yadrall
22.10.12, 23:52
O klopotach z synkiem juz pisalam. Mielisy spotknie z pediatra i dietetykiem.
Pediatra jednoznacznie wykluczyla autyzm. Dietetyk zalecila rezygnacje z 1 porcji mleka (rano) i konsekwentne proponowanie normalnego jedzenia. Dodatkowo dostalismy liste produktow,ktore mamy mu proponowac... I prawie sie zalamalam...
Na liscie najpierw jest 9 pozycji roznych chrupek kukurydzianych,a potem leca: wafelki, lody, bezy, kogel mogel, Kit kety i Milky way. To juz chyba to mleko jest lepsze...
Niemniej zredukowanie mleka o ponad polowe od piatku do dzis nie wywolalo zadnego skutku-maly jak nie jadl tak nie je.
Mnie zas nurtuje inna sprawa-syn caly czas pcha do buzi rozne rzeczy-zabawki, palce (gryzie tak,ze az slady sa-prawie do krwi), najchetniej by sie najadl soli,albo ciastoliny. I skoro pediara wyklucza calkowite zaburzenia rozwojowe to ja bym chciala sprawdzic czy w zakresie integracji sensorycznej wszystko gra. Bo dodatkowo wydaje mi sie,ze syn moze miec nadwrazliwosc sluchowa (ciagle kaze wszystko sciszac, zatyka uczy jak np. zagra cos glosniej,albo karetka jedzie), jakies problemy z czuciem na skorze-nie czuje,ze ma calkiem mokre portki,ale juz niewielka kropla na bluzce jest powodem do paniki i histeri, nie reaguje jak jest za lekko/za grubo ubrany, jest dosc odporny na bol (bywalo,ze dostal hustawka w glowe i dalej latal jakby nigdy nic).
Tyle,ze pediatra nie widzi mozliwosci zrobienia tych badan w ramach NHS. OK. Pojde prywatnie-tylko gdzie? Mozecie cos polecic?