24kamusia
09.02.15, 13:06
Pisze tutaj bo juz sama nie wiem co robic, trzy tygodnie temu corka wrocila ze szkoly z niewielkimi krostkami na dloniach i udach, po uplywie doby doszla do tego goraczka, bardzo wysoka do 40stopni, wizyta w szpitalu - diagnoza alergia, wysypka mija temperatura nie, wizyta u GP - infekcja grdla - antybiotyk, erytromycyna, goraczka nie mija, ponownie wizyta w szpitalu, w badaniach proteiny w moczu i podniesiony czynnik zapalny we krwi, zalecenie ponownych badan u GP, Wracamy do przychodni po dwoch dniach i mamy zalecenie utrzymywac antybiotyk , Goraczka wciaz jest, wizyta w szpitalu - zmiana antybiotyku. Nic sie nie zmienia wiec ponownie idziemy do GP- kazde odstawic antybiot bo i tak nie pomaga i wrocic za tydzien,
Nie wytrzymuje wzywam karetke bo dziecko wciaz ma 40 stopni goraczki. Oczywiscie wszyscy z odwiedzanych przez nas lekarzy zalecaja paracetamol na zmaine z ibuprofenem
Od ponad tygodnia corka lezy w szpitalu dostaje na przemian paracetamol i ibuprofen po ktorym temperatura spada do 37.8- 38,6 . nie wiem gdzie pojsc i kogo prosic o pomoc, corka nie wytrzymuje tego psychicznie, ciagle placze twierdzac ze chce do domu bo tu i tak nikt jej nie pomaga, jest z nia maz bo mamy niemowlaka w domu karmionego piersia wiec ja jestem tylko w ciagu dnia, mezowi powoli konczy sie urlop, corka nadla ma goraczke a oni wciaz zalecaja paracetamol.
Co robic???