Dodaj do ulubionych

Z Londynu do Oxford

31.10.12, 10:23
Zastanawiamy sie nad zmiana miejsca zamieszkania. W Londynie mieszkalismy 9 lat. Teraz mamy dwojke dzieci i pomalu zauwazam wady mieszkania w tak duzym miescie.
Pomijajac juz wady i zalety Londynu, to co myslicie o Oxford?
Mam tam znajomych, bylismy tam i bardzo nam sie spodobalo. Ale ladne miasto to pewnie nie powod do zmiany dotychczasowego zycia...
Czy ktos z Was tam mieszka? Jak wyglada takie codzienne zycie?
Obserwuj wątek
    • backspace10 Re: Z Londynu do Oxford 31.10.12, 13:20
      Skoro masz tam znajomych to zapytaj moze bezposrednio ich?
      Codzienne zycie w Oksfordzie wyglada jak codzienne zycie gdziekolwiek indziej.
      Ja, na przyklad , mam codziennie na sniadanie bulki, jesli o to pytasz.
      • kalasotka Re: Z Londynu do Oxford 31.10.12, 13:26
        Oczywiscie, ze ich pytalam. Sa zadowoleni, ale chcialabym uslyszec wiecej opinii na temat zycia tam.
        Nie, nie pytam o Twoje sniadanie.
    • backspace10 Re: Z Londynu do Oxford 31.10.12, 14:28
      Tez jestem zadowolona.
      choc nie ma tu np H&M / na razie /
      a tak z ciekawosci : jak wyglada codzienne zycie w Londynie?
      • kalasotka Re: Z Londynu do Oxford 31.10.12, 19:46
        Nie ma H&M? Wielka szkoda...
        Czepiasz sie zle zadanego pytania.
    • ann.38 Re: Z Londynu do Oxford 31.10.12, 21:41
      Zależy co, kto lubi. My przyjechaliśmy z Warszawy. Myślałam, że Oksford- takie znane, historyczne miasto- będzie trochę podobny. Ale nie był- dla mnie "niestety' a dla kogoś innego "na szczęście". Oksford jest spokojnym miastem z przewagą domków z ogródkami. Wyskoką zabudowę można policzyć na palcach jednej ręki. Ruch i gwar jest praktycznie tylko w ścisłym centrum i może jeszcze w kilku miejscach, gdzie jest więcej sklepów. Jak dla mnie za mało atrakcji, zajęć dodaktowych dla dzieci (moje nastolatki), sklepy zamykane o 18.00, komunikacja słabsza niż w Warszawie. Ale i tak pokochałam to miasto i wyjeżdżałam z konieczności, z żalem. Fajna atmosfera, piękne zabytki, muzea, życzliwi, uprzejmi ludzie. Miasto wielokulturowe, studenci, turyści, emigranci z całego świata. Ludzie są otwarci, bo przyzwyczajeni do przybyszów. Jest polska szkoła sobotnia, polski kościół i w ogóle sporo kościołów wbrew temu co mówi się o tym kraju. Można znaleźć fajną lokalizację i zamieszkać w domku z ogródkiem wśród zieleni i umiakrowanym ruchu a jednocześnie nie jakieś za.... miastem, ale blisko centrum handlowego itp. ale ktoś inny może mieć inne oczekiwania i widzieć to wszystko inaczej.
      • kalasotka ann 01.11.12, 14:36
        Dziekuje, za odpowiedz.
    • backspace10 Re: Z Londynu do Oxford 31.10.12, 23:16
      Zależy co, kto lubi.
      ***no wlasnie, dlatego kalasotka zadajac malo konkretne pytanie dostanie malo konkretne odpowiedzi.

      My przyjechaliśmy z Warszawy.
      ** to wiele tlumaczy.

      Wyskoką zabudowę można policzyć na palcach jednej ręki.
      **wysoka zabudowa to wiezowce socjalne na Blackbird Leys.

      Ruch i gwar jest praktycznie tylko w ścisłym centrum i może jeszcze w kilku miejscach, gdzie jest więcej sklepów.
      **oraz wszedzie tam gdzie mieszkaja studenci, zwl. w pt i sobotnie wieczory.

      Jak dla mnie za mało atrakcji,
      **???CODZIENNIE sie w tym miescie cos dzieje. wyklady, prelekcje, kluby, stowarzyszenia, lekcje tanca, zajecia sportowe,duzo rzeczy pod studentow ale przyjsc moze kazdy.jedno z najlepszych na swiecie muzeow etnograficznych, muzeum historii naturalnej drugie po londynskim, o Ashmolean nie wspomne. Nuda pani, nuda.

      sklepy zamykane o 18.00,
      ** za wyjatkiem tych zamykanych o 24.00

      komunikacja słabsza niż w Warszawie.
      **taaaak, i slabsza niz w Paryzu, Londynie i Washingtonie. bo przeciez porownujemy miasta tej samej wielkosci no nie?za odpowiednik 1.5 dniowej kiepskiej wyplaty mozna kupic miesieczna sieciowke na wszytskie busy po miescie i podmiejskie. fantastyczne sciezki rowerowe wszedzie. no nie ma tramwajow, ani metra - nie to co w Warszawie.

      ale ktoś inny może mieć inne oczekiwania i widzieć to wszystko inaczej.
      ** no wlasnie i nie wiedzac czego oczekuje Kalasotka trudno cokolwiek odpisac.
      • ann.38 Re: Z Londynu do Oxford 31.10.12, 23:47
        Człowieku, dajże spokój z tą złosliwością. Nie porównuję Oksfordu z Warszawą, żeby stwierdzić które miasto lepsze i że Oksford ma sobie zalatwić metro. Piszę o moich osobistych uczuciach. Nie wiem, co ma do tego Paryż i inne miasta. Porównuję z moim poprzednim miejscem zamieszkania, a nie z dokonuję analizy miast o podobnej wielkości. A co do atrakcji, to o muzeach pisałam (możesz wrócić i przeczytać), ale brakowało mi typowych zajęć pozalekcyjnych dla nastoletnich dzieci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka