paola_k2
23.02.14, 13:07
Dwa miesiace temu nasz kot wyszedl i nie wrocil. Stalo sie to przed swietami. To do niego zupelnie niepodobne bo zawsze wracal, najwyzej po kilku godzinach. Mial chipa, obroze z tagiem i byl wykastrowany. Rozwiesilismy ogloszenia, szukalismy, pytalismy. Maz chodzil calymi wieczorami po osiedlu... Jako, ze byl ubezpieczony Animalsearch wydrukowalo dla nas plakaty i ulotki. Zadnego odzewu, zadnego, nawet jednego telefonu. Nie mam na to dowodow, ale moze zostal skradziony.
Teraz wzielismy ze schroniska roczna kotke. Jest sliczna, kochana i powoli sie u nas zadomawia. Rowniez ma chipa i jest wysterylizowana. Po smutnym doswiadczeniu z naszym kotem (choc ciagle mam nadzieje, ze jakims cudem wroci do domu) zastanawiam sie co zrobic. Kotka na razie jest domowa i o wychodzeniu nie ma oczywiscie mowy. Ale wiem jak latem wyglada u nas w domu. Dzieci siedza w ogrodku, biagaja, kreca sie. Nie zawsze zamykaja drzwi.
Myslicie, ze jest szansa nauczyc ja wychodzic tylko na smyczy do ogrodka?