Dodaj do ulubionych

wróciłam do Polski

19.09.11, 11:45
Witam!
Ponad 5 lat mieszkałam w UK, pracowałam, urodziłam 2 dzieci. Na wyspę przyjechaliśmy z (jeszcze wtedy) narzeczonym prosto po studiach. Był to okres, gdy Polacy dopiero zaczynali emigrację (wejście Pl do UE). Pojechaliśmy w ciemno i tylko dzięki pomocy przypadkowo spotkanych ludzi udało nam się znaleść mieszkanie bez kaucji, z pracą było gorzej. Przypadkowo poznany Anglik wydrukował nam ulotki, które roznosiliśmy po domach (ja - pomoc domowa, mąż - złota rączka). Po kilku dniach znaleźliśmy zródło dochodu u jednej sympatycznej pani. Po jakimś czasie mąż znalazł pracę w angielskiej firmie, ja również i powoli wszystko zaczęło się układać. Pieniędzy mieliśmy na tyle, żeby żyć z jednej wypłaty a drugą odłożyć na zorganizowanie wesela. Poźniej zaszłam w ciążę, chodziłam na kursy do szkoły, mąż też się zapisał. Nie było źle, znaleźliśmy polski sklep i naszym domem stała się Anglia. Po kilku latach mieliśmy już dwoje dzieci, mieszkaliśmy w innym mieście, Polaków było już w UK na pęczki, przyszedł kryzys finansowy i .... wtedy zaczełam myśleć o powrocie do Polski, zaczełam zwyczajnie tęskinć. Mąż w pracy stał się polakiem (kiedy wcześniej nie miało to znaczenia), część naszych dawnych znajomych tak zachłysneła się wielką Anglią, że wstyd im było mówić po polsku w miejscach publicznych. Syn znajomych jako Polak był szykanowany w szkole. U znajomego w pracy koledzy robili sobie żarty na temat Polaków. Doszło do mnie, że ja i moja rodzina jesteśmy tu tylko polakami. Może generalizuję, bo przecież spotkaliśmy na swojej drodze tylu wspaniałych Anglików, ale prędzej czy później wielu z nich pokazywało na czyim jesteśmy terenie. W sumie wcale im się nie dziwię, co by nie mówić to tak jak do nas przyjadą inne narodowości, które będą wykonywać każdą pracę za 50% tego co Polak.
Nie chciałam, żeby moje dzieci były gorszą kategorią.
Wróciliśmy 2 lata temu. Było ciężko, bardzo ciężko. Ja wróciłam wcześniej, mąż został dłużej. Rodzice nam pomogli i pomimo tego, że wszystko jest drogie jak diabli, a zarobki do dupy cieszę się , że moje dzieci znają dziadków na żywo a nie ze skypa, że nie muszę bukować biletu na samolot 3 miechy wcześniej, żeby zobaczyć mamę czy siostrę. Oboje z mężem mamy pracę (odpukać), mamy samochód (może nie tak wspaniały jak w Uk, ale jest), powoli remontujemy mieszkanie (mieliśmy to szczescie, że mamy mieszkanie po dziadku). Żyjemy i pomimo wielu spraw, które doprowadzają mnie w tym kraju do szału cieszę się, że wróciliśmy. Jak będzie nas stać polecimy na wyspy, żeby dzieci zobaczyły gdzie się urodziły, a my powspominamy i wrócimy do domu.

Obserwuj wątek
    • ta_ruda Re: wróciłam do Polski 19.09.11, 12:05
      Gratulacje. i powodzenia w ojczyznie.
    • glasscraft Re: wróciłam do Polski 19.09.11, 12:30
      Super. I potrzebowalas dwoch lat, zeby nam powiedziec, jak Ci dobrze po powrocie?
      • edzior1 Re: wróciłam do Polski 19.09.11, 13:04
        no wlasnie ! czemu ten twoj post Irenka ma sluzyc?
        • westlondon Re: wróciłam do Polski 19.09.11, 14:57
          Pewnie temu by sie samej upewniac, ze dobrze sie zrobilo...
          Ale oczywiscie daj Boze jak najlepiej.

          > no wlasnie ! czemu ten twoj post Irenka ma sluzyc?
        • moniamech Re: wróciłam do Polski 19.09.11, 15:18
          kolejny wymysl kampanii wyborczej ;)
          • ta_ruda Re: wróciłam do Polski 19.09.11, 15:22
            tez sobie pomyslalam ze to jakis tani PR.
            bo wydzwiek postu byl troche taki apologetic: no wrocilam, no jest ciezko, no praca jest malo platna, ale jestem taka szczesliwa bo mam wokol siebie dziadkow i nie musze latac do Polski zeys ie spotkac z rodzina.
            takie troche tlumaczenie sie z wlasnych decyzji, i chyba tez brak pewnosci tej decyzji, ale zycze irenie powodzenia, bo kazdy tam jest szczesliwy gdzie ma to co dla niego najwazniejsze.



            moniamech napisała:

            > kolejny wymysl kampanii wyborczej ;)
    • elioli Re: wróciłam do Polski 19.09.11, 16:57
      irenka26 napisała:


      Nie było źle, znaleźliśmy polski sklep i naszym dome
      > m stała się Anglia.

      Wow, powalilo mnie, powaznie.
      • jaleo Re: wróciłam do Polski 19.09.11, 17:01
        elioli napisała:

        > irenka26 napisała:
        >
        >
        > Nie było źle, znaleźliśmy polski sklep i naszym dome
        > > m stała się Anglia.
        >
        > Wow, powalilo mnie, powaznie.
        >

        haha mnie tez sie podobal ten cytat, chyba sobie wydrukuje i powiesze w domu :-DD

        A tak na powaznie, to ja bym sie nie dopatrywala "drugiego dna", moze po prostu kobieta chciala dodac otuchy tym, co rozwazaja powrot do PL, ale sie boja...
        • moniamech Re: wróciłam do Polski 19.09.11, 17:41
          a mi sie wydaje ze ona poprostu zaczela tesknic za tym co zostawila :D inaczej co by ja ciagnelo na to forum?
          • 18_lipcowa1 Re: wróciłam do Polski 19.09.11, 18:56
            ee tam zaraz
            ja tez tu jestem chociaz od prawie 2 lat w PL
            i na ciązy i porodzie bywam a dziecko mam 2 letnie
            to nie od razu ze sie teskni ale sie przez jakis czas czlek wiąże z danym forum



            > a mi sie wydaje ze ona poprostu zaczela tesknic za tym co zostawila :D inaczej
            > co by ja ciagnelo na to forum?
            • turmalinka Re: wróciłam do Polski 19.09.11, 18:59
              18_lipcowa1 napisała:

              > ee tam zaraz
              > ja tez tu jestem chociaz od prawie 2 lat w PL
              > i na ciązy i porodzie bywam a dziecko mam 2 letnie
              > to nie od razu ze sie teskni ale sie przez jakis czas czlek wiąże z danym forum
              >

              Lipcowa to ze ty zwiazana z forum to ukryc sie nie da, ale nie da sie tego samego napisac o autorce watku, to jej pierwszy post u nas
            • darin79 Re: wróciłam do Polski 21.09.11, 21:17
              Witam Dziewczyny:) a moim zdaniem Irenka czuła potrzebę podzielenia się tym co w niej drzemie i to zrobiła chyba między innymi po to istnieją takie fora
              pozdrawiam :)
              • turmalinka Re: wróciłam do Polski 21.09.11, 23:25
                darin79 napisała:

                > Witam Dziewczyny:) a moim zdaniem Irenka czuła potrzebę podzielenia się tym c
                > o w niej drzemie i to zrobiła chyba między innymi po to istnieją takie fora
                > pozdrawiam :)

                a ty czytalas fora gazetowe i nagle poczulas potrzebe aby zalozyc konto coby na ten post podpwiedziec?

                ps. uwielbiam jednorazowe nicki, ktore pojawiaja sie ni z tego ni z owego :P
              • jaleo Re: wróciłam do Polski 21.09.11, 23:30
                darin79 napisała:

                > Irenka czuła potrzebę podzielenia się tym c
                > o w niej drzemie

                Daje slowo, tutaj czasami lepsze teksty padaja, niz na "Have I Got News for You" :-D
    • natina0 Re: wróciłam do Polski 19.09.11, 17:02
      ale o co Ci w ogóle dziewczyno chodzi? (zakładając że w ogóle istniejesz)
      Tak nagle wchodzisz na forum ,na którym nigdy wcześniej nie pisałaś,nikt Cię nie zna i piszesz że wróciłaś.No i co?Czemu to ma służyć,jaki cel,jakiej reakcji oczekujesz?
      Jeśli to prawda,to fajnie-wszystkiego dobrego
      Jeśli chwyt wyborczy-to kiepski! wbrew panującej powszechnie opnii, emigranci to nie głupki, którzy nie potrafili sobie poradzić w pl.Jak widać potrafimy myśleć i szybko takie tandety wychwytywać,nikt się na to nie nabierze!
      • irenka26 Re: wróciłam do Polski 19.09.11, 18:08
        Uśmiałam się trochę po przeczytaniu waszych postów.
        Weszłam na to forum, ot tak po prostu. Miałam chwilę czasu (a na fora wogóle wchodzę nieczęsto) i z racji tego, że z wyspami wiąże się jakaś część mojego życia weszłam na forum dot. emigracji. Chwilę wcześniej czytałam post dziewczyny, która chce wyjechać do UK, kiedyś czytałam historie ludzi którzy chcą wrócić i nie bardzo wiedzą jak się na to odważyć. Jeszcze kiedyś na innym forum zostałam wdeptana w ziemię, gdy pytałam czy warto wracać do Polski. Wszyscy rysowali TYLKO czarne scenariusze. Bo przecież wyspy to raj na ziemi.
        Napisałam tylko po to, by wśród potoku pesymistów powrotu do kraju i tych zapatrzonych w Anglię napisać chociaż raz, że ja się odważyłam, jestem mniej zasobna materialnie, niż gdybym została tam, ale nie jest tak źle i polityka nie ma tu nic do rzeczy, bo ponarzekać zawsze jest na co i na kogo.
        Przepraszam więc, że zaśmieciłam niepotrzebnie wasze forum, nie wnosząc nic konkretnego.
        Pozdrawiam wszystkich Polaków mieszkających w UK.
        Szkoda tylko, że nikt nie może zdobyć się na normalne wirtualne pogadanie tylko od razu sypać ironią.
        • moniamech Re: wróciłam do Polski 19.09.11, 18:34
          HA! wiedzialam ze zatesknila! co wygralam? :D


          irenka, trzeba bylo odpisywac na post tej dziewczyny co o niej czytalas. Inaczej wyskakujesz z czyms jak filip z konopi :D
          Bardzo sie ciesze ze wam sie udalo, ze mieliscie kogos kto wam pomoze, ze mieliscie to szczescie dostac mieszkanie po dziadkach i ze macie samochod i w ogole... ale nie wszyscy maja tyle szczescia
          • ta_ruda Re: wróciłam do Polski 19.09.11, 18:47
            ogolnie bardzo dobrze jest jak sie zaczyna zycie z mieszkaniem od dziadka, i z pomoca rodzicow. wtedy zycie nie jest takie starszne;-) ale wez na to zarob, kup mieszkanie, zyj na wlasny rachunek - mysle ze ludzie w Polsce, nie wygrzebaliby sie z kredytow do konca zycia;-)


            moniamech napisała:


            > Bardzo sie ciesze ze wam sie udalo, ze mieliscie kogos kto wam pomoze, ze mieli
            > scie to szczescie dostac mieszkanie po dziadkach i ze macie samochod i w ogole.
            > .. ale nie wszyscy maja tyle szczescia
        • liley11 Re: wróciłam do Polski 19.09.11, 19:31
          Fajnie, ze znalezliscie swoje miejsce na ziemi blisko rodziny. To wazne dla Waszych dzieci. Nie patrz na tych, co sypia ironia. Wiekszosc ludzi zgrzyta zebami, jak ktos pisze, ze po prostu jest szczesliwy. A szkoda.
    • kingaolsz Re: wróciłam do Polski 19.09.11, 20:14
      No to super, skoro Ci dobrze.

      Jak czytalam to pierwsze co mi sie nasunelo, ze Lipcowa poczula wene, bo to dokladnie jej argumenty, tylko zmienila ilosc dzieci i nicka.

      Z reszta jesli kolezanka przyjechala do UK w 2004 ( a na to wyglada) to nagonka na Polakow juz byla dawno w pelnym rozkwicie - odkad padlo haslo, ze nowa osemka bedzie mogla pracowac to tutaj wrzalo, a po 1 maja bylo apogeum. To tak w temacie tej sielskosci przez pierwsze lata.
      • moccabristol Re: wróciłam do Polski 19.09.11, 20:43
        kingaolsz napisała:

        >
        > Jak czytalam to pierwsze co mi sie nasunelo, ze Lipcowa poczula wene, bo to dok
        > ladnie jej argumenty, tylko zmienila ilosc dzieci i nicka.
        >

        :) No, nie dało się oprzeć wrażeniu ale jak widać obie się pomyliłyśmy:)
      • 18_lipcowa1 Re: wróciłam do Polski 19.09.11, 20:51
        tak tak
        bo mam rozdwojenie jazni
        i zakladam watki pod nickiem irenka




        kingaolsz napisała:

        > No to super, skoro Ci dobrze.
        >
        > Jak czytalam to pierwsze co mi sie nasunelo, ze Lipcowa poczula wene, bo to dok
        > ladnie jej argumenty, tylko zmienila ilosc dzieci i nicka.
        >
        > Z reszta jesli kolezanka przyjechala do UK w 2004 ( a na to wyglada) to nagonk
        > a na Polakow juz byla dawno w pelnym rozkwicie - odkad padlo haslo, ze nowa ose
        > mka bedzie mogla pracowac to tutaj wrzalo, a po 1 maja bylo apogeum. To tak w t
        > emacie tej sielskosci przez pierwsze lata.
    • skierka27 Re: wróciłam do Polski 19.09.11, 20:32
      Fajnie,że Ci się udało.Że miał Ci kto pomóc i że jesteś po prostu szczęśliwa. Ja też wróciłam do Pl w 2008 roku.Byłam w ciąży ,a mój mąż znalazł w sumie niezłą pracę.Pobyliśmy tam rok,ale kiedy coraz częściej brakowało nam pieniędzy na podstawowe rzeczy dla dziecka ( o nas już nie mówię)coraz częściej myśleliśmy o powrocie do UK.No i jesteśmy.Nie uważam,że tu jest super i cudownie,ale na pewno żyje się łatwiej.Mąż ma własny warsztat samochodowy,ja stałą pracę na pełnym etacie.Nie mamy majątku.Wynajmujemy dom,na opiekunkę do dwójki naszych malutkich dzieci nas nie stać,więc opiekujemy się nimi na zmianę.Jesteśmy zabiegani i zmęczeni,cieszymy się wolnymi weekendami jak tylko możemy.Ciężko i uczciwie pracujemy na to,co mamy.Na godne życie.Życie na które w Polsce, mimo poświęcenia mojego męża nie było nas stać.Cieszę się,że już nie muszę wybierać między pieluchami, a mięsem na obiad.Że stać mnie na buty dla dziecka i kurtkę,a nie tylko na to,albo na to.Niewiele wymagam,ale jednak w Pl okazało się to niemożliwe,mimo zapewnień niektórych,że jest tam już lepiej.Planuję trzecie dziecko (tak,wiem za dużo dzieci tu rodzimy:) i wcale się nie boję,że jak będę siedziała jakiś czas w domu,to sobie nie damy rady.Pomimo wszystkich codziennych problemów cieszę się ,że mam ten komfort myślenia.Że dam sobie radę.W Pl nie dałam,chociaż bardzo chciałam.Może za słabo się starałam,bo wiedziałam,że gdzieś indziej jest łatwiej.Nie wiem.Wiem jednak,że tu moim dzieciom zapewnię lepsze jutro.I to jest dla mnie najważniejsze.Dać im na starcie to,czego mnie zabrakło.Domu po dziadkach,czy pomocy od rodziców:)Jeśli będą chciały wrócić do Pl,wrócę z nimi.Nigdy nie pozwolę im zapomnieć,że są Polakami.Nie wstydzę się tego i nie czuję się przez to gorsza.Może dlatego dobrze mi się tu żyje:)Pozdrawiam:)
      • 7oz Re: wróciłam do Polski 19.09.11, 21:01
        Miło się czyta twojego posta Skierko, mimo, że nie jest wam łatwo to brzmisz bardzo optymistycznie :)
    • 1mzeta Re: wróciłam do Polski 19.09.11, 20:43
      Moim zdaniem ?
      Ludzie cię traktują tak jak im na to pozwolisz.
      Przez te wszystkie lata nigdy nie poczułam się jak ktoś drugiej kategorii tylko dlatego,że jestem Polką.
      W pracy był raz taki przypadek jak mnie dwie kobietki - Angielki -próbowały potraktować inaczej- pierwszy i ostatni raz, krótka piłka ode mnie- osobiście bez mieszania w to szefa czy związków- odpadły i tyle.

      "że nie muszę bukować biletu na samolot 3 miechy wcześniej, żeby zobaczyć mamę czy siostrę. "
      ????
      Ja bukuję czasami z tygodnia na tydzień- w dzisiejszych czasach to nie problem.

      "Nie chciałam, żeby moje dzieci były gorszą kategorią. "
      Tym kim będą dzieci i jak się będą czuły zależy od ciebie. Równie dobrze mogą tak poczuć się w Pl.
      • rosapulchra-0 Re: wróciłam do Polski 20.09.11, 11:09
        Bardzo mądre słowa, 1mzeta.
    • a74-7 Re: wróciłam do Polski 19.09.11, 20:45
      no i swietnie irenko ze znalazlas swoje miejsce na ziemi.
      Znam wiele osob ktore woza sie z Anglii do Polski bo tesknia; z powrotem bo znowu tesknia za pieniazkiem i Anglia, i ten cylk powtarza sie ponad 20 lat ...
      Najwazniejsze zeby dusza byla zdrowa i szczesliwa ;-)
      • cherrie Re: wróciłam do Polski 19.09.11, 21:10

        Kobiety, ale dlaczego taki najazd na Irenke?
        To troche pozbawione dobrych manier. To przeciez nie pierwszy post, ktory nic nie wnosi do forum, bo i nie musi!
        Dlaczego uwazacie, ze w Pl nie mozna byc szczesliwym?
        Ja jestem w pl 2 tyg i nie raz mi sie lezka zakrecila ze szczescia - jak dobrze byc u siebie!
        Jak dobrze by w uk nie bylo, nigdy nie czulam sie jak u siebie. W pl jest duzoooo ciezej, no ale nie mozna miec wszystkiego.
        Cale zycie to kwestia wyborow. To co jest dobre dla jednego nie musi byc dobre dla drugiego.
        Troche malo tolerancyjne jestescie...
        Rozumiem, ze uk jest Waszym domem, ale czy to zle, ze ktos czuje sie w pl szczesliwszy? Czy to niemozliwe i musi byc zawsze drugie dno?y w uk nie bylo, nigdy nie czulam sie jak u siebie. W pl jest duzoooo ciezej, no ale nie mozna miec wszystkiego.
        Cale zycie to kwestia wyborow. To co jest dobre dla jednego nie musi byc dobre dla drugiego.
        Troche malo tolerancyjne jestescie...
        Rozumiem, ze uk jest Waszym domem, ale czy to zle, ze ktos czuje sie w pl szczesliwszy? Czy to niemozliwe i musi byc zawsze drugie dno?


        • golfstrom Re: wróciłam do Polski 19.09.11, 21:41
          > Czy to niemozliwe i musi byc zawsze drugie dno?

          Nie, nie musi. Roznie tu sobie rozmawiamy, ale generalnie wydzwiek jest taki: czlowiek powinien zyc tam, gdzie jest szczesliwy.

          Ale powiem Ci, czemu ja na ten post wzruszylam ramionami. Po prostu to jest takie ni z gruchy ni z pietruchy wyznanie kogos, kto: a) nie jest mi znany b) nie zadaje zadnego pytania ani nie prosi o zaden inny odzew c) przedstawia jakze typowa, wrecz sztampowa wersje wydarzen: O tak, emigracja to jak u Sienkiewicza, za chlebem mozna wyjechac, i znalezc ten chleb mozna, ale to poniewierka i zycia sobie ulozyc nie mozna, bo tam dom Twoj, gdzie serce Twoje, a wiadomo, w serce kazdego Polaka jest w Polsce.

          I tak sobie mysle: Naprawde?...
          Z tego co rozumiem, to wiekszosc kolezanek tez tak sobie mysli, przy czym niektore wyrazaja to nieco dobitnie.
          No i przyznam, ze zestawienie polski sklep = dom mnie rowniez powalilo. Brzmi jak beznadziejny dowcip niektorych kolegow z agencji reklamowych w Polsce.
          • edzior1 Re: wróciłam do Polski 19.09.11, 23:42
            golfstrom wyjelas mi to wszystko z ust, ja sie ciesze ze Irenka znalazla swoje miejsce w Pl, ze jest zadowolona, bo z tego jak przedstawila swoje zycie tutaj to sie nie dziwie ze chciala wyjechac, ta druga kategoria, polski sklep,lepszy samochod, ciezka poniewierka i ciezka praca.... no plakac sie chce! ale nie wszyscy tak maja i nie wiszyscy sie tak czuja! jestem tutaj juz pare ladnych lat (nie tak wiele jak niektore forumki szanowne ale dluzej niz srednio...) i w zyciu sie tak nie czulam tutaj!nie wszystko jest czarno biale, a Uk to nie tylko szykany i polski sklep za rogiem! wiec czemu sluzyc mial ten post? zeby powiedziec jak to mu mamy beznadziejne w uk, ze tylko nas kasa trzyma (lepszy samochod......) a zycie sie obraca wokol polskiego sklepu a dzieci nasze sa szykanowane i gorszej kategori? no coz moze sie czepiam ale moge nie?
        • moniamech Re: wróciłam do Polski 19.09.11, 23:46
          cherrie napisała:

          >
          > Kobiety, ale dlaczego taki najazd na Irenke?

          ja poprostu jej zazdroszcze.. ze wrocila do pl i miala tak wiele szczescia
          i moze wlasnie o to chodzi - o zazdrosc
          bo widzisz, nie kazdy dostaje mieszkanie w spadku, a biorac pod uwage ze odkladali jedna pensje miesiecznie i przeliczajac ja po kursie jaki wtedy byl.. i to chyba tez kwestia szczescia, ze tak sie wokol niej sytuacja pogorszyla (podejscie do polakow wg autorki) i wrocila do pl w odpowiednim momencie. i przez ta zazdrosc czuje tez wkur*ienie, bo autorka pojawila sie ni stad ni zowad i chwali sie jak jest jej dobrze.
          Tak, tez chcialabym miec tyle szczescia
          • irenka26 Re: wróciłam do Polski 20.09.11, 10:00
            Jeżeli mój post niczego nie wnosi, skąd więc tyle odpowiedzi? Za przychylne dziękuję, za resztę również, każdy ma przecież swój pogląd na sprawę.
            Nie było moim zamiarem nikogo obrażać. Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że mieliśmy dużo szczęścia (mieszkanie + pomoc rodziców). Na start to bardzo dużo, ale nie wróciliśmy do PL z pustymi rękami, włożyliśmy kupę kasy w to, aby doprowadzić mieszkanie do stanu w którym można w nim zamieszkać. Remont od podłogi po sufit. Gdyby mąż nie został dłużej w UK nic byśmy nie zdziałali. Zawsze będę spoglądała w stronę wysp z sentymentem, ale i pewnością, że dobrze zrobiliśmy. Tyle na temat.
            Polski sklep :) - wyjaśnie sens zdania, które tak wiele z was rozbawiło. Gdy przyjechaliśmy do Uk znaliśmy tylko pobliskie TESCO i inne markety, a mnie marzył się polski chleb, kiełbasa (rodzice przywozili) i mąka ziemniaczana z którem można lepić kopytka i kilka innych rzeczy. Jak otworzyli pl sklep wyniosłam pełną torbę. Tak było na początku. Później zapoznałam się bliżej z angielskimi sklepami i w zupełności wystarczały mi produkty tam zakupione. Może dlatego wspomniałam o sklepie, bo wtedy to było swojego rodzaju wydarzenie.
            Pozdrawiam
            • clonek13 Re: wróciłam do Polski 20.09.11, 10:11
              ja nie mialam i nie mam w Polsce nic,jesli wroce to tylko z tym co odlozylam zyjac tutaj.
              Wiem jak ciezko z praca w Pl dlatego ciesze sie ze ci sie udalo i oby dalej do przodu.
            • mamurzyca Re: wróciłam do Polski 20.09.11, 11:56
              oj irenko,,, powodzenia w Polsce :D
              ja tez sie zdziwiwlam i usmialam z postu,, widac nie dla ciebie byla emigracja,,,
    • kalasotka Re: wróciłam do Polski 20.09.11, 15:06
      A ja sie ciesze, ze napisalas:) Zycze Ci powodzenia i nie rozumiem nagonki na Twoj post. Ze niby nic nie wnosi? A nie musi. Ze nie zadalas zadnego pytania? A tez nie jest obowiazkiem pytac.

      Czesto sie spotykam z agresja, gdy ktos inny opowiada jak mu w Polsce jest dobrze. A czemu niby komus (np. irence) nie mogloby byc dobrze? Jest wielu ludzi szczesliwych w Pl i nie trzeba im za kazdym razem uswiadamiac jaki to wielce blad popelnili wracajac i zyjac tam.
      Nikt moze otwarcie tego nie pisze, ale wiekszosc tak uwaza.

      Irenko jeszcze raz zycze powodzenia!
      • golfstrom Re: wróciłam do Polski 20.09.11, 15:46
        Ja nikomu zle nie zycze. O ile pamietam, sama w przyplywie energii zaproponowalam, ze moglybysmy tu na forum jakos usystematyzowac pomoc dla ludzi, ktorzy chca wracac. To chyba bylo, gdy lipcowa powiedziala, ze wraca.
        Pomysl moze nienajlepszy, ale na pewno nie swiadczy o zlej woli wobec ludzi, ktorzy wracaja.
        Zawsze, kiedy toczy sie autentyczna dyskusja podkreslam, ze nie uwazam czyjegos powrotu do Polski za porazke.

        Ale nie wiem, jak mam reagowc, kiedy nagle ktos sie pojawia znkad i prawie jak prawde objawiona glosi, ze dzieci o polskim pochodzeniu czeka w UK czeka wylacznie marny los i przesladowanie.

        Tak sie troche poczulam, jakby irenka stwierdzila, ze po dwoch latach uczeszczania do klubu AA przyszla pora wybrac sie do najblizszego baru i opowiedziec swoja historie stalym bywalcom.
        • kalasotka Re: wróciłam do Polski 20.09.11, 16:47
          Moze wolala chwile odczekac, zeby sprawdzic czy na pewno zostaje i czuje sie szczesliwa.
    • czarny_uk_anka Re: wróciłam do Polski 24.09.11, 12:01
      taaaaaa jasne.Polska druga Irlandia, druga Norwegia...a naprawde drugie Chiny i RPA.Bida ubostwo przekrety korupcja leniwi urzednicy pensje na poziomie mojej tygodniowki w Uk tam maja starczyc na miesiac.Drozyzna jak diabli, wyprawki do szkoly to koszt dwoch i pol pensji...propaganda sukcesu.
      Powodzenia zycze, my wrocilismy do PL na 7 miesiecy bo tak wyszlo ale teraz na szczescie juz tu z powrote,.Tam nie chcialam juz siedziec po dwoch miesiacach.Zero pracy i wszystko takie wkurzajace.Polska to kraj piekny ale jak ktos napisal-jak uposledzone dziecko, mozna kochac ale cudow spodziewac sie po niej nie nalezy.Good luck !
      • gazeta_mi_placi Re: wróciłam do Polski 25.09.11, 14:59
        Na pewno zasiłki dla bezrobotnych są wyższe w UK niż w Polsce, więc siedź tam gdzie siedzisz...
        • edzior1 Re: wróciłam do Polski 25.09.11, 22:45
          znowu gazeta.mi .placi........ no coz ludzie maja tyle czasu zeby platac sie po forach.... sorry trole..
    • katrin7779 Re: wróciłam do Polski 04.12.11, 16:14
      hej

      ja też wróciłam po kilku latach mąż jeszcze został, mała zaczęła przedszkole więc dlatego wróciłam teraz szukam pracy około miesiąca i nie jestem nastawiona negatywnie więc to chyba dobrze , powiem ci że po tygodniu już się przestawiłam na Polskę i już nie wróciłabym do UK pomimo tego że tutaj będziemy mieli mniej kasy ale jestem u siebie moje dziecko jest u siebie i to jest najważniejsze że nikt jej nigdy nie powie że jest z Polski itd
      myślę że poukłada się wszystko najważniejsze to pozytywne myślenie , i przemyślanie powroty czyli nie cała rodzina żeby mieć czas na znalezienie pracy itd a potem mąż czy partner.
      Pozdrawiam wszystkich
      • galadriella Re: wróciłam do Polski 04.12.11, 17:09
        > moje dziecko jest u siebie i to jest najważniejsze że nikt jej nigdy nie powie że jest z Polski

        Będzie mieszkać w Polsce i nikt nie powie, że jest z Polski? :-o
        A co będą mówić, że skąd jest?
      • 1mzeta Re: wróciłam do Polski 05.12.11, 11:42
        To rozumiem,że nie bierzesz pod uwagę takiego scenariusza, że być może przyjdzie ci za pracą wyjechać do innego miasta i wtedy co- już nie będziesz u siebie ;)
    • elle-joan Re: wróciłam do Polski 04.12.11, 18:16
      Nie chcę nikogo urazić ani oceniać, ale narzekać, że jest ciężko kiedy dostało się mieszkanie i jest pomoc rodziców... ? To co miałyby powiedzieć samodzielne rodziny ?
      A co do tej sytuacji Polaków w UK, to ja osobiście obserwuję raczej wrogość naszych wobec innych.
      • a.rokosz Re: wróciłam do Polski 05.12.11, 23:52
        cytat:To co miałyby powiedzieć samodzielne
        > rodziny ?

        Słuszna uwaga. Rodziny , które wyjechały z Polski to są albo młodzi ludzie zaraz po studiach nastawieni na szybsze dorobienie się w Uk albo ludize, którzy tak jak my, stracili pracę nie mieli innego wyjścia bo nie mieli rodziny czy znajomych ,którzy by ich utrzymywali do momentu znalezienia pracy.
        A z wrogością wobec innych- to zależy od człowieka, nie od narodowości.
        • westlondon Re: wróciłam do Polski 09.12.11, 19:41
          Wiele rodzin wyjechalo z Polski bo mialo dosc ciaglego burdelu, zmiany zasad w trakcie gry i bycia rzadzonym przez bande kombinatorow i kretynow. Nie tylko po to by sie dorobic lub z powodu braku pracy.

          >Rodziny , które wyjechały z Polski to są albo młodzi ludzie zar
          > az po studiach nastawieni na szybsze dorobienie się w Uk albo ludize, którzy ta
          > k jak my, stracili pracę nie mieli innego wyjścia bo nie mieli rodziny czy zna
          > jomych ,którzy by ich utrzymywali do momentu znalezienia pracy.
    • simari1980 Re: wróciłam do Polski 09.12.11, 08:25
      Ja wróciłam do Polski z mężem i dziećmi w lipcu tego roku. I tęsknimy, niby jest ok, ale nie tak jak miało być. Ja na macieżyńskim, mąż ma fajna pracę a nie możemy sie odnależć. W Angli mieszkamiśmy 6 lat i przez ten czas dorobilismy się grupki przyjacół za która teraz bardzo tęsknimy. Nadal się przyzwyczajamy, ale chetnie wymieniłabym doświadczenia z powrotu do Polski. Czy my emigranci, już nigdzie nie będziemy czuć się jak u siebie?
    • realistka2008 Re: wróciłam do Polski 09.12.11, 13:35
      lol!
      Ale jazda... ilez w Was wrogosci...

      A co wnosi setny watek o wyborze pieluch? Fascynujacy temat wymagajacy nieustannego walkowania!Albo o najtrudniejszym slowie.. Albo o pryszczach na jezyku?
      A ile postow trzeba wczesniej opublikowac, zeby moc sie TUTAJ wypowiedziec?

      Bo czy mozliwe jest, ze ktos sobie ot tak po prostu wszedl na formu, poczytal, zalozyl nicka i stwierdzil ze podzieli sie swoja historia?
      Alez skad!

      Napewno pisze bo:
      a) jest niepewna i musi sie utwierdzic
      b) potrzebowala 2 lata zeby o tym powiedziec (jak smie!)
      c) wymysl kampanii wyborczej
      d) jest apologetic, musi sie tlumaczyc z wlasnej decyzji
      e) zaczela tesknic za tym co zostawila (wow!)
      f) a wogole to jest gupia bo ja wzruszyl polski sklep w okolicy
      g) i ona wcale nie istnieje, bo nikt przeciez NAGLE (?) nie zaklada nicka aby napisac na forum

      Wasza postawa slicznie pasuje do motta forum i kazda nowa uczestniczka moze sie tu czuc bardzo mile powitana.
      Jesli tak Was drazni post irenki to moze powinnyscie zmienic forum na zamkniete i wprowadzac selekcje uczestnikow oraz tematow?

      Litosci kobiety, wyluzujcie troche.
      Moze i mieszkacie tutaj, ale jak widac "polaczka" z siebie nie bardzo sie wyzyblyscie.
      • jaleo Re: wróciłam do Polski 09.12.11, 14:21
        Wstalas z lozka lewa noga?
      • 1mzeta ??? 09.12.11, 15:15
        Ale to jest forum publiczne- i tak samo jak autorka wątku ma prawo do wypowiadania się to tak samo i my mamy do tego prawo. I nikt nie musi jej przytakiwać- każdy ma inną opinię i ją wyraża. Sorry ale pisząc na forum publicznym zawsze oczekujesz, że ci inni forumowicze padną do stóp w hołdzie, zgodzą się z tobą w 100 % ?
        Druga sprawa- nikt irenki nie zablokował żeby nie miała możliwości ustosunkowania się do reszty wypowiedzi (na tyle odpowiedzi zrobiła to raptem 2-3 razy). Zaczynasz dyskusję to bądź łaskawa ją prowadzić. Najlepiej jest wpaść na forum, narobić szumu i się zmyć.
        • simari1980 Re: ??? 09.12.11, 15:37
          No ale moze ona szukala jakiegos wsparcia, miala potrzebe wyzalenia sie, szukala osoby o podobnych rozterkach. Na forum angielskim, gdzie wypowiadaja sie Angielki nie Polki z Anglii czy tez Polki moglaby liczyc na wiecej wsparcia, nawet od tych, ktorzy tematu nie rozumieja. Mozna sie tlumaczyc, ze to forum i kazdy wyraza swoje zdanie ale wynika z niego ze narod polski niewazne gdzie sie znajduje ma w sobie tyle empatii co kamien a uprzejmosc to temat calkowicie obcy....to smutne i przykre zarazem. Sama chcialam zalozyc forum o reemigracji dla osob ktorym ciezko sie odnalezc w polskiej rzeczywistosci ale teraz juz nawet nie wiem gdzie to zrobic.
        • realistka2008 Re: ??? 09.12.11, 16:22
          1mzeta napisała:

          > Ale to jest forum publiczne- i tak samo jak autorka wątku ma prawo do wypowiada
          > nia się to tak samo i my mamy do tego prawo. I nikt nie musi jej przytakiwać- k
          > ażdy ma inną opinię i ją wyraża. Sorry ale pisząc na forum publicznym zawsze oc
          > zekujesz, że ci inni forumowicze padną do stóp w hołdzie, zgodzą się z tobą w 1
          > 00 % ?

          nikt nikomu prawa do wypowiedzi nie odbiera,
          nikt nie wymaga padania do stop
          i oczywiscie kazdy uczestnik tego formu ma prawo byc tak wredny jak tylko mu sie podoba
          tylko po co?

          Pierwszy post jest zupelnie neutralny.
          Jedni odpowiedzieli na niego zyczliwie i neutralnie, nie koniecznie zgadzajac sie z autorka.

          Inni zaczeli sie czepiac ze nowy nick, ze post nic nie wnosi, wysmiewac sentyment do polskiego sklepu.
          To akurat wiecej mowi o nich samych, skoro musza sobie w taki sposob zycie umilac.
          Wierz mi, mozna wyrazac swoja opinie bez zlosliwosci.
          I obawiam sie, ze kazdy nick na tym forum tez byl kiedys "nowy".



          > Druga sprawa- nikt irenki nie zablokował żeby nie miała możliwości ustosunkowan
          > ia się do reszty wypowiedzi (na tyle odpowiedzi zrobiła to raptem 2-3 razy). Za
          > czynasz dyskusję to bądź łaskawa ją prowadzić. Najlepiej jest wpaść na forum, n
          > arobić szumu i się zmyć.


          Poki co nie ma obowiazku prowadzenia dyskusji, szczegolnie gdy jest sie zasypanym jakimis bzdurnymi podejrzeniami czy komentarzami.

          Troche juz jestem na tym forum, znam jego specificzna atmosferke i mnie to nie rusza.

          Ale gdybym byla taka irenka, co to wlasnie sobie zalozyla nicka i napisala swojego pierwszego posta na forum to napewno nie mialabym ochoty tutaj wrocic.
          Ani przed nikim sie tlumaczyc z "polskiego sklepu".
          • jaleo Re: ??? 09.12.11, 16:55
            realistka2008 napisała:

            > Troche juz jestem na tym forum, znam jego specificzna atmosferke i mnie to nie
            > rusza.
            >

            Jak Cie "nie rusza" to czemu sie tak zoladkujesz z zacieciem godnym lepszej sprawy?
            • realistka2008 Re: ??? 09.12.11, 17:04
              bo jak sama zauwazylas, wstalam dzis z lozka lewa noga i taki mam kaprys.
              • 1mzeta Aaaaa..... 09.12.11, 18:55
                Czyli tobie można, a reszcie nie.
                Może reszta też wtedy miała taki kaprys żeby odpisać tak, a nie inaczej :)
                • realistka2008 Re: Aaaaa..... 09.12.11, 19:44
                  1mzeta napisała:

                  > Czyli tobie można, a reszcie nie.
                  > Może reszta też wtedy miała taki kaprys żeby odpisać tak, a nie inaczej :)
                  >

                  ojtam ojtam, matka Teresa nie jestem,
                  jak ktos do mnie tak, to i ja do niego tak samo :)

                  irenka jednak chyba jeszcze nie miala szansy nikomu podpasc! :P
          • 1mzeta Re: ??? 09.12.11, 18:20
            Wredny ?
            A tobie najzupełniej w świecie nie przychodzi do głowy odebrać tej "wredności" jako ironii, cynizmu czy sarkazmu ?
            No tak- zapomniałam,że w dzisiejszych czasach mało kto potrafi czytać ze zrozumieniem i odpowiednio interpretować tekst.

            "Wierz mi, mozna wyrazac swoja opinie bez zlosliwosci. "
            Więc jednak oczekujesz padania do stóp- oczekujesz, że ktoś zareaguje zgodnie z twoimi oczekiwaniami, a nie zgodnie z tym co czuje jak ten post odbiera.
            • realistka2008 Re: ??? 09.12.11, 19:40
              1mzeta napisała:

              > Wredny ?
              > A tobie najzupełniej w świecie nie przychodzi do głowy odebrać tej "wredności"
              > jako ironii, cynizmu czy sarkazmu ?
              > No tak- zapomniałam,że w dzisiejszych czasach mało kto potrafi czytać ze zrozum
              > ieniem i odpowiednio interpretować tekst.


              O te wlasnie ironie, cynizm i sarkazm mi chodzi, dobrze to ujelas.
              Po co i skad to do zupelnie obcej osoby, jak nie z wrednosci czy innych niezbyt chwalebnych pobudek?
              Post autorki byl calkowicie neutralny, nikogo nie obrazal.
              A ze byl jej pierwszym postem na forum? I co z tego?
              Czy to wystarczajacy powod by od razu podchodzic do kogos z cynizmem i ironia?


              >
              > "Wierz mi, mozna wyrazac swoja opinie bez zlosliwosci. "
              > Więc jednak oczekujesz padania do stóp- oczekujesz, że ktoś zareaguje zgodnie z
              > twoimi oczekiwaniami, a nie zgodnie z tym co czuje jak ten post odbiera.

              I Ty mowisz o czytaniu ze zrozumieniem...

              Irenka napisala:
              - Bolal mnie zab, poszlam do dentysty
              Krysia odpisala:
              - ale jestes glupia, pewnie zebow nie mylas
              Basia odpisala:
              - a jak mnie bolal zab to wzielam paracetamol

              Jest roznica?
              Troche chyba jest.

              Milego weekendu!
    • simari1980 Re: wróciłam do Polski 09.12.11, 15:43
      Irenka, pewnie juz tu nie zagladasz ale w ktorej czesci PL mieszkasz??
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka