podkocem
16.08.13, 22:04
bo podobno zabieracie tubylcom pracę...
Kilka dni temu rozmawiałam ze znajomą Polką, która od KILKU MIESIĘCY bezskutecznie poszukuje angielskiej niani, a właściwie animatorki, która przyjdzie na 2 godziny pobawić się z dziećmi, poczytać książeczki by dzieci jeszcze przed póściem do szkoły podłapały angielski. Zgłaszają się wszystkie nacje świata OPRÓCZ Angielek, a jej chodzi właśnie o rodowitą Angielkę z angielskim akcentem, studentkę, albo starszą licealistę lub emerytkę. NIC
M poszukiwał kogoś do tzw call center. Mamy przejścia z Hindusami, których akcent jest cieżki i często niezrozumiały. Też nie znalazł zadnego Anglika.