plain-vanilla
19.07.10, 11:17
Jestem na leku antydepresyjnym i uważam, że była to jedna z
najlepszych decyzji jakie podjęłam. Jako osoba unikająca lekarzy i
leków za wszelką cenę zmagałam się sama ze sobą przez długi czas.
Były tygodnie, że było strasznie i właśnie taki dół i chwila odwagi
skierowały mnie do lekarza. Jestem świadoma, że ten lek to nie
lekarstwo na moje problemy, bo nie zmieni mojego życia. Widzę
jednak, że żyję i czuję się inaczej, rzekłabym normalniej i
zastanawiam się, dlaczego moje własne ciało i mój mózg mnie
zawiodły, że bez pomocy farmakologii nie mogłam czuć się OK i robić
rzeczy, które robię teraz. A ironia losu jest taka, że zawsze
uważałam się za silną osobę, która jest w stanie dużo znieść i
faktycznie znosiłam. Teraz z perspektywy czasu widzę, jak dużo.