mamonia78
03.11.13, 13:32
Troche zycie nam zakrecilo i mamy dylemat w ktora strone pojsc...
Mieszkamy w Londynie, dwojka dzieci 4 i 12, maly w super primary, starszy w srednio dobrej secondary. Moj maz ma bardzo dobra prace, moja firma wlasnie poddala sie recesji i zostane wkrotce redundant. Mieszkamy caly czas na wynajetym i w zasadzie teraz, kiedy mamy juz jakas gotowke i moglibysmy cos kupic, ja zostaje bez pracy a ceny poszybowaly w gore...
Zeby kupic dom w rejonie potrzebujemy co najmniej 300 tysiecy, mortgage bedzie nasz kosztowala 1,5 tys miesiecznie + oplaty, masakra... No i oczywiscie ja musze znalezc nowa prace najpierw...
Czy jest sens sie zarzynac i trzymac tego Londka, czy moze lepiej wyniesc sie stad w cholere, gdzie jest taniej i sa dobre szkoly.
W tej chwili wiaze nas przede wszystkim szkola malego i klub plywacki starszego (nie chce nawet slyszec ze moglby zmienic barwy a jezdzi na zawody od 3 lat i naprawde dobrze mu idzie...)
Maz prawdopodobnie moglby pracowac dla tej samej firmy, z tym ze musielibysmy mieszkac w, lub bardzo blisko duzego miasta zeby nie widywac go tylko w weekendy...
Czy jest miasto w UK gdzie:
mozna kupic 3bed house w porzadnej dzielnicy do 200k
sa miejsca w dobrych szkolach
jest dobry klub plywacki
snieg i deszcz nie padaja przez 12 miesiecy
jest blisko do morza...
lotnisko jakies by sie przydalo, najlepiej z lotami do gdanska...
ludzie sa otwarci i usmiechnieci i nie palaja szczegolna niechecia do Polakow?
????
Sie rozmarzylam...:-)
ach co tu robic co tu robic...