18_lipcowa1
10.03.10, 07:24
Moja koleżanka urodziła synka tydzien temu.
Ale za to jak...
Wykupiła swoją położną ( o ile można tak kobietę nazwać ) za 600 zł,
położna kazała zgłosić do szpitala tydzień przed terminem i skłamać
że ma skurcze.
Aha dzień wcześniej zrobiła jej słynny masaż szyjki.
No i dziewczyna się zgłosiła, po kryjomu ta pani podała jej oxy i
wywołała poród.
Poszło szybko i była super traktowana.
Dodam, że inne dziewczyny bez swojej położnej męczyły się po
20godzin.
To jest jakaś masakra, jak ta kobieta śmie się nazywać położną?
W UK to by nie przeszło, rzecz się miała w Polsce.
To własnie jedna z rzeczy która mnie w PL przeraża, nasze położne i
porodówki.
Aha ale za to w końcu wpadli na to, że nie trzeba nacinać.