Ale wole jednak podejscie angielskie, mimo ze mialam kleszcze i pekniecie 3go stopnia.
                          • kingaolsz Re: Super położna. 10.03.10, 22:18
                            Podpisuje sie pod Golfstorm.

                            Kobiety, ktore chca porodow w godziwych warunkach nie maja szans na przebicie
                            dopoki przeciw nim jest armia kobiet, ktore daja w lape za wszystko, daja sobie
                            wypychac dzieci i pozwalaja na ponizajace traktowanie przez personel medyczny. I
                            to jest przykre.
                            • murasaki33 Re: Super położna. 10.03.10, 22:46
                              Podpisuje sie pod Kinga.

                              Aczkolwiek ciezko widze walke w momencie porodu o lepsze
                              traktowanie, ot wchodze i mowie miedzy skurczami, ze tego sobie nie
                              zycze a tamto chce, juz to widze, jak polozna w przecietnym polskim
                              szpitalu przyjmuje moj punkt widzenia:)
                          • pyza_uk Re: Super położna. 10.03.10, 22:23
                            Golfstorm - i tu sie z toba zgodzic nie moge "i chca, zeby personel medyczny o
                            wszystkim decydowal za nie" - bo podczytujac inne polskie fora gl. na Gazecie,
                            wyraznie widze, ze Matki Polki (niekoniecznie w UK) wiedza lepiej niz lekarze i
                            zawsze podejmuja lepsze decyzje niz cala sluzba zdrowia do kupy wzieta ;) To tak
                            troche o/t
                          • jaleo Re: Super położna. 11.03.10, 15:13
                            golfstrom napisała:

                            > Ja mysle, ze to jest kolejna dyskusja na temat wyzszosci Bozego
                            Narodzenia nad
                            > Wielkanoca.
                            >
                            > To jest roznica kulturowa i coraz mocniej wierze, ze nie da sie
                            jej zmienic.

                            Dokladnie.
                            Ja tez o tym kiedys pisalam:
                            forum.gazeta.pl/forum/w,37418,104081308,104099917,Re_ciazowe_paranoiczki_.html
                        • kingaolsz Re: Super położna. 10.03.10, 22:13
                          yadrall napisała:

                          > Akurat na temat kleszczy pytalam tu na forum i bylo bardzo duzo
                          > wypowiedzi-coz nie zawsze jest to tak jak piszesz,a kleszcze sa
                          > wbrew pozorom b. popularne w UK.

                          Po pierwsze mialas slaba probe statystyczna, jesli sadzisz tylko po
                          wypowiedziach z forum. To, ze w pytaniu o kleszcze zglosilo sie kilka osob to
                          nie dowod na nic, poprostu te kobiety, ktore mialy z tym doczynienia sie
                          odezwaly ( przeciez nie beda pisac te, ktore nie mialy). Lepiej przesledzic
                          statystyki konkretnych szpitali.

                          I zawsze pytaja kobiete o pozwolenie, jesli bys sie nie zgodzila nikt by
                          kleszczy nie uzyl, tylko zrobiliby cc. Przy porodzie mojego syna uzyto kleszczy,
                          na ktore wyrazalam zgode ( z reszta sama prosilam o vacum albo kleszcze), ale
                          nie musialam ( a lezalam juz na stole do cc).
                        • boo-boo Re: Super położna. 11.03.10, 13:40
                          "...a kleszcze sa wbrew pozorom b. popularne w UK."

                          Bo tu już od dawna wiadomo,że cc jest bardziej niebezpieczne i dla matki i
                          dziecka niż poród zakończony kleszczami lub próżnociągiem- dlatego rodzące
                          wybierają kleszcze niż cc. Mojej szwagierce podczas porodu bez postępu dali do
                          wyboru cc lub próżnociąg- wybrała próżnociąg i jego użycie nie wynikało z
                          "popularności" czy wyboru lekarza tylko rodzącej. Gdyby chciała cc to by je miała.
                      • mama5plus Re: Super położna. 10.03.10, 21:14
                        > A swoja droga to, ze szpital robi prawie same cesarki akurat o szpitalu dobrze
                        > nie swiadczy (wrecz na odwrot).

                        Najwiekszy procent cesarek ma ... Brazylia ( troche pon polowe), a za nia inne
                        biedne kraje( acz nie wiem czy Chiny juz Brazylii nie wypzredzily).

                        Imigrantki z Meksyku w USA oraz mieszkanki slamsow uwazaja CC i karmienie
                        butelka za znak prestizu spolecznego ;)

                        Wyglada na to ze ten szpital przebil nawet swiatowych rekordzistow :->
                        Watpliwy powod do dumy hmmm
                        • murasaki33 Re: Super położna. 10.03.10, 21:55
                          Kiedys rozmawialam o tym z polozna i hv, mieszkajac na biednej
                          dzielnicy Londynu - one uwazaly na podst. lat obserwacji, ze kobiety
                          z biednych krajow, np z Afryki, mysla, ze cesarka jest wyrazem
                          zamoznosci - patrz wszelkie gwaizdy too posh to push a karmienie
                          piersia nie daje dziecku odpowiedniej ilosci witamin itp, butla jest
                          zdrowa i sycaca, podobnie jak gotowe dania z supermarketow. Bylam
                          tam (w baby clinic) jedyna mama karmiaca piersia, reszta - butla.
                          • yadrall Re: Super położna. 10.03.10, 22:29
                            To jeszcze o szpitalu:
                            -tak w tym szpital szybko i bez zbednego czekania robia CC,ale jest
                            to szpital kliniczny o najwyzszym stopniu referencyjnosci gdzie
                            zbieraja wszystkie trudne ciaze z promienia wielu kilomertow (nie
                            wiem jaki teren obejmuje,ale napewno ze sporo-dziewczyny byly z
                            miejscowosci oddalonych o wiele km). Wiec ilosc CC napewno jest w
                            jakims stopniu wynikiem tego,ze tam wlasnie sa przyjmowane
                            najtrudniejsze przypadki (dzieci z wadami wrodzonymi,byla ze mna na
                            sali dziewczyna po przeszczepie nerki,a inna po wypadku samochodowym
                            i drutowanym kregoslupie oraz wiele innych).
            • basiak36 Re: Super położna. 11.03.10, 11:22
              > A moj maly akurat urodzil sie w olbrzymim niedocukrzeniu i nie
              > wiadomo czy dalby rade wysilkowi zwiazanemu z porodem sn-skoro po
              > wyjeciu z brucha mial glukoze na poziomie 40

              Niedocukrzenie nie jest rzadkim przypadkiem, w takiej sytuacji trzeba pilnowac
              aby dziecko od poczatku bardzo czesto ssalo, plus ewentualne dokarmianie
              pokarmem lub mm strzykawka, itp, ale na piers tak co 1-2h, pilnujac czy dobrze
              ssie, i sprawdzanie poziomu glukozy.
              A poziom 40 tuz po wyjeciu z brzucha nie jest czyms dziwnym:
              "The first few hours after birth are a time when the glucose levels are lowest,
              whether the baby has eaten or not. A level of less than 35 mg/dl when a baby is
              0 to 3 hours old or less than 40 mg/dl when the baby is 3 to 24 hours old is
              considered hypoglycemia. (Some doctors feel the guidelines may soon be changing,
              and that 45 mg/dl may be the desired blood sugar for newborns. The American
              Academy of Pediatrics uses current research to amend the guidelines every few
              years.)"
              Jezeli po pierwszym karmieniu nadal jest ponizej 40, wtedy zwykle ingeruje sie z
              glukoza itp.
              • bibba Re: Super położna. 11.03.10, 11:46
                ale tez chyba mowimy o przypadkachz mozliwymi komplikacjami, bo moim
                dzieciom poziomu glukozy nikt nie badal, chyba z zalozenia wierzac,
                ze moje karmienie zniweluje problem.
                • basiak36 Re: Super położna. 11.03.10, 11:51
                  bibba napisała:

                  > ale tez chyba mowimy o przypadkachz mozliwymi komplikacjami, bo moim
                  > dzieciom poziomu glukozy nikt nie badal, chyba z zalozenia wierzac,
                  > ze moje karmienie zniweluje problem.

                  Oczywiscie! Takie cos od razu widac, jesli noworodek po przyjsciu na swiat
                  zamiast ssac chce tylko spac, to sygnal ze trzeba obserwowac malucha, jak
                  zaczyna ssac normalnie, aktywnie i czesto to wiadomo ze ma sie ok. Jesli zasypia
                  po paru sekundach, widac od razu ze nie je, i juz jest sygnal ze moze trzeba
                  sprawdzic czy cos sie nie dzieje. Ale kroplowki z glukoza to juz przy
                  powazniejszych przypadkach.
                  Niski poziom glukozy nie jest czyms niezwyklym, i zwykle dopoki dziecko moze
                  ssac od poczatku, bez separacji od mamy, i personel sie zainteresuje czy dziecko
                  ssie i jak ssie, czy jest dobrze przystawiane, wszystko sie ladnie normuje.
          • boo-boo Re: Super położna. 11.03.10, 13:17
            CC zwiększa ryzyko zespołu śmierci łóżeczkowej i przez WHO już dawno rana cc
            została porównana do rany postrzałowej brzucha II-go stopnia.
            CC owszem-tak ale tylko z wyraźnych względów medycznych gdy nie mam możliwości
            rozwiązania ciąży w sposób naturalny.
            Nie wiem czy się boję porodu SN choć pewnie boli jak cholera ale na samą myśl,że
            mogę nie urodzić w sposób naturalny- bo kto wie co się może stać- i mieć cc to
            jestem posrana po same kostki.
            • murasaki33 Re: Super położna. 11.03.10, 13:54
              Ja przy corce, ktora utknela w koncowym etapie porodu-moglam ja
              poglaskac po czubku glowy, mialam opcje vacuum, potem kleszcze i
              cesarka w ostatecznosci. Odmowilam kleszczy, urodzilam z malym
              nacieciem(dzis zero sladu) i vacuum. Cesarki balam sie jak ognia,
              ale widac byla mi pisana, bo syn tez utknal i to wysoko, wiec po
              wielu godzinach porodu sn skonczylo sie cesarka i to emergency z
              przebojami. Cos koszmarnego. Dochodzilam do siebie chyba miesiac.
              Nadal czuje rane i nie moge pojac jak mozna chciec cerarke, jesli
              nie ma takiej koniecznosci. I czuje jakby porazke, ze az 2 razy nie
              udalo mi sie w 100% urodzic samodzielnie.
              • boo-boo Re: Super położna. 11.03.10, 14:05
                Eeee...tam jaka porażka- tak wyszło i musiało być- przecież sobie od razu z góry
                nie zażyczyłaś.
                Koleżanka miała rodzić SN niestety miała cc-emergency.
                Jej komentarz po-bezcenny- ja pierd.... jak można w ogóle zażyczyć sobie cc?-
                dziewczyna nigdy nie klnie ;)
    • pati-5 Re: Super położna. 10.03.10, 14:46
      Ja pierwsze dziecko urodziłam w Polsce ,ciaza była zagrozona lekarz
      oplacony nie olał mnie polozna opłacona olała mnie prosiłam o o
      ochrone krocza olała mnie nacieli mnie .Taki jest system w Polsce
      rodziłam w dobrym klinicznym szpitalu na ubezpieczenie takie sa
      realia koleżanka nie zaplaciła rodzila 20 godzin .Teraz jestem tez w
      zagrożonej ciaży mam usg co tydzien wizyte u specjalisty co
      tydzien wszystkie badania za free tyle ,że w Uk .Jak bedzie przy
      porodzie zobacze porównam napewno nie chce byc nacinana .W Polsce
      trzeba pamietac ,że standardowo jest taka opieka że nacinaja ,bo jak
      mówia lekarze nie ma polożnych ,które umieja poprowadzic porod tak
      by rodzaca mogla urodzic bez naciecia a lekarze no coz nauczeni brac
      czego nasze pokolenie i naszych dzieci nie zmieni
      • karolkowa1 Re: Super położna. 10.03.10, 15:02
        Moja siostra rodzila w 2008 roku w Polsce, w malym szpitalu.Opieka
        porownywalna do tej w UK.Polozne przemile,pielegniarki usmiechniete,
        co chwile przychodzily sie pytac czy nie trzeba w czyms pomoc.Nie
        nacinaja rutynowo.Nie moglam w to uwierzyc.Mam inne doswiadczenia z
        porodu w Polsce.
        Z tego co slysze to juz cos sie zmienia na lepsze na polskich
        porodowkach ale jeszcze duuuuuzo brakuje do poziomu
        zachodnioeuropejskiego.
        Jezeli chodzi o lapowki to brak slow,niedobrze mi sie robi na sama
        mysl.Brzydzi mnie to,tacy co daja i tacy co biora.Najgorsze jest
        to,ze ludzie sie tego nie wstydza.Tfu!
        • pati-5 Re: Super położna. 10.03.10, 15:12
          W Polsce płaci sie wg ustalonego cennika ,ktory ma każdy szpital .A
          szpital choć państwowy wystawia fakture. Ja taka dostałam za
          indywidualna opieke poloznej i znieczulenie .Była to opieka
          ponadstandardowa .A lekarzom trzeba założyc kasy fiskalne bo
          każdorazowa wizyta minimum 150 zł + oplaty za badania dlaczego mam
          placic tyle ,żeby miec miejsce w szpitalu w Warszawie i nie być
          odesłana np do Wyszkowa dla nich prywatna praktyka to czysty biznes
        • carmelaxxx Re: Super położna. 11.03.10, 11:23
          ja mysle ze w Polsce brakuje szkolen dla pracownikow medycznych z zakresu
          odpowiedniego traktowania pacjentow. Aczkolwiek poprzez szkolenia lapownictwa
          sie nie zlikwiduje, lapownictwo zwlaszcza na salach porodowych jest wielka plaga
          bo kobiety sa nastraszone jedna przez druga i staraja sie za wszelka cene
          uniknac zlego traktowania.
          • boo-boo Re: Super położna. 11.03.10, 13:48
            "...w Polsce brakuje szkolen dla pracownikow medycznych z zakresu odpowiedniego
            traktowania pacjentow."

            Odpowiednie traktowanie pacjentów to nic nadzwyczajnego i innego jak okazanie
            pacjentowi szacunku takiego samego jaki okazuje się innym ludziom np. na ulicy
            czy w domu.
            Nie rozumiem po co jeszcze stwarzać dodatkowe koszty czegoś co nie ma sensu.
            Chyba nie jest tak trudno lekko się do pacjentki uśmiechnąć i nie robić głupich
            komentarzy w stylu "czego się drzesz" - używanie mózgu nie boli i nie jest tak
            trudne.

            Wystarczy,że jest karta praw pacjenta, a tam jest już duuuużo na temat tego do
            czego pacjent ma prawo- wystarczy,że sobie personel medyczny ją przeczyta i
            wyciągnie wnioski z tego czy się do niej stosuje.
            • murasaki33 Re: Super położna. 11.03.10, 13:56
              Karta praw pacjenta sobie a zycie sobie i pani na porodowce i tak Ci
              powie "czego sie drzesz", albo "jak sie zrobilo to trzeba sie teraz
              meczyc". No wstac i w pysk walnac, moze w mozgu sie takiej pani
              poprzestawia:)
              • boo-boo Re: Super położna. 11.03.10, 14:12
                I pewnie zaraz mnie za to zlinczują- ale rodzące w Pl same sobie są temu
                winne-same pozwalają się tak traktować. Nawet jak się nie ma siły podczas porodu
                żeby takiej położnej "przywalić w pysk" lub chociaż zwrócić uwagę- ja na bank
                bym tak zrobiła- to nawet już po fakcie nic z tym fantem nie robią. Rzadko
                zdarza się jakaś świeżo upieczona mama, która napisze skargę do dyrekcji
                szpitala lub NFZ-tu no bo przecież już po fakcie, było minęło, siły nie mają itp.
                Nawet jak było minęło to takie zachowania trzeba potępiać i nagłaśniać- bo
                paniom położnym nigdy nie zaświta,że coś robią nie trak.
                Wystarczy poczytać niektóre fora ciążowe z historiami z porodówek- 99% rodzących
                jeśli zostanie już potraktowana jak bydło to nic z tym nie robi.
      • benignusia Re: Super położna. 10.03.10, 15:37
        W PL nie zdecydowalibysmy sie na nastepne dziecko...pierwszy podór-
        horror,położna niby konkretna i mówiła co mam robić,ale bez wachania
        wzieła nożyczki-nie w trakcie skurczu-jak do cięcia kurczaka
        dosłownie,i nacieła mnie tak-na żywca oczywiscie że tego bólu
        niezapomne do końca życia,niemówiąc już o szyciu....miałam taką
        traume(nie dość że nieumiałm chodzić,siedzieć,i miesiać wycięty z
        życiorysu)to jak zaszłam w planowaną,drugą ciąże,najbardziej bałam
        sie porodu :/ mąż od wejscia na porodówke powiedział połoznej że
        niechcemy ciecia krocza ,ona tylko kiwneła,traktowanie
        przedmiotowe,co sie ordynator zjawił chciał zbadać bo miał
        obchód,robił to bolesnie i przedmiotowo.... kiedy wody mi odeszły
        zaraz wdrapałam sie na łózko,wychodziła głowa dziecka-a połozna
        wzieła nożyczki-mój mąż na to że niechcemy ciecia,ja to samo ze
        niechce ciecia-położna powiedziała mi-siedź cicho musi byc ciecie-
        nacieła.....dziecko 3.250,mniejsze od poprzedniego o poł kilo,parcie
        chwila.czułam sie strasznie,znów naciecie,znów te same problemy i
        ból,czekanie na sciągniecie szwów.....eh
        moja mama przeniosła sie z intensywnej terapii noworodków na...te
        samą porodówke;) ta oto przemiła połozna własnie jest po 40 ale w
        ciąży:)zapowiedziała że załatwia sobie cesarke bo niechce być
        traktowana jak bydło...no właśnie-ona tak traktuje,i to jest ok,ale
        ona tak traktowana być niechce.
        dopiero tu zobaczyłam jak może wyglądać poród po ludzku,i czego
        NIEtrzeba robić,co niejest konieczne.dziecka wcale niemyli pod
        bierzącą wodą,niezabierali bez potrzeby,nie dokarmiali jak
        niechciałam....
        • yadrall A tak z innej beczki 10.03.10, 22:33
          Wlasnie obejrzalam wczrajszy odcinek "One born every minute" i
          zastanowilo mnie jedno-czy w UK po porodzie nie przystawiaja dziecka
          do piersi? Jakos nigdzie nie zauwazylam,zeyby mama zaraz po porodzie
          przystawiala maluszka do piesi. Nie wiem jak to jest w PL,bo akurat
          moj maly polecial biegiem do inkubatora i pod wlew z glukoza,ale
          wydaje mi sie,ze takim naturalnym odruchem jest przystwienie dziecka
          do piersi-myle sie czy nie?
          • pyza_uk Re: A tak z innej beczki 10.03.10, 22:42
            Z mojego doswiadczenia - przystawiaja, po wczesniejszym sprawdzeniu czy mama
            zyczy sobie karmic piersia; ja dostalam mala dopiero po jakis 30 min bo miala
            problem ze zlapaniem pierwszego oddechu, ale potem wszystko bylo ok
          • bibba Re: A tak z innej beczki 10.03.10, 22:43
            jak wiesz, to moze zalezec od tego czy sie zamierza karmic piersia
            czy nie.
            jesli zas chodzi o podawanie mamie - nie wiem, ja mialam zastrzezone
            w planie porodu za kazdym razem - dziecko na brzuch natychmiast i
            tak bylo (porody bez komlikacji)
          • karolkowa1 Re: A tak z innej beczki 10.03.10, 22:52
            Oczywiscie,ze przystawiaja.Najpierw na brzuch,pozniej w recznik
            (zeby sie nie wyziebilo)i do piersi.Nawet moja corka z very low
            blood sugar byla przystawiona :) W naszym szpitalu jak mama chce to
            daja lustro zeby zobaczyc jak glowka wychodzi ;)
          • jaleo Re: A tak z innej beczki 11.03.10, 09:07
            Przystawiaja, jesli chcesz, lub napisalas tak w planie porodu.
          • basiak36 Re: A tak z innej beczki 11.03.10, 11:13
            Moze byc ze w tym programie nie chcialy matki przystawiac?

            W rzeczywistosci przystawia sie od razu, i takie sa ogolne wskazowki jakie maja
            polozne. Po cc przystawia sie od razu po zakonczeniu szycia, ja moja coreczke
            mialam w niecala godzine po zabiegu.
          • boo-boo Re: A tak z innej beczki 11.03.10, 13:55
            Masz plan porodu w którym piszesz co mają z dzieckiem zrobić po porodzie-
            widocznie żadna z nich nie planuje karmienia piersią i nie chciała przystawienia
            dziecka do piersi.
            • paola_k2 Re: A tak z innej beczki 12.03.10, 19:41
              Pomimo traumatycznego porodu kleszczowego, ktory odbyl sie ponad 3
              lata temu w UK, chyba nie zdecydowalabym sie na drugi porod w
              Polsce, gdybym miala wybierac. Gwoli malego sporu, ktory zaistnial,
              mnie o uzycie kleszczy nikt nie pytal... Za pozno bylo i na cesarke
              tez.
              Nasluchalam sie wielu historii od kolezankek w Polsce. Rodzic mozna
              tylko na lozku porodowym, inna pozycja jest niewygodna dla poloznej
              i lekarza. Po porodzie lezy sie na zbiorczych salach, gdzie o
              prywatnosci nie ma mowy. Lekarze badaja krocze po porodzie.
              Podawanie oxytocyny to standard, naciecie czeste.
              Za jakis czas czeka mnie drugi porod. Po traumie poprzedniego porodu
              zazyczylylam sobie wizyty u konsultanta. Potraktowal mnie dosc
              profesjonalnie. Pewnie gdybym uparla sie na cesarke to bym ja miala,
              ale chce sprobowac naturalnego, ze znieczuleniem pod postacia
              epiduralu. Wiem, ze w Polsce zrobiliby mi cesarke bez ceregieli, ale
              chyba nie o to chodzi.
              • boo-boo Re: A tak z innej beczki 13.03.10, 10:32
                Wiesz zapytanie o zgodę to w każdym przypadku jest względne. Widocznie było już
                za późno na cc i jedyną opcją zakończenia porodu pomyślnie było użycie kleszczy.
                Dobrze,że skończyło się tak jak się skończyło. Plan porodu planem porodu ale
                jest wyraźnie powiedziane,że w przypadku ratowania zdrowia lub życia dziecka lub
                matki to ten cały plan nie ma znaczenia.
                Powodzenia następnym razem :)
    • easy321 Re: Super położna. 13.03.10, 03:40
      18 lipcowa, dziewucho, a kiedy ty w Polsce bylas ze nie pamietasz ze tutaj za wszystko musisz placic, korupcja zas kwitnie :P ?
      Moje kolezanki tez mialy wykupione wczesniej umowione polozne, bo inaczej nie ma miejsca w szpitalach.Mozesz rodzic-na korytarzu, chyba ze naprawde akcja jest posunieta...Polska to dalej jest zacofany kraj, mnie tu mieszkajacej take rzeczy nie dziwia.Zeby sie nie meczyc wlasnie, jak piszesz 20 godzin, placa poloznej i maja lepiej, to takie dziwne?Nie mniej jednak to polscy lekarze sa cenieni, angielscy na kazde przeziebienie paracetamol, a na cos ostrzejszego-penciline.Pencilina dobra na wszystko :)
      • kukunamuniu123 Re: easy123 13.03.10, 09:36
        a nie uważasz, że na przeziębienie nie zawsze antybiotyk jest potrzebny?! W UK
        zawsze dostaniesz odpowiednie leki oraz odpowiednią pomoc medyczną jeżeli tylko
        rozumiesz co mówią i potrafisz dokładnie wytłumaczyć co ci jest. Ale w twoim
        przypadku to może przywieź sobie kilka antybiotyków z Pl!
      • boo-boo Re: Super położna. 13.03.10, 10:42
        Tak- w Pl to na zwykłe pierdnięcie bardziej bolesne niż zwykle ludzie domagają
        się antybiotyku, a wspaniali polscy lekarze bez mrugnięcia okiem takowe
        przepisują-że nie wspomnę o zrobieniu wymazu z gardła i leczeniu kierunkowym.
        Owszem ja tam wolę paracetamol i penicylinę niż faszerowanie mnie antybiotykami
        na ślepo- bo w Pl zawsze tak było.
        Powiedz mi tylko dlaczego-skoro polscy lekarze są tak cenieni- ludzie na
        poważniejsze leczenie chcą wyjeżdżać za granicę?
        Tak jak ktoś napisał- z brytyjską służbą zdrowia to problemy mają ci co
        angielskiego za grosz nie znają, idą do GP i ani me ani be nie umieją powiedzieć
        co im dolega i jasnowidztwa od lekarza oczekują.
        Dziwne bo jak poszłam do mojej poprzedniej GP- hinduski żeby było zabawniej dla
        niektórych- z poważnym problemem gardłowym to pierwsze co to wymaz z gardła,a
        nie antybiotyk nie wiadomo jaki i czy w ogóle potrzebny.

        Co do porodówek- nadal płaćcie składki i dodatkowo opłacajcie sobie
        położne-bardziej lub mniej legalnie- to nawet za lat 50 nic się nie zmieni i
        traktowane będziecie jak bydło w rzeźniach. Tylko pamiętaj,że "danie w łapę" nie
        gwarantuje ci porodu krótszego niż 20 godzin.
      • murasaki33 Re: Super położna. 13.03.10, 14:06
        easy321, daruj sobie wystapienia na tym forum
    • chuti Re: Super położna. 13.03.10, 15:48
      easy321 napisała:

      > murasaki, tez sobie daruj.Kto jak kto ale zadne dziwki nie beda mi mowic czy ma
      > m
      > pisac i co mam pisac :)

      sprawdz najpierw co to jest netykieta a pozniej ewentualnie bierz sie za pisanie
      na jakimkolwiek forum. nic nie upowaznia cie do nazywania kogos dziwka na tym forum.
      nie pozdrawiam.
    • golfstrom Pytanie do adminek 13.03.10, 17:19
      Czy mozemy juz podziekowac tej pozal sie Boze magistrantce?
    • boo-boo Pomyliłaś fora 13.03.10, 17:54
      Forum Burdel........-no właśnie nie wiem gdzie ale mniemam,że ty dobrze wiesz
      skoro rozmowa tutaj wydaje ci się polemiką między dziwkami- to by tłumaczyło
      formę w jakiej zwracasz się do piszących tutaj.
      Puk, puk- tu forum Matki Polki w UK- Burdel zupełnie gdzieś indziej więc wracaj
      na nie.
    • derka1 Re: Super położna. 13.03.10, 21:11
      Grunt to skuteczna ignorancja.

      W koncu jak to mowia - easy come, easy go :-)
    • murasaki33 Re: Super położna. 14.03.10, 08:45
      Bywaly rozne dyskusje i rozne slowa padaly, no ale teraz to mnie
      zaszokowala kolezanka Easy321, nie jest to mile. Nieakceptowalny
      poziom wypowiedzi, nie na tym forum, moim zdaniem.
      • justyna_w24 Re: Super położna. 14.03.10, 08:52
        Murasaki to tylko troll pospolity, trzeba ignorowac
    • aniaheasley Re: Super położna. 14.03.10, 10:58
      Przeczytalam dzisiaj caly ten watek i mam wrazenie, ze weszlam na
      plan jakiegos horroru. Dziecko Rosemary i tym podobne. (I nie chodzi
      tutaj o ponowny atak easy321).

      Mam jedna propozycje na przyszlosc. Jezeli ktos jeszcze kiedykolwiek
      bedzie mial ochote krytykowac brytyjska sluzbe zdrowia i sugerowac
      wyzszosc polskiej oferty - radze przeczytac ten watek zanim
      zaczniecie krytyke.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka