bebe52
28.01.12, 15:34
u 6 letniego dziecka.
Zacznę od początku,córka w grudniu zeszłego roku zaczęła chorować,nic strasznego przeziębienie,gorączka plus kaszel.
Po dwóch tygodniach poszłam do GP osłuchał, wszystko czyste więc kazał czekać,tydzień było spokoju z gorączką i katarem ale kaszel się pogarszał,gorzej było w nocy i z rana oraz jak córka próbowała pobiegać,wejść po schodach itd. w szkole też miała silne ataki kaszlu.
Po tygodniu wróciła gorączka,katar i kaszel co raz bardziej dawał o sobie znać,kupiłam różne syropy na kaszel i przeziębienie ale nie wiele pomogły. W styczniu znów pojawił się tydzień przerwy w gorączce i katarze ale kaszel cały czas się utrzymywał,po tygodniu córce się strasznie pogorszyło z kaszlem więc wróciłam do GP,osłuchał i nic wszystko czyste ale dał na zdjęcie,po kilku dniach wróciłam ale zdjęcia jeszcze nie było w komputerze,lekarz (jakis nowy był) stwierdził po wywiadzie że mogą to być objawy astmy,która nasila się w nocy i z rana oraz przy każdej aktywności fizycznej,faktycznie córka jak tylko chwilę polata zaraz się dusi.
Niestety mam appointment na środę a córka od dzisiaj znowu gorączkuje i kaszle na całego,nie wiem jak jej pomóc do tej środy :(
Acha zapomniałam dodać że byłam też w aptece ale jak usłyszeli jak dziecko kaszle nie sprzedali mi żadnego leku tylko kazali iść do GP który znowu każe czekać do środy.
Jak pomóc dziecku w szczególności w nocy i po aktywności fizycznej,córka nie umie usiedzieć na tyłku i ciężko jej z tym.
Sorrki że tak chaotycznie ale tak w szybkim skrócie chciałam przedstawić sytuację