Dodaj do ulubionych

Re: Go back home POLACY

16.08.13, 22:04
bo podobno zabieracie tubylcom pracę...

Kilka dni temu rozmawiałam ze znajomą Polką, która od KILKU MIESIĘCY bezskutecznie poszukuje angielskiej niani, a właściwie animatorki, która przyjdzie na 2 godziny pobawić się z dziećmi, poczytać książeczki by dzieci jeszcze przed póściem do szkoły podłapały angielski. Zgłaszają się wszystkie nacje świata OPRÓCZ Angielek, a jej chodzi właśnie o rodowitą Angielkę z angielskim akcentem, studentkę, albo starszą licealistę lub emerytkę. NIC

M poszukiwał kogoś do tzw call center. Mamy przejścia z Hindusami, których akcent jest cieżki i często niezrozumiały. Też nie znalazł zadnego Anglika.
Obserwuj wątek
    • kalpa Re: Go back home POLACY 17.08.13, 00:34
      Bo dla wszystkich nacji TRZECIEGO ŚWIATA to żaden dyshonor pracować u Polaka...
      Ale dla Anglika... to upadek społeczny..
      Pewnych kwestii mentalności się nie przeskoczy. Oni mają z mlekiem matki wyssane poczucie "wyższej sfery" :)
      No i jeszcze kwestia stawki godzinowej ;)
      • izabelski Re: Go back home POLACY 17.08.13, 11:36
        no wlasnie - ciekawe, ile zostalo zaproponowane tej niani
        i gdzie powieszono ogloszenie

        moja corka z przyjemnosci spedzilaby 2 godz z dzieckiem bawiac sie za godziwa stawke
        • podkocem Re: Go back home POLACY 17.08.13, 11:44
          Z tego co wiem Gumtree i lokalne tablice ogłoszeniowe. Nie wiem ile zaproponowała bo nie pytałam.
        • londynwarszawaparyz Re: Go back home POLACY 17.08.13, 11:46
          powszechnie wiadomo ze wiele firm posiada infolinie w Indiach bo tam jest taniej- tansi pracownicy, tansze koszta utrzymania firmy. Dlatego jak dzwonisz na infolinie rozmawiasz z Hindusem, ktory;
          a. nie rozumie wszystkich pytan badz nie umie na nie udzielic informacji
          b. ma akcent okropny, typowo hinduski zreszta (tu nie ma co sie czepiac sami mamy nie lepszy, tylko bardziej zrozumiale mowimy :))

          Jezeli Niani proponujemy stawke taka, jak widze nieraz w polskich gazetach to smiechu warte. Jako Polka bym nie poszla do takiej pracy za taka stawke, nie mowiac jako tubylcza, tu urodzona Angielka. Moze ogloszenie bylo zle sformuowane? Moze nalezalo podkreslic ze chodzi o animatorke Angielke (chodzi o akcent dla dzieci, zeby lapaly taki)- czy to juz bedzie podchodzic pod dyskryminacje i rasizm w kierunku do innych?
    • carmelaxxx Re: Go back home POLACY 17.08.13, 11:58
      niech szuka na stronie oferujacej babysiiters, tam sie oglaszaja kobitki ktore nawet na troche posiedza z dzieckiem, studentki itp, czesto sa to studenci childcare szukajacy referencjii.
      • carmelaxxx Re: Go back home POLACY 17.08.13, 11:58
        chociaz nie latwiej dac dzieci do przedszkola na te darmowe godziny?
        • steph13 Re: Go back home POLACY 17.08.13, 12:29
          Powinna dac ogloszenie w lokalnym college czy na uniwersytecie, zaznaczajac, ze chce English born native speaker. Wiem, ze podczas studiow kolezanka corki spelniala taka role dla rodziny przyjezdnej z Kuwejtu, dwa razy w tygodniu po dwie godziny,nauka jezyka w trakcie zabawy. To bylo w Londynie, jakies 10 lat temu I placili jej po £15 za godzine plus przejazdy, pamietam dlatego, ze studentka bardzo sobie chwalila taki dorywczy zarobek. No ale oni byli z Kuwejtu wiec nie ubodzy.
    • jaleo Re: Go back home POLACY 17.08.13, 13:15
      Ty chyba w Londynie mieszkasz z tego co pamietam. W Londynie wg ostatniego censusu bodajze 75% mieszkancow to ludzie urodzeni poza UK, wiec jestes na z gory przegranej pozycji jesli chodzi o poszukiwanie rodowytych pracownikow.
      • izabelski Re: Go back home POLACY 17.08.13, 14:44
        nie zgodze sie - jesli nawet to o ile pamietam ta statystyka byla blizej 50%

        wiele mlodych Angielek pracuje jako nianie
        trzeba znalezc miejsce gdzie studentki szukaja pracy i tam sie oglaszac

        • londynwarszawaparyz Re: Go back home POLACY 17.08.13, 16:02
          w mojej pracy na 9 zatrudnionych osob w naszym dziale 5 jest rodowitymi Angielkami. Pracuje w hotelu na housekeeping, zadna super praca z "wyzszej polki", i one tez tak pracuja- za te same pieniadze. I nie narzekaja. Jak wychodze z pracy to mijam codziennie rodowitego-a jakze- starszego Anglika, ktory pracuje w Enterprice (czysci ulice, zamiata liscie, zbiera smieci itp) jak pcha swoja trole (czy wozek) w odblaskowym ubraniu. I wiecie co? On pracuje tak juz kolejne lata, nie siedzi na zasilku. Wiec to nie jest do konca tak ze Polacy tu siedza i zabieraja prace, a Anglicy nie chca pracowac. Ja widze ze pracuje ten, kto chce, a jak nie chce to i Polak nie bedzie pracowal, tylko siedzial na Jobseeker Allowance, z oplaconym HB na chate, mowiac ze mu sie nie oplaca...
        • jaleo Re: Go back home POLACY 18.08.13, 08:56
          Faktycznie, pomylilam sie - White British bylo ok 40% w Londynie. Born abroad - 37%.
    • yumemi Re: Go back home POLACY 17.08.13, 21:38
      Na childcarelink sa głównie angielskie nianie. Sama takowa mam i nigdy nie miałam problemu ze znalezieniem.
      • yumemi Re: Go back home POLACY 17.08.13, 21:40
        Dodam ze koszt oczywiście jest, i jesli na 2h potrzebowała to na pewno musiałaby płacić za minimum pól dnia. Inaczej sie niani nie opłaca.
        Moja pracuje od 15 do 17-17.30 ale płace jej za pól dnia.
    • karolajna83g Re: Go back home POLACY 17.08.13, 23:47
      marninor napisała:

      > co za żenada! naprawdę tak myślisz? czekam na tubylczego glazurnika bo chce mni
      > ej kasy niż polak ... z polecenia tubylczej sąsiadki jest ...

      A widziałaś jak ta glazura jest położona przez owego tubylca?
      Bo wydaje mi się, ze raczej nasz rodak lepiej wykonałby taka prace. Widziałam mnóstwo robót i szczerze powiem, że wolałabym zapłącic wiecej i miec te glazure lepiej położona.
      Ale to tylko moje zdanie.
      • steph13 Re: Go back home POLACY 18.08.13, 10:01
        karolajna83g napisała:
        >
        > A widziałaś jak ta glazura jest położona przez owego tubylca?
        > Bo wydaje mi się, ze raczej nasz rodak lepiej wykonałby taka prace. Widziałam m
        > nóstwo robót i szczerze powiem, że wolałabym zapłącic wiecej i miec te glazure
        > lepiej położona.
        > Ale to tylko moje zdanie

        A moge spytac ilu angielskich glazurnikow zatrudnialas? Czy chcesz powiedziec, ze polski glazurnik z mlekiem matki wyssal ekspertyze? Do wszelkich prac w domu zatrudniam tylko angielskich fachowcow I poza paroma wyjatkami, nie moge narzekac: mozna sie z nimi dogadac, nie znikna z horyzontu po ukonczeniu roboty I z reguly znaja sie na tym co robia, kosztuja wiecej ale daja gwarancje.. No ale nie mowia po polsku.
      • yumemi Re: Go back home POLACY 18.08.13, 17:55
        > A widziałaś jak ta glazura jest położona przez owego tubylca?
        > Bo wydaje mi się, ze raczej nasz rodak lepiej wykonałby taka prace. Widziałam m
        > nóstwo robót i szczerze powiem, że wolałabym zapłącic wiecej i miec te glazure
        > lepiej położona.

        Dobre:))) Mi wystarcza wyjazdy do Polski, np ostatnio nad morze polskie, i ogladanie efektow polskiego budownictwa:)))) Chyba jednak wole to co tutaj widze wsrod tubylcow:) U nas niestety glazure kladli polscy budowlancy i efekt jest taki ze teraz maz szukal z polecenia tutejszych. Jakos nieporownywalna.
    • jaleo Re: Go back home POLACY 18.08.13, 09:00
      Bardzo duzo zalezy od tego, gdzie sie mieszka. Ja mieszkam w tzw rural Northumberland (czyli gdzie wrony zawracaja) i tutuaj naprawde trudno spotkac emigranta, nawet w restauracjach czy przy sprzataniu pracuja rodowici Brytyjczycy.
    • ampiltuda Re: Go back home POLACY 11.09.13, 14:43
      Odgrzewam temat... Dlaczego zabieramy pracę Anglikom? Jakie "zabieramy"...? Jaka pracę...? Od początku sierpnia okna w moim bloku obmywają czterej panowie, wszyscy Anglicy, jeden ma ciemniejszą karnację, co nie znaczy, że nie jest Anglikiem. Zaczęli od okien na parterze, potem wjeżdżali "balkonikiem" na górę i myli te na górze, skrupulatnie chlapiąc moje. Następnie przystąpili do malowania wsporników i balustrad balkonów. Pracujemy z domu i obserwuję ich od 9.00, bo tak zaczynają, do ok 14.00, tak przeważnie kończą. O 9.30 pierwsza przerwa, od 10.30- pół godziny pracy, kolejna przerwa, i tak do 14.00, góra 15.00. Jest ich czterech z czego pracuje jeden w porywach do dwóch. Pozostali dyskutują, dzwonią, siedzą lub stoją pod rusztowaniem i wspierają psychicznie kolegów na górze. Tu jest odpowiedź na pytanie "dlaczego Polacy zabierają Anglikom pracę". W zasadzie, to nie zabierają, znajdują na ulicy i podnoszą, podobno "znalezione- nie kradzione" :D
      • plain-vanilla Re: Go back home POLACY 11.09.13, 15:01
        Tak z innej beczki, to a propos etyki pracy polecam dokument Make me a German. Mozna zobaczyc, jak wyglada styl i etyka pracy w Niemczech i jak pewna studentka byla zszokowana, kiedy odbywala staz w biurze w Anglii i ludzie nonstop siedzeili na FB albo gawedzili przez telefon. To jest tez odpowiedz na pytanie, czemu Niemcy mniej pracuja. Nie wolno rozmawiac przez komorke w pracy, wysylac sms-ow, siedziec na Internecie i tracic czas na glupoty. Manager zaraz do ciebie podejdzie i ci zwroci uwage. A tutuaj, czy ktos komus smie zwrocic uwage? Ja bylam zmeczona w pracy od sluchania wiecznie glupot i plot, ile kto wypil w weekend i ile pubow i barow zaliczyl. Nie twierdze, za tak jest wszedzie, ale generalnie trend jest taki i styl pracy.
        • ampiltuda Re: Go back home POLACY 11.09.13, 15:39
          Ależ to absolutnie nie jest z innej beczki, to jest właśnie sedno sprawy. Niemcy chcą i potrafią pracować. Anglicy od zawsze wysługiwali się innymi, a wiadomo jak pracuje się " na kogoś", odwala się pańszczyznę i idzie do domu, szczególnie gdy wynagrodzenie nie jest motywujące.
          A jeżeli chodzi o etykę..., tyle, że w służbie zdrowia, mam znajomą, która mieszka w Niemczech i tam leczy przewlekłą chorobę nerek. Nie była nigdy u prywatnego lekarza, w zasadzie jeśli chodzi o zwykłe schorzenia, nie ma takiej praktyki, ew medycyna estetyczna. W "państwowych" przychodniach i szpitalach jakość leczenia i same placówki, są daleko z przodu przed polskimi prywatnymi... Ahhh... A mnie niedawno lekarz z mojej przychodni w Polsce, powiedział, że nie przepisze mi leku, bo mnie nie zna (chodzę tam od kilku lat, mam historię choroby, tyle, że to nie on diagnozował i ordynował leki), i na dodatek, prosiłam o recepty na całe wakacje, stwierdził, że za granicą też są lekarze... Biorę polski lek, żeby dostać tu jakikolwiek musiałabym przejść wszystkie badania...
          • kobylczusia Re: Go back home POLACY 11.09.13, 18:07
            my ostatnio mieliśmy tubylczego inżyniera. MIał obejrzeć pralkę, jednak nie umial sobie poradzić ze srubą przy rurze pod zlewem, więc słyszę że on obejrzy pralkę ale należy wezwać hydraulika żeby odkręcić śrube. Podziękowaliśmy panu. CHwile pozniej przyjechał jakiś irańczyk kilka minut i wszystko zrobił , i pralke wymienił, i śruby odkręcił i jeszcze kilka rzeczy
            • londynwarszawaparyz Re: Go back home POLACY 11.09.13, 18:30
              Ale to zalezy od ludzi, nie od narodowosci! Nie rozumiem dlaczego takie latki sa przypinane i szufladkowanie- Anglicy-leniwi, Polacy-pracowici, Francuzi- dobrzy w lozku, Wlosi- mamisynkowie , Rosjanie-alkoholicy. Przeciez to nie zalezy, czy ktos jest pracowity od pochodzenia. Sa leniwi Polacy na zasilkach jak i tacy co beda przymierac glodem a nie wystapia a zaden zasilek, sa Anglicy ktorzy pracuja i tacy co nie chca pracowac. Znam wielu rodowitych, ktorzy pracuja w ciezkich i fizycznych pracach i nie narzekaja, chodza do tej pracy, nawet za najnizsza, i nie gardza ta praca. Moze wykonuja ja wolniej, bo maja taki sposob bycia flegmatyczny, ale wole to niz polskie "pospiesz sie", wyrabianie jakis chorych targetow, stres i trzykrotne wyrabianie normy. Przeciez za to ze pozapieprzamy szybciej i zrobimy wiecej nie zarobimy wiecej pieniedzy niz w umowie. No, chyba ze ktos pracuje na akord :P
              • ampiltuda Re: Go back home POLACY 11.09.13, 20:18
                No faktycznie napisałam "Anglikom", to błąd. Chodzi o to, że Polacy dostają pracę w Anglii, bo są bardziej wydajni i tańsi. Oczywiście są i tacy którzy przyjechali tu po benefity i cwaniakują, wyrabiając niestety opinię pozostałym. O sąsiadach zza wschodniej granicy mówi się, że alkoholicy, bo nie ukrywajmy, w większości za kołnierz nie wylewają :)) ale wiadomo, że większość, to nie wszyscy i reszta czuje się pokrzywdzona.
                A przed chwilą mój mąż przyniósł anegdotkę od znajomego: ten buduje dom w Polsce, żona zawezwała fachowca na przepytanie o cenę za położenie płytek. Przed domem stał niezły samochód na angielskich "blachach", no i cena ta wyniosła 8 tys złotych za 8 m2 :)) Po poważnych negocjacjach zszedł do 4 tys, a znajomy fachowiec pracujący w Anglii, stwierdził, że zrobi to za 2, 5 tysiąca razem z przelotami:))
        • yumemi Re: Go back home POLACY 11.09.13, 18:53
          To jest tez odpowiedz na pytanie, czem
          > u Niemcy mniej pracuja. Nie wolno rozmawiac przez komorke w pracy, wysylac sms-
          > ow, siedziec na Internecie i tracic czas na glupoty. Manager zaraz do ciebie po
          > dejdzie i ci zwroci uwage. A tutuaj, czy ktos komus smie zwrocic uwage?

          To akurat jest kwestia typu pracy i biura, nie kraju.
          Jesli ktos ma taka prace ze mu manager moze stac nad glowa, to ma wlasnie taki problem.
          Jesli ktos ma prace taka ze odpowiada za skonczenie projektu w swoim czasie, to i w Niemczech nikt nad nim nie stoi...
    • oolijull Re: Go back home POLACY 12.09.13, 11:09
      To po prostu depresja ;) nie mogą pracować bo Polacy zabierają im domy, pracę, godne życie. klną Unię Europejską, na nas zwalają winę za niepowodzenia własne i kraju.
      Nie wszyscy, ja wiem.
      Ale czytając kwiatki które podlinkowałam poniżej czasem mam taką głupią ochotę spakować walizę, sprzedać dom, i dać nogę. Tylko gdzie? Polska jakoś mnie nie kręci ;)

      www.facebook.com/pages/INFIDELS-OF-BRITAIN/352629524764287
      takich stron jes masa, i jednak to chyba nie jest sam margines społeczny.....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka