Dodaj do ulubionych

Alimenty, jak i ile

31.10.12, 14:39
Witam
Bardzo prosze o podpowiedz doswiadczone mamy, czy jest sens i potrzeba cisnac meza o zwiekszenie alimentow? Wyprowadzil sie jakis czas temu i dotad dawal na dziecko £100 miesiecznie, tak sie umowilismy. Nam to na biezace potrzeby wystarcza, sama duzo pracuje ale tez dostaje spory tax credit. Ostatnio sprawdzilam jednak strone CSA i wedle tamtejszego kalkulatora maz powinien dawac prawie 2 razy tyle. Wspomnialam mu o tym, i dostal szalu, ze nie bedzie, ze go nie stac bo musi sam oplacic mieszkanie i rachunki, ze ja dostaje "benefity" i ze jeszcze mi malo.
Sytuacja jest taka, ze mezowi po oplaceniu rentu, rachunkow i wyzywienia oraz tej stowy na dziecko zostaje ponad 300 funtow. Oczywiscie wszystko wydaje, gażety elektroniczne, drogie ciuchy, puby, wakacje. Mnie po oplaceniu wszystkich zobowiazan zostaje £500 na nas dwie, z czego £ 350 miniumum odkladam, chce za 2 lata wziac mieszkanie na kredyt.
Miedzy innymi dlatego sie rozstalismy, brak bylo wspolnych priorytetów, w tym także finansowych. Dziecka nie zabiera do siebie do domu, nie robi jej posilkow, nie kupuje jej nic konkretnego, ot czasem na spacerze kupi lizaka, soczek czy raz na miesiac zabierze do macdonalda. Co wiecej przynajmniej raz w tygodniu jak u nas jest to je z nami obiad. Ja zyje oszczednie, nie bieduje ale nie pozwalam sobie na zbyt wiele, bo odkladam na depozyt na mieszkanie.
Na corce nie oszczedzam, ale tez jej nie rozpuszczam. Mam po prostu zalozony budzet na zycie, na ubrania itd., szukam okazji, promocji, wyprzedazy, wakacje niedrogie w Polsce (maz oczywiscie za granica), jedzenie na miescie od swieta jak jest jakas duza okazja. Wszystkie wieksze wydatki na dziecko typu urodziny jej i kolezanek, kurtki, buty zimowe, rower itd - finansuje sama.
I tak sobie mysle, czy nie jestem po prostu naiwna nie egzekwujac od meza tego, co sie w sumie dziecku nalezy. Uslyszalam dzis za to, ze jestem chciwa, zachlanna i ze ciagle mi malo. I jaki to on jest szczesliwy, ze sie ode mnie uwolnil...
Obserwuj wątek
    • plain-vanilla Re: Alimenty, jak i ile 31.10.12, 15:31
      Moim zdaniem to nie jest wazne, ze wam starcza na zycie, bo tak rozumujac, to nie powinnas zadnych pieniedzy od ojca dziecka brac, bo przeciez masz benefity. Jesli tak odpowiedzial i sie cieszy, ze sie od ciebie uwolnil, to ja na twoim miejscu bym sie postarala, zeby poczul ciezar odpowiedzialnosci finansowej za jego dziecko. Oczywiscie nie w jakis zawistny sposob, tylko wszystko na spokojnie. Pytanie sie tez cisnie na usta, skad ty tak wiesz, ile on wydaje na zycie i ile mu zostaje? Zagladasz mu na konto bankowe? Nie ma zadnej gwarancji, ze mowi ci prawde, przeciez moze o wiele wiecej miec miesiecznie na wlasne przyjemnosci, a ty masz jeszcze wyrzuty sumienia. No i przestan serwowac mu obiady.
    • mia.12 Re: Alimenty, jak i ile 31.10.12, 16:01
      Po co jeszcze z nim rozmawiasz i serwujesz mu obiadki?Moim zdaniem zyjecie z corka bardzo skromnie a twoj ex mysli,ze £100 na miesiac to chyba jakis rarytas.Jeszcze bym zrozumiala gdyby chetnie zajmowal sie dzieckiem,udzielal w jej wychowaniu i partycypowal w kosztach typu kurtka na zime i takie tam ale z twojego opisu wynika,ze pan raczej sie nie wyslila.
      Na twoim miejscu zadzwonilabym do CSA i dowiedziala dokladnie co i jak zalatwic.Nie wiem tez czy i jaki wplyw wysokosc alimentow ma na benefity,ktore pobierasz.
      Co do tego,ze ex lubi sobie wydac kase na wakacje czy sprzet,coz... ma do tego prawo i nie powinnas mu wyliczac.Tylko niech nie zapomina,ze ma zobowiazania wobec dziecka a to £100 na miesiac to troche smieszna kwota:/
      • steph13 Re: Alimenty, jak i ile 31.10.12, 16:17
        Zgadzam sie z przedmowczynia. Jesli masz podstawy uwazac, ze nalezy ci sie wiecej, zalatw to formalnie przez CSA czy sad rozwodowy. To, ze jemu zostaje kasa na gadzety czy wakacje to jego sprawa - ty wolisz oszczedzac, on woli wydawac, ma do tego prawo. Przeciez na jakiejs zasadzie ustaliliscie polubownie platnosc £100 miesiecznie? Czy jego sytuacja finansowa poprawila sie nagle?
    • marninor Re: Alimenty, jak i ile 31.10.12, 16:17
      no dobrze to może inaczej- płaci z własnej woli te 100 f, zostaje mu 300f , czy jeśli będziesz z nim toczyła wojenke o kolejną 100 to odpowiedz sobie najpierw na pytanie jak go zmusisz/utrudnisz życie tak zeby go zmowtywować do zapłacenia 200f???
      kalkulator to jedno a życie to drugie. w uk nie ma obowiązku alimentacyjnego , jest dobra wola rodzica, bo jeśli będzie chciał to zapłaci Ci 5f tyg wyrażając swoją dobrą wolę... i nic mu nie zrobisz... ja bym zostawiła w spokoju, cieszyła sie ze płaci a jedynie na okazje urodziny dziecka, święta -prosiła o dołożenie się do docelowego prezentu...
      • mia.12 Re: Alimenty, jak i ile 31.10.12, 17:03
        Raczej obowiazek alimentacyjny jest skoro CSA moze scigac nieplacacego rodzica:

        www.gov.uk/arranging-child-maintenance-child-support-agency/nonpayment-what-happens
        Tyle,ze wysokosc alimentow raczej bardzo niska ale tez nie £5.Dlatego pisalam zeby autorka dowiedziala sie dokladnie w CSA,wie ile zarabia ex wiec wylicza jej ile powinien placic
        • marninor Re: Alimenty, jak i ile 31.10.12, 18:37
          raczej? ta organizacja pomaga bardziej w wyliczeniu i organizacji , mediacji? tak naprawdę, w praktyce jeśli ojciec w uk nie chce płacić a niema spektakularnych dochodów to wystarczy ze zdeklaruje i bedzi epłacił co miesiąc właśnie 5f! i to wystarczy zeby potraktować ze się wywiązuje, chłopak chce ale niemoże no ale się stara i tyle... tak to w praktyce zostanie potraktowane...
          • marninor Re: Alimenty, jak i ile 31.10.12, 18:40
            wszystkie te panie które wysyłają dziewczyne na wojenke jestem pewna że nie mają doświadczenia alimentacyjnego i nie muszą borykać się z eks o alimenty... te które znają realia doradzą zachować spokój , cieszyć się ze płaci 100 i negocjować dołożenie sie do prezentów okazjonalnych, roweru itd, bo szkoda nerwów na walkę z wiatrakami
            • mia.12 Re: Alimenty, jak i ile 31.10.12, 19:20
              Przeciez nikt nie doradza dziewczynie zeby rozpoczynala ''wojenke'',dlaczego chec podwyzszenia alimentow musi byc odrazu odbierana jako atak na ojca dziecka?Moze i masz racje,ze realia nie wygladaja rozowo ale cieszyc sie,ze szanowny pan rzuci byle ochlap i dziekowac mu,to nie jest w porzadku.Jest tez druga strona medalu-wszystkie te panie,ktore odpuszczaja i zgadzaja sie na taki stan rzeczy sprawiaja,ze nic w tej kwestii sie nie zmieni(przynajmniej nie na lepsze).
              A tak na marginesie to brzydza mnie faceci,ktorzy wymiksowuja sie od placenia na wlasne dzieci albo oczekuja co najmniej uhonorowania za to co jest ich zas...m obowiazkiem:/
              Co do doswiadczenia to rzeczywiscie osobiscie takowego nie posiadam ale troche sie napatrzylam na moja siostre,ktora przez lata borykala sie ze swoim ex,to byl jakis koszmar niestety:(
              • marninor Re: Alimenty, jak i ile 31.10.12, 19:47
                mia.12 napisał(a):

                > Przeciez nikt nie doradza dziewczynie zeby rozpoczynala ''wojenke'',dlaczego ch
                > ec podwyzszenia alimentow musi byc odrazu odbierana jako atak na ojca dziecka?
                poniekąd z wypowiedzi wnioskować mozna inaczej...
                > Moze i masz racje,ze realia nie wygladaja rozowo ale cieszyc sie,ze szanowny pan
                > rzuci byle ochlap i dziekowac mu,to nie jest w porzadku.
                oczywiście! ale w życiu mało co bywa w porządku zwłaszcza w takich kwestiach...

                Jest tez druga strona
                > medalu-wszystkie te panie,ktore odpuszczaja i zgadzaja sie na taki stan rzeczy
                > sprawiaja,ze nic w tej kwestii sie nie zmieni(przynajmniej nie na lepsze).
                Akurat tu nic do pań a do rządu, przepisów, prawa i wszystkich co jest stanowią...

                > A tak na marginesie to brzydza mnie faceci,ktorzy wymiksowuja sie od placenia n
                > a wlasne dzieci albo oczekuja co najmniej uhonorowania za to co jest ich zas...
                > m obowiazkiem:/
                co prawda to prawda ;)
                > Co do doswiadczenia to rzeczywiscie osobiscie takowego nie posiadam ale troche
                > sie napatrzylam na moja siostre,ktora przez lata borykala sie ze swoim ex,to by
                > l jakis koszmar niestety:(
                widać jak się czyta, zapytaj siostre o radę pod ten wątek -zobaczysz co powie... zwłaszcza jeśli nie jest to wojenka w pl a w uk... w pl wygląda to trochę inaczej...

                • mia.12 Re: Alimenty, jak i ile 31.10.12, 19:50
                  > widać jak się czyta, zapytaj siostre o radę pod ten wątek -zobaczysz co powie..
                  > . zwłaszcza jeśli nie jest to wojenka w pl a w uk... w pl wygląda to trochę ina
                  > czej...

                  Pytac nie musze,wiem co powie;)Sprawa byla w PL.
                  • marninor Re: Alimenty, jak i ile 31.10.12, 20:04
                    no a w pl sa akurat możliwości utrudnienia życia opornemu i zmotywowania do płacenia... w uk-nie ma takich, zwłaszcza jeśli nie robi kariery zawodowej i nie ma bardzo dużych dochodów tzn jest statystycznym kowalskim... dlatego jeśli dokłada stówe i więcej nie chce to zmusić go się nie da -nie ma co sobie robić nadziei , nawet jeśli kalkulator wyliczy ze powinien dawać znacznie więcej...
    • elle-joan Re: Alimenty, jak i ile 31.10.12, 17:42
      Na alimentach się nie znam, ale wakacje w Polsce to też jednak za granicą ;)
      • marninor Re: Alimenty, jak i ile 31.10.12, 19:49
        fakt! ;) cóż za spostrzegawczość ;))
    • mamurzyca Re: Alimenty, jak i ile 01.11.12, 11:15
      Szkoda ze z kalkulatora wczesniej OBOJE nie skorzystaliscie. Teraz to twoj i jego wybor na co wydaje on i ty i kto i jak oszczedza kase. Jesli masz ochote oszczedzac to zaoszczedz i obiadu jemu nie serwuj. Jak mozesz poradz sie prawnika zanim podejmiesz jakiekolwiek kroki bo facet moze sie wkurzyc i dostaniesz wielkie nic... A szkoda by bylo. Niektorzy tatusiowie wcale sie nie przejmuja i dzieci nawet nie odwiedzaja. Nie wyliczaj na co on wydaje, ty masz plan - dom, on ma plan zabawki i wakacje. To sa wasze oddzielne zycia.
    • agg3 Re: Alimenty, jak i ile 01.11.12, 17:59
      Ja powatarzam do znudzenia sobie, swojemu ex i tym, ktorzy sa w podobnej sytuacji... alimenty sa na dziecko i dla dziecka, ojciec ma taki sam obowiazek lozenia na utrzymanie dziecka jak matka - 50/50. to ile zarabia matka, lubia jakie benefity dostaje nikogo nie powinno obchodzic, a juz szczegolnie ex! podlicz sredni koszt utrzymania dziecka i podziel to na 2 - wyjdzie Ci kwota jaka powinno kazde z Was lozyc na dziecko. pamietaj, dziecko to nie tylko jedzenie, ale i czynsz, energia, woda, tv, council tax, transport itd..
      za duzo Ci pieniedzy? odloz dziecku na jakas lokate, polise czy cokolwiek innego, by mialo na przyszlosc!

      kolezanki ex daje Jej £40 m-c twierdzac, ze "dzieciak wiecej nie przejada"... zalosne :/
    • fifka01 co to znaczy nieobowiazkowe? 01.11.12, 18:38
      jak juz sie z CSA dogada, zdeklruje ze bedzie płacić i podpisze stosowne dokumenty, to juz chyba musi, prawda? póki oczywiscie sytuacja finansowa jest bez zmian.
      • marninor Re: co to znaczy nieobowiazkowe? 01.11.12, 18:46
        fifka-serio pytasz?? jak będzie chciał to zapłaci albo i nie -to jego wola... wszystkich które piszą że dziecko kosztuje 50/50 itd , ze powinien itd wszystkie słuszne argumenty jasne i zrozumiałe- powiedźcie tylko na jedno pytanie? jak zmusicie pana do zapłacenia jeśli on poczuwa sie do zapłacenia tej stówy a nie dwóch??? o ile wogóle się poczuwa...
        • izabelski Re: co to znaczy nieobowiazkowe? 01.11.12, 18:50
          jesli ojciec jest self-employed i deklaruje grosze, to nikt go nie zmusi
          jesl inatomiast przechodzi przez pay roll to jego firma dostanie decyzje i bedzie ja egzekwowala
        • fifka01 Re: co to znaczy nieobowiazkowe? 01.11.12, 19:00
          serio pytm. moj zdeklarował płcic meisiecznie naliczona przez CSA kwote i podpisl stosowne dokumenty. a teraz mus ie nei chce przelewu zrobic, to sami mu sciagaja i nie ma ze boli. wiec nei wiem jak mialby sie od tego wymigac, jak juz zdeklarowal ze bedzie płacicl i podpisal.
          • marninor Re: co to znaczy nieobowiazkowe? 01.11.12, 19:53
            fifka to się ciesz że zdeklarował , podpisał i płaci lub mu ściągają -bo mają z czego... a sytuacja może się zmienić z dnia na dzień... może się rozmyślić... wszystko zależy od czlowieka czy się poczuwa- jeśli tak to świetnie, jeśli zaś mówi ze da 100, a chcesz 200 i slyszysz ze to pazerstwo to nawet z wyrokiem sadu bez dobrej woli "paniska"- tzw d...pa...
            i jeśli sie poczuwac nie będzie to niestety... w uk... w pl można się postarać o "wakacje " dla pana- bo to przestępstwo, ciężko ale można...
            • fifka01 Re: co to znaczy nieobowiazkowe? 01.11.12, 20:26
              alez ja nie narzekam.
            • fifka01 Re: co to znaczy nieobowiazkowe? 01.11.12, 20:28
              tylko powiedz mi,jak by sie k rozmyslil i stwierdził, ze nie chce płacić, to co ma zrobic, rpzeciez beda dlej sciagac. nic juz nie zrobi.
            • glasscraft Re: co to znaczy nieobowiazkowe? 01.11.12, 20:29
              Z tym rozmysleniem, to chyba nie do konca tak. Mialam w pracy faceta, z ktorego wynagrodzenia sciagalam co miesiac alimenty, czy chcial, czy nie.
    • marninor Re: Alimenty, jak i ile 01.11.12, 21:06
      rozprawiać o tym można tygodniam, wszystko zależy od czlowieka- jeśli już podpisał dokumenty , zgodził się to miło... ale jak namysli się ze nie chce , zmieni pracę, będzie pracował mniej godzin i wiele innych przypadków wpływających na sytuację życiową, ożeni się powtórnie, spłodzi kolejne dzieci itd. - nie zrobisz nic...
      odbiegamy bardzo od pytania założycieli wątku czy warto walczyć skoro po dobroci się nie da? nie , nie warto- szkoda nerwów.
    • hanai77 Re: Alimenty, jak i ile 01.11.12, 22:55
      mi sie wydaje ze jednak odpuscic sobie wojowanie, ja w podobnej sytuacji odpuscilam ale nie karmilam ,to po pierwsze i po drugir poprostu prosilam otwarcie o zrzutke na wiekszy prezent czy buty lepszej firmy czy kurtke czy ewentualne ekstrasy, wyrozumialy byl nie moge powiedziec, nawet w momencie gdy zalozylam nowa rodzine i pojawilo sie mlodsze dziecie to wspiera starsza bardzo funuje to i owo i nie wylicza mi benefitow.. spoko chlop.. u znajomej jednak wojna o alimenty skonczyla sie tak ze chlop sie wymigal i jak poczatkowo placil 120 co miesiac na blizniaki to po wojence alimentowej ze stalej pracy sie zwolnil , zarejestrowal self employment i wykazuje grosze a co za tym idzie alimenty teraz wynosza po 40 funtow z drobnymi miesiecznie na obu chlopcow czyli ni cholery sie nie opacalo wojowac z dupkiem..
      • saram0na Re: Alimenty, jak i ile 01.11.12, 23:40
        benefity nie maja tu znaczenia, sama mam ustalone alimenty od kilku miesiecy, 2ojca dziecka, adres i oni sami sie z nim kontaktuja, jak wykaze wspolprace jest ladnie i milo ( jak u mnie) ale tez poinformowano mnie ze jak przestanie byc milo beda mu sciagac prosto z wyplaty. Tak wiec to nie ty ustalicz o kwocie tylko oblicza to oni zeby i jemu na zycie starczylo. Porozmawiaj z nim i powodzenia, jak sie dogadacie to wszyscy beda zadowoleni, i moge smialo raz na jakis czas mu obiad na stol postawic hehe no ale co jak co ale na exa tfu tfu nie moge narzekac :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka