02.03.11, 16:09
Dotknela nas tragedia...
Dowiedzielismy sie ze moj M ma raka pluc z przerzutami na wezly chlonne.
Wyszlo na przeswietleniu pluc,a po Tomografii ze przerzuty.
Jutro biopsja co do stanu faktycznego i rodzaju raka,ale juz wiadomo,ze na operacje sie nie kwalifikuje,wiec III, IV stopien.
Swoje juz wyplakalam,teraz musze byc silna dla dzieci i nie pokazywac swojego wielkiego zmartwienia przy nim,aby gorzej go nie dolowac.

Najgorsze,ze nie mam prawie nikogo do kogo moge sie wyzalic jak barzdzo mi ciezko:(
Obserwuj wątek
    • padynt Re: :( 02.03.11, 16:17
      Edyta, bardzo, bardzo mi przykro. Mam nadzieję ,że sprostasz tej trudnej sytuacji, bo dałaś się tutaj poznać jako bardzo fajna, konkretna dziewczyna. Trzymam za Was kciuki i mam nadzieję ,że nie wszystko jeszcze stracone.
    • glasscraft Re: :( 02.03.11, 16:19
      Edyta, okropnie mi przykro. Trzymaj sie dziewczyno!!!
      Sciskam mocno.
    • mama_vinca Re: :( 02.03.11, 16:28
      Straszne, sama nie wiem co Ci napisac, zeby pocieszyc...Trzymaj sie i badz dzielna!
    • tym08 Re: :( 02.03.11, 16:43
      Przykro mi bardzo...Trzymajcie sie dzielnie.
    • vercueil Re: :( 02.03.11, 17:00
      Siły, siły i jeszcze raz siły.
    • agg3 Re: :( 02.03.11, 17:15
      strasznie mi przykro :(
      jak sie dowiedzieliscie? tzn, mieliscie podejrzenia, ze M. poszedl na to przeswietlenie?
      przytulam, gdybym tylko mogla jakos pomoc...

      Ty nie jestes z okolic bham, prawda?
    • kaka-llina Re: :( 02.03.11, 17:18
      Bardzo mi przykro, siły życzę! Przeżywałam to z moim ojcem.... Jeszcze raz siły życzę!
    • kalasotka Re: :( 02.03.11, 17:22
      Edyto, kurcze, wspolczuje ogromnie. Nie wiem jak ja bym zniosla taka wiadomosc. Badz dzielna dla dzieciakow. Im rowniez wspolczuje...
      • maleczytaniecouk Re: :( 02.03.11, 17:39
        Edyta, trzymaj się a jak ci ciężko to płacz, tutaj lub w łazience lub w lesie... Dasz radę.
    • azbestowestringi Re: :( 02.03.11, 17:37
      utulam mocno. napewno jeszcze da sie z tym cos zrobic.
      • pelagia_pela Re: :( 02.03.11, 17:41
        Bardzo mi przykro. Musisz miec nadzieje, ze bedzie dobrze. Przesylam usciski.
        • moncik32 Re: :( 02.03.11, 17:45
          duzo sily zycze i nietrac nadziei
          • clonek13 Re: :( 02.03.11, 17:50
            Jezu kochany,,,,,,,,,,,strasznie mi przykro, starszne co piszesz :(
            napisz cos wiecej jak doszlo do tego okrycia? od poczatku cos napisz, nie moge uwierzyc, duzo sil , trzymaj sie dzielnie kochana !!
    • pyza_uk Re: :( 02.03.11, 17:54
      Edyta, bardzo mi przykro, ze dotknelo was takie nieszczescie - sciskam i duzo sily zycze!
    • black_currant Re: :( 02.03.11, 17:56
      Dużo, dużo sił xxx
      I mam nadzieję, że nie wszystko stracone xxx
      • violus73 Re: :( 02.03.11, 18:05
        Bardzo wspolczuje, bo rak dotknal mnie osobiscie (przeszlam 2 operacje), ale nie poddawajcie sie, bo warto walczyc. Badz dzielna dla niego i dzieci.
    • fifka01 Re: :( 02.03.11, 18:05
      Nie wiem co powiedzieć. :(
    • czarny_uk_anka Re: :( 02.03.11, 18:06
      Trzymaj sie mocno, to bardzo przykre....
    • derka1 Re: :( 02.03.11, 18:13
      Edyta, bardzo, bardzo Ci wspolczuje. Wiem co czujesz, choroba bliskiej osoby to jedna z najgorszych rzeczy jaka moze nas spotkac :-(.
      Gdybys potrzebowala kogos do pogadania albo wspolnego pomilczenia, daj znac. Jesli sie nie myle mieszkamy dosyc blisko siebie.
      • benignusia Re: :( 02.03.11, 18:15

        Boże strasznie Ci współczuję :( mam nadzieje że nie jest tak źle...sciskam mocno
    • ukasia Re: :( 02.03.11, 18:17
      Edyta, bardzo mi przykro.
      Może jeszcze nie jest za późno.
      Trzymajcie się.


      Kurcze, jakaś czarna seria w tym tygodniu na forum.
    • krecik Re: :( 02.03.11, 18:18
      Duzo ciepla w waszym kierunku...

      Ag
      • karolkowa1 Re: :( 02.03.11, 18:29

        Wspolczuje :( Sciskam mocno.
    • monika_i Re: :( 02.03.11, 18:36
      Bardzo, bardzo mi przykro. Trzymaj sié i nie poddawajcie sie.
      • fariba Re: :( 02.03.11, 18:41
        Przykro mi,pewnie zadne slowa pocieszenia nie przyniosa Ci ulgi,ale trzymam kciuki...
    • paola_k2 Re: :( 02.03.11, 19:08
      Strasznie mi przykro...
      https://www.suwaczki.com/tickers/zem3cwa15whpx979.png
      https://www.suwaczki.com/tickers/1usa3e5eq5f3hfua.png
      • gosiash Re: :( 02.03.11, 19:31
        Pomodlę się za Twoją rodzinę dzisiaj z dziećmi. Tak mi przykro. Siedzę tu i płaczę, także Ty już nie musisz. Mam nadzieję, że lekarze będą w stanie pomóc. I jak dziewczyny wspominały pisz co u Was słychać.
        • cherrie Re: :( 02.03.11, 19:40
          Mnie rowniez przykro. Chyba wiem co czujesz. Moj tata ma rowniez raka pluc -drobnokomorkowego, obecnie z przerztami odleglymi.
          Choruje juz trzeci rok. Gdybys miala jakies pytania, chetnie pomoge.
          Koniecznie zajrzyj na to forum
          www.forum-onkologiczne.com.pl/forum/
          Znajdziesz tam naprawde duzo przydatnych informacji dot. samej choroby, opieki nad chorym, a takze wsparcie psychologiczne. Szczerze polecam
    • aniaimax Re: :( 02.03.11, 20:16
      Strasznie mi przykro :(
      Trzymaj sie i zycze duzo sil.
    • posh_emka Re: :( 02.03.11, 20:21
      Bardzo mi przykro :(
      • dru.ga Re: :( 02.03.11, 20:35
        Z tego forum plynie do Ciebie ogromna dawka pozytywnej energii, mysle ze kazda z nas bedzie Cie wspierac jak tylko umie.....trzymaj sie kobieto
    • jaleo Re: :( 02.03.11, 20:38
      Bardzo wspolczuje i mam nadzieje, ze forum choc troche pomoze. Szpital czy GP powinien Wam przydzielic Tzw Macmillian Nurse, one sa naprawde duza pomoca, nawet jesli chcesz tak po prostu sie wygadac lub wyplakac na czyims ramieniu.

      Pamietam, ze zawsze tu pisalas z duzym poczuciem humoru. Pozytywne myslenie na pewno ie przyda Tobie i partnerowi, w koncu udowodnione naukowo, ze ludzie myslacy pozytywnie maja lepsze rokowania przy raku. To, co Ci powiedzieli do tej pory, to nie wyrok, szanse sa na pewno. Zycze duzo sily i pozdrawiam.
      • dorotus76 Re: :( 02.03.11, 20:53
        Przykro mi, bardzo.
        W zeszłym roku trzy bliskie mi osoby zachorowały na raka.. W tym Mama w stopniu zaawansowanym. Wszyscy wyszli i obecnie tylko chodzą na kontrolę. Myśl pozytywnie, choć teraz na pewno ciężko.
    • gypsi Re: :( 02.03.11, 20:54
      Okropna wiadomosc:(
      Wspolczuje.
      W ktorym centrum onkologicznym bedzie leczony? Moze jednak, jesli niedrobnokomorkowy, operacja bedzie mozliwa. A jesli drobno to chemia lub radioterapia. To mlody czlowiek jeszcze, prawda?
      • espionka Re: :( 02.03.11, 21:08
        ojej to chyba młody człowiek ...
        mieszkam niedaleko Bracknell, napisz, zadzwoń, przyjedź, pogadamy
      • edytataraszkiewicz Re: :( 02.03.11, 21:19
        gypsi napisała:

        > Okropna wiadomosc:(
        > Wspolczuje.
        > W ktorym centrum onkologicznym bedzie leczony? Moze jednak, jesli niedrobnokomo
        > rkowy, operacja bedzie mozliwa. A jesli drobno to chemia lub radioterapia. To m
        > lody czlowiek jeszcze, prawda?


        Ma konsultacje w King's Edward VII w Windsor w chest clinic.
        Wydaje mi sie,ze to jest drobnokomurkowy.
        Z tego co wyczytalam przez te dlugie tygodnie to ten wlasnie sie szybko rozwija ale lepiej chemia na niego dziala.
        Wyniki krwi ma dobre i przerzutow odleglych nie ma,wiek 51.

        Dzieki dziewczyny,zwlaszcza te ktore poza wspolczuciem oferowaly siebie i daly cien nadziei:)

        Jestem silna,i choc ja wiedzialam od poczatku ze to rak jednak po rozmowie z lekarzem ponioslam porazke bo zemdlalam wczoraj w klinice i musieli mnie cucic!

        Poza tym malego cos bierze i jutro mam wizyte u lekarza ponownie ,nic nie chcial jesc poza dzakietem potejtosem,ktorego wrabal,wiec wystarczy.
        • bibba Re: :( 02.03.11, 23:07
          bardzo mi przykro.
        • mama-123 Re: :( 03.03.11, 10:58
          Bede sie za Was modlic. Trzymaj sie.
        • ciocia_ala Re: :( 03.03.11, 16:25
          Znam dosc dobrze ten szpital, ale od innej strony (bywam tam z moja mala raz na kilka miesiecy u kilku specjalistow).

          Nie wiem jakim szokiem jest wiadomosc o takiej chorobie. Jedyne co wiem (z doswiadczenia na polu chorob), ze dobrze jest jak najszybciej wiedziec sie co konkretnie dzieje i zaczac z tym walczyc. I tego Wam zycze.

          Podobnie jak dziewczyny proponuje pomoc, gdybys jej potrzebowala to daj znac. Mieszkam rzut kamienia od Windsor.

          Trzymajcie sie cieplo.
    • lili76 Re: :( 02.03.11, 21:57
      czytam i placze razem z Toba. Nie wiec co powiedziec oprocz tego, ze bede trzymak kciuki za Twojego M i cala Wasza rodzine. Sciskam Cie mocno
      • gosia7813 Re: :( 02.03.11, 22:31
        Mi tez bardzo przykro:((((
        Trzymaj sie i zycze Wam duzo sily!!!!!!!!!!!
        • mrs.george Re: :( 02.03.11, 23:35
          Bardzo mi przyko :( wyobrazam sobie jak musi byc Ci ciezko, ale nie traccie nadziei. Duzo sily zycze. trzymam kciuki
    • mamonia78 Re: :( 02.03.11, 23:54
      Strasznie Ci wspolczuje Edyta, trzymaj sie dzielnie, wszystkie wierzymy ze bedzie dobrze.
      Mam dwoch znajomych, ktorzy przechodzili ostatnio przez raka, jeden kolega jest juz zupelnie ok, drugi przechodzi chemie i wszystko wyglada duzo lepiej niz zakladano na poczatku. Trzeba wierzyc i sie nie poddawac. Trzymamy kciuki!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka