celine26
26.03.14, 10:39
Witam Was moje Drogie.Martwie sie bardzo.Moja mała od niemowlaka miała dużo woskowiny w uszach.Często przytykały się te jej uszka i płakała(już potrafiła powiedzieć 'uszko się zatkało)Zwykle kropelki albo trochę wody przy kąpieli pomagało na jakiś czas.Od grudnia zaczęła pytać i pytać'co?,Co?Co powiedziałas?'Czasem siedzę dość blisko a ona po 3 razy pyta co? i co?Nie narzeka jednak na zatkane uszka.Jak poszłam do GP powiedział ze ma pełne uszy wosku żeby wkraplać oliwę z oliwek.Wkraplamy i wkraplamy od 2 tygodni.Nie widać żadnej różnicy.W polsce laryngolog wydłubywał jej delikatnie ten wosk jak ją braliśmy.Co więcej mogę zrobic?