bebe52
16.06.11, 23:45
Prawie 5 lat temu wykryto u mnie cystę samo pękającą,w tym samym czasie byłam w 13 tyg. ciąży z drugą córką i postanowiono abym przez całą ciążę nic z tym nie robiła ponieważ cysta nie zagrażała życiu płodu,obecnie minęło prawie 5 lat i ból jaki mi sprzyja jest już po prostu nie do zniesienia(obecnie zaostrzył się),ostatnio nie mogłam wyjść ze sklepu,wsiąść do auta,ruszyć się na metr taki ostry ból mnie łapał.
Jakieś 1,5 roku temu miałam takie właśnie bóle skierowano mnie do szpitala na badania,miałam kilka usg,badań ginekologicznych (wtedy byłam jakieś 3 lata po porodzie i stwierdzeniu cysty)po usg i badaniach lekarz ginekolog stwierdziła że nie mam żadnych cyst na jajnikach i że nie wie skąd mam te bóle,jak jej powiedział że jednak miałam stwierdzoną cystę na prawym jajniku,której ból jest po dzień dzisiejszy odpowiedziała że to nie możliwe bo z wyników i badań wychodzi całkiem coś innego.
Już nie wiem co mam robić,mam tego dość,ból jest silny i ostry gdyby trwał dłużej niż 15min. na pewno wezwałabym pogotowie niestety zawsze po upływie tego czasu ból zanika i jest spokój na kilka dni,tygodni.
Nigdy nie wiem kiedy mnie złapie ale ma swój charakterystyczny sposób okazywania tego i jak się zaczyna to wiem już co się święci.
Powiedzcie mi czy mam jakieś szanse na pozbycie się tego dziadostwa czy już jestem skazana na to do końca życia?
Pozdrawiam