Dodaj do ulubionych

cisza nocna

26.06.13, 23:42
moze nie chodzi mi o cisze nocna ale o dobre obyczaje zwiazane z poznymi godzinami wieczornymi. Czy nie uwazacie ze koszenie trawnika dokladnie o 21.45, kiedy wszyscy maja pootwierane okna to przegiecie? Nie chodzi o mnie ale o dzieci ktore to budzi. Koszenie zakonczone dokladnie o 22 :)
Inna sprawa to o ktorej najpozniej wlaczacie pralke?
Obserwuj wątek
    • podkocem Re: cisza nocna 26.06.13, 23:45
      > Inna sprawa to o ktorej najpozniej wlaczacie pralke?

      Najpóźniej czy najwcześniej bo jak określić 3 w nocy? :)
      • e-vil Re: cisza nocna 27.06.13, 00:32
        ja odpaliłam pralkę ok 21:00 (bo wcześniej na śmierć o praniu zapomniałam) to mnie szanowny nieślubny sam zjechał za zakłócanie innym ciszy nocnej :P bo po 22:00 jeszcze wirowała - a z nią cała kamienica ;)

        osobiście wkurza mnie zakłócanie ciszy dziennej - jak pracowałam na nockę to też nie mogłam znieść koszonych trawników, grającej głośniej u sąsiada muzyki.. tupiących nad głową nóżek sąsiada z góry.. ale to inna bajka :) ja staram się żyć cicho.
        • tisz Re: cisza nocna 27.06.13, 09:55
          Sasiadka z gory robila pranie po 23:30, cala chata sie trzesla jak pralka zaczela wirowac.. Mi to osobiscie jakos nie przeszkadza, choc ja bym tak pozno prania nie zrobila. Nastepnego dnia przeprosila za halas.
        • ally-t Re: cisza nocna 27.06.13, 19:48
          > osobiście wkurza mnie zakłócanie ciszy dziennej - jak pracowałam na nockę to te
          > ż nie mogłam znieść koszonych trawników, grającej głośniej u sąsiada muzyki.. t
          > upiących nad głową nóżek sąsiada z góry.. ale to inna bajka :) ja staram się ży
          > ć cicho

          Podpisuje sie pod tym rekami i nogami!
          • gosia7813 Re: cisza nocna 27.06.13, 21:19
            Ja nie cierpie halasu juz od 19. Zadnych pralek, kosiarek i muzyki. Sama tez sie do tego stosuje.
            Moim zdaniem cisza powinna byc od 19 do 8 rano.
    • illegal.alien Re: cisza nocna 27.06.13, 12:13
      Ja sie staram nie prac po 20, zeby nie zagluszac sasiadom telewizji ;) Ale w sytuacjach podbramkowych czasem trzeba.
      Zmywarki tez raczej po 20 juz nie puszczam, mimo, ze nie jest tak glosna jak wirujaca pralka.
      Najczesciej oba sprzety zostawiam wlaczone rano, nastawiam je tak, zeby ruszyly z opoznieniem, wiec pranie i zmywanie robi sie w okolicach 12-14, kiedy w naszym budynku nie ma zywej duszy.
      Sasiedzi tez raczej rzadko puszczaja pranie wieczorem, chociaz zdarza sie - mamy szczescie, ze wszystkie mieszkania w naszym pionie maja pralke na zupelnie drugim koncu mieszkania niz sypialnie, wiec jak sie pusci, to w sypialniach nie slychac - w duzym pokoju owszem, ale tez nie jest to jakis super halas.
    • xiv Re: cisza nocna 27.06.13, 13:50
      Kosiarkę odpalam o szóstej rano (tylko wtedy mogę). Nikt mnie jeszcze nie opieprzył :).
      • gabez1 Re: cisza nocna 27.06.13, 14:03
        O to jest moim zdaniem lekkie przegiecie. Powinno sie moim zdaniem szanowac odpoczynek nocny innych przynajmniej do 07 a.m. Nie jestem pewna, ale chyba jest nawet takie prawo??? Glowy jednak nie daje.
        • xiv Re: cisza nocna 27.06.13, 16:25
          Sąsiad-taksówklarz odpala wóz o piątej rano. A jego taksówka jest głośniejsza niż moja kosiarka. Może okolica się przyzwyczaiła?
    • gabez1 Re: cisza nocna 27.06.13, 14:15
      kiedys nawet slyszalam o "noise code" od 08a.m-10p.m.
      • szczur.w.sosie Re: cisza nocna 27.06.13, 14:40
        To chyba tylko bloków dotyczy, bo przecież z domu do domu hałas nie dotrze...
        Ja pralkę, zmywarkę uruchamiam o każdej porze dnia i nocy - zmywarka zwykle na noc, pralka rusza często ok. 3-4.00 żeby rano jak wstanę zaraz powiesić pranie. Mieszkam w semi detached i sąsiadów zmywarki nie słyszę, pralkę owszem, ale tylko jak drzwi wejściowe mają otwarte. Zresztą, moja pralka stoi w altanie (przedsionku?, wejściu? ok, w 'porch'), słychac ją więc tylko na podwórku.
        • bebe52 Re: cisza nocna 27.06.13, 15:12
          ja mam strasznie wyrozumiałych sąsiadów bo piorę po nocach,odkurzam,piekę więc i sprzęty kuchenne też chodzą,dzieci tupią/skaczą i jak na razie a mieszkam 6 lat w jednym miejscu nikt mi uwagi nie zwrócił,ja również nie zwracam uwagi jak ktoś napierdziela głośną muzykę do 2-3 w nocy,jak dzieci drą się po nocach lub jak dochodzą do mnie inne,nieznane dźwięki.
          Na to miast moja znajoma ma przerąbane jak robiła remont to nawet o 11.00-12.00 popołudniu sąsiedzi jej zwracali uwagę że za głośno,muzyki też nie może dać nieco głośniej,nie może wieszać prania na tarasie mimo że jest duuużo miejsca a nawet ktoś ją zgłosił do councilu i miała wizytę domową.
          Więc to chyba zależy od sąsiadów czy w ogóle chcą żyć z innymi w zgodzie.
          • xiv Re: cisza nocna 27.06.13, 16:29

            Ja mam dobrą historię - miałem młot pneumatyczny i kawałek starego ogrodzenia do rozwalenie. Sobota - pada deszcz. Niedziela - jest słońce! Ale niedziela. Z drugiej strony - młot trzeba oddać jutro. Cóż - młot w dłoń i do przodu!

            Wychodzi sąsiad. "No, to sobie nagrabiłem" - myślę sobie.

            A sąsiad: "Przepraszam, że Ci nie pomogę, ale mam małe dziecko w domu, które co prawda teraz śpi, ale ja muszę go pilnować".

            Kochane dziecko - młot pod oknem mu nie przeszkadzał. Do dzisiaj ją lubię ;)
            • illegal.alien Re: cisza nocna 27.06.13, 16:35
              Jak moja corka byla mala to wrecz cieszylabym sie, gdyby sasiedzi chociaz troche halasu robili - a ci jak na zlosc pracowali i miedzy 8 a 18 u nas w bloku bylo cicho jak makiem zasial. Balam sie, ze mi sie corka przyzwyczai do spania w ciszy - na szczescie tak sie nie stalo, miesiac temu bylam z nia na weselu, zasnela mi na plecach i tak spedzila reszte imprezy ;)
              • londynwarszawaparyz Re: cisza nocna 27.06.13, 19:28
                jest mi zupelnie obojetne czy ja wstawiam pralke o 3 w nocy czy sasiad z dolu. nigdy mi to nie przeszkadzalo, bo sypiam jak zabita, dziecku rowniez, od malego przyzwyczajona do halasu podczas spania, sasiadow tez nie denerwuja halasy. zalezy chyba od domu, sasiadow. generalnie powinno sie zwracac uwage chyba na ta cisze nocna zeby jej nie zaklocac innym, ale bez przesady - mialam landlorda, ktory dal nam notice ze musimy sie wyprowadzic (wsunal pod drzwi) poniewaz o 22.30 bylo glosno i ktos tupal mu nad glowa :)
    • 3-mamuska Re: cisza nocna 27.06.13, 23:30
      Nie wiem jak to z cisza nocna. Ale są rodzaje hałasu, płacz dziecka czy inne normalne czynności i nic nie mozna wtedy zrobić.

      Ale są hałasu typu muzyka ze nawet w dzień mozna zgłośic ze ci przeszkadza.
      Wiem bo myśmy zgłaszali kiedy córka sąsiadki z góry puszczala muzykę po kilka godzin dziennie taka dudniaca basy ze aż w głowie podskakiwalo.

      To samo z ich bierznia bigala w domu tak ze nam sie drzwi trzesly, po 2 godzinny dziennie.
      A ma 2 pietra wiec mogła sobie biegać piętro wyżej i hałasowac swojej rodzinie.
      Zreszta duzo było z nimi problemów.

      Jako ze sama nie lubie hałasu to najpóźniej około 17 wstawiam pranie, o 19.30 suszarka i o 20.30 jak dzieci idą do łóżka jest juz cisza.


      -----------------------
      Myśl o tym co mówisz...
      Nie mów tego co myślisz...
      • londynwarszawaparyz Re: cisza nocna 28.06.13, 18:19
        Ale są rodzaje hałasu, płacz dziecka czy inne no
        > rmalne czynności
        puszczanie muzyki w dzien uwazam za czynnosc normalna. a kiedy mam puszczac- w nocy?

        > Wiem bo myśmy zgłaszali kiedy córka sąsiadki z góry puszczala muzykę

        Wspolczuje sasiadom i ciesze sie ze nie jestem Twoja sasiadka. Pewnie sadzisz ze muzyki mozna sluchac tylko w klubie a na biezni biegac na silowni albo w parku? I czemu odrazu zglaszac zamiast porozmiawiac z sasiadka? Bo bezpieczniej anonimowo zadzwonic niz w cztery oczy powiedziec?

        > Zreszta duzo było z nimi problemów.
        A skad wiesz ze oni tak nie mysla o Twojej rodzinie? Im bardziej liczna, wiecej dzieci tym bardziej halasliwa. Twoje dzieci fruwaja nad podloga? Nie krzycza, nie tupia, zawsze sa grzeczne? Nie biegaja po ogrodzie wrzeszczac?

        Poraza mnie takie cos- zglosic z byle powodu.
        Dom to dom, wykonujemy w nim normalne czynnosci, halasuje wszystko- pralka, mikser, odkurzacz, zmywarka, szczekajacy pies i miauczacy kot, dzieci, radio....To jest normalny dom. Taki gdzie jest cisza jak makiem zasial jest dla mnie dziwny. Chora bylam wynajmujac dawno temu pokoj u rodziny z dwojka dzieci- dzieci o 7pm szly spac a rodzice razem z nimi. Wracalam do domu o 21 po pracy, i byl koszmar. Kuchnia na glucho zamknieta, glupio mi bylo gotowac by nie szczeknac garami. W rezultacie nawet tam nie wchodzilam i nie otwieralam lodoowki- jadlam suchy chleb w pokoju.Nie moglam pogadac przez skype czy telefon bo slychac i dzieci sie obudza. Za to wrzaski dzieci w nocy znosic musialam :))Szybko znalazlam inne lokum :)
        • londynwarszawaparyz Re: cisza nocna 28.06.13, 18:26
          3-mamuska nie pochwalilas sie ostatnio czytaniem ze zrozumieniem watkow, co widac na forum, niestety....autorka tego watku pisze


          moze nie chodzi mi o cisze nocna ale o dobre obyczaje zwiazane z poznymi godzinami wieczornymi.

          CISZA NOCNA i pozne godziny wieczorne to nie dzien , gdzie sasiadka puszcza muzyke. Puszcanie muzyki w dzien jest zupelnie normalne. Uwazam wrecz ze dopuszczalne do 22 :)
          • 3-mamuska Re: cisza nocna 28.06.13, 19:01
            Wiesz puszczanie muzyki w dzień to nie jest nirmalne i bieganie tak ze człowiek ma wrażenie ze mu sąsiadka razem z bierznia wyląduje w salonie.
            I w tym kraju hałas nawet w dzień nie jest dopuszczalny.
            Dlatego budowy muszą mieć specjalne zezwolenia.
            W niektórych miejscach tylko ileś minut mozna wykonywać głośne prace.

            Cisza nocna to ci innego tu a w Polsce.
            Co innego odgłosy zwykłego życia a co innego dyskoteka.

            I ona wiedziała ze my bo roznawislismy o tym z nią.
            Ona sama po powrocie do domu darla sie na córkę ze ma sciszyc muzykę bo wytrzymać sie nie dało.

            Do tego wlalenie w drzwi o każdej porze, i o 23 i o 1 w nocy i o 4 nad ranem.
            O tym ze wszyscy jej goście pukali nam w szyby od sypialni dzieci, tez bez względu na porę . Ze baba od 3 lat nie ma dzwonka do drzwi.
            Ze strsza córkę wywalila z domu i ta przychodziła i o 23 i 1 w nocy dzwoniła do nas, darla sie ze matka ma ja wpuścić.


            Mam dziecko z autyzmem ,które wybudzone ze snu wrzaskami boi sie i nie moze zasnąć a rano do szkoły.


            Koleżanki młodszej przyszły i kopaly we 3 w drzwi wejściowe, aż wybily cegła nam okno bo chciały pobić koleżankę z góry bo obgadywala je.

            To ze policja i socjal przyjeżdża do nich zawiadomieni przez szkole ha.
            I to ja jestem wredna sąsiadka.

            A i jeszcze palenie trawy w ganku przez kolegów córki i biegajacy 5 latek z nimi około 22-23 to nic.

            Napisałam w skrócie.

            Przez ponad rok siedzielismy cicho bo sąsiedzi bo nie chcemy sie kłócić...


            Tak i dobre zwyczaje to takie ze wieczorem w godzinach snu szkolnych dzieci jest w miarę cicho. Żeby sobie usiąść poczytać książkę wyciszyć dzieciaki .
            I dobre obyczaje to takie żeby nie byc uciazliwym dla innych ludzi bo ja mam ochotę i wszystkich w D....

            Gdybyś wyla muzyka cały dzień to bym sie cieszyła ze sie wyprowadzasz.
            -----------------------
            Myśl o tym co mówisz...
            Nie mów tego co myślisz...
            • londynwarszawaparyz Re: cisza nocna 28.06.13, 19:20
              > I w tym kraju hałas nawet w dzień nie jest dopuszczalny.
              > Dlatego budowy muszą mieć specjalne zezwolenia.
              > W niektórych miejscach tylko ileś minut mozna wykonywać głośne prace.

              tak, ale domyslam sie ze nie mieszkasz w takich miejscach.I jest ich niewiele na terenie UK. Piszemy o normalnych domach, nie rezerwatach. Nie piszemy tez tutaj o placach budowy obok domu.

              > Co innego odgłosy zwykłego życia a co innego dyskoteka.
              Puszczanie muzyki w dzien jest ok, w nocy juz nie.Ona puszcala w dzien. zapytalam wiec czy tylko w klubach i na dyskotekach mozna sluchac muzyki?

              Dalsze Twoje opisy sa bez sensu. Domyslam sie ze ta policja i Social services pod domem sasiadki to Twoja zasluga. Nie bardzo chce mi sie w to wierzyc i sadze ze przeolbrzymiasz teraz wszystko.

              > I dobre obyczaje to takie żeby nie byc uciazliwym dla innych ludzi bo ja mam oc
              > hotę i wszystkich w D....
              >
              > Gdybyś wyla muzyka cały dzień to bym sie cieszyła ze sie wyprowadzasz.
              Dobre obyczaje to zyc i dac zyc innym. Nie wlaczam glosno muzyki, jezeli o mnie chodzi, ale nie dziwie sie sasiadce ze sie wyprowadzila...miala z toba wieksze urwanie glowy niz ty z jej corka i bieznia. sadze ze takze dzieci z autyzmem nie zawsze sa spokojne, ajk wszystkie dzieci i to dziala w dwie strony....Twojemu dziecku przeszkadzac mogly odglosy jej dzieci. Swoja droga dobrze tu chyba illegal napisala, ze sa, i mozna wychowywac tak dzieci aby halasy im nie przeszkadzaly. To zasluga rodzicow, ze potem na paluszkach przemykaja obok sypialni dziecka i dziwia sie ze budzi sie na odglos odwracanej kartki....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka