edytataraszkiewicz
02.03.11, 16:09
Dotknela nas tragedia...
Dowiedzielismy sie ze moj M ma raka pluc z przerzutami na wezly chlonne.
Wyszlo na przeswietleniu pluc,a po Tomografii ze przerzuty.
Jutro biopsja co do stanu faktycznego i rodzaju raka,ale juz wiadomo,ze na operacje sie nie kwalifikuje,wiec III, IV stopien.
Swoje juz wyplakalam,teraz musze byc silna dla dzieci i nie pokazywac swojego wielkiego zmartwienia przy nim,aby gorzej go nie dolowac.
Najgorsze,ze nie mam prawie nikogo do kogo moge sie wyzalic jak barzdzo mi ciezko:(