Dodaj do ulubionych

Samochodem do PL z .... kotem

29.01.11, 18:58
no wlasnie, da sie? Planujemy sie zatrzymac po drodze, wiec szukam rowniez hotelu, ktory nas przygarnie (z tym widze nie bedzie wiekszego problemu). Jesli jednak macie jakiekolwiek porady to chetnie poslucham. Najwiekszy "problem" mam wlasnie z koteczkiem. Do tej pory zostawala w cattery, ale ostatnio tak za nami tesknila, ze nie jadla 3 dni. Serce mi peka na mysl, ze mam ja zostawic ponownie, ale z drugiej strony, jesli podroz bedzie dla niej bardziej stresujaca niz cattery to sprawe przemysle. Niestety nie moge zostawic jej w naszym domu pod opieka kogos znajomego. Kociary, pomozcie :-)
Obserwuj wątek
    • mamumilu Re: Samochodem do PL z .... kotem 29.01.11, 20:40
      To może jakiemuś kociarzowi pod opiekę? komuś kto do niej bedzie "gadał"? :) tez mamy ten problem, co zrobic z kotem - raz przychodził do niego znajomy dawać jeść, ale kot chciał mu paru dniach wymknac się między nogami na dwór, bo miał dość samotności, później jeżdzilimy pojedynczo, żeby ktoś był zawsze w domu. U nas hotel dla kotów odpada, bo nasz kot jest już za stary na takie przygody i jeszcze by nie przeżył :( Teraz tez myślac o wyjeździe największy problem mamy z kotem :(
      • glasscraft Re: Samochodem do PL z .... kotem 29.01.11, 20:51
        Mysle, ze zabieranie kota na taka dluga podroz to duzo wiecej stresu dla zwierzaka niz hotel na kilka dni (moze po prostu jej nie smakowalo to, co tam jej dawali, koty maja swoje wlasne widzimisie na wszystko). Plus jak zapewnic wyjscie do "ubikacji" w czasie jazdy i zagwarantowac, ze nie zwieje z samochodu przy pierwszej okazji - trzymac w klatce przez cala podroz? Ja wiem, ze jak zostawiany nasza bestie, to jest nakarmiona, jest jej cieplo i ma ubikacje i towarzystwo opiekujacych sie nia i jakby sie cos nie tak dzialo, to wezwa weterynarza. I przynajmniej moge ja psuc okropnie jak wracam :-) zeby jej wynagrodzic nasza nieobecnosc.
        • azbestowestringi Re: Samochodem do PL z .... kotem 29.01.11, 21:08
          dac klucze sasiadom do domu, zeby karmili kota i kuwete zmieniali. albo pet sitterom.
          stres podrozy bedzie duzo wiekszy niz stres w holetu dla kotow.
          kup feliway i szukaj hotelu, ktory tez go uzywa. kot to nie pies. nie nadaje sie na dluzsza podroz.
          • mcamara Re: Samochodem do PL z .... kotem 29.01.11, 22:12
            Witam,a jak wyglada sprawa z przejazdem na granicach?bo bedziemy emigrowac w lipcu do UK z psem (jest juz na tzw kwarantannie,ma paszport ,czip itp-do przejazdu przez wszystkie granice z PL),ale zastanawiam sie,jak bedzie wygladac to w druga strone-jak bede chciala z psem wpasc do PL na urlop?czy wystarczy to co bedzie miec?czy bede musiala znowu jakies restrykcje przechodzic?
            • azbestowestringi Re: Samochodem do PL z .... kotem 29.01.11, 22:23
              jak ma paszport z wazna szczepionka p/wsciekliznie to moze jezdzic w te i z powrotem ile chcecie. 24-48 przed przekroczeniem granicy wracajac do UK pies musi zostac odrobaczony i odkleszczony, co musi byc udokumentowane w paszporcie ( lacznie z godzina podania leku).
              trzeba doszczepiac psa p/wsciekliznie. angielskie szczepionki maja waznosc 3 lata, nie wiem jakie teraz w polsce stosuja, ale w paszporcie w dolnej czesci srodkowej rubryczki, w ktorej sie wpisuje szczepienie p/wsciekliznie jest wpisana data waznosci szczepienia - tej daty nie wolno przekroczyc, bo inaczej trzeba od nowa robic badania krwi itd itp
              • mcamara Re: Samochodem do PL z .... kotem 30.01.11, 01:45
                dziekuje za info....w PL szczepienia sa obowiazkowe co 1 rok
                • azbestowestringi Re: Samochodem do PL z .... kotem 30.01.11, 09:01
                  jak juz sie tu przeprowadzicie i zaszczepicie psa tutejsza szczepionka, to wam na 3 lata "starczy"
    • lili76 Re: Samochodem do PL z .... kotem 30.01.11, 20:06
      dziekuje serdecznie za wszystkie porady. Molly zostanie w cattery, skoro "przezyla" tam juz kilka razy to i tym razem krzywda jej sie nie stanie :-) To bedzie jednak duzo mniejszy stres niz podroz w te i z powrotem i 2 tygodnie w nieznanym mieszkaniu. Jeszcze raz dziekuje za przemowienie mi do rozumu ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka