niyaa 25.01.26, 21:46 Zakładam ten wątek żeby temat spotkania nie zginął. Kto za? I kiedy? Każdy da radę do Londynu dojechać ? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
glasscraft Re: Spotkanie 26.01.26, 13:59 Kocham was kumy miloscia wielka, ale na Londyn mam alergie :-P Odpowiedz Link
niyaa Re: Spotkanie 26.01.26, 17:02 Weź histaminę 🤣 ja mam klaustrofobię i lecę z zamkniętymi oczami 🤣 a dokładniej jak tylko wejdę do samolotu od razu siadam i zakładam opaskę na oczy, nie rozglądam się itd . Toaletę załatwiam przed wejście na pokład . Opaskę ściągam po wylądowaniu jak już ludzie wychodzą 🤣 bo jakbym miała atak paniki to drzwi już otwarte 😂 Odpowiedz Link
wiwi1 Re: Spotkanie 26.01.26, 17:22 i dziala Ci ta opaska na oczach? kurcze, ja mam silna klaustfofobie, nie lecialam samolotem jakies 15 lat, metrem tez nie jezdze Odpowiedz Link
niyaa Re: Spotkanie 26.01.26, 21:32 Ja nie byłam w stanie zrobić mri przez 10 lat. Jak pod koniec 2024 zaczęłam morsowac a jest to trudne psychicznie to oprócz czapki , odkryłam że zamknięte oczy i medytacja na słuchawkach prowadzona - pomaga się zrelaksować i odwrócić myśli, skupić na oddychaniu itd . Później ćwiczyłam bez medytacji tylko z opaską na oczach tak że jak otworzę oczy bo wiadomo że otworzę to nadal nic nie widzę. I tak krok po kroku w 2025 zrobiłam te mri a trwało pół godziny - fakt musiałam się rozebrać do majtek i stanika żeby było mi zimo. Tak samo robię teraz w samolocie. Jak leciałam na te 4 dni do Londynu- strasznie się bałam że będę miała atak paniki jak zobaczę że jestem zamknięta w samolocie itd ale … skupiłam się - weszłam , walizka do góry, zapięłam się bez rozglądania , opaska na oczy , trochę pospałam trochę posiedziałam w ciemności i doleciałam - wróciłam spokojniejsza że dałam już radę . Teraz jadę już spokojna. Bez opaski na oczy nie weszłabym do samolotu. W windzie zaś nauczyłam się wchodzę i patrzę na buty- nie rozglądam się tylko skupiam na butach. Jak jadą jacyś ludzie to puszczam i czekam na następną windę. Ale drugi raz w ciągu miesiączkach do Londynu także działa Odpowiedz Link
niyaa Re: Spotkanie 26.01.26, 21:33 Tzn w samolocie nie rozbieram się do majtek i stanika ale ubieram się żeby było mi zimno Odpowiedz Link
niyaa Re: Spotkanie 26.01.26, 21:35 Klaustrofobia /ataki paniki/ depresja … ja mam jeszcze PMDD to wszystko bardzo wpływa na jakość życia więc jeśli gdzieś mogę sobie pomóc to próbuje . Małymi krokami - zawsze coś … z lataniem na krótki odcinek poszło ok Odpowiedz Link
wiwi1 Re: Spotkanie 26.01.26, 22:18 a po Londynie metrem jezdzilas? Ja do winy nie wsiade nie ma szans. A juz na pewno bardziej balabym sie byc sama w windzie. Kiedy odkrylas, ze zimno ci pomaga, jak zaczelas morsowac? Podziwiam naprawde, ze jestes w stanie przelamywac swoje fobie, ja nie jestem jeszcze na tym etapie a tez mam do kompletu pare innych rzeczy. Odpowiedz Link
niyaa Re: Spotkanie 26.01.26, 22:29 Jeździłam metrem po Londynie ale gapiąc się na buty😂 jak absurdalnie to nie brzmi poprostu skupiam się na butach nie rozmawiam, nie rozglądam się , bo jakbym zaczęła się rozglądać oglądać to atak paniki murowany- ale ja nie twierdzę to tak każdemu pójdzie - mi to zajęło dużo pracy i czasu bo to ograniczenia które utrudniają życie które i tak radosne nie jest… no i ubieram się tak żeby było mi zimniej niż cieplej - lub żebym mogła coś ściągnąć żeby sieschlodzic bo to taki trik dla mojego mózgu myślę . Jakby zrobiło mi się ciepło zrobiłabym się niespokojna a to już dalej byłabym pozamiatana w moment Odpowiedz Link
wiwi1 Re: Spotkanie 26.01.26, 22:46 tak, to niesamowicie utrudnia zycie. Jest mapa underground z zaznaczonymi miejscami gdzie pociagi przebiegaja pod ziemia, w tunelach i gdzie nad ziemia content.tfl.gov.uk/tube-map-with-tunnels.pdf Ale nie wyglada, zebys potrzebowala takiej mapy, bo sobie radzisz, zazdroszcze i podziwiam. Zgadzam sie, ze kazdy musi sobie znalezc co na niego dziala, ja mojego sposobu jeszcze szukam Odpowiedz Link
niyaa Re: Spotkanie 26.01.26, 22:35 Jak zaczęłam morsowac to odkryłam że jestem w stanie zakryć oczy i się wyłączyć . Morsowanie nie jest łatwe psychicznie . Musisz pokonać wiele barier . Ma dużo plusów , poprawia jakość spania i samopoczucie trochę też .Musisz się skupić żeby zostać w wodzie, a ja niebliźnie zimne wody- w życiu bym z prysznica no nie polała na siebie zimnej wody-wrzątek szybciej 😂 tak samo nie jestem w stanie morsowac na otwartej przestrzeni… i tak krok po kroku … po mału Odpowiedz Link
wiwi1 Re: Spotkanie 26.01.26, 22:54 fajnie, ze Ci sie udaje pokonywac leki. ja tez nie lubie zimnej wody, zawsze prysznic wole za goracy niz zbyt zimny. No nic, moze kiedys mi sie uda Odpowiedz Link
niyaa Re: Spotkanie 27.01.26, 09:05 Trzymam kciuki żebyś znalazła coś dla siebie! Próbuj, nie poddawaj się ze tak musi już być- „z tarczą lub na tarczy” pamiętaj 😉 Odpowiedz Link
ilonka45 Re: Spotkanie 27.01.26, 13:36 „fakt musiałam się rozebrać do majtek i stanika żeby było mi zimo. Tak samo robię teraz w samolocie” 😀Jak prosto z samolotu na spotkanie przyjdziesz to może przynajmniej płaszcz załóż 😀 Odpowiedz Link
niyaa Re: Spotkanie 27.01.26, 15:24 Dlatego później dodałam po tym jak już wysłałam : „Tzn w samolocie nie rozbieram się do majtek i stanika ale ubieram się żeby było mi zimno” Czasy świetności dawno za mną 😂 nie czuję się aż tak wyzwolona 🤣żeby ludziom psuć widoki 😂 Odpowiedz Link
ilonka45 Re: Spotkanie 27.01.26, 13:38 Działa, działa im częściej latasz tym łatwiej 😀 Odpowiedz Link
wiwi1 Re: Spotkanie 26.01.26, 14:40 Ja bardzo chetnie, niestety nie mam za duzej elastycznosci, ale jak juz bedzie jakis termin sie klarowal to sie postaram. Glasscraft, byloby super Cie zobaczyc. Ja tez za Londynem nie przepadam, moze dasz sie jakos przekonac?😊 Odpowiedz Link
ilonka45 Re: Spotkanie 26.01.26, 14:45 Ja się piszę, 9- 5 na Canary Wharf jestem Pon-piątek a w weekendy flexible Odpowiedz Link
andgie Re: Spotkanie 26.01.26, 18:54 Ja bardzo chetnie, ale bedzie mi trudno dojechac z Yorkshire. Ale czekam na propozycje. Odpowiedz Link
ilonka45 Re: Spotkanie 29.01.26, 10:44 Niyaa, kiedy będziesz w Londynie? 7 Luty sobota pasuje? Możecie podać jakieś prowizoryczne daty? Odpowiedz Link
niyaa Re: Spotkanie 30.01.26, 19:16 Właśnie jestem , jeszcze nie wiem czy w lutym przylecę , a ten festival kawy jest w maju , w lutym to Tokyo night. Jak tylko będę wiedziała coś to dam znać a jak zaplanujemy coś z wyprzedzeniem to się dostosuję Odpowiedz Link
niyaa Re: Spotkanie 01.02.26, 13:18 Wróciłam w nocy. Było super ! Niemoge się doczekać kiedy pojadę znowu 😂 Odpowiedz Link
aniawraca Re: Spotkanie 03.02.26, 10:27 Opowiadaj! Co tym razem widzialas, gdzie bylas? Odpowiedz Link
niyaa Re: Spotkanie 03.02.26, 10:48 From Hogwarts to Hawkins 😉 -Warner Bros Studio( bardzo fajne zwłaszcza że mój syn jest fanem Harrego i wie absolutnie wszystko , wszystkie książki przeczytał kilkakrotnie i widział wszystkie filmy) -Lightroom( fajny koncept , szkoda że mają tylko dinozaury i kosmos bo fajnie by się oglądało tam seanse kinowe) -Paradox Museum (fajne ale VIP package to pomyłka, mogłam kupić normalny bilet) -Stranger Things at Phoenix Theatre (świetny! Tylko 3 godz w duchocie okrutniej, mogliby skrócić do 2 godzin i też by było extra) -Tower of London & Tower Bridge. Taki klasyk 😉 Ogólnie było super , moje klaustrofobiczne fobie i triki wymagają dopracowania 🤣 jednak😉 bo gapiąc się na buty , zobaczyłam mysz w metrze 🤣 dobry Boże - nie wiem co gorsze -klaustrofobia czy obrzydzenie na gryzonie , które powoduje że drapie się po całym ciele jak opętana 🤣 Na szczęście w Londynie chyba żadne szaleństwa nie robią na ludziach wrażenia mimo ze pt po 23 - tłum ludzi i ja drapiaca się starając się nie rozglądać bo wiem że atak paniki murowany 🤣 Ogólnie dużo zobaczyliśmy, wykorzystaliśmy czas na Maxa , mój 10latek szczęśliwy- deklaruje miłość do Londynu równie wielka jak moja🤣 Ogarnął już kilka linii metra “wee Londoner” 🤣 Odpowiedz Link
niyaa Re: Spotkanie 03.02.26, 10:52 Okolica King’s Cross/Angel- bardzo mi się podoba (mieliśmy tam hotel tym razem) Odpowiedz Link
niyaa Re: Spotkanie 03.02.26, 10:57 Zeit für Brot - niemiecka piekarnia-świetne wypieki ale kawa … wyborna - bardzo dawno nie piłam tak dobrego cappuccino! Słowo! I nie chodzi mi że spragniona byłam tylko smak- wyborny! Odpowiedz Link
aniawraca Re: Spotkanie 03.02.26, 11:23 Bylas nad kanalem przy King's Cross? Widzialas ksiegarnie na barce? Word on the Water bodajze. Tam tez jest open air cinema, w lecie super popularne. Odpowiedz Link
niyaa Re: Spotkanie 03.02.26, 11:35 Barki nie widziałam , ale kupiłam buty i spodnie 🤣. Bo te które wzięłam , wydawały się wygodne tyle że na Belfast nie Londyn 🤣 drugiego dnia rano - po wyjściu z Lightroom powędrowałam do pobliskiego sklepu po buty Columbia i spodnie z Uniqlo żeby było smart casual 😉 Odpowiedz Link
aniawraca Re: Spotkanie 03.02.26, 15:18 Tam jest niedaleko, zwlaszcza od Angel, teatr Sadler's Wells, moze nie dla 10 latka ale dla Ciebie, tam maja czesto eksperymentalne przedstawienia taneczne, roznych nowatorskich awangardowych grup tanecznych z roznych stron swiata. Warto sprawdzic repertuar na ewentualne kolejne wycieczki ;) Odpowiedz Link
niyaa Re: Spotkanie 03.02.26, 16:37 A popatrzę, dziękuję 😂 jak na podróżniczkę jednej trasy 🤣 przystało😂 Odpowiedz Link
aniawraca Re: Spotkanie 04.02.26, 12:57 Sprobuj moze nastepnym razem zatrzymac sie na poludnie od rzeki? Mamy tu Wimbledon, muzeum kortow, mamy Croydon Airport museum 😂, pierwsze komercyjne lotnisko w UK, zanim Heathrow wkroczylo do akcji po WWII, mamy Chartwell, rezydencje Churchilla, piekne miejsce, mamy, hmm, co my tu jeszcze mamy, Chislehurst Caves, dom Darwina. Ja jestem lokalna patriotka Crystal Palace, gdzie ludzie przyjezdzaja obejrzec Crystal Palace dinosaurs, ale akurat teraz park jest w totalnej rozbiorce, i dinozaury sa zakryte takimi bialymi plachtami, jakby sie zapomnialy rozebrac po Halloween, wiec nothing to see here przez nastepne kilka miesiecy, ale zjezdzaja sie do nas nie tylko 5 latki ('are these real dinosaurs, mummy?') ale tez paleontolodzy, bo te dinozaury maja ponad sto lat, i sa zbudowane na podstawie owczesnego zrozumienia anatomii dinozaurow, no i to ponoc jest dla entuzjastow tematu fascynujace wielce. Co my tu jeszcze mamy w poludniowym Londynie. Mamy Brixton, Electric Avenue, i ogolnie miejsca gdzie mieszkal, i wystepowal David Bowie, mamy Tooting High Road z kilkoma super smacznymi restauracjami pakistanskimi i afganskimi, ostatnio nasz kolega ze Szkocji, smakosz i w ogole snob kulinarny stwierdzil, ze kolacja na jaka zabralismy go do Watan restaurant na Tootingu to bylo jedno z najlepszych doswiadczen kulinarnych ostatniej dekady. Mamy 2 lido, to bardziej w lecie pewnie ma sense, Tooting Bec lido, i Brockwell lido. Mamy Dulwich Picture Gallery, ktora jest tzw. polonikiem, co prawda piatej wody po kisielu, ale zawsze, kolekcja byla zlecona tuz przed zaborami przez krola SA Poniatowskiego, no ale potem byly zabory i kolekcja do Polski nie trafila. A jako juz zupelnie ciekawostka dla amatorow, to jakies 200 yardow od mojego domu jest miejsce gdzie Pickles znalazl skradziony Puchar Swiata, zdobyty przez Anglie w 1966 🤣. Jest w tym miejscu slupek wstawiony. Odpowiedz Link
niyaa Re: Spotkanie 04.02.26, 13:52 Strasznie dużo notatek 😂 chyba zacznę tworzyć zakładki 😂 Odpowiedz Link
niyaa Re: Spotkanie 04.02.26, 13:57 Pakistańsko/Afganskie smaki to raczej nie moje… lubię china town😂 Byliśmy na Edgware gdzie poczułam się wyjątkowo obco 😂 shawarma jest lepsza w Belfaście niż w libańskiej restauracji 😂 Odpowiedz Link
aniawraca Re: Spotkanie 04.02.26, 14:40 Te libanskie na Edgware Road sa ok, ale lepsze libanskie sa na przedmiesciach. Na Edgware Road tylko niektore maja wystroj ciekawy, mozna zapomniec w jakim sie jest kraju. Odpowiedz Link
niyaa Re: Spotkanie 04.02.26, 16:47 Edgware wogole wyglada bardzo obco… zwłaszcza jak sie nie zna arabskiego, bo arabskie szyldy przebijają angielskie. I mimo że China town też ma klimat to jest to bardziej otwarty… nie jestem fanką Edgware - i gdyby nie boyfriend Muslim myślę że wogole bym tam nie zawitała… Odpowiedz Link
niyaa Re: Spotkanie 04.02.26, 17:05 A ponieważ on łazi ze mną wszędzie gdzie ja sobie wymarzę to i ja czasem idę tam gdzie mu się zamarzy zjeść czy palić shishe… Odpowiedz Link
aniawraca Re: Spotkanie 04.02.26, 18:57 Jak na Edgware Road czujesz sie obco, to lepiej nie jedz na Whitechapel albo na Southall ;) A juz najbardziej jak w Indiach czy okolicach czuje sie na Upton Park. Odpowiedz Link
niyaa Re: Spotkanie 04.02.26, 21:41 Do Indii mi dalej niż na Edgware. Jedzenie też nie moje smaki😂 w rankingu jedzenia to najgorsze jakie jadłam to Nigeryjskie- nigdy więcej. Oczywiście traktuję tą rozmowę luźno bo rozumiem oczywiście że Londyn to multi kultura tyle że ze wszystkich smaków to lubię azjatyckie- sushi, ramen etc i polskie smaki lubię, tapas, arabskie desery- baklava, halva a i lody z Chin Chin były też pyszne … i to może nawet nie tyle czuję się obco na Edgware co nie podoba mi się islamizacja europy i obnoszenie się ze swoją religią. Odpowiedz Link
aniawraca Re: Spotkanie 04.02.26, 22:09 Jak Ci sie nie podoba islamizacja Europy to nie radze przyjezdzac do Londynu pare dni po 15 marca, bo bedzie Eid, i wtedy w wielu parkach mogloby Ci sie naprawde nie podobac. Nie wiem czy mi wyjdzie wrzucenie, ale tak bylo w Lewisham park w zeszlym roku. Ja uwielbiam libanskie jedzenie, ale tak jak pisalam, raczej nie na Edgware Road. Tureckie i greckie lubie najbardziej, w Londynie na brak nie moge narzekac. Za chinskim, tajskim, japonskim nie przepadam, nie lubie tez pizzy i makaronow, Indian moze byc, tylko nie za ostre. Steak housy lubie, i znowu, w Londynie jest do wyboru mnostwo. Odpowiedz Link
niyaa Re: Spotkanie 04.02.26, 22:25 Zdaje sobie sprawę 😂 Pizzę i makarony lubie poza bolognese- ale na jedzenie najchętniej jednak china town. Odpowiedz Link
aniawraca Re: Spotkanie 04.02.26, 22:53 To na lunch raczej sie nie umowimy. Dla mnie Chinatown jest ogromnie przeturystyczniona, obsluga niemila, ale to podobno czesc 'atrakcji', tak ma byc. Im nieprzyjemniejszy kelner tym bardziej autentyczne experience. Nie, dziekuje. Juz wole jakies panini w kawiarni w pobliskim Foyles, tam chociaz czesto jakas live music I ladne ciosane stoly. Odpowiedz Link
niyaa Re: Spotkanie 05.02.26, 00:47 Być może dlatego że byłam dopiero dwa razy- nie spotkałam się z niemiłą obsługą- jeszcze? . Wprost przeciwnie, mimo że mieli urwanie głowy i kolejkę na zewnątrz czekająca na stolik to obsługa była fantastyczna. Odpowiedz Link
niyaa Re: Spotkanie 05.02.26, 00:52 Byliśmy w Funky Noodles ostatnio a wcześniej nie pamiętam nazwy Odpowiedz Link
aniawraca Re: Spotkanie 05.02.26, 13:16 Nieuprzejmi kelnerzy to czesc legendy i folkloru londynskiego Chinatown. Wygugluj sobie Wong Kei. Tam ludzie chodzili specjalnie po to zeby doswiadczyc legendarnie nieprzyjemnego traktowania przez obsluge. Tez tam bylam wieki temu, tez z tego powodu. To byla restauracja na 4 czy 5 pieter. Odpowiedz Link
niyaa Re: Spotkanie 05.02.26, 17:51 To jacyś fetyszyści 🤣 którzy lubią być zdominowani po taniości 🤣 Odpowiedz Link
steph13 Re: Spotkanie 05.02.26, 19:29 Niyaa, gdybyś pragnęła doświadczyć powolnej, zobojętniałej lub wręcz wrogiej obsługi w knajpie i za to płacić to polecam patriotycznie Lowiczanke w POSKu. Sympatycznie jak niegdyś unrzeznika w PRLu. Atmosfera równie przyjazna. Najlepiej wpaść po drodze do pubu na drinka lub trzy aby system nerwowy przygotować. Odpowiedz Link
niyaa Re: Spotkanie 05.02.26, 20:16 Po 3 drinkach to ja bym już się tylko nadawała ale do spania i kaca dnia następnego 🤣 Paradoksalnie wciąż nie widziałam polskiego sklepu w Londynie, mijaliśmy tylko jeden gdzieś na obrzeżach po drodze do warner bros studio - polskiego języka też nie słyszałam a aparat miałam w uchu cały czas , nie ze głucha 🤣 Odpowiedz Link
aniawraca Re: Spotkanie 06.02.26, 12:28 Polskich sklepow jest nadal duzo, chociaz fakt ze sporo zniknelo w ostatnich latach. Siec delikatesow Mleczko trzyma sie dobrze z tego co widze czasami na autobusach, reklamuja sie po polsku z tylu double deckerow. Polskie restauracje to raczej na zachodzie Londynu, bo Ealing zdaje sie nadal jest bardzo polski, ale to ode mnie tak daleko, ze wiem o nim tyle co o Newcastle, czyli prawie nic. W South Kensington nadal wytrwale funkcjonuje Daquise, ale w tym roku to juz ponoc na pewno na sto procent tym razem, beda eksmitowani przez plany TfL. Ciekawe miejsce, przechodzilo rozne pomysly na siebie, przez jakis czas interesowala sie nim Magda Gessler. W South Kensington jest tez niemniej slynne Ognisko Polskie tak mniej wiecej na przeciwko Imperial College i Science Museum. Na dole bar kawiarnia restauracja, na gorze Instytut Sikorskiego, i cos tam jeszcze. Bardzo pretensjonalne miejsce, duch Andersa i jego followersow w trzecim (czwartym?) pokoleniu, jak rowniez kult za zycia the Duke of Kent. Sciany ozdabiaja pastelowe obrazy na jedno kopyto legendarnej artystki polskiej diaspory Barbary Kaczmarowskiej-Hamilton. Jakbys byla w muzeach South Ken, to warto wstapic na chwile, poczuc atmosfere swiata ktorego juz nie ma. Odpowiedz Link
niyaa Re: Spotkanie 06.02.26, 20:26 Czyli skanseny są tylko nie zauważyłam zachłyśnięta miastem , prawdziwa stolica 🙃 Odpowiedz Link
aniawraca Re: Spotkanie 10.02.26, 10:48 Skanseny sa zywe i maja sie dobrze. Sa wspierane przez kolejne pokolenia. Maja swoje obrzedy, rytualy i sezonowe zgromadzenia, wsrod ktorych najdostojniejszym jest coroczny bal polski. Odpowiedz Link
niyaa Re: Spotkanie 14.02.26, 10:24 My tutaj też mamy prężnie działającą społeczność z niezliczonymi PL organizacjami. Jakież mój syn tańczy w zespole krakowiaki i takie tam - w tym roku obleciałam wszystkie imprezy polonijne , odzyskanie niepodległości celebrowałam jak nigdy w życiu 😂 ale ogólnie bardzo pozytywnie- fajni ludzie akurat sie trafili Odpowiedz Link
dwaguziki Re: Spotkanie 06.02.26, 11:19 steph13 napisała: > Niyaa, gdybyś pragnęła doświadczyć powolnej, zobojętniałej lub wręcz wrogiej ob > sługi w knajpie i za to płacić to polecam patriotycznie Lowiczanke w POSKu. Sy > mpatycznie jak niegdyś unrzeznika w PRLu. Atmosfera równie przyjazna. Najlepiej > wpaść po drodze do pubu na drinka lub trzy aby system nerwowy przygotować. Ale kawiarnia Maja na dole jest calkiem przyjemna. Dobre ciasta maja. Odpowiedz Link
aniawraca Re: Spotkanie 03.02.26, 11:21 No to kochana, moze jednak pomysl nad przeprowadzka? Wiem, ze kij w mrowisko, ale jak 10 latek zakochany, Ty zakochana, 10 lat to moze akurat dobry moment na przeprowadzke, zaczalby secondary school w Londynie? No bo na przyjazdy co miesiac to stracicie odpowiednik cen wynajmu 🤣 Odpowiedz Link
niyaa Re: Spotkanie 03.02.26, 11:46 Tak tylko ten 10latek ma SEN i trochę tu pies pogrzebany jest też , bo Londyn chociażby z powodu ludności mieszkającej- będzie przepełniony i trudno będzie się wbić - o ile wogole- w podobna edukacje która ma tutaj. Chłopak jest wysoko funkcjonujący ale potrzebuje mala grupę i dozór dorosłego, bo jest potężnie pewny siebie … Druga sprawa - mam 3,5 letniego rotwailera- pies cudowny, nauczony wychodzenia i szkolony ale okolice gdzie chciałabym mieszkać - zone 1&2 ewentualnie 3 - nie jawią się jako przyjazne dużemu psu… Przemyślałam zaś jakbym się chciała przebranżowić na Londyn bo realnie rzecz biorąc musiałabym się przebranżowić lub podnieść kwalifikacje w aktualnej branży żeby iść na etat bo freelancer widzę ciężko i mam czas teraz żeby się do tego przygotować. Ale jeśli wolą nieba bóg ześle mi okazję 🤣 nie powiem nie 🤣 wola nieba z nią się zawsze zgadzać trzeba ! Odpowiedz Link