13.09.12, 18:02
Witajcie
Piszę,żeby trochę sobie ulżyć.Nie mam pojęcia co się dzieje na tym świecie córka znajomych 5 latek zachorowala na raka,boże takie małe dziecko!!! Właśnie się dowiedziałam ze kolezance wykryli czerniaka.Co sie do cholery dzieje??? Mam wrazenie ze siedzę na tykającej bombie i tylko czekam kiedy wybuchnie.Od wczoraj cos mnie boli pod pachą ale nic tam szczegolnego nie ma.Zaczynam schizować.Boję sie oglądac swoje znamiona na ciele bo jeszcze zobacze cos niepokojącego.Mam dzieci i jak sobie wyobraze ze dostaję taką diagnoze to wariuje.Poradzcie coś.
Obserwuj wątek
    • elioli Re: Strach 13.09.12, 22:14
      Wiekszosc ludzi tak reaguje gdy zetknie sie z tragedia. Wyobraznia zaczyna pracowac na zdwojonych obrotach. Zwykle mamy podejscie, ze wszelkie choroby, wypadki, smierci dotycza innych, gdzies tam w innym miescie, w innym kraju, "w telewizji", a tymczasem to wszystko moze zdarzyc sie w najblizszym otoczeniu. Podswiadomie odsuwamy od siebie takie mysli i nie dopuszczamy ich. Postaraj sie uspokoic mimo wszystko.
      Trudno skupic sie na czyms innym bo w poblizu ktos cierpi, ale zeby to oswoic potrzeba czasu. Moze jestes w stanie zorganizowac jakas pomoc dla tych ludzi? Zbiorke pieniedzy na leczenie? Szukane specjalistow?
    • gosia7813 Re: Strach 13.09.12, 22:16
      Mysle, ze kazdy ma taki strach w sobie, szczegolnie jezeli nagle dowiadujemy sie, ze ktos z otoczenia jest chory. Moich znajomych chlopczyk tez jakis czas temu zachorowal na bialaczke, na szczescie jest juz dobrze.
      Pomysl jak moglabys ich wesprzec w tej trudnej sytuacji i staraj sie nie zwariowac.
      Ja tez nie raz mam jakies glupie mysli, ale staram sie je odpedzac od siebie bo co komu jest pisane to nikt nie wie. Taki ten swiat durny, ze nie oszczedza ani dzieci, ani doroslych.
      Zycze duzo pozytywnych mysli!
      • saram0na Re: Strach 14.09.12, 10:28
        jakis czas temu pobolewala mnie piers- ale jak to zwykle bywa mowilam sobie- no pojde w koncu- i nie szlam. W tym czasie u mojej kolezanki z pracy wykryto guza na piersi - diagnoza - rak. szok z tym zwiazany i to ze ja znam, jest mlodsza ode mnie, wspaniala dziewczyna.. i ona sama mi nagadala - poszlam do lekarza, zaraz potem zrobiono mi biopsje. Mialam naprawde bardzo zly miesiac, panikowalam, zegnalam sie ze swiatem. U mnie na szczescie byl to tluszczak a i kolezanka wlasnie niedalej jak wczoraj skonczyla chemioterapie.
        Jedyna rada to badac sie na bierzaco a choroby tego typu to sytuacje czysto przypadkowe na ktore nie mamy wplywu wiec jedyne co mozemy robic to dbac o siebie.
    • glasscraft Re: Strach 14.09.12, 10:35
      Ja patrze na to w ten sposob: wszyscy mamy pod soba tykajaca bombe, bo ludzie kiedys w koncu umieraja. Jedni na raka, inni ze starosci, inni - bo wpadna pod samochod. Nie ma sensu wariowac zupelnie bez powodu (bo ktos znajomy nam zostal zdiagnozowany), bo o ile od tego raka samemu sie pewnie nie dostanie, to w wariatkowie pewnie mozna wyladowac.
      Rozumiem, ze to bardzo przykra wiadomosc, ale po co sobie wyobrazasz, ze Ty dostajesz taka sama? A wyobrazasz sobie rowniez, ze idziesz ulica i cegla Ci spada na glowe i dzieci bez matki zostaja? Bo to tez sie zdarza :-D
      Jezeli masz realne podejrzenia, historie raka w rodzinie - idz do lekarza. Jezeli tylko tak sobies schizujesz - idz z dziecmi na spacer, wiekszy pozytek z tego bedzie, niz z wymyslania chorob, ktorych nie masz :-).
      • helciamorelcia Re: Strach 14.09.12, 16:41
        Witaj
        Trochę schizuje bo u mnie w rodzinie raka bylo sporo.Moj tata zmarl na raka i dwoch jego braci i siostra.Tak wiec 4 rodzenstwa zmarlo na raka.Jak ostatnio bylam u gp i poprosilam o skierowanie na przeswietlenie pluc kontrolne to patrzyli na mnie jak na wariatke.
        • glasscraft Re: Strach 14.09.12, 16:46
          A udalo Ci sie dostac skierowanie? Mysle, ze takiej sytuacji, tez bym sie martwila i chciala wiedziec, ze na 100% nic sie zle nie dzieje. Ale sie nie nakrecaj, bo wpedzisz sie w nerwice, a to nikomu na nic nie pomaga :-(
          • helciamorelcia Re: Strach 14.09.12, 17:21
            Dostalam skierowanie poszlam zrobili i jedyną informacją pózniej bylo powiedzenie przez telefon ze wszystko ok.Do dzis nie dostalam zadnych wynikow.
            • glasscraft Re: Strach 14.09.12, 17:24
              Wynikow z reguly nie daja. Trzeba o nie poprosic, moj GP nigdy nie mial problemow z wyslaniem wynikow do mnie, ale wiem, ze dziewczyny na forum pisaly, ze mialy przejscia, zeby je dostac na pismie. Najwazniejsze, ze wszystko w porzadku!!!
          • liley11 Re: Strach 14.09.12, 17:22
            Fakt niezaprzeczalny, ze nowotworow teraz wiecej. Moj tato onkolog narzeka, ze kazdego dnia ma 5 nowych przypadkow nowotworow. Pacjentow po 40 dziennie. Kiedys tak nie bylo.
            Dzis poszlam na playgroup i 3 mamy nadzekaly na alergie i nietoleracje pokarmowe u dzieci i u siebie. 5 lat temu nikt nie mial pojecia o czym mowilam ja na playgroups, nawet GP byli zueloni na temat nietolerancji. A wysylke kazali leczyc hydrokortyzonem...

            Trzeba sobie robic MOT i nie ignorowac podejrzanych objawow. Kazdy rak jest uleczalny (!) odpowiednio wczesnie
            • yumemi Re: Strach 14.09.12, 20:14
              liley11 napisała:

              > Fakt niezaprzeczalny, ze nowotworow teraz wiecej. Moj tato onkolog narzeka, ze
              > kazdego dnia ma 5 nowych przypadkow nowotworow. Pacjentow po 40 dziennie. Kiedy
              > s tak nie bylo.

              A ja czytalam niedawno rozmowe z jednym ze specjalistow od badan nad rakiem z MIT i powiedzial ze, cytuje: 'Rzeczywiscie wiecej ludzi zapada na raka niz 100 lat temu ale tylko dlatego ze ludzie zyja o wiele dluzej, a nowotwory sa jedna z chorob towarzyszacych starosci. Jesli wykluczymy efekt palenia, to ryzyko zachorowania na raka piersi przez 70 letnia kobiete dzis czy 100 lat temu jest takie samo lub nawet mniejsze.'
      • yumemi Re: Strach 14.09.12, 18:30
        glasscraft napisała:

        > Ja patrze na to w ten sposob: wszyscy mamy pod soba tykajaca bombe, bo ludzie k
        > iedys w koncu umieraja. Jedni na raka, inni ze starosci, inni - bo wpadna pod s
        > amochod. Nie ma sensu wariowac zupelnie bez powodu


        Dokladnie tak samo mysle. Nie widze sensu panikowac i sie bac, bo skoro nie wiem co mnie czeka to rownie dobrze a nawet lepiej zyc cieszac sie kazdym dniem. Dla mnie strach o to co bedzie jutro jest nielogiczny bo i tak kazdy z nas umrze. A tydzien temu niedaleko mojej pracy zginela kobieta bo spadlo na nia okno jak szla po chodniku. Jaki sens myslec o tym co zlego moze sie zdarzyc, skoro rownie dobrze moze byc wiele fajnego. A jesli cos sie zlego stanie, wtedy bede juz miala dosc negatywnych uczuc...
    • robart76 Re: Strach 15.09.12, 08:00
      Uspokój się, nie panikuj. Nabawisz się tylko nerwicy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka